Nie będziemy w stanie zabezpieczyć spotkań Euro 2012 - alarmują policjanci z oddziałów prewencji, także ci z podpłockiej Białej. - Brakuje nam szkoleń, sprzętu, ludzi. I godziwych pensji - wyliczają.
Oddziały prewencji dbają o porządek podczas imprez masowych, meczów podwyższonego ryzyka (w razie potrzeby wkraczają na obiekt na prośbę organizatora), ulicznych manifestacji. To one mają też zabezpieczać piłkarskie mistrzostwa Europy.
- Jeśli obudzimy się w 2011 r., będzie już o wiele za późno - ostrzegają policyjni związkowcy.
- I kto wtedy przypilnuje Euro? Policjanci z Chin? - pytają funkcjonariusze prewencji w e-mailu przesłanym do płockiej redakcji "Gazety". E-mail jest anonimowy, policjanci podpisali się tylko "Waleczni".
Ewakuacja z tonącego okrętu
Nasz rozmówca odszedł z pododdziału prewencji w podpłockiej Białej po kilkunastu latach służby.
- Dość miałem tej mizerii. Zamiast się szkolić i brać udział w akcjach, "szlifowaliśmy bruki", deszcz czy mróz, w systemie trzyzmianowym. Bywało, że do domu wracałem o godz. 14, a o godz. 22 byłem z powrotem w pracy - wspomina. Oblicza, że w sumie wychodziło siedem czy osiem nocek miesięcznie. - Tymczasem premie mieliśmy mniejsze niż te, jakie dostawały nasze służby logistyczne - ludzie, którzy siedzieli na stołkach, w cieple - dodaje. - Ze sprzętem może nie było u nas jeszcze tak źle, ale widziałem, w czym wychodzą do akcji chłopaki z innych jednostek - mieli przedpotopowe kamizelki i hełmy. Wszystko ważyło chyba z tonę, po pięciu minutach człowiek się w tym gotował. A warunki lokalowe? Prysznice i ubikacje nienadające się do użytku, syfiaste koce, wojskowe łóżka i obdrapane ściany. Budynek remontowaliśmy na własny koszt, każdy przywoził farbę czy kawałek chodnika. Ci, którzy nocowali w jednostce sami zapewniali sobie pościel.
Funkcjonariusz podkreśla, że po pewnym czasie człowiek czuł się jak w potrzasku.
- Bo młody chłopak marzył, że będzie łapał gangsterów, a rzeczywistość okazywała się inna - tłumaczy. - Trafiał do prewencji i kiedy brakowało ludzi, posyłali zamiast nich jego. Do tego dochodziła właściwa praca, czyli zadymy na stadionach, stres niesamowity, wyzwiska, latające kamienie. I po ośmiu latach takiej pracy - 1,8 tys. zł pensji. Każdy robił, co mógł, żeby się przenieść do któregoś z komisariatów czy komendy miejskiej. Tylko, że to było marzenie ściętej głowy, bo przełożeni się nie zgadzają. Od ponad roku nie jestem już policjantem, ale i z daleka widzę, że z tym obstawieniem Euro to będzie gigantyczna klapa!
Zostaną niedobitki
"Waleczni" potwierdzają: "Jesteśmy na samym dole policyjnej hierarchii. Najgorzej opłacani, z najgorszym sprzętem, rzucani do najczarniejszej policyjnej roboty. Wielu z nas chce odejść. A nowych chętnych brak. Jesteśmy zapchajdziurą innych wydziałów. Na szarym końcu budżetów komend wojewódzkich i Komendy Głównej Policji. Podwyżki dostaliśmy śmieszne. Komendy miejskie czy komisariaty mogą korzystać z pomocy finansowej lokalnych samorządów, my - niestety, nie. Pora powiedzieć głośno, że w obecnej sytuacji nie jesteśmy w stanie profesjonalnie zabezpieczyć Euro 2012".
Oto dlaczego: oddziały prewencji liczą obecnie 6,5 tys. funkcjonariuszy zawodowych i 2,3 tys. policjantów tzw. służby kandydackiej, czyli tych, którzy w policji odrabiają wojsko. Tymczasem w przyszłym roku nie będzie poboru i służby kandydackiej.
"A większość funkcjonariuszy zawodowych, którzy nabyli już prawa emerytalne deklaruje, że przed Euro 2012 pożegna się ze służbą" - ostrzegają policjanci. I dalej: "Zostaną niedobitki, ci, którzy o tej robocie nie mają zielonego pojęcia. I kto przypilnuje Euro? Policjanci z Chin? Tym bardziej, że nasze szkolenia zupełnie nie przystają do teraźniejszości. Taktyka walki ulicznej z tłumem, psychologia tłumu, środki, dzięki którym możemy zatrzymać stadionowych chuliganów - takich szkoleń po prostu nie ma! Zamiast profesjonalnego zabezpieczenia europejskich mistrzostw będziemy mieli wielką kompromitację".
W ludziach rodzi się frustracja
Józef Partyka, szef związkowców na Pomorzu (to m.in. on w lutym wysłał do Komendy Głównej w Warszawie zapakowany w kopertę stary aluminiowy widelec, symbol niezadowolenia policjantów) zgadza się z "Walecznymi": - Problemy oddziałów prewencji poruszamy na wszelkich możliwych forach już od ubiegłego roku. Poprzedni rząd i komendanci główni obiecywali, że wszystko - odpowiedni sprzęt, pensje, remonty - załatwi ustawa o modernizacji policji. Mija już drugi rok od momentu jej wejścia w życie i okazuje się, że realizacja ustawy kuleje. Policjant wciąż zarabia ok. 2 tys. zł, jeździ wiekowym radiowozem. W ludziach rodzi się frustracja.
Zdaniem Partyki, rozwiązaniem byłaby kolejna ustawa. - Z jasnym zapisem, że do 2012 r. policyjna pensja wzrastać będzie co roku o tyle i tyle - wyjaśnia. - Że do tego 2012 r. sprzęt potrzebny do zabezpieczania spotkań piłkarskich będzie wymieniony w 100 proc. Bo jeśli obudzimy się w 2011 r. - będzie już o wiele za późno. I faktycznie, zabraknie i ludzi, i sprzętu potrzebnego do zabezpieczenia Euro 2012.
Optymizm szefów policji
W Komendzie Głównej Policji problem widzą zupełnie inaczej. - Nie ma w tym nic dziwnego, że policjant zaczyna pracę na samym dole, na ulicy. Potem, kiedy jego umiejętności rosną, awansuje, przenosi się do służby kryminalnej czy do sztabu. To żaden odpływ, tylko całkowicie naturalne zjawisko rozwoju zawodowego, tak funkcjonuje policja na całym świecie. Podobnie sytuacja ma się z patrolami czy interwencjami, przecież manifestacje czy mecze podwyższonego ryzyka nie odbywają się codziennie. I to chyba dobrze, że oddziały prewencji pełnią służbę na ulicach dla dobra lokalnych społeczności - uważa Krzysztof Hajdas z biura prasowego Komendy Głównej Policji.
Problemu nie widzi także w zlikwidowaniu służby kandydackiej: - Oddziały prewencji będą po prostu strukturą w pełni zawodową.
Hajdas podkreśla, że program modernizacji policji uwzględnia wszystkie potrzeby dotyczące planowanego zabezpieczenia Euro. - W latach 2005-2007 na remonty i inwestycje w obiektach oddziałów prewencji policji w całym kraju przeznaczono prawie 20 mln zł. W latach 2008-2009 planuje się wydać kolejne 34 mln zł. Jednostki te zaopatrywane są też w sprzęt - kaski, tarcze, kamizelki kamieniodporne, nakolanniki, środki ochrony osobistej policjanta, odpowiadające najlepszym europejskim standardom.
W Komendzie Głównej do tematu podchodzą wręcz optymistycznie, podkreślają, że liczba wakatów w policji po raz pierwszy od lat spadła poniżej pięciu tysięcy. A specjalistyczne szkolenia? - Nie oszukujmy się, zasady działania oddziału zwartego nie zmieniły się od czasu rzymskich legionów - komentuje anonimowy oficer z KGP.
O sytuację w oddziałach prewencji pytaliśmy także w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Właściwie nie dodali nic nowego, więcej - odpowiedź była dokładnie taka sama, jak ta z Komendy Głównej. Słowo w słowo (także ciąg: "kaski, tarcze, kamizelki kamieniodporne, nakolanniki..."). Tylko zamiast Krzysztofa Hajdasa podpisała się Wioletta Paprocka, rzecznik prasowy MSWiA.
Imprezę zabezpieczą stewardzi
Powodów do niepokoju nie widzą także organizatorzy mistrzostw. Tadeusz Zygmunt, krajowy koordynator ds. bezpieczeństwa Euro 2012 z ramienia rządowej spółki PL2012, twierdzi, że to właśnie ona odpowiada za bezpieczeństwo imprezy, a więc za porządek na stadionach i w ich okolicach, strefach dla fanów, centrach noclegowych i treningowych dla piłkarzy. Tłumaczy, że porządku mają tam pilnować "wyszkolone agencje ochroniarskie, stewardzi i wolontariusze". Z kolei za bezpieczeństwo publiczne w innych rejonach odpowiada MSWiA, a więc policja. - Ale oczywiście ściśle ze sobą współpracujemy, regularnie mamy spotkania robocze i nie widzę zagrożenia. Wszystko to wygląda mi na wykorzystywanie hasła "Euro" przez niektóre podmioty.
Zastrzeżeń policjantów nie chcą także komentować w Polskim Związku Piłki Nożnej. Tam również zapewniają, że wszelkie informacje dotyczące odpowiedniego zabezpieczenia imprezy są nadzorowane i gdyby tylko pojawiło się zagrożenie, na pewno by o tym wiedzieli.
21. kolejka ekstraklasy bez policji
Tymczasem "Waleczni" ostrzegają, że policjanci planują protest. Pomysły mają takie: na początek nie przyjść do pracy 12 grudnia. Do tego przesłać m.in. do UEFA - jak się wyrażają - prawdziwą informację (wraz z materiałami filmowymi i zdjęciami) o stanie przygotowań do Euro. W razie braku reakcji zamierzają odmówić wiosną zabezpieczenia 21. kolejki ekstraklasy piłki nożnej.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 20-10-2008, 15:37
"W Komendzie Głównej do tematu podchodzą wręcz optymistycznie, podkreślają, że liczba wakatów w policji po raz pierwszy od lat spadła poniżej pięciu tysięcy. A specjalistyczne szkolenia? - Nie oszukujmy się, zasady działania oddziału zwartego nie zmieniły się od czasu rzymskich legionów - komentuje anonimowy oficer z KGP."
no oczywiście, że tak - niech se chopoki oglondnom pierszą scenkę z "Gladiatora", i bedom wyszkoleni jak talala, potem Ben Hura, Kleopatre (uncut full nude director's version) a nie narzekać i biadolić ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum