Wysłany: 10-05-2010, 14:09 Pracownik lotniska w Smoleńsku: wykluczam winę pilotów
Pracownik lotniska w Smoleńsku: wykluczam winę pilotów
- Wykluczam winę pilotów w smoleńskiej tragedii - mówi Koronczik, który świetnie zna lotnisko Siewiernyj. Jego zdaniem właśnie tam trzeba szukać odpowiedzi na pytanie o przyczyny katastrofy.
PO-grzebane państwo? - komentarz w Dziennikarstwie Obywatelskim
- Mówić o błędzie pilota to obelga. Widziałem, jak 7 kwietnia podchodził i lądował tym samolotem dowódca załogi. To była koronkowa robota. Nawet należy powiedzieć teraz rodzinom, kiedy oskarżają pilotów, że to po prostu nieprawda. Ci piloci byli doskonale wyszkoleni. Należy znaleźć przyczynę tego, dlaczego ten samolot tam się znalazł - zaznacza.
Miesiąc temu prezydencki samolot Tu-154, wiozący delegację na rocznicę zbrodni katyńskiej, rozbił się przy próbie lądowania na lotnisku Siewiernyj pod Smoleńskiem. W katastrofie zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński z małżonką Marią, parlamentarzyści, dowódcy wojskowi, duchowni i przedstawiciele rodzin katyńskich.
Jako osoba związana ściśle z lotnictwem powiem tak:
Przyczyną katastrofy była pogoda ponieważ nie widzę innych możliwości bardziej kluczowych właśnie od niej. Katastrofa lotnicza jest sumą wszystkich wad, usterek i zaniedbań wraz z odstępem od procedur i pominięciem przepisów lotniczych.
Winę i odpowiedzialność za to co się wydarzyło zbada i przedstawi prokuratura bo od tego jest.
Ps. Swoją drogą mogli by już sobie dać spokój ze spekulacjami i poczekać na normalny długowieczny tok wydarzeń
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum