Wysłany: 19-02-2009, 08:05 Przewozili polskich VIP-ów i zarabiali na boku
Przewozili polskich VIP-ów i zarabiali na boku
Fot. Radek Pietruszka
PAP
"Rzeczpospolita": Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie kończy kilkuletnie postępowanie karne związane z nieprawidłowościami w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego w Warszawie.
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że śledztwo dotyczy elitarnej jednostki, która jest odpowiedzialna za loty najważniejszych osób w państwie: prezydenta, premiera, marszałków Sejmu i Senatu oraz członków rządu. Wozi także przywódców innych państw, polityków z całego świata oraz znane osobistości kultury i sportu.
Jak się okazało, lotnicy 36. Specjalnego Pułku, latający z VIP-ami od końca lat 90., przez pięć lat przedstawiali delegacje za podróże służbowe znacznie zawyżające rzeczywiście poniesione przez siebie koszty. Proceder wykryła Żandarmeria Wojskowa. Nieoficjalnie "Rz" dowiedziała się, że chodzi o 40 osób.
Prokuratura już skierowała dziesięć aktów oskarżenia do sądów wojskowych. W kręgu podejrzeń śledczych znaleźli się też dwaj poprzedni dowódcy 36. specpułku: pułkownik rezerwy Krzysztof M. oraz pułkownik rezerwy Tomasz P.
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 19-02-2009, 20:57
W ŻW nie ma polityki, przynajmniej w zasadzie. Możliwości mają, może metody trochę zacofane względem policji, ale dobre chęci są.
A na marginesie, jak pułkownicy kantują po parę groszy na delegacjach, to z naszą armią dobrze nie jest. Jak jesteś oficerem, to pewnych rzeczy nie wypada: oszukiwać, kłamać, publicznie puszczać pawia, lać pod drzewem, wyrzucać kip na ziemię, bić żonę etc.
Przynajmniej ja miałem takie zasady, a żony nie mam, więc problem z głowy:)
A na tzw. ekwiwalencie za przejazd, który służy raz na rok, jak pewnie wiesz, kantują prawie wszyscy. Gdyby nie tuszowano tego na potęgę, to pół armii albo więcej miałoby wyrok za oszustwo.
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 20-02-2009, 19:40
Ness tu się z Tobą zgodzę, tzw. etos oficera. Ale u Nas to zaniknęło.
[ Dodano: 20-02-2009, 19:47 ]
W mojej wiosce olimpijskiej dowódca 9 Brygady Kawalerii Panc., pan generał kradł drewno ze strzelnicy garnizonowej (ale nie tak do kominka, tylko całymi Starami). Może nie dostał zapomogi, a dzieci miał na studiach?
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 20-02-2009, 20:49
Właśnie! A im wyższa szarża, tym większe skurwienie. Przykład bliżej Twoich stron - Niejaki płk. G - d-ca bazy w Malborku zamienił swoją jednostkę w istny koncern, maszynę do robienia kasy - zamiast trawy na terenie bazy rosło zboże, koszone następnie (oczywiście jako trawa) przez ,,biednych okolicznych rolników" - po sprawdzeniu okazali się wielkimi latyfundystami z Wielkopolski, a ta nie leży w pobliżu Malborka, urządzano wielkie lewe polowania, na pasach startowych krążyły auta nauki jazdy. W mediach wykreowano go...na ofiarę systemu, rzutkiego dowódcę, którego załatwili zawistnicy. Wszystko oczwiście bez przetargu, który zresztą powinien być rozbiony przez AMW. Co z kasą - bo nikt nie robił tego za darmo - nikt nie wie.
Generalnie sporo ludzi z kady, która przyszła do MON u schyłku PRL i na początku tzw. odnowy to szmelc, stach dać im cokolweik do ręki, bo ukradną albo zmarnują.
Dużo było prawdy w gorzkim artykule o kondycji kadry oficerskiej w Komandosie z połowy zeszłego roku. Pisał to - patrząc chłodnym okiem - oficer tzw. spoza.
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 20-02-2009, 21:08
Uważam, że etos powinien być związany z noszeniem munduru. Ale o czym my mówimy, pewne rzeczy, wychowanie, wynosi się z domu. Jak rodzice nauczyli, tak dzieci będą robić. Jak kradli wspólne dobro za komuny, tak teraz ich dzieci kradną, bo to też wspólne.
Chociaż mogą być wyjątki.
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 20-02-2009, 21:17
Smutne ale prawdziwe to co piszesz. Sam mundur nie czyni z nikogo przykładu. Mszczą się zasady naboru-u mnie przed laty ponad połowa rocznika to były plecaki, żadne elity czy najlepsi. Pewni poparcia zawsze będą stać ponad prawem i zasadami podległości służbowej. Sam widziałem kolesi o mentalności por. von Nogaya z "CK Dezerterów", piszących listy - donosy do ,,wujków", na swoich przełożonych.
Czy szanować można armię, gdy trzech kolejnych szefów logistyki jednego z Rodzajów SZ dostaje zarzuty zakorupcję i pospolite złodziejstwo? Taka armia to nawet siebie już nie szanuje, bo się sama na potęgę okrada!
Wiek: 25 Dołączył: 07 Gru 2008 Posty: 49 Skąd: koniec świata
Wysłany: 20-02-2009, 21:47
I o tym można kilka książek napisać. O zasadach, które może kiedyś zostaną naprawione ale jak na razie nic na to nie wskazuje. Przelane na papier przez Bernabiuka słowa Mjr Kupsa który mówi właśnie że betony odeszły, ale młoda kadra, żeby jej było jak najlżej nie robi nic w tym kierunku aby naprawić system i tak już chyba będzie to kurwa z dziada na jeszcze większego dziada i skurwiela przechodziło. Nie chcę też generalizować bo wiem, że są ludzie starający się zrobić porządek z tym całym "burdlem" jednak są za ciency by mogli faktycznie coś zdziałać. Nie wiem jak można zlikwidować takie chwasty jak kurwy wrosły tak w ziemie że nie da sie za chuja wyrwać Trzeba po prostu dbać o tych co sie nie zeszmacili i są dalej normalni, pełni pasji, zaangażowania a tamci niech sie sami zajebią swoją zachłannością. Przykre
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum