Wysłany: 03-12-2010, 15:42 Pijany policjant strzelał podczas szarpaniny. Są ranni
Jedna osoba została ciężko ranna w wyniku szarpaniny pod szpitalem Kopernika w Łodzi. Wiele wskazuje, że ranny mężczyzna został postrzelony
Do zdarzenia doszło ok. godz. 1 w nocy z czwartku na piątek. Pierwsza informacja była taka, że przy ul. Paderewskiego doszło do bójki i jedna osoba nie żyje. Dyżurny policji prostował, że jedna osoba jest ranna.
Jak ustaliliśmy, ranny mężczyzna trafił do szpitala Kopernika, gdzie był operowany. Jego stan jest krytyczny. Nieoficjalnie mówi się, że został postrzelony w brzuch. - W szpitalu są trzy osoby. Jedna, w najcięższym stanie, na intensywnej terapii. Drugi mężczyzna leży na chirurgii, trzeci na oddziale ratunkowym. Życiu lżej rannych nie zagraża niebezpieczeństwo - mówi Adriana Sikora ze szpitala im. Kopernika.
Jak wynika z dotychczasowych ustaleń dwaj policjanci, którzy w czasie prywatnym wracali do domu ze spotkania towarzyskiego, zostali zaczepieni przez dwóch znajdujących się pod wpływem alkoholu przechodniów. Wobec ich wulgarnego i agresywnego zachowania funkcjonariusze okazali legitymacje służbowe, wzywając do zachowania zgodnego z prawem. To jednak tylko sprowokowało napastników, którzy zaatakowali policjantów i poszczuli ich psem. Wtedy jeden z funkcjonariuszy wyjął broń służbową i oddał kilka strzałów w kierunku agresywnego amstaffa.
Całe zdarzenie zauważył patrol straży miejskiej, który podjął interwencję. W trakcie ustalania danych personalnych napastników i ich przeszukiwania okazało się, że jeden z nich ma ranę postrzałową brzucha. Policja twierdzi, że obrażenia odniósł najprawdopodobniej w wyniku rykoszetu bądź niekontrolowanego strzału.
46-latek trafił natychmiast do szpitala, a jego pies do lecznicy. Policja zaznacza, że mężczyzna był wcześniej kilkakrotnie notowany m.in. za włamanie i rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia. - Drugi z napastników, 36-letni mężczyzna, w trakcie działań podejmowanych zarówno przez strażników miejskich, jak i przez umundurowany patrol policji zachowywał się agresywnie - informuje Joanna Kącka z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi..
Wszyscy uczestnicy zajścia - także policjanci - byli pijani. Na miejscu działania nadzorował prokurator, wyjaśnienia prowadzą także służby kontrolne policji. Trwa postępowanie prokuratorskie i wewnętrzne, które ma za zadanie m.in. ustalić, dlaczego policjant mając przy sobie broń służbową spożywał alkohol, co stanowi przewinienie dyscyplinarne.
[ Dodano: 03-12-2010, 15:44 ]
Bardzo ciekawa konstrukcja prawna - czy Policjant posiadający broń służbową może spożyć alkohol, a jeżeli jest po spożyciu to czy może użyć tej broni w sytuacji zagrażającej życiu osób trzecich, czy jego zdolności oceny sytuacji będą z automatu traktowane przez sąd jako niewystarczające do podjęcia decyzji o użyciu broni.
Jeżeli ja jestem pijany i ktoś na mnie leci z piłą łańcuchową, to chyba nie straciłem prawa do obrony koniecznej, jak to będzie w powyższym przypadku?
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 03-12-2010, 16:11
Przede wszystkim to jak się piję to się nie nosi broni.
Myślę że w związku z faktem że użyli broni będąc pod wpływem alkoholu prokurator postawi im zarzuty.
[ Dodano: 05-12-2010, 12:46 ]
Cytat:
Nie udało się uratować 46-letniego łodzianina, uczestnika nocnej strzelaniny pod szpitalem im. Kopernika. Zmarł w sobotę wieczorem
Pacjent był dwukrotnie operowany. Najpierw - w piątek przed świtem, krótko po strzelaninie. Kilka godzin później miał krwotok i ponownie trafił na stół operacyjny. Wtedy lekarze określali jego stan jako krytyczny. - Wątroby nie udało się uratować. Jedynym wyjściem może być transplantacja - mówiła wtedy Adriana Sikora, rzeczniczka Kopernika. Miejsce w warszawskiej klinice, gdzie mogłoby dojść do przeszczepu, czekało. Jednak ranny był w tak ciężkim stanie, że nie przeżyłby podróży. Lekarze czekali na poprawę. Jednak stan 46-latka pogorszył się i w sobotę wieczorem pacjent zmarł na oddziale intensywnej terapii.
Do tragicznych wydarzeń doszło w nocy z czwartku na piątek. W awanturze brało udział czterech mężczyzn, wszyscy byli pijani. Dwaj z nich to policjanci kryminalni ze śródmiejskiego komisariatu. Najbardziej prawdopodobna wersja jest taka, że gdy wracali z imprezy, przy rondzie Lotników Lwowskich spotkali dwóch mężczyzn z amstaffem. Mężczyźni mieli zaczepić funkcjonariuszy i szczuć ich psem. Doszło do szarpaniny. Zaatakowany przez psa policjant wyjął służbową broń i oddał strzał do agresywnego zwierzęcia. Wtedy - jak wynika z zeznań policjantów - 46-letni właściciel psa rzucił się na policjanta i próbował odebrać mu pistolet. Najprawdopodobniej właśnie wtedy - w czasie szarpaniny - został przypadkowo postrzelony w brzuch.Obaj policjanci mają wieloletni staż w pionie kryminalnym i doskonałą opinię u przełożonych. 46-latek spędził siedem lat w więzieniu. Był karany za napad z bronią na prywatne mieszkanie.
Postępowanie w tej sprawie prowadzi łódzka prokuratura. - Kolega rannego 46 - latka, który brał udział w awanturze, będzie przesłuchany w poniedziałek. - Chcemy też ponownie przesłuchać kierowcę tira, który widział zajście i złożył wstępne zeznania. Będziemy pytali o więcej szczegółów. Jest poza Łodzią, czekam aż wróci z trasy - poinformował Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury.
Śledczy dotrą również do restauracji w której obaj policjanci spędzili wieczór. - Być może wniesie to coś do śledztwa - powiedział Kopania.Prokuratura ustala, czy byli inni świadkowie. Kopania: - Możliwe, że mieszkańcy osiedla, kierowcy czy taksówkarze widzieli to zajście. Apelujemy do wszystkich, którzy mogą pomóc, by zgłosili się do Prokuratury Łódź - Górna.Prokuratura Łódź - Górna mieści się przy ul. Sieradzkiej 11 a. Telefon: 42 254 08 00.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum