Wysłany: 02-05-2011, 09:08 Ostre oskarżenia w kierunku szefa BOR
Ostre oskarżenia w kierunku szefa BOR
dzisiaj, 07:06 Źródło: Rzeczpospolita
Gen. Sławomir Petelicki, twórca i dwukrotny dowódca jednostki specjalnej GROM, w internetowym wydaniu "Rz" skomentował zeznania, jakie w ubiegłym tygodniu złożył w prokuraturze szef Biura Ochrony Rządu gen. Marian Janicki. Gen. Janicki się broni: "My nie organizujemy wizyt prezydenta".
Jak podała piątkowa "Gazeta Wyborcza", szef BOR miał zeznać, że płk Jarosław Florczak, odpowiedzialny ze strony BOR za organizację wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Smoleńska, fatalnie oceniał współpracę z Kancelarią Prezydenta. "Szefie, kiedyś dojdzie do tragedii i zginie wiele niewinnych osób" – miał powiedzieć po powrocie z jednej z delegacji z głową państwa.
– Jeżeli generał po tej rozmowie z nieżyjącym już dziś płk. Florczakiem nikogo nie powiadomił, jest to karygodne zaniechanie – stwierdził gen. Sławomir Petelicki.
– Rozmowa między mną a płk. Florczakiem była rozmową prywatną, zatem nikomu o niej nie meldowałem – odpowiada gen. Janicki. – Jednak wielokrotnie rozmawiałem na ten temat z kolejnymi szefami Kancelarii Prezydenta. Nic więcej formalnie nie mogłem zrobić, ponieważ BOR nie może wchodzić w kompetencje innych instytucji, w tym Kancelarii Prezydenta, która organizuje wizyty głowy państwa. My zajmujemy się ochroną tych osób.
Gen. Janicki podkreśla, że to właśnie powiedział płk. Florczakowi. – Zgodziliśmy się obaj, że w związku z tym musimy skupić się na naszej pracy i wykonywać ją jak najlepiej – mówi.
To niejedyne zastrzeżenie gen. Petelickiego do pracy Biura Ochrony Rządu przed katastrofą smoleńską. Kolejne dotyczy tego, komu gen. Janicki zameldował, że Rosjanie nie chcą przed przylotem prezydenta 10 kwietnia wpuścić na lotnisko grupy rekonesansowej BOR.
Zdaniem gen. Janickiego państwo gospodarz nie ma obowiązku wpuszczania takiej grupy na tereny swoich obiektów wojskowych, a takim obiektem było lotnisko w Smoleńsku.
Szef BOR odpowiedział też na inną wątpliwość twórcy GROM. Pytał on, czy gen. Janicki zameldował, że najważniejsi dowódcy i ministrowie są umieszczani w jednym samolocie oraz że generałowie lecą do Smoleńska bez ochrony, a na lotnisku nie czekają na nich przedstawiciele specjalnej grupy ochronnej Żandarmerii Wojskowej i kontrwywiad wojskowy.
– Kompetencją szefa BOR nie jest ani ustalanie listy lecących osób, ani sprawdzanie, czy służby specjalne są na lotnisku. Zresztą sam gen. Petelicki tłumaczył to wielokrotnie w mediach – ucina gen. Janicki.
Paweł Suski, poseł PO z Komisji Obrony Narodowej, podkreśla, że nikt dotąd nie podważał kompetencji funkcjonariuszy BOR przy sprawie smoleńskiej. – Dlatego trochę dziwię się gen. Petelickiemu – mówi.
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 02-05-2011, 09:26
Petelicki ma straszne parcie na szkło. Zna się na wszystkim, gdy tymczasem po prawdzie jest tylko pionkiem zw skompromitowanego sowieckiego popychadła, tj. wywiadu PRL, któremu wspaniałomyślnie Ojczyzna odrodzona dała szansę na rehabilitację. Z szansy tej dobrze skorzystał-stworzył z niczego GROM, ale teraz coś go obłąkało. Dałby sobie już spokój!
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 944 Skąd: z Polski
Wysłany: 02-05-2011, 12:19
Weź pod uwagę, że Petelicki spotkał się z betonem - żeby nie powiedzieć syfem - który jest w MON po 1989 gdy tworzył GROM, i ten beton go chciał zniszczyć. Obecnie komentuje różne rzeczy - raz lepiej, raz gorzej np. gdy tyczy się to techniki ogólnowojskowej, ale czy uważasz że np. osoby będące obecnie czy w niedalekiej przeszłości na stanowiskach decyzyjnych, tak wojskowi i cywile, działają bardziej kompetentnie?
Gen. Petelicki to sympatyczny człowiek, i pewnie bardzo kompetentny w swojej działce - ale jako publicysta się zwyczajnie mota i prawi rzeczy niezbyt logiczne, niestety.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 2 razy Wiek: 101 Dołączył: 10 Paź 2005 Posty: 277 Skąd: Polska
Wysłany: 03-05-2011, 21:42
A czy można zarzucić komuś kto wytyka braki logicznego myślenia przy organizacji wizyt najważniejszych osób w państwie ?
To że powiedział to Petelicki a nie Jan Nowak z wsi Parzymąka nie zmieni że prawda w oczy kole. A kto twierdzi inaczej ten jest bezgranicznie głupi albo wygłasza opinie bez przemyślenia.
Dysponentem lotu była Kancelaria Prezydenta. Dodaj MSZ, MON i 36 Pułk do układanki i sprawa się robi mniej oczywista. BOR zapewne nie ustrzegł się błędów, ale jakiś obiektywizm jest wskazany. A niestety fakty nie wpisują się w falę "bicia Klicha" jaką uprawiają co niektórzy.
Prosty przykład - gen. Petelicki wytyka Klichowi odpowiedzialność za katastrofy w SZ RP za jego rządów - czy nie przeszkadza mu fakt że jedna z nich wydarzyła się w Wojskach Lądowych, dowodzonych wówczas przez gen. Skrzypczaka? Czyżby tylko minister był odpowiedzialny za stan armii? Czy tylko minister ponosi odpowiedzialność choćby za stan wyszkolenia załogi choćby?
Niestety - gen. Petelicki wybrał opcję "bić Klicha"...bo tak łatwiej? Bo można się pokazać w mediach? Bo idą wybory....?
Smutne....
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 9 razy Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 755 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-05-2011, 22:25
Przypisywanie Klichowi odpowiedzialności za katastrofę CASA, która wydarzyła się w dwa miesiące z hakiem po objęciu przez niego urzędu to też takie lekko śmieszne jest...
_________________ It scares the shit out of the slopes.
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 04-05-2011, 15:10
No właśnie, dobra uwaga. A przecież to nikt inny jak min. Klich chciał wyciągnąć konsekwencje wobec d-cy Sił Powietrznych, który personalnie odpowiadał za sprawę C-295. Ale okazało się, iż dymisja d-cy SP byłaby niemożliwa do przeprowadzenia, bo Prezydent nieformalnie dał znać, iż nie mianuje następcy Błasika. Ten zaś ,,wyciągnął wnioski" z tamtej tragedii, tak dokładnie, iż zginął sam w jeszcze bardziej kompromitujących go jako oficera, dowódcę i człowieka okolicznościach.
Pisałem przy innej okazji już kiedyś - za sztukanctwo i powszechne lekceważenie przepisów nie odpowiada ani Klich, ani żaden inny Minister ON. Ale dla celów PR lepiej twierdzić - i czyni to Petelicki, ale już jako rezerwista - iż winni są ,,oni", a nie ,,my" - mundurowi. Podobny demagogiczny schemat powielany jest przez wielu ludzi zupełnie nie znających i nie rozumiejących wojska - vide namolne teksty z gazet wydawany przez AL Altair, gdzie używa się wobec Klicha z maniakalnym uporem określenia ,,pozostający ministrem obrony", i wini go za każdą katastrofę. Z całym szacunkiem, ale minister statków latających nie pilotuje, w tym zakresie nie szkoli, ani nie tworzy też zasad bezpieczeństwa. Jego realna wina tylko(czy aż!?) na tym polega, iż firmuje swoim nazwiskiem bałagan, w którym skrajnie niekompetentni ludzie mogą w WP pełnić funkcje kierownicze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum