Kompromitacja antyterrorystów, pomylili drzwi
Antyterroryści z Łodzi pomylili numery mieszkań i użyli granatu ogłuszającego przeciwko dwóm bezbronnym kobietom – informuje RMF FM.
Zamiast do mieszkania 6 c antyterroryści wtargnęli do lokalu numer 6. Na korytarzu jest wejście do kilku mieszkań, więc policjanci weszli do pierwszego z numerem 6.
Mieszkanka lokalu 6 zawiadomiła już prokuraturę, będzie też starała się o odszkodowanie za zniszczenia oraz straty moralne.
Policjanci nie wytłumaczyli swojej pomyłki, ani za nią nie przeprosili - podaje RMF FM.
Pomógł: 3 razy Wiek: 32 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 321 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 06-03-2010, 23:49
wypadek przy pracy i tyle. i żeby jasność była. nie posądzam AT o pomyłkę w adresie. dupy dał: wywiad kryminalny, kryminalni, wywiadowcy, możne dzielnicowi. Wątpię że At.
Możę wiec zmiana tematu na Pomyłkę policji...Kompromitacja policji czy jak wolicie....
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1206 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 07-03-2010, 02:04
Wiecie jak to jest na blokowiskach. Korytarz, galeria, a za nią 3-4 mieszkania. I bądź tu mądry bez odpowiedniego rozpoznania. Grunt, że podejrzany zatrzymany.
Pomógł: 11 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 972 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 07-03-2010, 11:34
Cel wskazał im zleceniodawca, a pomyłki się zdarzają. Szybka robota, szybkie ustalenia, presja, itd. Wina jest także po stronie administracji, ponieważ w wielu miejscach jest burdel w numeracji, bez ładu i składu, bez logiki. Co dzielnica, co ulica, inaczej.
Już trzy osoby bronią ATeków. Macie zakulisowe info? Serio pytam. Czy wierzycie, że ATcy to nieomylne nadistoty? Pomyłka mogła się pojawić w 50 różnych miejscach, wśród których co najmniej kilka leży w AT. Każdy się myli.
Za to niewybaczalnym błędem jest nie przeproszenie i nie wyjaśnienie sytuacji. Tak się nie buduje PRu policji. Jeśli żaden nie miał na tyle odwagi, żeby przeprosić powinien t zrobić dowódca, nie on, to ktoś kto zlecił wejście, czy dowódca AT, czy ktoś z KWP. KTOŚ powinien!
MSWiA dostanie wyrok o odszkodowaniu, polecą nagany to może nauczą się, że społeczeństwo to też ludzie.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 2 razy Wiek: 101 Dołączył: 10 Paź 2005 Posty: 243 Skąd: Polska
Wysłany: 07-03-2010, 21:28
Foka chyba sam nie wierzysz w to co piszesz. Faktycznie odszkodowanie będzie przyznane lub nawet pójdzie polubownie załatwienie sprawy jeżeli Prokuratura się zgodzi. Szkoda tylko że te odszkodowanie będzie z naszych pieniędzy. A te nagany to będą mogli sobie co najwyżej w buty wsadzić.
Pomógł: 11 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 972 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 08-03-2010, 06:53
Foka, racja leży też po twojej stronie. Ale to nie AT prowadzi robotę operacyjną i dochodzeniowo-śledczą. To nie oni prowadzą ustalenia i wyznaczają sobie cele akcji.
Najważniejsze,ze robota zrobiona i nie było powtórki Magdalenki czy Paroli...
Ja mam w robocie takich geniuszy co nie odróżnili kałasznikowa od siekiery i dopiero byłyby jaja....
Hmm.... szczerze? Nie ważne kto dał ciała, ważne jest że chłopaki weszli nie tam gdzie trzeba i narobili takiego burdelu, że dali by czas każdemu "pro" bandziorowi na przygotowanie się do "obrony". Kurde, każdy w tym czasie mógł chwycić kałacha, wycelować w drzwi i jeszcze fajkę spalić...
Mniejsza o te odszkodowania i PiaR... kogoś to mogło kosztować życie.
Pomógł: 11 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 972 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 08-03-2010, 17:29
Jak w służbie, jedna komenda, jedno wykonanie. Realizacja była, a że pod innym adresem... Ci co pracują w służbach, to wiedzą jaki jest cykl decyzyjny.
To że AT zrobiło bałagan nie tam gdzie trzeba to jedna strona medalu. Druga jest taka, że Policja nie ma procedur ani wydzielonej kasy na pokrycie zadośćuczynienia w wypadku powstania szkód jak w przypadku w/w pomyłki, która, ani nie jest pierwsza, ani ostatnia.
Pomógł: 33 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2010 Skąd: Polska
Wysłany: 09-03-2010, 11:02
Pewnie że nie komuś zrobią postępowanie szkodowe i się naprawi... Taka jest procedura w policji.
Pomyłki się zdarzają. To normalne. tym bardziej że często wchodzi się np tylko po adresie zameldowania który może być różny. Wchodziło się już często na chatę nr 3 a miało być 3a ale nigdzie to "a" nie figurowało wcześniej. To normalne.
Pomógł: 2 razy Wiek: 42 Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 581 Skąd: z samego dna
Wysłany: 09-03-2010, 11:16
Cytat:
Druga jest taka, że Policja nie ma procedur ani wydzielonej kasy na pokrycie zadośćuczynienia w wypadku powstania szkód jak w przypadku w/w pomyłki, która, ani nie jest pierwsza, ani ostatnia.
Niezupełnie. Kasa na tego typu wydatki jest i z różnych przyczyn jest wypłacana.
Ponadto prawie kazdy jest ubezpieczony od szkody w wyniku "własnej pomyłki" tzw OC.
Zapłacić zapłacą, zrobią postępowanie a czy kogoś ukarzą, zobaczymy.
Dokładnie - policja procedury i kasę ma. Są nawet sytuacje kiedy muszą gdzieś wejść, ale nie mają pewnego adresu i robią kilka jednocześnie, wtedy z założenia ktoś z KMP lub KWP idzie od razu wypisywać kwity.
Chodzi o zwykłe ludzkie "przepraszamy, naprawimy", a nie "wali mnie to" i zawinięcie się do domu zostawiając za sobą bałagan.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
Ostatnio zmieniony przez Foka 09-03-2010, 23:43, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 928 Skąd: z Polski
Wysłany: 09-03-2010, 22:29
Podpisuję się w 100 % pod tym co Foka powiedział.
Życie takie zna przypadki, jak śpiewał Rosiewicz o policjantach z nieco innego niż AT działu. Mogli nawalić bądź AT bądź zleceniodawcy. Nie należy wyciągać jakichś nadmiernych konsekwencji, broń Boże, zdarza się, trzeba wnioski wyciągnąć ale...
Ale ktoś z prowadzących realizację powinien się w jakiś sposób zająć tymi osobami, przeprosić, sprawdzić, etc. Bo tym osobom to się należy, tak po prostu, a nie tylko przepraszam wypowiedziane przez rzecznika i odszkodowanie. Nawet jeżeli nie w momencie realizacji bo się nie dało, to w pierwszym momencie gdzie było to możliwe, tak nie było, a mogło się coś stać tym osobom, szok choćby. Więc wypadało się tymi osobami jakoś zająć i nie zmuszać ich do rozmowy przez media, bo są Bogu ducha winne, a na pewno były bardzo zdenerwowane...
A jeżeli to do Was nie przemawia, to niech do Was przemówi, że za chwile ktoś z Fundacji Helsińskiej załatwi, żeby w ogóle z drzwiami nie było można dopóki druga strona nie użyje broni, takie zachowanie (to "po") temu sprzyja.
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-03-2010, 02:17
Z postu Kangura zrozumialem ze f-sze z AT nie przeprosili za pomylke. Niby jak mialo to wygladac? Wejscie silowe, flesz i co? Przepraszamy panie? Robota trwa w dalszym ciagu. A moze ciezki powinien po realizacji przyjsc ukorzyc sie pod bledny adres? Owszem ktos powinien przperosic za zaintaniala sytuacje ale powinien byc to zlecajacy ktory powinien przeciez wiedziec pod jakim adresem znajduje sie figurant. Firma placi za swe bledy, kryazys krajzysem ale na takie tematy jeszcze kasa jest. m4a1 skad wiesz ze nie proponowano poszkodowanym karetki?
I jeszcze helsinska fundacja praw czlowieka. Jak to jest ze slysze o niej jedynie gdy ktos skarzy sie na firme albo gdy jakis bandyta placze jak mu zle na dolku czy w AS. Ostatnio do jednostek KSP przyszlo pismo ( do zapoznania za pokwitowaniem) na temat skargi tym razem skierowanej do Strasburga. Nie jest to dokladnie ten tekst ale o tej sytuacji:
Cytat:
Strasburg: Polska znowu winna śmierci
Ewa Siedlecka
2010-02-24, ostatnia aktualizacja 2010-02-23 19:30
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu
Fot. Ellen Wuibaux / Rada Europy
Polska naruszyła prawo do życia, bo policjanci bez potrzeby ostrzelali samochód z podejrzanymi - orzekł Trybunał w Strasburgu. Rząd nie współpracował w wyjaśnieniu tej sprawy
- Policjanci nie musieli się bronić. Jedynym celem ostrzelania samochodu była chęć zatrzymania podejrzanych. Tymczasem władza może stosować przemoc wobec podejrzanych tylko w sposób proporcjonalny do okoliczności - uznał Trybunał Praw Człowieka.
We wtorek Trybunał ogłosił wyrok w sprawie śmierci zastrzelonego przez policję w 2002 roku Przemysława Kałuckiego. Skargę wniosły jego matka i przyjaciółka. Chodziło o strzelaninę w Centrum Sportowym w Spale. Akcja była zaplanowana. Policjanci dostali sygnał, że dwa gangi zamierzają ze sobą walczyć w Centrum Sportowym. Pojechali więc ich zatrzymać. Nie wszyscy funkcjonariusze byli umundurowani. Na miejscu usiłowali zatrzymać m.in. trzech mężczyzn stojących przy samochodzie. Ci wskoczyli do samochodu i zaczęli uciekać. Dwaj policjanci stali na drodze samochodu i w ostatniej chwili uskoczyli. Uciekinierzy wpadli w ślepą uliczkę. Jechali z szybkością ok. 20 km na godzinę. Policjanci oddali do nich w ciągu 15 sekund 40 strzałów. Twierdzili, że strzelali w opony, ale żadna nie była uszkodzona. Za to dwaj uciekinierzy zostali ranni. Jeden z nich - Kałucki - miał pięć ran postrzałowych. Zmarł, zanim przyjechała karetka pogotowia.
Matka i przyjaciółka zastrzelonego mężczyzny złożyły w Prokuraturze Rejonowej w Łodzi wniosek o wszczęcie postępowania w związku ze śmiercią Kałuckiego. Ta odmówiła, uznając, że policjanci strzelali w obronie własnej. Sąd podtrzymał tę odmowę.
Wtedy kobiety poskarżyły się do Strasburga, że państwo polskie naruszyło w tej sprawie obowiązek ochrony życia, używając nieproporcjonalnie ostrych środków przymusu, a następnie nie dopełniło obowiązku zbadania, czy policjanci nie przekroczyli swoich uprawnień, czego skutkiem była śmierć człowieka.
Polski rząd nie przedstawił wyjaśnień, nie podał nawet, jakie w Polsce obowiązują przepisy dotyczące użycia broni przez policję. To ewenement. Trybunał zbadał więc sprawę wyłącznie na podstawie materiałów przedstawionych przez skarżące.
I uznał skargę za uzasadnioną. Stwierdził, że policjanci nie strzelali w obronie własnej, bo ostrzelali samochód, gdy minął już funkcjonariuszy i nic nie zagrażało ich życiu. Do tego nie strzelali w opony, co wystarczyłoby do udaremnienia ucieczki.
W wyroku Trybunał podkreślił, że akcja policji była źle przygotowana m.in. dlatego, że policjanci nie rozpoznali sytuacji na miejscu, a wiedząc, że może dojść do strzelaniny, nie zadbali, by w pobliżu była karetka pogotowia. Trybunał uznał też, że władze nie dopełniły obowiązku wyjaśnienia, czy policjanci nie nadużyli uprawnień. To także naruszenie prawa do ochrony życia, szczególnie jeśli ktoś ginie z ręki funkcjonariusza.
Spytaliśmy inspektora Mariusza Sokołowskiego, rzecznika komendanta głównego policji, czy po tym wyroku komendant główny wyciągnie konsekwencje dyscyplinarne w stosunku do organizatorów akcji w Centrum Sportowym w Spale? - Komendant główny jest w tej chwili za granicą. Kiedy zapozna się z wyrokiem - zdecyduje - odpowiedział.
Zenada. Nie uwzgledniajac polskich przepisow odnosnie uzycia broni trybunal wydaje wyrok. To ze firma dala ciala i nie brala udzialu w postepowaniu jest rowniez karygodne ale jak jakas instytucja moze wydawac wyroki bez znajomosci miejscowych, obowiazujacych przepisow? m4a1 prosze nie wspominaj o tych tworach ktore mam wrazenie powolane sa tylko po to by bandziory mialy kolejne miejsce do polepszania sobie zycia a ich papugi do robienia karier.
Z postu Kangura zrozumialem ze f-sze z AT nie przeprosili za pomylke. Niby jak mialo to wygladac? Wejscie silowe, flesz i co? Przepraszamy panie? Robota trwa w dalszym ciagu. A moze ciezki powinien po realizacji przyjsc ukorzyc sie pod bledny adres?
O, widzisz, potrafisz... Już sam sobie odpowiedziałeś na jedno z pytań - "powinien po realizacji przyjsc". Jeśli słowo "przepraszam" jest dla Ciebie ukorzeniem się to naprawdę Ci współczuję, wychowanie zawiodło. Wystarczyłoby, żeby ktoś (dowódca?) wrócił tam i powiedział coś w stylu "przepraszamy, pomyliliśmy adresy, w ciągu kilku dni przyjdzie ktoś w celu wyjaśnienia sprawy. Czy potrzebna państwu jakaś pomoc doraźna?" To jest ukorzenie wg Ciebie? Aha, zaznaczam - "pomyliliśmy" jako "my, policja", nie "my AT". Tamtych ludzi mało obchodzi kto popełnił błąd, obchodzi ich, że zostali potraktowani jak bydło w stodole, a nie jak ludzie.
Sokol napisał/a:
Jak to jest ze slysze o niej jedynie gdy ktos skarzy sie na firme albo gdy jakis bandyta placze jak mu zle na dolku czy w AS.
Hm może dlatego, że nie interesujesz się Trybunałem tylko Firmą, i nie czytasz innych informacji? Nie chce mi się sprawdzać, ale podejrzewam, że na stronie Trybunału są jakieś informacje o postępowaniach.
Sokol napisał/a:
Nie uwzgledniajac polskich przepisow odnosnie uzycia broni trybunal wydaje wyrok.
Cytat:
Uciekinierzy wpadli w ślepą uliczkę. Jechali z szybkością ok. 20 km na godzinę. Policjanci oddali do nich w ciągu 15 sekund 40 strzałów. Twierdzili, że strzelali w opony, ale żadna nie była uszkodzona. Za to dwaj uciekinierzy zostali ranni. Jeden z nich - Kałucki - miał pięć ran postrzałowych.
Wg jakich przepisów takie działanie jest prawomocne? Opis bardziej pasuje do opisu egzekucji, niż do próby zatrzymania
No i jeszcze
Cytat:
Polski rząd nie przedstawił wyjaśnień, nie podał nawet, jakie w Polsce obowiązują przepisy dotyczące użycia broni przez policję.
Hm, czyżby nie chcieli się pogrążać? Czy w przepisach jest coś o tym, że policjant może rozstrzelać kogoś kto się nie zatrzymuje?
Jasne, czasami media czy prokuratorzy robią nagonkę na policjantów, ale czasem policjanci popełniają błędy, czasem z tego powodu giną ludzie. Pamiętasz sprawę ze strzelaniną w Swarzędzu w 2004? Sprawa właściwie oczywista, a ile trwał proces? "Krycie swoich" musi mieć jakieś granice.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-03-2010, 12:26
Oczywiscie ty wiesz jak bylo. Nie wierze ze w Lodzi nikt sie do tych ludzi nie pofatygowal. Nie wierze i tyle bo to sie nie zdarza w takich sytuacjach.
Co do Spaly to tlumaczenie o oponach rzeczywiscie nie trafione. Do opon strzelac nie wolno, wolno tylko do ludzi. W tamtej sytuacji na podstawie art. 17 p 6 ustawy o Policji ( kierujacy chcial policjantow rozjechac).
Cytat:
Opis bardziej pasuje do opisu egzekucji, niż do próby zatrzymania
Za duzo onetu czytasz. I nic ci do mojego wychowania, nic o mnie nie wiesz.
Masz racje nie czytam innych informacji bo ich nie ma. Naglasniane sa tylko sprawy gdzie mozna policji dokopac a o bezzasadnych skargach cisza.
Foka, odnośnie Spały - w tekście wrzuconym przez Sokoła jest jasno opisane :
Cytat:
Matka i przyjaciółka zastrzelonego mężczyzny złożyły w Prokuraturze Rejonowej w Łodzi wniosek o wszczęcie postępowania w związku ze śmiercią Kałuckiego. Ta odmówiła, uznając, że policjanci strzelali w obronie własnej. Sąd podtrzymał tę odmowę.
A że polski rząd olał sprawę, niestety to tylko o nim świadczy. Na szczęście to rząd zapłaci (czytaj my wszyscy) a nie konkretni funkcjonariusze...
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum