Wysłany: 07-06-2010, 14:22 Przy organizowaniu lotu Tu-154 złamano prawo
Cytat:
"Przy organizowaniu lotu Tu-154 złamano prawo"
- Przy organizowaniu lotu polskiego Tu-154M, który 10 kwietnia rozbił się pod Smoleńskiem, złamany został Kodeks Powietrzny Federacji Rosyjskiej - powiedział Walerij Szełkownikow, ekspert od bezpieczeństwa lotów z Rosji, w wywiadzie dla "Russkij Newsweek"
- Jeśli zagraniczny samolot ląduje na rosyjskim lotnisku wojskowym, to zgodnie z Kodeksem Powietrznym FR na jego pokładzie powinien być rosyjski nawigator naprowadzania - oświadczył Szełkownikow. - W tym wypadku nie dopełniono tego wymogu - dodał.
Zdaniem eksperta. niektóre fragmenty opublikowanego w zeszłym tygodniu w Polsce stenogramu rozmów w kabinie pilotów Tupolewa świadczą o próbie wywarcia presji na załogę. Jako przykład podał wypowiedziane o 8.38.02,2 przez nierozpoznaną osobę słowa: "Wkurzy się, jeśli jeszcze (niezr.)".
Inny ekspert od bezpieczeństwa lotów, z którym rozmawiał "Russkij Newsweek", a który jednak zastrzegł sobie anonimowość, uważa nawet, że "z 50% prawdopodobieństwem można przyjąć, że w fotelu II pilota siedział dowódca Sił Powietrznych (generał Andrzej Błasik).
Według eksperta, świadczy o tym wypowiedziane o 8.34.43,4 przez nierozpoznaną osobę słowo: "Podwozie". "Słowo to wypowiada zwykle osoba zajmująca fotel II pilota. Właśnie on wypuszcza podwozie przy lądowaniu" - powiedział anonimowy ekspert.
Stenogram z kokpitu polskiej maszyny prezydenckiej mieli komentować rosyjscy piloci w niedzielę, w głównym wydaniu magazynu informacyjnego "Wiesti" państwowej telewizji Rossija. Krótki zwiastun tego materiału stacja kilkakrotnie nadała w sobotę. Przytoczono w nim nie wymienionego z nazwiska pilota, w którego opinii "pasażerowie kierowali załogą".
Materiału tego jednak nie nadano. Rosyjska TV nie wyjaśniła powodów zdjęcia go z anteny.
Wiek: 26 Dołączył: 22 Lut 2009 Posty: 969 Skąd: Kraków
Wysłany: 07-06-2010, 14:48
Czytając ten artykuł to nasuwają mi sie pytania. Czy na pokładzie samolotu Tuska był ktoś taki to, czemu nie pojawił się sie na pokładzie samolotu prezydenta? Czy możliwe jest to, że nasi piloci odmówili pobytu kogoś takiego?
Zapewne przepisy sobie a praktyka sobie..... martwy przepis, "zamawiać" takiego nawigatora z dostawą na lotnisko startu? Lądować w FR i brać na pokład (i to na cywilnym lotnisku bo na wojskowym nie można...)
Taki typowy dupochron...
Krótko po katastrofie ktoś mówił, że do niedawna zawsze był rosyjcki nawigator na pokładzie, ale od jakiegoś czasu zaprzestano tej praktyki... Nie pamiętam od kiedy... pół roku? rok? Jak ktoś dociekliwy może pogrzebać w starych artykułach
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 2 razy Wiek: 101 Dołączył: 10 Paź 2005 Posty: 277 Skąd: Polska
Wysłany: 07-06-2010, 21:56
Foka chyba się mylisz.
W czasach PRL - u podczas nawet cywilnych przelotów LOt - owskich zawsze na pokładzie samolotu operował nawigator zza Buga. To była konieczna konieczność i tyle. Ale tylko podczas przelotów nad Uralem i nad stepami gdzie były strategiczne wojskowe instalacje. Spotkałem się tylko ze słyszenia że jeszcze na początku lat 90 - tych LOT Cargo prosił stronę Rosyjską o takiego "desantowca" na pokład jedynego już wtedy An - 12 latającego w rodzimych barwach na przelot EPWA - UTTT (?) - EPWA z ładunkiem dla nowo powstałej placowki dyplomatycznej.
Ale ile w tym prawdy i jak to się skończylo. Nie mam pojęcia.
Pomógł: 2 razy Wiek: 101 Dołączył: 10 Paź 2005 Posty: 277 Skąd: Polska
Wysłany: 09-06-2010, 20:26
Ale z tego co ma kontakt z lotnikami - to nawigator miejscowy - to był raczej dobry zwyczaj. Coś jak na drodze : ja Cię wpuszczam przed siebie, Ty mi dziękujesz. I tak samo jak na drodze również w lotnictwie ten "dobry zwyczaj" odchodzi w siną dal.
Przypominam jedynie że podczas jednego z pierwszych lądowań na lotnisku cywilnym we Wrocławiu i chyba też w Krakowskich Balicach prowadzonych na C - 17 na wieży byli amerykańscy nawigatorzy którzy wcześniej "pomierzyli" to lotnisko a "na żywo" naprowadzali te samoloty.
Zresztą, teraz to jest już tylko spychologia stosowana, czyli to co w naszym kraju istnieje od jego początków. Jednostki które umieją przyjąć na siebie odpowiedzialność jest tak mało jak prostytutek - dziewic.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum