Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 19-06-2009, 15:23 Policyjne seksigraszki w Łodzi.
Policyjne seksigraszki w Łodzi.
Express Ilustrowany
2009-06-19 09:23:48, aktualizacja: 2009-06-19 09:44:58
Budynek Ośrodka Szkolenia Policji w Sieradzu, w którym dochodziło do gorszących scen z udziałem policjantów. Szkolą się tutaj głównie funkcjonariusze z Łodzi, ale także z innych komend w województwie i w całym kraju.
Te zdjęcia to nie kadry z filmu erotycznego. Zrobione zostały w Ośrodku Szkolenia Policji w Łodzi z siedzibą w Sieradzu. Pokazują co dzieje się tam po zakończeniu zajęć. Ubrana na czarno funkcjonariuszka biega z pejczem i kajdankami obszytymi różowym futerkiem, zachęcając kolegów do erotycznych igraszek.
Funkcjonariusze odbywający kursy w Ośrodku Szkolenia Policji w Sieradzu przekazali nam film pełen pikantnych scen, który nakręcili nocą w koszarach.
Widać na nim ze szczegółami, jak młodzi policjanci i policjantki zabawiają się w swoich pokojach i na korytarzach, gdy przełożeni spokojnie śpią. Aż trudno uwierzyć, że to nie amatorski film erotyczny.
Blondyna z pejczem
Jaka jest fabuła obrazu? Otóż w pierwszej scenie oglądamy, jak na długim pustym korytarzu pojawia się atrakcyjna, długonoga blondynka w stroju prostytutki. Dama jest w butach na wysokich obcasach, ma obcisły, prześwitujący kombinezon przepasany... czarnym policyjnym pasem. Jej szyję zdobi różowa obroża wysadzana koralikami. Na głowie ma czapką policjanta w stopniu posterunkowego. W rękach trzyma różowe kajdanki i czarny pejcz.
- Czy mnie ktoś tu zamawiał? - woła wpadając do jednego z pokoi. Po chwili słychać przeciągły pisk, a potem śmiech urzędującej tam młodej kobiety i mężczyzny. Rzekoma prostytutka wchodzi do następnego pomieszczenia, gdzie też przebywa jakaś para.
- Na ziemię, szybko! - krzyczy smagając pejczem swoich rozmówców. Z pokojów wybiegają kolejne pary. Mężczyźni są w niekompletnych, czarnych mundurach albo krótkich spodenkach i koszulkach z napisem "Policja". Świetnie się bawią. Pstrykają zdjęcia.
- Ale jest fajnie! - komentują. Im również "dama lekkich obyczajów" nie szczędzi razów pejczem.
W "Figloraju"
Takie sceny rodem z filmów z różowej serii ponoć nie są rzadkością. Sami słuchacze nazwali Ośrodek Szkolenia Policji w Łodzi z siedzibą w Sieradzu... "Figlorajem".
- Nie takie imprezy się tam odbywają - chwalą się nasi rozmówcy - Na jednym z kursów dwie policjantki urządziły sobie "różowy pokoik", w którym przyjmowały chłopaków. Kontrole słuchaczy kończą się podczas apelu wieczornego. Nocą rzadko kiedy ktoś sprawdza, co robimy. Urządzane są więc imprezki zakrapiane alkoholem, a koleżanki nie skąpią swoich wdzięków - dodaje funkcjonariusz. - Ostatnio jedna z nich powiedziała na stołówce, że przyjechała przeżyć tu przygodę. Miała w kim wybierać, jeszcze tego samego dnia została zasypana propozycjami - wtrąca inny z naszych rozmówców.
Wrażenia w Internecie
Na "Forum policyjnym" w Internecie absolwenci, a zwłaszcza absolwentki, policyjnego ośrodka w Sieradzu lubią się dzielić wspomnieniami z przeżytych tam chwil. Jedna z funkcjonariuszek, podpisująca się pseudonimem "blacha 97", tak opisuje swoje koleżanki i jednego z wykładowców: "Mam już dosyć czytania, jaki to X jest wspaniały (...) bo fama idzie z kursu na kurs. (...) Faktycznie kondycji można mu pozazdrościć. Schadzki z dziewczynami urządzał w swoim służbowym lokum po zajęciach i w czasie dyżurów. Wyjeżdżał też z nimi w plener. Po tych konsultacjach jego podopieczne zdawały egzaminy śpiewająco".
- Nie wiem jak inni, którzy skończyli ze mną kurs, ale ja bardzo chętnie wróciłabym do ośrodka - zapewnia inna internautka, podpisująca się jako "paulina".
Ostatnio kursanci obojga płci urządzili w nocy przyjęcie zakrapiane alkoholem. Na 11 osób było 35 szampanów, wódka i piwo. Towarzystwo tak ostro dało sobie w gaz, że połamało tapczany. Następnego dnia, żeby sprawa nie wyszła na jaw, połamanymi meblami musieli się zająć ich trzeźwi koledzy. Wcześniej inni pijani kursanci tak się dobijali do ośrodka, że stłukli szybę w recepcji.
- Nasze panie, gdy są wstawione, potrafią też siąść za kierownicą samochodu. Tak właśnie było z jedną z policjantek, którą przyłapano na jeździe po kielichu tuż przed zakończeniem kursu. Choć trzeźwiała w areszcie, pozwolono jej ukończyć szkolenie - mówią funkcjonariusze.
W trybach policyjnej machiny
Na rozmowę o seksualnych igraszkach kursantów umawiamy się z kierownikiem sieradzkiego Ośrodka Szkoleniowego Policji nadkom. Mariuszem Cichoszem w komendzie policji przy ul. Lutomierskiej w Łodzi. Nadkomisarz jest spięty. Rozmowie przysłuchuje się bowiem, znana z twardej ręki i autorytarnego zachowania się, rzecznik komendanta wojewódzkiego, podinsp. Magdalena Zielińska i jej podwładna podinsp. Joanna Kącka.
Obecnie w ośrodku uczy się 173 słuchaczy z Łodzi, województwa i innych komend w kraju. Wśród nich jest 69 kobiet.
- Policjantki są zakwaterowane oddzielnie, na wyższym piętrze. Zdarza się jednak, że mają pokoje obok pomieszczeń kolegów. W nocy porządku pilnują jednak kontrolni - mówi kierownik ośrodka.
- Zapewniam, że jeżeli pan kierownik miałby nawet nieoficjalne czy anonimowe informacje dotyczące nieprawidłowości w ośrodku, to z pewnością podjąłby działania zmierzające do ich szczegółowego wyjaśnienia - dodaje rzecznik.
Gdy pokazujemy fragmenty filmu nakręconego przez słuchaczy, nasi rozmówcy zmieniają zdanie. Podinsp. Zielińska wzywa naczelnika wydziału kontroli komendy wojewódzkiej. O sprawie (w jej ocenie zachowanie słuchaczy jest niemoralne i nieetyczne), powiadamia też swojego szefa insp. Marka Działoszyńskiego, komendanta wojewódzkiego policji w Łodzi.
w jakiej k ... Lodzi, od kiedy to Sieradz jest w Lodzi ; )))
swoją drogą niezła laska, jak się można zapisać do tej szkoły??
Ostatnio kursanci obojga płci urządzili w nocy przyjęcie zakrapiane alkoholem. Na 11 osób było 35 szampanów, wódka i piwo. Towarzystwo tak ostro dało sobie w gaz, że połamało tapczany. Następnego dnia, żeby sprawa nie wyszła na jaw, połamanymi meblami musieli się zająć ich trzeźwi koledzy. Wcześniej inni pijani kursanci tak się dobijali do ośrodka, że stłukli szybę w recepcji.
- Nasze panie, gdy są wstawione, potrafią też siąść za kierownicą samochodu. Tak właśnie było z jedną z policjantek, którą przyłapano na jeździe po kielichu tuż przed zakończeniem kursu. Choć trzeźwiała w areszcie, pozwolono jej ukończyć szkolenie - mówią funkcjonariusze.
Ale tutaj to trochę nie tak... Zawsze mówiłem, że wódka jest dla mądrych ludzi, a nie dla tych co później im odpala...
W Słupsku na szkoleniu od Pazdziernika zeszłego roku było BARDZO podobnie,tzn.wypuszczone z domów dziewczyny,poza zasięgiem rodzin,mężów itp. pozwalały sobie na bardzo dużo,z kursantami jak i z wykładowcami.Mam te informacje z pierwszej ręki
W Słupsku na szkoleniu od Pazdziernika zeszłego roku było BARDZO podobnie,tzn.wypuszczone z domów dziewczyny,poza zasięgiem rodzin,mężów itp. pozwalały sobie na bardzo dużo,z kursantami jak i z wykładowcami.Mam te informacje z pierwszej ręki
to zachowaj je dla siebie. Na każdym zawodowym szkoleniu tak jest. W wojsku, w policji, w zakładach krawieckich wszędzie. Po co robić z tego szopki ? Media rozumiem ale Wy ?
A film to po prostu wygłupy.
Z całym szacunkiem, ale czy to aż taka extreme jazda? Myślę, że nie takie rzeczy widziały już policyjne i wojskowe koszary... A jeżeli kogoś w tym filmie dodatkowo zbulersował język, to chyba ostatnie lata spędził w klasztorze...
Zrozumiałbym, gdyby nakręcili tam regularnego "pornola", ale czy taka impra aż tak mocno różni się od zabaw np. z akademików wyższych uczelni?
Problem polega na czym innym: dziś prawie każdy ma w zasięgu aparat/kamerę/komórkę, których parametry pozwalają skręcić materiał względnie wysokiej jakości. I zawsze znajdzie się jakiś debil albo sprzedajna szuja, która puści "sensację" do któregoś szmatławca.
Zabawa - zabawą, ale dopóki taka ekipa nie nabierze dość oleju do głowy, by zrozumieć, że takie sprawy zostawia się w kręgu uczestników, prasa brukowa będzie miała pożywkę.
Nie mam zamiaru robić afery czy szopek, po prostu opisałem podobną sytuację mając na myśli,że takie wybryki były są i będą.
A filmik cienki i na serio afera z dupy
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 22-06-2009, 20:51
Policja usprawiedliwia "seks igraszki"
ZAMIAST KAR - NAPOMNIENIA I ROZMOWY
Express Ilustrowany
Policja wyjaśnia prasowe doniesienia o "seksigraszkach" kursantów z Ośrodka Szkolenia Policji w Sieradzu, które przedstawił "Eksperss Ilustrowany". Całość obraca w żart młodych ludzi. Kursanci nie ponieśli żadnych kar za swoje zachowanie. Skończyło się na rozmowach i napomnieniach.
Zgodnie z wersją "Expressu Ilustrowanego", w ośrodku alkohol lał się strumieniami, policjantki zabawiały się pejczem i kajdankami, a funkcjonariusze radośnie robili zdjęcia. Z przedstawionego filmu wcale jednak nie wynikało, że taka sytuacja rzeczywiście miała miejsce. Policja, która po publikacji obiecała zbadać sprawę, słowa dotrzymała. Jak wynika z przesłanego tvn24.pl oświadczenia, nie dopatrzyła się rażących nieprawidłowości.
Jak ustalili funkcjonariusze, nagranie pochodzi z kursu rozpoczętego w grudniu 2007 roku, a zarejestrowane zostało w lutym 2008 roku. Całe zajście nie miało miejsca w nocy, ale w godzinach popołudniowych, w czasie wolnym od zajęć i miało charakter żartu.
To wszystko żarty
Ubrana w lateks i buty na wysokich obcasach blondynka, która na nagraniu biega po korytarzy z pejczem, zeznała, że "nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji swojego zachowania". Przebrała się zatem owijając czarną folią, rzekomy pejcz imitował przewód ładowarki telefonicznej, założyła czapkę i tak ucharakteryzowana rozbawiała pozostałe osoby zakwaterowane na tym piętrze. Jak twierdzi policja, cała historia była jedynie formą odreagowania stresu. Kursanci nie byli pijani - wynika z oświadczenia.
Z oświadczenia złożonego przez kursantkę wynika, że nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji swojego zachowania, które traktowała w kategorii żartu. Przebrała się zatem owijając czarną folią, rzekomy pejcz imitował przewód ładowarki telefonicznej, założyła czapkę i tak ucharakteryzowana rozbawiała pozostałe osoby zakwaterowane na tym piętrze. Nagranie miało służyć wyłącznie do celów prywatnych, w żadnej mierze intencją nie było upublicznianie go. Zajście będące przedmiotem oceny było w jej odczuciu jedynie formą odreagowania na system skoszarowania i związany z tym stres.
KWP Łódź
Z główną bohaterką filmu przeprowadzono rozmowę. Kobieta twierdzi, że nie zdawała sobie sprawy, iż swoim zachowaniem narusza zasady etyki policyjnej, a ubiorem przepisy dotyczące umundurowania policjanta. Obiecała, że podobna sytuacja się nie powtórzy.
W przeszłości nikt nie skarżył się na niestosowne zachowanie słuchaczy. Przeprowadzona w ośrodku kontrola nie wykazała żadnych zniszczeń.
Kary nie będzie
Policja w zachowaniu kursantów nie dopatrzyła się złamania prawa. Nie będzie również postępowania dyscyplinarnego wobec kursantów, bo całe zajście miało miejsce w lutym 2008 roku, a kary dyscyplinarnej nie można wymierzyć po upływie roku od dnia popełnienia przewinienia.
Zapowiedziano też, że zdarzenie będzie nauczką dla przyszłych kursantów.
Piątki za seks?
Wśród informacji "Expressu Ilustrowanego" pojawiły się również doniesienia o tym, że kursantki płaciły seksem za dobre wyniki na egzaminach. Żadna z przepytanych przez policję osób nie potwierdza tej wersji. - Ten wątek do tej pory niepotwierdzony będzie poddany jeszcze dalszym wyjaśnieniom - zapewnia policja.
jk//kwj
AMEN.
Jakieś wyjątkowo rozsądne kerownictwo policji w tym mieście Łodzi/ Sieradzu : )))
Pomógł: 1 raz Dołączył: 30 Paź 2006 Posty: 260 Skąd: centrum
Wysłany: 22-06-2009, 21:25
Przy okazji tej pożal się Boże "afery" którą lansuje Express Ilustrowany, po głowie chodzi mi wspomnienie sprawy, która skończyła się chyba na sali sądowej. Chodziło bodajże o artykuł opublikowany oczywiście przez wspomaniany express i też opisujący "afere" w której brali udział ludzie z łódzkiego AT.
Tyle, że sprawa poszła do sądu i gazeta przegrała. Od tamtej pory co jakiś czas próbują podgryźć kogoś.
Jak widać to kolejna próba i mało smaczna.
Pomógł: 2 razy Wiek: 101 Dołączył: 10 Paź 2005 Posty: 277 Skąd: Polska
Wysłany: 26-06-2009, 19:29
Jeżeli porównujecie studentów do stróżów prawa to już rozumiem dlaczego później taki pożal się Boże policjantek nie daje sobie rady ze złapaniem złodziejaszka osiedlowego.
Życzę Wam - tym którzy bronicie głupich wygłupów abyście zetkneli się z nimi w codziennym życiu. Kiedy ukradną żonie lub narzeczonej torebkę lub radio z auta a policjant na to odpowie : "Proszę Pana to jest taka dzielnica. Nic na to nie poradzę".
Jeżeli ktoś idzie do służb mundurowych to powinien zachowywać się odpowiednio a nie jak pies puszczony do suki w ruji.
Wiek: 34 Dołączył: 30 Maj 2008 Posty: 258 Skąd: piaseczno
Wysłany: 26-06-2009, 21:42
Virgo napisał/a:
Jeżeli porównujecie studentów do stróżów prawa to już rozumiem dlaczego później taki pożal się Boże policjantek nie daje sobie rady ze złapaniem złodziejaszka osiedlowego.
Życzę Wam - tym którzy bronicie głupich wygłupów abyście zetkneli się z nimi w codziennym życiu. Kiedy ukradną żonie lub narzeczonej torebkę lub radio z auta a policjant na to odpowie : "Proszę Pana to jest taka dzielnica. Nic na to nie poradzę".
Jeżeli ktoś idzie do służb mundurowych to powinien zachowywać się odpowiednio a nie jak pies puszczony do suki w ruji.
1-faktycznie-żaden prawnik nie da sobie rady ze złapaniem złodziejaszka-on go woli wybronić od więzienia ku chwale kariery...
2-nie widze w okradzeniu żony nic z wygłupów...
3-także każdy lekarz, ksiądz, hydraulik powinien zachowywać się odpowiednio...
poza tym-kto nigdy nie brał udziału w głupotach (po alkoholu czy bez niego) niech pierwszy rzuci kamieniem....
Wiek: 34 Dołączył: 30 Maj 2008 Posty: 258 Skąd: piaseczno
Wysłany: 26-06-2009, 22:38
i to się akurat zgadza....
a co do filmu-to zastanawiam się jak doszedł do redaktorów jakże poczytnej gazety...zawiedziony pan policjant, którego pokoju dziewczyna nie odwiedziła??
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 27-06-2009, 16:49
Prawda jest taka że wszędzie gdzie ludzie siedzą skoszarowani to coś wymyślą. A robienie cyrku i dyskusja nad tym jest śmieszna A już wogóle tym
Cytat:
Jeżeli porównujecie studentów do stróżów prawa to już rozumiem dlaczego później taki pożal się Boże policjantek nie daje sobie rady ze złapaniem złodziejaszka osiedlowego.
Życzę Wam - tym którzy bronicie głupich wygłupów abyście zetkneli się z nimi w codziennym życiu. Kiedy ukradną żonie lub narzeczonej torebkę lub radio z auta a policjant na to odpowie : "Proszę Pana to jest taka dzielnica. Nic na to nie poradzę".
Jeżeli ktoś idzie do służb mundurowych to powinien zachowywać się odpowiednio a nie jak pies puszczony do suki w ruji.
To mi koleś rozwaliłeś konstrukcję na atomy
W wojsku żołnierze przebierają się w szalokominarki i robią z siebie laski. Ba teraz już nawet robią to kobitki i nie trzeba szukać w miarę ładnego chłopa
W policji robią jak wyżej. W straży pożarnej walczą z wężem. na szkoleniu w abwerze czy innym też są swoje zabawy. Takie są szkolenia. Czy to podstawowe czy doskonalące. Ludzie się integrują. Tak będzie zawsze że chłopaki z białegostoku przywożą bimber , dziewczyny szaleją. tak było jest i będzie i co to znaczy że ludzie się nie nadają ? ?? Żałosny tok myślenia. bo dla jaj się przebrali i wygłupiali ?
A co do Twojej kretyńskiej wypowiedzi co ma powiedzieć ?? Taka jest dzielnica i co ma zrobić ? Iść do sklepu po nową torebkę ? Zacznij żyć realiami jak wygląda taka sprawa a potem pierdolić głupoty. Kończę bo blokuję szkło
Prawda jest taka że wszędzie gdzie ludzie siedzą skoszarowani to coś wymyślą.
Zwłaszcza jak się nudzą i są nieco zestresowani (koszary to nie zwykłe życie). Dodatkowo to nie byli zawodowcy ale ludzie dopiero uczący się policji i jak to się ją je.
Cytat:
A robienie cyrku i dyskusja nad tym jest śmieszna A już wogóle tym
Cytat:
Jeżeli porównujecie studentów do stróżów prawa to już rozumiem dlaczego później taki pożal się Boże policjantek nie daje sobie rady ze złapaniem złodziejaszka osiedlowego.
Życzę Wam - tym którzy bronicie głupich wygłupów abyście zetkneli się z nimi w codziennym życiu. Kiedy ukradną żonie lub narzeczonej torebkę lub radio z auta a policjant na to odpowie : "Proszę Pana to jest taka dzielnica. Nic na to nie poradzę".
Jeżeli ktoś idzie do służb mundurowych to powinien zachowywać się odpowiednio a nie jak pies puszczony do suki w ruji.
To mi koleś rozwaliłeś konstrukcję na atomy
Ano chyba jak większości.
Cytat:
W wojsku żołnierze przebierają się w szalokominarki i robią z siebie laski. Ba teraz już nawet robią to kobitki i nie trzeba szukać w miarę ładnego chłopa
W policji robią jak wyżej. W straży pożarnej walczą z wężem. na szkoleniu w abwerze czy innym też są swoje zabawy. Takie są szkolenia. Czy to podstawowe czy doskonalące. Ludzie się integrują. Tak będzie zawsze że chłopaki z białegostoku przywożą bimber , dziewczyny szaleją. tak było jest i będzie i co to znaczy że ludzie się nie nadają ? ?? Żałosny tok myślenia. bo dla jaj się przebrali i wygłupiali ?
I dobrze ze się wygłupiają ludzie. Nic tak nie zabija atmosfery w pracy jak stres i strach połączone z chodzeniem na bacznośc jakby się miało kij od szczotki w odbycie. I bez znaczenia czy w cywilu czy w mundurze.
Dobrze, że zabawiali się tak, niż rozrabiając na mieście po wódce bo to dopiero jest wstyd (dla rozrabiajacych, dla instytucji i dla dowódcy) i kłopoty.
Cytat:
A co do Twojej kretyńskiej wypowiedzi co ma powiedzieć ?? Taka jest dzielnica i co ma zrobić ? Iść do sklepu po nową torebkę ? Zacznij żyć realiami jak wygląda taka sprawa a potem pierdolić głupoty. Kończę bo blokuję szkło
A co powiedziec o rejonach gdzie jest totalna recydywa i okradną nawet konsula z kamery??
_________________ "Zresztą nieważne. Jest jak jest lepiej nie będzie. Potrenujemy."
Sierżant T. Tomczak
Jeśli jesteś przygotowany, żeby regularnie wpuszczać nieco szaleństwa do swojego życia, nigdy nie oszalejesz naprawdę. To ludzie, którzy przez siedemnaście lat siedzą i patrzą w telewizor, chwytają strzelbę i ruszają na główna ulicę.
Terry Pratchett
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 2 razy Wiek: 101 Dołączył: 10 Paź 2005 Posty: 277 Skąd: Polska
Wysłany: 28-06-2009, 19:28
Faktycznie, byliśmy w innym wojsku. Rozumiem kawały i wygłupy. Ale jest na nie czas i miejsce.
Jeżeli jesteś grabarzem to masz grzebać ludzi ponieważ Ci za to płacą i to jest Twoj obowiązek ! Jak sobie wyobrażasz sytaucję kiedy chowają kogoś bliskiego a grabarze mówią : masz pan ręce a tu lopate to sam pan se zakop swojego bliskiego".
Jeżeli ktoś idzie do policji to chyba ma przestrzegać pewnych moralnych zasad. Rozumiem jeżeli zrobiliby to u sibie w domu czy w jakiejś restauracji (nie uwieczniali tego) na zakończenie szkolenia. Ale nie podczas szkolenia. Poza tym przez takich delikwentów spada zaufanie do instytucji państwowych.
Proszę również nie używać inwektyw w moim kierunku. Jakoś ja powstrzymuje się od tego czytając Twoj tekst to Ty też możesz ! Do żony czy narzeczonej lub rodziców albo dzieci też się tak odzywasz ? To iż jest to forum o tematyce militarnej nie oznacza że musisz rynsztokowy język używać poza swoim domem na forum publicznym.
Virgo... a co to ma wspólnego z ich profesjonalizmem w pracy??? Nie rozumiem Cię. Czy to że ta laska w tym czarnym worku zabawiała się w czasie wolnym od zajeć ma wpływ na jej przyszłą pracę??? wątpię. Cieszę się że nie widziałeś co gromici wyprawiali w Bagram w wolnych chwilach bo byś stwierdził że nie nadają się wogóle do noszenia broni.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 28-06-2009, 22:05
Cytat:
Jeżeli jesteś grabarzem to masz grzebać ludzi ponieważ Ci za to płacą i to jest Twoj obowiązek ! Jak sobie wyobrażasz sytaucję kiedy chowają kogoś bliskiego a grabarze mówią : masz pan ręce a tu lopate to sam pan se zakop swojego bliskiego".
Ja w ogóle cię kumam koleś. do czego ty pijesz ? Czy ktoś z tych ludzi pił podczas pracy i powiedział sorka nie idę na zajęcia poudaję lafiryndę z pejczem ? Co ma piernik do wiatraka ? Nikomu nie odmówili pracy czy kazali zrobić to samemu. Bawili się w czasie wolnym od zajęć, od pracy służby.
Cytat:
Jeżeli ktoś idzie do policji to chyba ma przestrzegać pewnych moralnych zasad. Rozumiem jeżeli zrobiliby to u sibie w domu czy w jakiejś restauracji (nie uwieczniali tego) na zakończenie szkolenia. Ale nie podczas szkolenia. Poza tym przez takich delikwentów spada zaufanie do instytucji państwowych.
Tak a to dlaczego ? Dlaczego niby moje zaufanie do policji ma spaść ? Bawili się w czasie wolnym od zajęć, od pracy służby. i można powiedzieć że prawie że w domu. Bo to ich dom na część ich życia. więc co przez pół roku na szkole wogóle nie mogą wypić i poszaleć bo co niby czemu ? Coś koleś się motasz w jakimś dziwnych swoich wizjach. nie łamią prawa! nie łażą tak po mieście jak już ktoś wyżej celnie napisał. W czym to komu przeszkadza ? Robią to w zaciszu własnego grona. Swoją drogą dobrze że nie wiesz co ludzie robią na służbie bo byś w ogóle stracił zaufanie do instytucji publicznych. A czy to znaczy że źle wykonują swoją pracę ? Jeżeli tak to sorry. jutro się zwolnię i oddam w Twoje ręce na ukaranie bo sam nie jestem bez winy...
Cytat:
Proszę również nie używać inwektyw w moim kierunku. Jakoś ja powstrzymuje się od tego czytając Twoj tekst to Ty też możesz ! Do żony czy narzeczonej lub rodziców albo dzieci też się tak odzywasz ? To iż jest to forum o tematyce militarnej nie oznacza że musisz rynsztokowy język używać poza swoim domem na forum publicznym.
Sorry nie da rady. Jak widzę przykład bezsensownego debilizmu ( w tym co piszesz nie w tym kim jesteś) to niestety...
Pomógł: 2 razy Wiek: 101 Dołączył: 10 Paź 2005 Posty: 277 Skąd: Polska
Wysłany: 29-06-2009, 21:07
Wiesz, może Was to zdziwi ale bylem w Wojsku Polskim długi czas. Najpierw jako podoficer następnie jako oficer. Dużo jestem w stanie wybaczyć. Ale nie takie glupie zabawy. To może byl ich czas wolny od szkolenia ale znajdowali się na terenie ośrodka szkoleniowego. Czyli de facto wykonywali inne czynności niż szkolenie. Ale nikt nie zaprzeczy że znajdowali się na terenie owego ośrodka. Może bardziej obiektywnie Ci to wytłumaczę na przykładzie bo widzę że masz kłopoty ze zrozumieniem co piszę. Jeżeli pracujesz w jakimś prywatnym zakładzie 8h dziennie z kodeksową przerwą powiedzmy na 0,5h (śniadanie, potrzeby fizjologiczne). To uważasz że podczas tej półgodzinnej przerwy gdy pracodawca zobaczy Cię w stroju Borata biegającego po zakładzie to się ucieszy ? Więc według Twojego sposobu myślenia możesz biegać po zakladzie w czasie tej przerwy i wyprawiać różne dziwne rzeczy ?
Inny przykład. Kierowca ciężarówki. 9h jazdy z przymusowym odpoczynkiem 45 minutowym a następnie 11h kolejnego odpoczynku. Ale dalej jesteś w tej ciężarówce lub nie daleko niej. Ponieważ masz trasę powiedzmy na RFN. To co. Uważasz że te 11h odpoczynku gdzie wykręcisz ? Przecież nie wrócisz do domu. Tylko śpisz w kabinie. Więc de facto jesteś w pracy. Czy chcesz czy nie. Zgodzisz się ?
Więc przebywając na tym szkoleniu lub w koszarach pomimo wykonaniu/odbębnieniu zajęć dalej jesteś na szkoleniu. A do czego dąże się pytacie ?
Już śpieszę z odpowiedzią ! Więc nie po to płacę podatki aby oglądać, słyszeć w mediach o jakiejś grubej larwie bawiącej się za moje pieniądze i innych podatników w klimaty dominacji i bdsm..
Teraz wracając do kierowcy ciężarowki. Pomyśl sobie że on w trakcie tych 11h przymusowego odpoczynku wozi coś Twoją ciężarówką i za Twoje paliwo. A na dodatek chórek tak samo zdemoralizowanych ludzi próbuję Cię przekonać do tego że to jest w porządku i bezpieczne (facet nie śpi tylko wozi kolegom graty w trakcie czasu kiedy powinien się regenerować).
Więc jeżeli już zabawiacie się w zabawy dla homoseksualistów ( ktoś wcześniej napisal że w jego jednostce przebierają się chłopaki z zetki za dziewczynki) lub inne tego typu albo wykorzystujecie czas szkolenia lub pracy niezgodnie z regulaminem to chociaż nie chwalcie się tym na forach, na serwisach internetowych czy w tv. Pamiętajcie że ludzie którzy na Was pracują i oddają Państwu jakąś część swoich zysków/zarobków mogą zobaczyć co wyprawiacie.
Nie porównujcie też pracy dla dobra społecznego (Policja, Straż Pożarna) z pracą zwykłego szarego człowieka. Taka osoba wstępująca do szeregów porządkowych w resortach siłowych jak i celnych powinna się wyróżniać pewnego rodzaju wyczuciem moralnym oraz wyższą kategorią postępowania społecznego niż szary obywatel.
Złamana strzała oraz jemu podobni rozumieją już dlaczego zająłem takie a nie inne stanowisko w tej sprawie ?
Co do profesjonalizmu. We Wrocławiu na ulicy Podwale (ulica w centrum miasta, oświetlona latarniami) jest generalny konsulat RFN. Vis a vis jest budka (taka jak z hot - dogami) i w niej dyżuruje=siedzi=śpi policjant przez całą dobę. Około 20m dalej na tej samej ulicy jest parking wzdłuż tej drogi. W nocy między godziną 23 a 5 ktoś z auta marki Ford Ka odkręca tylni zderzak. Policjant nic nie widzi ani nie słyszy. Ciąg dalasz kolejnego profesjonalnego podejścia policji do sprawy. Właściiciel jedzie zgłosić kradzież na komisariat. Czeka 2h i nawet nie zostaje przyjęte zgłoszenie. Dlaczego ? Ponieważ nie ma policjanta który przyjąłby zgłoszenie kradzieży i oględziny auta.
Teraz rozumiesz dlaczego użyłem wzmianki nt profesjonalizmu. Ponieważ podobni do tych delikwentów którzy uwiecznili się na amatorskim nagraniu wychodzą na ulicę i nawet nie umieją wypisać porządnie zgłoszenia bez błędu ortograficznego ani nie spać podczas służby w budce. Po prostu pewni ludzie nie nadają się na tego typu stanowiska. A do jednostek wojskowych i policji zgłaszają się ludzie w duzej mierze nie nadający się w ogóle do pracy nie wspominając już o pracy z bronią ostrą.
Niestety mam firmę współpracującą bardzo blisko z jednostkami MON - owskimi i wszystkie osoby które do mnie się zgłaszają muszą przechodzić testy psychologiczne. Te osoby kierują dowódcy jednostek. Nawet nie macie pojęcia ile osób odrzucam po pierwszym etapie, tj. rozmowy kwalfikacyjnej. Oczywiście dowódcy owych jednostek są jak zwykle zszokowani tym iż odsyłam ich kandydatów z notatką iż w ogole nie nadają się do noszenia czegokolwiek oprócz zakupów dla rodziców.
Ostatnio zmieniony przez Virgo 29-06-2009, 21:31, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 34 Dołączył: 30 Maj 2008 Posty: 258 Skąd: piaseczno
Wysłany: 29-06-2009, 21:28
oczywiście, ze rozumieją-jesli np. Twój przykładowy kierowca ciężarówki w RFNie pójdzie spać do motelu i spędzi godzinę z przygodnie poznaną prostytutka to powinien być zwolniony, gdyż nie powinien w pracy ciupciać za swoje pieniądze...
i oczywiście żaden strażak, policjant czy inny pracownik budżetówki nie może w wolnym czasie robic co mu się podoba, bo jest to funkcja publiczna i powinien zachowywać się zgodnie z etyką...
już nie wspomnę o tym, ze jeśli siedze na szkoleniu w takim np. CSP Legionowo, kupiłem za własną kasę (tzn. pieniądze podatników) bezprzewodowy internet do laptopa i oglądam pornosy przy tym sie onanizując powinienem być wyrzucony ze szkoły, zwolniony z pracy i wszczęte wobec mnie postepowanie karne, bo w czasie wolnym nie zajmowałem sie nauką, tylko zabawą...
kończmy ten temat....
Pomógł: 2 razy Wiek: 101 Dołączył: 10 Paź 2005 Posty: 277 Skąd: Polska
Wysłany: 29-06-2009, 21:37
Brak mi po prstu słów na taką ripsotę.
Dobrze, jak chcesz możesz robić co chcesz ale później nie zdziw się że ludzie na ulicy będą uważać Cię za nie roba, ciapciaka nie umiejące upilnować zimnych siuśków w nocniku.
Faktycznie skończy ten temat ponieważ widzę że jest pewien typ ludzi który zaraz po porodzie powienien być uśmiercany dla dobra ogółu. Amen
Wiek: 34 Dołączył: 30 Maj 2008 Posty: 258 Skąd: piaseczno
Wysłany: 29-06-2009, 21:42
Virgo napisał/a:
Brak mi po prstu słów na taką ripsotę.
Dobrze, jak chcesz możesz robić co chcesz ale później nie zdziw się że ludzie na ulicy będą uważać Cię za nie roba, ciapciaka nie umiejące upilnować zimnych siuśków w nocniku.
Faktycznie skończy ten temat ponieważ widzę że jest pewien typ ludzi który zaraz po porodzie powienien być uśmiercany dla dobra ogółu. Amen
hehehe...a słyszałem, że efekty pracy mierzy się w trakcie pracy a nie czasu wolnego...
i nie oglądaj za często filmów o Spartanach, bo uśmiercanie po porodzie było ich domeną...teraz tacy ludzie przeżywają..niektórzy nawet zostają oficerami...
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 29-06-2009, 21:57
Virgo napisał/a:
Wiesz, może Was to zdziwi ale bylem w Wojsku Polskim długi czas. Najpierw jako podoficer następnie jako oficer.
To nie powiesz mi że przes swoją karierę w WP nie spotkałeś się z takimi zabawami przez wojsko.
Virgo napisał/a:
Więc nie po to płacę podatki aby oglądać, słyszeć w mediach o jakiejś grubej larwie bawiącej się za moje pieniądze i innych podatników w klimaty dominacji i bdsm.
Jak słuszę takie hasła że płacę na was podatki to mnie ch.. strzela bo rozumiem dlaczego tak kiepsko zarabiam
Też nie popieram takich zabaw ale to powinno się tych debili którzy robią takie zdjęcia a potem je publikują opierdolić.
Pomógł: 2 razy Wiek: 101 Dołączył: 10 Paź 2005 Posty: 277 Skąd: Polska
Wysłany: 30-06-2009, 20:36
Długo byłem w WP i naprawdę dużo widziałem. Faktem jest że omawiana przez nas sytuacja nie jest najgorszą którą widziałem. Tego co słyszałem nawet nie chce omawiać ponieważ nie jestem tego w stanie zweryfikować.
To nie wina podatników że tyle zarabiasz ale osób które zarządzają tymi pieniędzmi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum