Wysłany: 11-02-2008, 08:32 Przełom w głośnym śledztwie? Gen. Papała mógł współpracować
Przełom w głośnym śledztwie? Gen. Papała mógł współpracować z mafią
Generał Marek Papała (fot. Agencja Gazeta).
"Newsweek": Policjanci i prokuratorzy badający sprawę zabójstwa generała Marka Papały skupiają się teraz na domniemanej współpracy byłego komendanta głównego policji z przestępcami.
Co naprawdę wiązało zamordowanego policjanta z Edwardem Mazurem? Czy współpracował z przemytnikami narkotyków? Odpowiedzi na te pytania mogą okazać się przełomowe dla śledztwa - dowiedział się "Newsweek".
Jedna z wersji motywu zbrodni zakłada bowiem, że Papała miał bardzo ścisłą wiedzę o zorganizowanej grupie przestępczej, zajmującej się przemytem narkotyków i nie jest wykluczone, że sam mógł być zaangażowany w działalność tej grupy. Wynika to z dokumentów, do których dotarł "Newsweek". Jest to opis dowodów zebranych przeciwko Edwardowi Mazurowi, podejrzanemu o podżeganie do zabójstwa Papały (który był jego bliskim znajomym).
Według zebranych dowodów, decyzja o zleceniu mordu na generale zapadała stopniowo, w trakcie kilku narad spiskowców. Jedno z tych spotkań odbyło się rano, w kwietniu 1998 r. w restauracji gdańskiego hotelu "Marina". Wzięli w nim udział: nieżyjący już herszt gangów z Wybrzeża - Nikodem Skotarczak (pseudonim Nikoś); Andrzej Zieliński (ps. "Słowik") - jeden ze skazanych obecnie hersztów gangu z Pruszkowa (także podejrzany o zlecenie zabójstwa Papały); Edward Mazur oraz Artur Z. - płatny zabójca z Trójmiasta.
Ten ostatni poszedł na współpracę z prokuraturą i ujawnił spisek na życie generała. Według relacji Artura Z., miał on zorganizować zamach na Papałę (ostatecznie mordu dokonał ktoś inny) za 40 tys. dolarów. W trakcie narady w "Marinie" spiskowcy pokazali Arturowi Z. zdjęcie generała.
Z opisu dowodów wynika, że Mazur i "Słowik" oświadczyli, iż Papała chce się wycofać ze współpracy z nimi. Mieli się tego dowiedzieć od jednego z pracowników MSW, który był wspólnym znajomym ich i generała. - Obaj zleceniodawcy mówili, że policjant oświadczył swojemu znajomemu z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, że ma zamiar wycofać się ze współpracy z nimi - tak prokuratorzy opisali zeznania świadka spotkania w "Marinie"
Czy Marek Papała tylko miał wiedzę na temat prawdziwej działalności późniejszych zleceniodawców jego mordu, czy w jakiś sposób sam w niej uczestniczył? Żaden z prokuratorów i policjantów, którzy pracowali nad zagadką zabójstwa, nie chce się oficjalnie wypowiadać na ten temat - ujawnia "Newsweek".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum