Pomógł: 33 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2010 Skąd: Polska
Wysłany: 10-04-2010, 16:59
Cytat:
Samolot prezydencki Tu-154M, który rozbił się dzisiaj koło Smoleńska, miał wylatane 5004 godziny i wykonał 1823 lądowania - poinformował Aleksiej Gusiew, dyrektor zakładów lotniczych Awiakor w Samarze, gdzie w 2009 roku maszyna ta przeszła remont kapitalny.
- Dla samolotu tej klasy to niedużo - powiedział Gusiew, którego wypowiedź nadała telewizja Wiesti-24.
- Akt odbioru po remoncie kapitalnym został podpisany przez zleceniodawcę 21 grudnia 2009 roku. Po dwóch dniach, 23 grudnia, maszyna wyleciała do Warszawy, na miejsce stałego bazowania - przekazał.
- Po remoncie okres eksploatacji samolotu przedłużono do 25 lat i 6 miesięcy. Żadnych uwag wynikających z eksploatacji po tym nie było. Według stanu sprzed miesiąca, po remoncie maszyna wylatała 124 godziny i wykonała około 50 lądowań. Samolot latał normalnie, żadnych pretensji nie zgłaszano - podał szef samarskich zakładów lotniczych.
Gusiew poinformował również, że "piloci, którzy odbierali maszynę po remoncie kapitalnym, po wykonaniu lotów zapoznawczych, byli zadowoleni".
"Wykonaliśmy w pełnym zakresie remont kapitalny, zgodnie z dokumentacją głównego konstruktora dotyczącą takich remontów. Oprócz tego wykonaliśmy szerokie prace związane z modernizacją wnętrza samolotu. Wyremontowaliśmy także - w zakładach silnikowych - wszystkie silniki maszyny. Nie powinno być żadnych zastrzeżeń" - oznajmił.
Dyrektor zakładów lotniczych Awiakor w Samarze podał także, iż bieżącą obsługę samolotu wykonywała służba techniczna strony polskiej.
Tu jest rozmowa z Gusiewem i filmy z wnętrza. Nowa awionika i remont generalny zrobiły ze 101 jak się zdaje całkiem dobrą maszynę - niestety na brak ILS na lotnisku i mgłę nie poradziło.
Pomógł: 2 razy Wiek: 101 Dołączył: 10 Paź 2005 Posty: 243 Skąd: Polska
Wysłany: 10-04-2010, 18:31
Wypadałoby również wymienić załogę tego samolotu która odeszła na wieczną służbę.
kpt. pil. Arkadiusz Protasiuk
mjr Robert Karol Grzywa
por. Artur Ziętek
chorąży Andrzej Michalak
Natalia Januszko
Justyna Moniuszko
Barbara Maciejczyk.
Pomógł: 33 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2010 Skąd: Polska
Wysłany: 10-04-2010, 19:48
Cytat:
Jest potwierdzenie. Załoga lądowała wbrew poleceniom
Zapisy z rozmów z załogą samolotu, którym leciała polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele potwierdzają, że Tu-154 lądował na lotnisku w Smoleńsku wbrew zaleceniom kontrolera lotów - poinformował przedstawiciel rosyjskiej Prokuratury Generalnej Aleksandr Bastrykin podczas spotkania z premierem Władimirem Putinem.
Bastrykin dodał, że odnaleziono już wszystkie ciała ofiar katastrofy, a na miejscu ciągle pracuje 60 śledczych.
Wcześniej generał Aleksandr Aloszyn, że gdy załoga nie wykonała polecenia kontrolera lotów, kilkakrotnie nakazano jej skierowanie maszyny na lotnisko zapasowe. - Mimo to załoga wciąż obniżała lot, co, niestety, zakończyło się tragicznie - powiedział Aloszyn.
- Samolot Tu-154M z prezydentem Polski na pokładzie w odległości 50 km wszedł do strefy i przez szefa lotów został poinformowany o złych warunkach atmosferycznych w rejonie planowanego lądowania. Zarekomendowano mu, by udał się na lotnisko zapasowe. Załoga podjęła decyzję, że wykona podejście do lądowania, a później zdecyduje, czy lądować, czy też lecieć na lotnisko zapasowe - relacjonował Aloszyn. - Nie jest to sprzeczne z międzynarodową praktyką. Ostateczną decyzję o lądowaniu bądź udaniu się na lotnisko zapasowe podejmuje kapitan samolotu - dodał.
Pomógł: 3 razy Wiek: 41 Dołączył: 12 Lis 2007 Posty: 328 Skąd: Polska
Wysłany: 10-04-2010, 19:53
Zapalmy świeczkę{i][i][i][i][i].Straszna tragedia.Pomimo,że nie przepadałem za wieloma z nich,to jednak jest ogromny żal.Zginęli nasi Rodacy.Cześć Ich Pamięci.
Pomógł: 33 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2010 Skąd: Polska
Wysłany: 10-04-2010, 19:57
Panowie rozumiem Wasz żal, ale proszę też o w miarę merytoryczne pisanie w temacie... Oszczędźcie znicze i inne takie. Zapalcie prawdziwy...
Cytat:
Ekspert: Tu-154 to samolot z epoki kamienia
Tu-154M jest samolotem mało sterownym na niskich wysokościach - uważa austriacki ekspert ds. lotnictwa wojskowego Georg Mader. Według niego maszyna ta znajduje się wysoko na utworzonej przez UE "czarnej liście" niebezpiecznych samolotów.
Austriacki dziennikarz specjalistycznego pisma "Jane's Defense" powiedział w związku z katastrofą polskiego samolotu pod Smoleńskiem z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie, że "pilot najwidoczniej zaryzykował wszystko i wszystko stracił".
Według niego chociaż samolot, którym leciał prezydent RP, był zbudowany w 1990 roku to "ta seria Tupolewów ma ponad 30 lat". Rządowa maszyna była, co prawda, zmodernizowaną wersją Tu-154, jednak wciąż opartą na starych standardach z czasów sowieckich - twierdzi Mader.
Uważa on, że nawet gdyby zmniejszono wagę rządowego Tupolewa zrzucając paliwo, to na małej wysokości pilot wciąż mógł manewrować nim "jak kamieniem".
Według eksperta, który sam leciał podobnym samolotem, można go opisać jako pochodzący z "epoki kamienia". Przypomina on, że w ostatnich latach rozbiło się wiele Tupolewów, a te, które latają w liniach lotniczych, są w jeszcze gorszym stanie technicznym."Samolot tego typu nie zostałby dopuszczony do użycia w Austrii z powodów bezpieczeństwa" - uważa Mader. Nie sądzi by przyczyną katastrofy mógł być zły stan samolotu, czy usterka techniczna. Jego zdaniem w takich warunkach "nikt nie powinien lądować takim samolotem".
Rządowy Tu-154M w grudniu przeszedł przegląd generalny. Rosyjskie media sugerują, że przyczyną katastrofy mógł być błąd pilota. Według nich próbował on czterokrotnie lądować przy złej pogodzie.
Według niektórych źródeł w czasie katastrofy nad lotniskiem w Smoleńsku była mgła, wiał silny boczny wiatr, a smoleńskie lotnisko nie ma nowoczesnych urządzeń nawigacyjnych. Nic nie wskazuje też, że przyczyną katastrofy były usterki techniczne.
Według rosyjskiego ministra ds. sytuacji nadzwyczajnych Siergieja Szojgu samolot rozbił się podczas drugiego podejścia do lądowania. Powiedział on, że z analizy trajektorii lotu wynika, że samolot miał bardzo duże odchylenie od kursu, około 150 metrów od pasa startowego.
Wkrótce ma się zacząć analiza informacji zawartych w czarnych skrzynkach.
Pomógł: 3 razy Wiek: 41 Dołączył: 12 Lis 2007 Posty: 328 Skąd: Polska
Wysłany: 10-04-2010, 20:07
Wszystko przez te"oszczędności".Dziś w telewizji wypowiadał się były pilot wojskowy z tego Pułku,do którego należeli ci Piloci,którzy dziś zginęli.Wg jego słów wielu pilotów tego Pułku nie chciało latać na Tupolewach -154,uważając je za latające trumny.
Wszystko przez te"oszczędności".Dziś w telewizji wypowiadał się były pilot wojskowy z tego Pułku,do którego należeli ci Piloci,którzy dziś zginęli.Wg jego słów wielu pilotów tego Pułku nie chciało latać na Tupolewach -154,uważając je za latające trumny.
Po raz kolejny przytoczę swoją wersję (no nie tylko moją - wszyscy z którymi rozmawiałem również są za nią). Zawiódł pilot który zapewne obawiał się podzielenia losu swojego poprzednika z Gruzji. Ot, cała ironia losu. Większą ironią jednak jest to, że zginęli głównie Ci, którzy pałali, żeby nie powiedzieć za mocno, ale wstrętem, czy nawet nienawiścią wobec Rosji, a sami zginęli na jej terytorium.
Czemu na wielu obszarach kraju zostały wyłączone sieci komórkowej?
Zwykłe przeciążenie sieci czy celowe działanie zapobiegające rozprzestrzenianiu paniki?
Z uwagi na powagę sytuacji i pamięć ofiar proszę o niewklejanie postów z teoriami spiskowymi i niesprawdzonymi informacjami. Jeden - łagodnie mówiąc mało adekwatny do sytuacji post już został skasowany.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Czemu na wielu obszarach kraju zostały wyłączone sieci komórkowej?
Zwykłe przeciążenie sieci czy celowe działanie zapobiegające rozprzestrzenianiu paniki?
Przeciążenie, ruch był większy niż w Sylwestra
[ Dodano: 11-04-2010, 01:00 ]
Rozbili się w miejscu zaznaczonym na czerwono
pierwsza kropka z prawej strony to miejsce gdzie zaczął ciąć drzewa, ostatnia kropka po lewej to miejsce katastrofy
Czemu na wielu obszarach kraju zostały wyłączone sieci komórkowej?
Zwykłe przeciążenie sieci czy celowe działanie zapobiegające rozprzestrzenianiu paniki?
Przeciążenie, SMSy działały, tylko dzwonić się nie dało.
Cytat:
Rozbili się w miejscu zaznaczonym na czerwono
Hm, mówią, że rozbił się 2 km od pasa, to wygląda na <500 m.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
^
Ruscy meldują, że do ok. kilometra od pasa było OK, później zszedł z osi pasa i był za nisko. Dla mnie wygląda to na to, że zawadzili o maszty radiolatarni NDB, która jest na przedłużeniu czerwonej linii, to zachwiało równowagę samolotu a jak już zaczęli ciąć drzewa to.......
Na zdjęciu maszt NBD
Takie proste pytanie, czy masz problem ze złamaniem palcami zapałki? I powiedz mi czy jest to duży problem w odniesieniu do samolotu (liniowego) by skasować taką wątłą tyczkę?
Problem był w wysokości i położeniu samolotu względem pasa. Trajektoria podejścia była zła co może wytłumaczyć 4 podejście (sic!) do lądowania. [/quote]
Rosyjscy śledczy i polscy eksperci rozpoczęli badania "czarnych skrzynek" prezydenckiego samolotu, który rozbił się w sobotę rano pod Smoleńskiem - poinformowała rosyjska prokuratura.
Oprócz badania zapisów skrzynek i szczątków samolotu, prowadzone są ekspertyzy medyczno-prawne.
Służby prasowe rosyjskiego Ministerstwa Transportu, cytowane przez rosyjskie agencje, podały, że "rejestrator dźwięku i rejestrator parametrów lotu zostały przekazane do laboratorium, gdzie rozpoczęła się ich analiza w obecności strony polskiej, przede wszystkim przedstawicieli prokuratury". Analiza jest przeprowadzana w laboratorium międzyrządowego komitetu lotniczego w Moskwie - dodał resort.
Eksperci ustalili, że taśma z zapisem parametrów lotów przemieściła się wewnątrz "czarnej skrzynki", "najprawdopodobniej z powodu wstrząsu" - poinformował komitet w komunikacie. Nie sprecyzował, czy rejestrator został uszkodzony.
Równolegle śledczy badają zapisy rozmów polskich pilotów z rosyjskimi kontrolerami lotu - powiadomiła rosyjska prokuratura.
"Ciała odnalezione na miejscu wypadku zostały dostarczone do specjalnych placówek w Moskwie i trwają ekspertyzy medyczno-prawne. Rosyjscy śledczy wraz z polskimi prokuratorami badają zapisy rozmów pilotów ze służbami lotniskowymi" - głosi oświadczenie prokuratury.
Grupa polskich ekspertów, w tym specjalistów z Ministerstwa Obrony i lotnictwa cywilnego, przybyła do Rosji w sobotę wieczorem.
Pomógł: 9 razy Wiek: 43 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 11-04-2010, 13:55
Wojsko Polskie: procedury nie zostały złamane
W wyniku katastrofy prezydenckiego samolotu zginęli niemal wszyscy najważniejsi dowódcy Sił Zbrojnych RP. Wojsko Polskie ustosunkowało się do coraz częściej zadawanego pytania: dlaczego wszyscy dowódcy lecieli tym samym samolotem. "Informuję, iż fakt uczestnictwa przedstawicieli kierowniczej kadry Sił Zbrojnych RP w składzie delegacji lecącej samolotem Tu-154M do Smoleńska nie wiązał się z jakimkolwiek złamaniem obowiązujących w tym zakresie procedur wojskowych" - czytamy w oświadczeniu przesłanym portalowi Onet.pl przez rzecznika prasowego Sztabu Generalnego WP płk. Sylwestra Michalskiego.
"Po katastrofie samolotu CASA w lutym 2008 roku Sztab Generalny WP wydał rozkaz, w którym określił zasady przemieszczania się kierowniczej kadry sił Zbrojnych wojskowym transportem powietrznym. Rozkaz ten zalecał, aby w planowaniu przelotów na jednym statku powietrznym nie przebywał dowódca jednostki wojskowej i jego zastępca. W przypadku tragicznego lotu do Smoleńska ta procedura została w pełni zachowana. Z chwilą wylotu Szefa Sztabu Generalnego i Dowódców Sił Zbrojnych ich zastępcy automatycznie przejęli dowodzenie w kraju. Organizatorem lotu decydującym o składzie delegacji lecącej wraz z Prezydentem RP była kancelaria Prezydenta RP" - czytamy w oświadczeniu.
Przypomnijmy, że w katastrofie zginęli wojskowi: szef Sztabu Generalnego gen. Franciszek Gągor, dowódca Wojsk Lądowych gen. Tadeusz Buk, dowódca Sił Powietrznych gen. Andrzej Błasik, dowódca Marynarki Wojennej wiceadm. Andrzej Karweta, dowódca Wojsk Specjalnych gen. Włodzimierz Potasiński, dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych gen. Bronisław Kwiatkowski, a także bp polowy WP gen. dyw. bp Tadeusz Płoski, prawosławny ordynariusz WP gen. bryg. abp Miron Chodakowski, ks. płk Adam Pilch z ewangelickiego duszpasterstwa polowego oraz prezydencki kapelan ks. Roman Indrzejczyk.
uffffff, jak to dobrze, że żadne procedury nie zostały złamane, jak to dobrze, że procedury nie zakazują wejścia na pokład jednego samolotu sześciu najważniejszych dowódców wojskowych - nie żyją generałowie - niech żyją procedury (bo dzięki nim jesteśmy kryci i nie trzeba myśleć ...)!!!!
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 928 Skąd: z Polski
Wysłany: 16-04-2010, 23:07
Nie
Jeżeli ogólnie przyjmowana wersja wydarzeń (mgła, lądowanie na lotnisku bez ILS poniżej minimum pogodowego, brak rozpatrywanego wcześniej wariantu alternatywnego) jest prawdziwa, to winny jest system.
Lądowanie w takich warunkach atmosferycznych na takim lotnisku, jeżeli nie było to lądowanie w warunkach bojowych, awaryjnych, czy jakiegoś ćwiczenia, w ogóle nie powinno się odbyć.
Jak napiszę że winny jest system, nie utożsamiajcie mnie z anarchistami.
Jak jest system, to wiadomo co robić w danej sytuacji, są procedury i można ich przestrzegać. Np. przygotowuje się wariant alternatywny (co jeżeli nie wylądujemy tam) - na mój rozum to lecąc z VIP (już nawet pomijając że było ich za dużo na jednym pokładzie) zawsze musi być wariant alternatywny (co jak nie w Smoleńsku? Jak ich przewieziemy etc.). Jeszcze jak wiemy że w Smoleńsku można tylko w dobrych warunkach.
W ogóle lądowanie w normalnych warunkach poniżej minimum pogodowego w grę nie wchodzi z jednym człowiekiem na pokładzie nawet....
No ale jak śp. Gosiewski nazywał pilotów, którzy nie chcieli lądować w Gruzji tchórzami?
Czy politycy (nie mówię o presji bezpośredniej) - ale o ogólny stosunek do tych spraw, który doprowadził do tego, że taki lot i takie lądowanie w ogóle może mieć miejsce, i ich dosyć chyba nonszalanckie podejście do spraw bezpieczeństwa.
Ciekaw jestem, co by powiedział jakikolwiek ekspert d/s bezpieczeństwa, na taki wariant lądowania, takim samolotem, w takiej pogodzie i na takim lotnisku i jeszcze z tyloma i takimi ważnymi osobami na pokładzie w piątek przed katastrofą.
(co jak nie w Smoleńsku? Jak ich przewieziemy etc.).
Właśnie - nie jestem sobie w stanie wyobrazić, że nie przygotowano takich wariantów. Chyba większość z nas jeśli ma coś bardzo ważnego w planach, to sobie jakieś awaryjne wyjścia przygotowuje. A tutaj? Czy ktoś z Was zna chociaż w przybliżeniu zwyczaje/procedury, które się stosuje w trakcie przygotowań do podobnych uroczystości (o ile jakiekolwiek procedury istnieją)?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum