Wysłany: 01-06-2010, 13:53 "Stenogramy z Tu-154 zostaną ujawnione w ciągu kilku go
"Stenogramy z Tu-154 zostaną ujawnione w ciągu kilku godzin"
Rzecznik rządu tłumaczył, że zapisy z czarnych skrzynek są wiernymi kopiami i zapisami przegranymi z oryginałów w obecności polskich przedstawicieli. Jerzy Miller przywiózł z Moskwy także wierny stenogram, czyli zapis z tego, co udało się odczytać.
- Rano premier Donald Tusk skonsultował się w tej sprawie (opublikowania stenogramów - red.) z Andrzejem Seremetem. Po zakończeniu Rady, zapisy w ciągu kilku godzin zostaną upublicznione. Stenogramy zawierają wierny przekaz tego, co działo się w kabinie pilotów, czyli ich rozmowy, rozmowy z więżą kontroli lotów czy rozmowa z załogą Jaka, który lądował wcześniej w Smoleńsku. W pierwszym rzędzie zostanie upubliczniony zapis stenograficzny, czyli zapis rozmów. Przygotowanie zapisu dźwiękowego, jego "odszumianie" i "czyszczenie", potrwa ponad tydzień - mówił Paweł Graś.
Rzecznik dodał, że upubliczniona będzie całość stenogramów. - Ponieważ każde zaczernienie tekstu wpływałoby na falę spekulacji, więc dla dobra sprawy zostanie opublikowana całość - powiedział Graś. - Wiemy, że może to być trudna sytuacja, zwłaszcza dla rodzin członków załogi, ale dobrem nadrzędnym jest tutaj jawność - dodał.
O upublicznieiu stenogramów nieoficjalnie informowały wcześniej "Fakty" TVN.
W sprawie czarnych skrzynek zebrała się o 12 Rada Bezpieczeństwa Narodowego zwołana przez Bronisława Komorowskiego.
Szef MSWiA Jerzy Miller w poniedziałek wieczorem przywiózł z Moskwy kopie zawartości tzw. czarnych skrzynek prezydenckiego samolotu, który 10 kwietnia rozbił się pod Smoleńskiem, a także stenogramy z rozmów pilotów. Po przylocie do Polski powiedział dziennikarzom, że przywieziona nagrana wersja elektroniczna "wymaga obróbki, ponieważ jest to surowy zapis, czyli bardzo dużo szumów".
Premier Donald Tusk zadeklarował w poniedziałek, że chciałby, aby decyzja o zakresie w jakim zostanie udostępniony zapis z czarnych skrzynek zapadała przy udziale "innych polityków". Wymienił członków RBN: Bronisława Komorowskiego, Jarosława Kaczyńskiego, Waldemara Pawlaka i Grzegorza Napieralskiego. Premier mówił również, że upublicznienie zawartości czarnych skrzynek może nastąpić w kilkadziesiąt godzin po spotkaniu Rady.
We wtorek rano w Sejmie szef SLD i członek RBN Grzegorz Napieralski powiedział dziennikarzom, że zapis czarnych skrzynek powinien być albo powszechnie dostępny dla wszystkich, albo tylko dla prokuratury. - Moim zdaniem albo wiedzą o tym wszyscy, albo nie wie nikt, tylko prokurator - powiedział Napieralski, pytany czy politycy powinni decydować o upublicznieniu czarnych skrzynek.
Jednocześnie Napieralski zaznaczył, że zapis czarnych skrzynek jest bardzo specjalistyczny. - Pytanie, czy politycy, którzy nie mają specjalnego doświadczenia i wyszkolenia, mogą prawidłowo odczytać zapisy rozmowy pilota z wieżą - dodał. Wyraził obawę, że uczestnicy posiedzenia Rady mogą nie wiedzieć, czy przedstawiana im informacja jest "prawdziwa, czy też błędna".
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-06-2010, 19:03
Załoga szła przez kolejne punkty z karty, a Błasik najwyraźniej tłumaczył komuś spoza załogi kto był w kabinie (temu Kazanie z MSZ?) co oznaczają wyczytywane przez załogę czynności. Tak bym to interpretował.
_________________ Jedźmy. Życie stygnie.
Ostatnio zmieniony przez Catch22 01-06-2010, 19:04, w całości zmieniany 1 raz
Łuczak, w TVN24 zasugerował, że chodziła plotka, że Błasik chciał uzyskać licencję do latania na Jaku 40, tak, żeby "uciec" gdzieś do Stanów dzięki tej licencji. Uważa również, że to o nim właśnie rozmawiali piloci na początku, i dlatego też siedział prawie cały czas w kabinie.
Patrzcie co znalazłem... nie wiem czy się śmiać czy płakać...
Cytat:
Stenogramy są okrojone czyli sfałszowane na bank. Chodzi o to, by Putin mógł w odpowiednim momencie wyskoczyć z kolejną fałszywką, że nagle "odczytano ciekawe fragmenty". Oczywiście tuż przed wyborami, aby pomóc prorosyjskiej PO, bo (jak mawiał Klasyk) "ciemny lud wszystko kupi". Oczywiście chodzi o ciemny lud odmóżdżony przez reżimową propagandę.
Ale ludzie mądrzy nie dadzą się ogłupić oficjalnym massmediom i będą szukać dostępu do PRAWDZIWYCH informacji.
I będa zadawać niewygodne dla Rosji i jej polskich sługusów pytania...
Ale nawet z tej wersji da się wyciągnąć proste wnioski: wszystko szło normalnie, zniżali się by sprawdzić widoczność.
Musieli mieć sfałszowaną informację na wysokościomierzu, do tego meaconing zakłócał sygnał GPS. Sądzili że są o wiele wyżej niż byli w rzeczywistości.
Pomógł: 5 razy Wiek: 33 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 359 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 02-06-2010, 11:38
Ale przecież to norma. Gdyby nie ujawnili stenogramów znaczyłoby że coś ukrywają. Jak ujawnili znaczy że zdarzyli już ukryć. NIgdy nie zadowolisz wszystkich.
PS. Tylko sie nie śmiać ;P tak sobie fantazjuje oczywiscie, ale wydaje mi się że gdyby w kabinie był Kaczyński i kazał lądować, to i tak tego by nie ujawnili. Dla dobra wizerunku Ś.P. prezydenta
Wiek: 31 Dołączył: 20 Mar 2006 Posty: 62 Skąd: Kraków
Wysłany: 02-06-2010, 12:06
A nawet jeżeli ujawnionoby stenogramy z 100% tekstów to i tak znajdzie się palant który stwierdzi, że Ś.P Pan X nie krzyknął po staropolsku 'łooo kuuuurwaaaaa' tylko wzywał imię panienki przenajświętszej...
Na marginesie - jeżeli 90% dziennikarzy notorycznie myli widoczność z widzialnością to tym bardziej prosty lud gówno zrozumie z lotniczego bełkotu. Czytanie stenogramu powinno się odbywać przy zgraniu z wskazaniami przyrządów pokładowych. Bo ja np. chcę wiedzieć czy pilot pociągnął wolant jak TAWS piszczał i był sygnał 'odchodzimy' ...
Foka - przecież piszę, że mnie to nie zdziwiło. Ale fakt faktem, że co poniektórym zmieni to pogląd o wyjątkowości i wybitności pilotów made-in-Poland. Co do '87 - raczej wykluczyłbym poprawę stenogramów. Ustrój ustrojem ale IATA swoją drogą. Tak jak piszemy - wtedy mieli bardzo dużo czasu.
Cóż, uważam że byli zaskoczeni raczej widokiem konarów drzew które szarpały im kadłub. Z stąd być może staropolskie słowo się pojawiło w terminologii.
Swoją drogą, miałem okazję studiować instrukcję użytkowania w locie samolotu Socata w której zawarta była instrukcja użytkowania TAWS-a. Jak dla mnie przeraźliwe jest nadawanie sygnału przez to urządzenie ostrzeżenia typu Terrain! by po chwili Pull UP i tak w kółko. Jeździ po psychice, tak więc dziwi mnie jedynie informacja jaką uzyskano jeszcze w czasie lotu odnośnie mgły na lotnisku i ograniczenia widzialności do 400m.
To w sumie po cholerę ta komisja? Jak są stenogramy to przecież wszyscy nagle są ekspertami od katastrof lotniczych - dorzucić jeszcze parę zdjęć ofiar, a najlepiej kawałki silnika żeby sobie można było pomacać i wyciągnąć własne wnioski z mechanoskopii, taki konik, przecież przeciętny Polak jest ekspertem od wszystkiego.
Rozmowa w kokpicie wygląda jak każda inna rozmowa w każdym innym miejscu pracy w Polsce - jeżeli mielibyśmy prom kosmiczny, to d-ca też by tak gadał - dlatego u nas nie kręci się odcinków Discovery, bo wszystko jest na odpierdol i na patencie, na sztukę, kurde, po 10 latach mieszkania w tym kraju to już się sam czuje na siłach żeby Tupolewem wylądować, bo taką partyzantką cały ten kraj jest zbudowany.
"może się uda" - no i się tym razem nie udało, a 9 999 razy wcześniej się udało.
Polecam natomiast bieżący odsłuch Radia Maryja - tam dopiero leci fantastyka popularno-naukowa, nie wiem co trzeba brać żeby mieć takie loty, ale krak przy tym co Macierewicz zarzuca to witamina C.
Wiek: 26 Dołączył: 22 Lut 2009 Posty: 969 Skąd: Kraków
Wysłany: 02-06-2010, 20:50
Niesztety komisja powstanie, a potem raport podobny do raportu Komisji Warrena. Najgorsze jest to, że ktoś za to weźmie pieniądze. Macierewicz to lepiej niech sie nie odzywa już raz narobił bałaganu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum