Troje studentów zostało zatrzymanych pod zarzutem porwania żony biznesmena. Twierdzą, że są niewinni. Chcą złożyć skargę na policjantów z CBŚ za pobicie.
Ranek, 16 czerwca, czwartek.
Natalia, studentka Politechniki Gdańskiej, wyjeżdża spod domu na Osowej na egzamin. Nie pokonuje nawet kilometra, gdy słyszy niespodziewany huk. Samochód staje. - Otoczyły mnie trzy nieoznakowane pojazdy, z których wybiega kilku mężczyzn w kominiarkach. Nie zdążyłam nic zrobić. Poczułam ból, to był cios w twarz. Zamroczyło mnie - opowiada.
Obdukcja lekarska wykazała później złamanie podstawy nosa. - Ocknęłam się po chwili, na asfalcie. Byłam skuta i przerażona. Krzyczeli do mnie: "K..., gdzie są pieniądze!". Nie wiedziałam, o co im chodzi. Krew ciekła mi z nosa. Zamiast pomóc, jeden z nich chlusnął mi w twarz wodą z butelki. Krzycząc, wypytywali, gdzie mieszkam i czy ktoś jest w domu. To wszystko trwało jakieś kilkanaście minut. W sumie to nie wiem dokładnie ile - Natalia kontynuuje relację.
- Cała akcja rozgrywała się w dzień, na ulicy Jednorożca, na oczach mieszkańców okolicznych domów i przechodniów. Później dowiedziałam się, że byli wśród nich także moi znajomi - mówi.
To, że napastnicy byli policjantami z grupy szturmowej, Natalia wywnioskowała w trakcie akcji. - Domyśliłam się po ich pytaniach. Wcześniej znajomi plotkowali o porwaniu matki mojej koleżanki. Połączyłam fakty, ale gdy chciałam się upewnić, nikt mi nie odpowiadał. O tym dlaczego zostałam zatrzymana, dowiedziałam się później, w siedzibie Centralnego Biura Śledczego - dodaje.
Krótko po zatrzymaniu na ul. Jednorożca funkcjonariusze zabierają dziewczynę do domu. Ona zostaje na zewnątrz, pilnowana przez jednego czy dwóch z nich. Reszta wdziera się do wnętrza.
- Obudziły mnie jakieś trzaski, jakby przepalające się bezpieczniki, tyle że głośniejsze - mówi Łukasz, student Akademii Morskiej w Gdyni. 16 czerwca spał w pokoju na drugim piętrze w domu Natalii (są parą od dłuższego czasu).
- Zanim się zorientowałem w sytuacji, ściągnęli mnie z łóżka i powalili na podłogę. Ręce miałem skute, a na głowę zarzucili mi kołdrę. Z początku wykrzykiwali: "Nie jesteśmy policją, jesteśmy bandytami!". Miałem powiedzieć, gdzie ukryłem pieniądze. Krzyczałem, że nie wiem. Łukasz przyznaje, że do dziś "ma traumę", gdy wchodzi do siebie do pokoju. Całe zamieszanie trwało około 20 minut.
- W pewnej chwili kazali mi się ubrać i zgiętego w pół wyprowadzili do samochodu - mówi.
Z Osowej trafił na przesłuchanie do siedziby Centralnego Biura Śledczego. Wśród zatrzymanych 16 czerwca znalazł się również Maciej, kolega Łukasza, wraz z dziewczyną - Klaudią. Na co dzień oboje mieszkają na Osowej. Tego dnia odwiedzili znajomych w Tczewie.
Scenariusz akcji był podobny do porannych zatrzymań. Około godz. 19 do mieszkania wpadła grupa szturmowa. Nie minęło kilka chwil i obecne w nim osoby zostały skute i powalone.
- Wykrzykiwali: "Gdzie są pieniądze? Porwaliście kobietę!". Byliśmy zdezorientowani - wspomina Maciej. Gdy to nie przynosiło żądanych odpowiedzi, funkcjonariusze mieli zaostrzyć metody.
- Zaczęli mnie kopać. Dostałem cios w głowę czymś twardym, chyba kolbą pistoletu. Najgorszy jednak był paralizator. Jeden z policjantów przykładał go wszędzie: do pleców, ramion, uszów - mówi wciąż wstrząśnięty, mimo upływu kilku dni od tamtego wydarzenia. - Przykładał paralizator, choć byłem skuty w kajdankach. Po co? - pyta.
Gehenna, zdaniem Macieja, miała trwać jeszcze w trakcie przewożenia na przesłuchanie.
- Gdy tylko wrzucili nas do samochodu, znowu się zaczęło. Dostawałem paralizatorem po całym ciele - Maciej jest wyraźnie zbulwersowany. - Nic nie mogę zarzucić przesłuchującym nas funkcjonariuszom czy prokuratorom, ale to co się działo w drodze na przesłuchanie, przechodzi ludzkie pojęcie! - oburza się.
Teraz cała trójka przygotowuje zażalenia na postępowanie funkcjonariuszy CBŚ. - Sądziliśmy, że takie rzeczy dzieją się w sensacyjnych filmach, a nie na Osowej - mówią zgodnie.
Czy wykorzystanie grupy szturmowej do zatrzymania dwudziestokilkulatków "z dobrych domów" jest uzasadnione?
- Mogę tylko potwierdzić, że 16 czerwca, w związku z popełnieniem bardzo poważnego przestępstwa, prowadzona była realizacja, w której wzięli udział między innymi funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego. Dziś nie możemy się odnieść do jej przebiegu. Potrzebujemy kilku dni, by dokonać wnikliwej analizy - informuje Grażyna Puchalska z biura prasowego Komendy Głównej Policji.
Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że nadzwyczajne środki zastosowano, bo śledczy poszukują bardzo niebezpiecznych przestępców. Kilka dni wcześniej porwano żonę biznesmena. Porywacze zażądali okupu. Rodzina miała wypłacić około 500 tys. euro. Kobietę uwolniono, ale śledczy dążyli do rozbicia grupy.
Powaga przestępstwa miała skłonić do zastosowania nadzwyczajnych środków. Zdecydowano się na wykorzystanie grupy szturmowej policji. W kręgu podejrzewanych znaleźli się Natalia, Łukasz, Maciej oraz Klaudia. Czy to znaczy, że byli członkami niebezpiecznej grupy przestępczej albo z nią współpracowali? Cała czwórka zdecydowanie zaprzecza. Usłyszeli jednak zarzuty związane z porwaniem. Prokuratorzy z nadzorującej śledztwo Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku na razie odmawiają odpowiedzi na to pytanie.
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 26-06-2011, 10:33
MateuszW napisał/a:
dublet napisał/a:
:zdziwko: ale ostro pojechali z obywatelami...
A jak faktycznie są odpowiedzialni za porwanie? Wśród studenciaków w końcu wzrasta przestępczość. Od kiedy to tylko recydywiści porywają dla okupu?
To co się działo podcas tej realizacji wygląda mi na nieformalne przesłuchanie. Nie będe się litował, bo może rzeczywiście są winny, to sprawdzi Prokurator, ale użycie śpb powinno byc adekwatne do zaistniałej sytuacji. Nie widzę podstawy stosowania ciosów albo paralizatora w stosunku do osoby zatrzymanej, skutej, która wykonuje polecenia.
[ Dodano: 26-06-2011, 10:35 ]
Można także sądzić, że studenci tą historyjkę wyssali z palca, żeby bronć się przez atak i zrobić z siebie ofiary. Często spotykana taktyka. Obawiam, się że ich zeznania gdzie byli zatrzymywani pojedynczo nic nie wniosą przeciwko zeznaniom grupy realizującej czynności.
B_A ma racje, niby forum o charakterze "slużbowym" a byle artykuł z jakiejś miejscowej gazety o brutalności Policji i już wiele osób łyka jak młody pelikan wszystko co tam jakiś pismak wysmarował.
Jak było naprawde to wiedzą ci co byli na miejscu.
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 26-06-2011, 19:43
Mądre słowa b_a!
Pomyłki się zdarzają, ale nader rzadko. Wątpię czy tak było tym razem. Relacja gazety jest jednostronna, a fakty są takie, że studia (skończone lub w trakcie) ma teraz prawie każdy-i bandziorów też to dotyczy.
Tymczasem postronny czytelnik może pomyśleć, że brutalnie zatrzymano (i jeszcze pobito!) Bogu ducha winnych okularników, mających torby pełne książek. Policji o zdanie nikt nie raczył spytać.
Mając na uwadze fakt, iż sprawę nadzoruje PA w Gdańsku (czyli w praktyce Wydział PZ z Sopotu, sądząc po tematyce sprawy zapewne prok. Cwynar lub Wróbel), a prowadzi gdański CBŚ - czyli poważne firmy, to ryzyko skuchy jest marne. Za poważni ludzie to robią i zlecają, aby doszło do ,,kompromitacji".
tylko na tym forum w ciagu ostatnich dwoch miesiecy pojawily sie linki o biednych policjantach co wjechali kilku ludziom na chaty bo to mogli byc zli bandyci. a tu niestety- pomylki.
panowie policjanci- naduzywacie regularnie swojej wladzy - kontrole komorek, ciagle spisywanie ludzi na ulicach a sami brykacie autami po 100/h po terenie zabudowanym, parkujecie na zakretach ( widok na moją osiedlową komende regularny).
a jak udipic biedaka co wypil za duzo i sie rozchustał ? zniewazenie funcjonariusza- i juz papiery nasrane- a jeden z was to bezpodstawnie zrobil ? osobhiscie znam przypadki krzywoprzysięstwa w sądzie przez policjantow.
poki co obraz medialny tego zdarzenia jest tragiczny i niech 10% tego bedzie prawdą- przegieli pałę.
poki co, nawet jak masz dowody, masz traktowac czlowieka jak nie winnego a podejrzanego i stosowac srodki zgodnie z sytuacją. a jak bedzie winny to mozna bylo paralizatorem ? chyba sie ktos wczul w film z S.L Jacksonem.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 26-06-2011, 21:08
ojejku
mocne słowa jak na 6cio latka.
Słuchaj kolego jest różnica między wykonywaniem realizacji, a pracą w patrolówce. tu nie można sobie pozwolić na błędy i nikt nie zatrzymuje niewinnych ludzi bez materiału dowodowego, który zbiera się przed robotą a nie po. Więc dowody przeciw tym osobą były i nie są to biedne uczniaki które niczego nie wiedzą o sprawie i jak to napisała "słyszałam o porwaniu matki mojej koleżanki..." TAAAA JASNE...
To że użyto Tasera przy zatrzymaniu nie jest niczym nowym i złym. To że chłopaczek opisał że go tak strasznie nim razili to subiektywna ocena. Nie dziwię się bo napewno był obsrany. Ale czy to złe ? Używa się je do zatrzymania tym bardziej że porwanie to przestępstwo poważne i nikt nie będzie się pytał czy to pan zrobił i może pan pójdzie z nami. A czy to studęciaki czy nie to nikogo nie obchodzi.
A i najzabawniejsze :
Cytat:
- Cała akcja rozgrywała się w dzień, na ulicy Jednorożca, na oczach mieszkańców okolicznych domów i przechodniów. Później dowiedziałam się, że byli wśród nich także moi znajomi - mówi.
Buahhahhahah czyli taką sobie furtkę robię że jak znajdę kogoś kto zechce zeznać że "widział" to fajnie....
skoro jestem wg ciebie 6 latkiem nie znizaj sie juz wiecej do mojego poziomu i nie koresponduj ze mną. bedzie ci latwiej zyc w realnym swiecie, gdzie policjanci bywaja takimi samymi gnidami jak bandyci, o czym koledzy z policji ci pewnie nie wspominali
btw- policja chwali sie w internecie swoimi super szturmami na kiboli , ciekawe czy pokaza rowniez i to zatrzymanie.
Słuchaj kolego jest różnica między wykonywaniem realizacji, a pracą w patrolówce. tu nie można sobie pozwolić na błędy i nikt nie zatrzymuje niewinnych ludzi bez materiału dowodowego, który zbiera się przed robotą a nie po.
Tłumacz i tak nie zrozumie. Kij z dowodami, materiałami, robotą. Ale tutaj pojąć trudno, że jak w 99/100 realizacji zatrzymują gangusów i innych oszołomów, to na setnej realizacji nie wjadą dziadkowi na chate jak do figloraju na wycieczke z dzieckiem. To nie są przelewki, są procedury, jest taktyka, jest adrenalina i strach. Przecież oni mają info, że zatrzymują oszołoma, bandziora a nie niewinnego dziadka czy babcie, bo a nóż może się ktoś pomylił. No litości ludzie. Chcecie kogoś winić to wińcie tych, co ich tam posyłają, a nie roboli, którzy robią robotę jako ostatnie ogniwo.
jacekr co Cie tak boli? To, że jakaś laska w ryj dostała na realizacji, czy to, że też byś chciał parkować na zakręcie i jeździć bezkarnie 100/h po mieście?
boli mnie ze to nie ja dostalem w gebe a dziewczyna nie moze jezdzic za szybko autkiem.
co mnie bolalo to mnie bolalo, teraz zaczyna mnie bolec, ze co poniektorych to nie rusza, ze przechodzi sie nad tym do porzadku dziennego, ze otrzymanie w ryj od policjanta na realizacji to obowiazek. coz... moze kiedys do ciebie zajrzy realizacja, dostaniesz w ryj, potanczysz z taserem - dla ciebie to moze bedzie przygoda
jeszcze nikogo nie obrazilem, bez insynuacji. dowody mogly byc, mogl byc nakaz, ale forma realizacji jest rowniez scisle okreslona
popracuj troszkę na ulicy za te drobne,zbierz zjebe od przełożonych,niech zawiesi Cię na 3-mce prorok to pogadamy!!!
ja nie jestem Policjantem,a współpracuje z Policją i wiem co pisze...
Pozdrawiam
współpracujesz z policją???? wybacz, zabrzmi jakbym Cię obrażał ale pierwsze co mi przyszło na myśl to UCHOL, KAPUŚ KONFIDENT... a co do tematu, kilka miesięcy temu na innym temacie pisałem już o nadużyciach "funkcjonariuszy". Ktoś wcześniej napisał że nie spotkał się z tym by ktokolwiek za darmo dostał po ryju w firmie... ja i nie tylko ja ale też kilka innych postronnych osób na jednym z przystanków w Wawce byliśmy świadkami kiedy został sponiewierany Bogu ducha winny małolat przez dwóch wywiadowców tylko dlatego że pozwolił sobie przyglądnąć się przejeżdżającemu wolno nieoznakowanemu radiowozowi, nie będę się rozpisywał co było dalej... konkluzja jest taka że nie trzeba być w firmie by od pożal się boże policjantów po ryju dostać
_________________ BOŻE CHROŃ MNIE OD PRZYJACIÓŁ, Z WROGAMI SAM SOBIE PORADZĘ
Pomógł: 12 razy Wiek: 47 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 260 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 27-06-2011, 08:17
Spokojnie panowie... O ile ktoś z was nie uczestniczył w tej konkretnej akcji to wszelkie wnioski odnośnie artykułu są jedynie przypuszczeniami. Może lepiej poczekać jak rozwinie się sytuacja? Niezależnie od tego czy rację mieli cywile czy policja, sprawa na pewno będzie miała dalszy ciąg i media o tym poinformują. To, że w policji ( jak i każdej innej grupie zawodowej) jest pewna ilość palantów i ludzi przekraczających swoje uprawnienia, jest rzeczą oczywistą. Podobnie jak fakt, że czasem coś zawodzi i rzuca się mordą na glebę nie tego co trzeba. To się zdarza nie tylko polskiej policji i jest poniekąd zrozumiałe - nie ma ludzi nieomylnych. Równie oczywisty jest fakt, że przy podejrzeniu poważnego przestępstwa nikt nie będzie się szczypał przy zatrzymaniu. I to też jest zrozumiałe, a nawet akceptowalne społecznie. Jeśli okazałoby się, że ci opisani w artykule studenci są rzeczywiście winni porwania, nikt nie będzie płakał - nawet jeśli rzeczywiście któryś z nich dostał w ferworze akcji po pysku czy został popieszczony paralizatorem. Większość ludzi będzie miała to w d.pie, liczyć się będzie tylko skuteczność całej akcji. Jeżeli ktoś planuje i popełnia przestępstwo, musi brać pod uwagę konsekwencje. Sam wybrał taką drogę. Konkludując - poczekajmy...
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-06-2011, 09:54
tauzen napisał/a:
współpracujesz z policją???? wybacz, zabrzmi jakbym Cię obrażał ale pierwsze co mi przyszło na myśl to UCHOL, KAPUŚ KONFIDENT... a co do tematu, kilka miesięcy temu na innym temacie pisałem już o nadużyciach "funkcjonariuszy". Ktoś wcześniej napisał że nie spotkał się z tym by ktokolwiek za darmo dostał po ryju w firmie... ja i nie tylko ja ale też kilka innych postronnych osób na jednym z przystanków w Wawce byliśmy świadkami kiedy został sponiewierany Bogu ducha winny małolat przez dwóch wywiadowców tylko dlatego że pozwolił sobie przyglądnąć się przejeżdżającemu wolno nieoznakowanemu radiowozowi, nie będę się rozpisywał co było dalej... konkluzja jest taka że nie trzeba być w firmie by od pożal się boże policjantów po ryju dostać
Tauzen, II wojna juz się skończyła, nie walczysz z Gestapo. Co to za zjebana mentalność.
Pomógł: 1 raz Dołączył: 30 Paź 2006 Posty: 260 Skąd: centrum
Wysłany: 27-06-2011, 10:47
W ktorymś z poprzednich postów Tauzen pisałeś w superlatywach o funkcjonowaniu Policji w Wielkiej Brytanii. Chciałem tylko zauważyć, że tam duża część społeczeństwa WSPÓŁPRACUJE Z POLICJĄ. Nie daltego, że są ucholami, ale działają we własnym interesie jako część społeczności lokalnej i szerzej społeczeństwa.
Więc teksty typu uchol zostaw dla siebie i dla swoich znajomych spod klatki schodowej.
A co do róznych artykułów w mediach.
Na wstępie powinni informować czytelników, że to fikcja literacka luźno osadzona na podstawie prawdziwych wydarzeń.
Wtedy komentowanie tego jest zabawniejsze.
A tak, to jedni obrażają drugich, a naprawdę nikt nikogo nie słucha.
Święta wojna wierzących z wierzącymi inaczej.
Polska mentalność, polskie piekło.
Witam serdecznie, to moj pierwszy post od zarejestrowania sie kilka dni temu, a samo forum przegladam od jakiegos juz czasu,
to co rzucilo mi sie w oczy, to napinanie sie wszystkich forumowiczow i wzajemne obrazanie i wyzywanie, w mysl idei: "jak ja nei mam racji a juz cos powiedzialem, to reszta wara od moich pomyslow"
wg mnie, dyskusja na ten temat jest nie na miejscu, bo tylko i wylacznie funkcjonariusze bedacy tam znaja prawde jak to bylo rzeczywiscie.
poza tym obserwujac na biezaco co sie wyprawia na ulichac, jak zdegenerowana jest mlodziez i jak ciezko zaczyna byc, to sie poprostu wlos jezy na glowie.
wydaje mi sie, ze jezeli uzyli spb, to mieli ku temu powody a ze obecnie mlodzierz pobiegla do gazety, zeby wzneicic spoleczne veto i reakcje jakie co poniektorzy tu prezentuja, to wyraznie widac, ze akcja studentow przyniosla skutki zamierzone
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 27-06-2011, 11:22
AMEN. Zobaczymy jak się sprawa rozwinie. Do tego czasu zamykam bo wywiąże się zbędna głupia dyskusja.
Gdyby ktoś miał coś MERYTORYCZNEGO i SENSOWNEGO do dodania to cyna na PW otworzę.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 29-06-2011, 11:44
widać do sprawy:
Cytat:
CBŚ pyta o jeepa porywaczy
Centralne Biuro Śledcze szuka sprawców porwania dla okupu. Jeśli ktokolwiek widział ten samochód w pierwszej połowie czerwca, może liczyć na sporą nagrodę.
8 czerwca 2011 w Gdańsku doszło do porwania dla okupu. Uprowadzona został kobieta, mieszkanka Gdańska. Policjanci ustalili, że sprawcy poruszali się samochodem terenowym Jeep Grand Cherokee, koloru złotego. Pojazd wyposażony był w czarne listwy na drzwiach, czarne lusterka i czarne zderzaki
Policja prosi o kontakt wszystkie osoby, które widziały ten samochód w dniach 4-17 czerwca 2011 na terenie województwa pomorskiego. Funkcjonariusze zapewniają pełną anonimowość. Dzwonić można na nr tel. 661 626 866 lub 997.
Na osobę, której informacje przyczynią się do ustalenia sprawców tego przestępstwa, czeka wysoka nagroda oraz gwarancja pełnej anonimowości.
Pomógł: 3 razy Wiek: 41 Dołączył: 12 Lis 2007 Posty: 328 Skąd: Polska
Wysłany: 24-07-2011, 19:32
Obecnie każdy zatrzymany bandzior twierdzi,że został "pobity przez Policję".Na takich pomówieniach przejechało się m.in.dwóch chłopaków z Kędzierzyna-Koźla. Tauzen, nie używaj słowa konfident, bo rzygać mi się chce , jak czytam niektóre twoje posty. Nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum