Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 02-02-2009, 18:06 OSZCZĘDZAĆ NA CZYM SIĘ DA~ pomysły policji w pomorskim
W Policji robi się tragedia. W garnizonie gdyńskim cięcia. Wstrzymane wszelkie awanse, wszelkie wypłaty świadczeń policjanci mogą zapomnieć o premiach podwyżkach, jubileuszówkach wypłatach zwrotów za dojazdy a co najważniejsze paliwie na radiowozy czy kartki do ksero.
W dn. dzisiejszym rozmawiałem z chłopakami z KMP Gdynia.
Dostali limity na radiowóz 10 max 20 km na służbie, reszta patrole piesze. Ba jakby tego było mało przejazd z Garaży gdzie trzymają wózki do komisariatu czy komendy to już 6 km. co za cyrk. Tłumaczą to długiem i oszczędnościami.
Jakby tego było mało komendant i naczelnicy chodzą po komendzie i gaszą światło ludzie siedzą po ciemku. Na weekend przykręcą kurek z ogrzewaniem, kumpel musiał się dzisiaj pytać czy może skserować parę kartek a naczelnicy gonią młodych i sprawnych policjantów za jeżdżenie windą. normalnie patologia!
Podobno tak jest wszędzie w woj. pomorskim Boże strach się bać.
Tusk przegiął z PR,należy zadać kilka pytań:
-czemu zamiast ciąć społeczne wydatki,obcina się fundamenty praworządności państwa
-skąd on do k... nędzy wziął te 17 mln? Skąd pomysł że to zbawi gospodarke?
przecież to jest oszczędzanie na bezpieczeństwie, oszczędzanie w taki sposób, że zapewnienie bezpieczeństwa ulega załamaniu, jedna z funkcji wewnętrznych państwa-porządkowa zaczyna więc kuleć, skoro patrole samochodowe nie wszędzie mogą dotrzeć i dostrzec niebezpieczeństwo
doliczyć też można 20km limitu na patrole, jeśli patrol zrobił już 19,5km, a do miejsca w którym trzeba się znaleźć jak najszybciej mamy powiedzmy 3km to co nie pojadą ?
jeśli gadam totalnie bzdury to niech mnie ktoś poprawi
Tak na prawdę nie te zarządzenia są smutne, ale to, że komendanci zostali do nich zmuszeni. Nie doszło do nich dlatego, że jakiś komendant stwierdził "a wyłączymy telewizory", tylko dlatego, że rząd i MSWiA faktycznie ma d* potrzeby służb i od nich zaczęły cięcia. A komendant nie jest cudotwórcą, z pustego i Salomon nie naleje, jak musi szukać oszczędności to lepiej w zużyciu prądu niż w np. w pensjach czy paliwie.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 24-02-2009, 16:09
Amen, Foko! Jak już komuś się nudzi, i chce sobie posłuchać w pracy radia, to może wybrać radio Specops, tak jak ja.
Bardzo kulturalne - proszę, właśnie Carmina Burana leci - i za darmo.
środa 25 lutego 2009 06:17
Pitera ma ochronę, choć w policji bieda
Minister Julia Pitera, jedna z największych zwolenniczek cięć finansowych w policji, korzysta z tajnej ochrony. Niemal przez całą dobę jeździ za nią nieoznakowany radiowóz - dowiedział się DZIENNIK. "Towarzyszy jej dwóch policjantów z elitarnego wydziału" - mówią nasi informatorzy.
Operacja ma najwyższą klauzulę tajności. Posiada nawet swój kryptonim – przydzielany zazwyczaj tylko najpoważniejszym akcjom. Nasze dwa niezależne źródła mówią, że to akcja "Rzym".
Operacja sprowadza się do dyskretnego dbania o bezpieczeństwo członkini rządu i jej samochodu. "Zajmują się tym policjanci z elitarnego wydziału patrolowo-wywiadowczego. Pracują tam ludzie, którzy noszą długie włosy, kolczyki i nigdy nie zakładają munduru. Ich zadaniem jest nierzucanie się w oczy" - mówi nam oficer Komendy Głównej Policji.
"Gdy minister jest na spotkaniach, oni nie spuszczają z oka jej auta" - mówi nasz inny rozmówca. "Mają obowiązek również jeździć za panią Piterą, choćby w drugi koniec Polski. Nie licząc się z kosztami" - dodaje.
Najbardziej kuriozalny jest jednak fakt, że policjanci towarzyszyli minister nawet w czasie programu w Radiu Zet, kiedy usprawiedliwiała rządowe cięcia w policji (w niektórych komendach pochłonęły nawet dwie trzecie budżetu) i opowiadała, że patrole piesze są „jedyną skuteczną metodą patrolowania miasta”. "Jaki sens ma patrol samochodowy w ciasno zabudowanych ulicach?" - pytała.
Jak się dowiedzieliśmy, ochrona została jej przyznana, gdy w grudniu 2007 r. spłonęło jej prywatne auto zaparkowane pod warszawskim mieszkaniem. Wtedy początkowo strażacy ocenili, że samochód zapalił się w wyniku samozapłonu instalacji elektrycznej. Dopiero biegli powołani przez prowadzących śledztwo doszli do wniosku, że auto minister zajmującej się korupcją podpalono. Sprawą zajęła się specjalna grupa dochodzeniowo-śledcza pracująca pod kontrolą Komendy Głównej Policji. Choć w wykrycie sprawcy zaangażowane było nawet Centralne Biuro Śledcze, sprawa zakończyła się klapą.
"Wtedy ze strony Ministerstwa Spraw Wewnętrznych padła sugestia, aby panią minister chronić w szczególny sposób" - mówi emerytowany już dziś, wysoki rangą oficer stołecznej policji. Według niego od tamtego czasu po prostu nikt rozkazów nie odwołał ze strachu przed powtórzeniem się incydentu.
MSWiA odmawia w tej sprawie komentarza. Nie chce też odpowiedzieć, dlaczego Piterę chroni policja, a nie Biuro Ochrony Rządu. "Nawet, jeżeli pani minister jest otoczona taką opieką, to nie mogę nic powiedzieć. To są tajne sprawy" - tłumaczy rzecznik resortu spraw wewnętrznych Wioletta Paprocka. Podobnie odpowiada rzecznik komendanta stołecznej policji Marcin Szyndler: "Nie mogę ani potwierdzić, ani zaprzeczyć" - mówi.
Bardziej rozmowni są policjanci, gdy mogą się wypowiedzieć anonimowo. "To element <taniego państwa>. BOR-owcy zawsze rzucają się w oczy i robią wokół siebie szum. A tak można pokazać: proszę, pani minister chodzi bez ochrony. A policjanci? Przecież są po cywilu, więc nikt ich nie widzi" - mówi jeden z naszych rozmówców w policyjnej centrali. "Ta operacja powinna się nazywać <Bizancjum>, a nie <Rzym>" - ironizuje.
Inni ludzie z policji, którzy znają sprawę, też popadają w ironię. "Teraz choć policjanci pracują po ciemku, bo nie stać ich na żarówki, a patrole, zgodnie z radą pani minister są piesze, to nikt nie będzie szukał oszczędności na ochronie ważnej pani minister" - mówi.
Julia Pitera też nie chciała komentować sprawy. "Nigdy nie prosiłam o żadną ochronę. Nie jeżdżę także policyjnymi samochodami" - ucina.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Popier... się w główkach niektórym politykom... Snobizm do główek uderza... Ciekaw jestem czy tez biegaja z jej pekińczykiem po obsranych trawnikach... dyskretna ochrona... śmiechu warte
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 26-02-2009, 14:59
Nic tu się nikomu nie popier..., tylko odpowiednie służby odpowiednio pracują.
Popierdoliło się natomiast-za moje podatnika pieniądze-jakimś policjantom, którzy ujawniają fakty objęte tajemnicą służbową. Skądinąd:
1. jest to przestępstwem,
2. uzasadnia to zwolnienie dyscyplinarne ze służby.
Dają w ten sposób do zrozumienia, iż nie nadają się do niczego.
Dlaczego została jej przyznana stała ochrona (zakładam że faktycznie tak jest) tylko dlatego że spalił się jej samochód? Jak by stało się to szaremu człowiekowi to dostałby protokół do podpisania. Cała sprawa zresztą przypomina mi jeden z odcinków Pitbulla.
Co innego jakby to były faktyczne groźby pozbawienia życia na przykład, ale w takim razie czemu obciąża się tym nie BOR a Policję - to jest marnotrastwo środków IMHO bo ci funkcjonariusze mogliby być na mieście i chronić zwykłych ludzi.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 26-02-2009, 20:54
Wszystko to prawda, ale w żaden sposób nie uzasadnia to jeszcze ujawniania tajemnic służbowych.
Prawo i obowiązki wynikające z przysięgi służbowej trzeba oddzielić od emocji i prywatnych poglądów.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 26-02-2009, 22:30
ness nie rób scen Kolego. Takie przecieki akurat są powiedziałbym niezbędne żeby sprawa poszła naprzód i wytknąć śmieszność przełożonych a tym bardziej politykierów
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 26-02-2009, 22:44
Służba służbą, a polityka polityką. Ktoś dziś sprzeda temat prasie, jutro podpierdoli Cię bandziorom.
To dwa światy, niebezpieczenie je mieszać. Piterę ktoś chciał spalić, dobrze zatem że OR ją osłania.
Pamięajmy że BOR jest w wielu sprawach wyręczany przez Policję - np. chroni ambasady, częśc gmachów publicznych..Ochrona Pitery nie jest żądnym superwyjątkiem.
Na ochronę tajemnicy jestem uczulony, wybacz b_a, skrzywienie zawodowe.
Ale z drugiej strony podatnik ma prawo wiedzieć jak wydawane są jego pieniądze. I ma prawo wiedzieć że polityk który udowadania księżycową tezę mającą tłumaczyć cięcia w budżecie jest specjalnie ochraniany przez Policję - czyli przez funkcjonariuszy którzy nie przyjadą na wezwanie bo będą gdzie indziej. To sprawa inna gatunkowo niż sprzedawanie wiedzy przestępcom.
Gdyby faktycznie grożono jej śmiercią, była próba zabójstwa czy porwania to OK, ale tutaj jest jeden spalony samochód. W dodatku pierwsza ekspertyza mówi o wypadku a następna juz nie - sorry ale jako podatnik mam wrażenie że nagina się fakty do tezy.
Jak pobija mnie na ulicy to też dostanę ochronę a sprawców będzie szukać CBŚ?
Wrażenie jest jedno - władza ponoć obywatelska tnie wydatki na bezpieczeństwo obywateli ale sama jest specjalnie traktowana i żadne narzekania na ujawnianie tajemnic jej nie zmienią.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
A czy Jarek ma dalej obstawę BORowików?? Bo jak kryzys, cięcie wydatków państwowych to może poważny lider jedynej realnej siły opozycyjnej z niej zrezygnuje.
_________________ "Zresztą nieważne. Jest jak jest lepiej nie będzie. Potrenujemy."
Sierżant T. Tomczak
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 28-02-2009, 21:42
Grabi napisał/a:
A czy Jarek ma dalej obstawę BORowików?? Bo jak kryzys, cięcie wydatków państwowych to może poważny lider jedynej realnej siły opozycyjnej z niej zrezygnuje.
Wiek: 40 Dołączył: 18 Wrz 2007 Posty: 88 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-03-2009, 17:31
Ness napisał/a:
Służba służbą, a polityka polityką. Ktoś dziś sprzeda temat prasie, jutro podpierdoli Cię bandziorom.
To dwa światy, niebezpieczenie je mieszać.
Jeśli nie widzisz różnicy to znaczy że tobie w głowie cos sie niebezpiecznie miesza. Na zasadzie kazdy pijak to złodziej. rece opadaja jak czyta sie twoje wypociny.
Czasami sprzedanie tematu prasie jest jedyna metoda zwalczania nieprawidłowości i patologii.
Ness napisał/a:
Pamięajmy że BOR jest w wielu sprawach wyręczany przez Policję - np. chroni ambasady, częśc gmachów publicznych..
Jeśli się nie myle to skrót BOR oznacza Biuro Ochrony Rządu nie gmachów i ambasad więc co ma piernik do wiatraka.
Ewidentnie we wszystkim szukasz dziury.
_________________ May God have mercy upon my enemies, because I WON'T
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 01-03-2009, 17:48
Cytat:
Jeśli się nie myle to skrót BOR oznacza Biuro Ochrony Rządu nie gmachów i ambasad więc co ma piernik do wiatraka.
Ewidentnie we wszystkim szukasz dziury.
No to tu się mylisz bo BOR ochrania placówki rządowe i tego typu obiekty jak choćby rezydencja Jurata, kompleksy na rakowieckiej w wawie czy inne takie. Ambasady jednak czy inne placówki dyplomatyczne nie potrzebują jednak ochrony BORu który jest formacją małą.
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 02-03-2009, 16:06
SWAT, nic mi się nie miesza, dziś nic nie piłem poza kawą:0)
Dziury w całym też nie szukam. Po prostu staram się odróżnić robotę, jej sens i etos, od bieżącej polityki i spraw materialnych. Zgoda, też są ważne, ale pewnych spraw nie można mieszać i usprawiedliwiać. Tajemnica służbowa jest rzeczą świętą i nie wolno usprawiedliwiać jej łamania, nawet w imię jakichś czytelnych intencji. Pokusa gadania za dużo jest niebezpieczna. Praktyka uczy że dwa zdania chlapnięte przypadkowo przy wódce w gronie kolegów niweczą grę opracyjną prowadozną przez lata, z narażeniem życia ludzkiego.
Wiek: 40 Dołączył: 18 Wrz 2007 Posty: 88 Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-03-2009, 22:34
broken_arrow napisał/a:
No to tu się mylisz bo BOR ochrania placówki rządowe i tego typu obiekty jak choćby rezydencja Jurata, kompleksy na rakowieckiej w wawie czy inne takie. Ambasady jednak czy inne placówki dyplomatyczne nie potrzebują jednak ochrony BORu który jest formacją małą.
Placówki rządowe brawo!!! W koncu to BIURO OCHRONY RZADU A ciekawe do czyjej dyspozycji jest rezydencja w Juracie?? moze tego samego człowieka co to go na codzien stado borowików ochrania. Skoro ambasadu i inne gmachy twoim zdaniem nie wymagaja ochrony BORu to mozesz mi konkretnie wkazać gdzie sie myliłem?
_________________ May God have mercy upon my enemies, because I WON'T
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum