Wysłany: 20-07-2009, 09:03 Pierwsze ustalenia ws. śmierci strażnika zabójcy Olewnika
Pierwsze ustalenia ws. śmierci strażnika zabójcy Olewnika
Krzysztof Kwiatkowski, fot. PAP/Paweł Supernak
PAP
- Biegły, który sporządził ekspertyzę dla zespołu prokuratorów stwierdził, że było to samobójstwo i potwierdził brak udziału osób trzecich w samobójstwie strażnika pilnującego Wojciecha Franiewskiego, jednego z zabójców Krzysztofa Olewnika – powiedział w TVN wiceminister sprawiedliwości 24 Krzysztof Kwiatkowski.
- O szczegółach dalszego śledztwa decyzję podejmie minister sprawiedliwości Andrzej Czuma - podkreślił Krzysztof Kwiatkowski. - Ustalenia zespołu prokuratorskiego i zespołu kontrolnego służby podają fakty, iż decyzja o samobójstwie strażnika mogły być jego kłopoty finansowe – dodał.
Kwiatkowski, sekretarz stanu w tym resorcie, kieruje powołanym przez ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumę nadzwyczajnym zespołem ds. wyjaśnienia okoliczności samobójczej śmierci funkcjonariusza Służby Więziennej sierżanta Mariusza K. 34-letni funkcjonariusz miał służbę tej nocy, której powiesił się jeden z podejrzewanych o udział w sprawie Krzysztofa Olewnika - Wojciech Franiewski.
Mariusz K., funkcjonariusz z Aresztu Śledczego w Olsztynie, powiesił się w nocy z 12 na 13 lipca na drzewie przy drodze Morąg - Raj.
Dodał, że informacje wynikające z pracy obu zespołów m.in. wynikające z rozmów z rodziną strażnika, i z kobietą znajdującą się - jak powiedział - "w bardzo bliskich relacjach z funkcjonariuszem" oraz z kolegami z pracy potwierdzają "okoliczności osobiste", jako możliwy powód samobójstwa.
W poniedziałek około południa Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawi podsumowanie przeprowadzonych w weekend prac wyjaśniających okoliczności samobójczej śmierci funkcjonariusza Służby Więziennej sierżanta Mariusza K.
"Nie łączyłabym tych dwóch spraw"
- Nie łączyłabym tych dwóch spraw. Funkcjonariusz powiesił się na gałęzi drzewa w miejscowości, w której mieszkał. Miał 34 lata, zostawił żonę i dwie córki – powiedziała w piątek w TVN 24 rzeczniczka służby więziennej Luiza Sałapa.
O samobójstwie strażnika napisała "Gazeta Olsztyńska". Franiewski był jednym z trzech sprawców porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, którzy popełnili samobójstwo - pozostali to skazani na dożywocie Sławomir Kościuk i Robert Pazik.
Prokuratura miała postawić Franiewskiemu zarzut sprawstwa kierowniczego zbrodni, ale w czerwcu 2007 r. powiesił się on w celi olsztyńskiego aresztu.
Jak powiedziała Sałapa, strażnik powiesił się w nocy z 12 na 13 lipca na drzewie przy drodze Morąg-Raj. - Znalazł go przypadkowy przechodzień, a prokuratura wszczęła w tej sprawie, jak się zawsze w takich sprawach czyni, śledztwo. Ma ono wyjaśnić powody tego samobójstwa, ale z pogłosek, które do nas docierają, wynika, że strażnik ten miał kłopoty rodzinne i finansowe - powiedziała Sałapa.
Dodała, że nie widzi powodów, by łączyć samobójstwo ze sprawą Olewnika. - Owszem, ten człowiek pracował na zmianie wtedy, gdy powiesił się Franiewski, ale sprawa Franiewskiego została prawomocnie umorzona 31 lipca 2008 i nikt, ani ten strażnik, ani żaden inny nie usłyszał w tej sprawie zarzutów - podkreśliła. Sałapa dodała, że oba zdarzenia dzieli znaczny czas i na tej podstawie uważa, że nie mają one ze sobą nic wspólnego.
Minister Czuma w rozmowie z dziennikarzami zastrzegł, że nie zna jeszcze wszystkich okoliczności śmierci strażnika. Dodał jednak, że z informacji, które już do niego napłynęły wynika, że mężczyzna ten miał kłopoty rodzinne i finansowe. - Widzimy rzecz na szerszym tle i z pewnością dołączymy badanie okoliczności i przyczyn śmierci samobójczej owego strażnika więziennego i powierzymy w ręce dobrych prokuratorów, którzy są doświadczeni, znają sprawę, badają sprawę sabobójczych śmierci zabójców Krzysztofa Olewnika - powiedział Czuma.
Poinformował też, że w resorcie sprawę śmierci strażnika powierzył wiceministrowi Krzysztofowi Kwiatkowskiemu.
Z kolei pełnomocnik rodziny Olewników, mecenas Ireneusz Wilk w rozmowie z PAP wyraził opinię, iż okoliczności samobójstwa strażnika należy wyjaśnić właśnie w kontekście sprawy Krzysztofa Olewnika i samobójstw trzech sprawców jego uprowadzenia i zabójstwa. - Ta sprawa jest niezwykle interesująca i niezwykle ważna. Wokół tych wszystkich samobójstw jest jakaś mgiełka tajemnicy. Należy zbadać, czy nie jest to próba zacierania śladów - oświadczył Wilk.
Według niego strażnik przed śmiercią wysłał sms-a do jednej z bliskich osób, informując, gdzie będzie jego ciało. - Nie znamy dokładnie treści. Wiemy, że wysłać sms-a może każdy. Tu nie chodzi o zwykłego strażnika. Będziemy żądać sekcji zwłok i innych badań, by wyjaśnić, jakie to okoliczności spowodowały jego samobójstwo, czy możliwy jest udział osób pośrednich - dodał Wilk.
Dodał, iż w sprawie samobójstwa strażnika podjęła już czynności gdańska Prokuratura Apelacyjna, prowadząca śledztwo, dotyczące porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika oraz nieprawidłowości związanych z postępowaniem w tym zakresie.
Do uprowadzenia Krzysztofa Olewnika doszło w nocy z 26 na 27 października 2001 roku. W lipcu 2003 r. okup - 300 tys. euro - przekazano porywaczom. Jednak uprowadzony nie został uwolniony. Jak się okazało miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy został zamordowany - sprawcy Pazik i Kościuk udusili Krzysztofa Olewnika.
Sąd Okręgowy w Płocku 31 marca 2008 r. skazał 10 oskarżonych w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Kary dożywocia sąd wymierzył Sławomirowi Kościukowi i Robertowi Pazikowi, dwóm oskarżonym, odpowiadającym bezpośrednio za zabójstwo.
Pozostałych ośmioro oskarżonych sąd skazał na kary od jednego roku w zawieszeniu na 3 lata do 15 lat pozbawienia wolności. To oni bądź brali udział w porwaniu, bądź pomagali w przetrzymywaniu uprowadzonego. Jeden z oskarżonych został uniewinniony.
Kilka dni po wyroku, 4 kwietnia 2008 r., Kościuka znaleziono go powieszonego na prześcieradle w kąciku sanitarnym celi aresztu płockiego ZK. W styczniu 2009 r. w celi tego samego aresztu powiesił się Pazik. W obu przypadkach odrębne śledztwa śledztwa prowadzi ostrołęcka Prokuratura Okręgowa.
Okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika oraz nieprawidłowości związanych ze śledztwem w tej sprawie wyjaśnia sejmowa komisja śledcza, o której powołanie zabiegała rodzina Olewników. Komisja ma zbadać także okoliczności samobójstw sprawców uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. W lutym tego roku pod zarzutem udziału w grupie przestępczej oraz współudziału w uprowadzeniu i przetrzymywaniu Krzysztofa Olewnika na wniosek gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej aresztowano jego przyjaciela i wspólnika - Jacka K. Nie przyznał się on do zarzucanych mu czynów.
Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 15 Sie 2005 Posty: 41 Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-07-2009, 11:31
Po trzecim samobójstwie w więzieniu (chyba Paźnik) rozmawiałem z jednym radcą prawnym. Nie wiem czy w to wierzył, ale próbował wmówić, że to przypadek. Miał jeden argument: "To niemożliwe". Pewnie dalej wierzy w przypadki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum