Wysłany: 08-12-2010, 17:32 Jak policja uczy się pościgów.
Co prawda z o2, ale mimo wszystko całkiem zabawne. ;)
Cytat:
Oto oszczędności na bezpieczeństwie w Polsce.
Blokada drogowa i pościg za przestępcami w Szkole Policji w Katowicach wygląda następująco - kursanci pchają samochody, bo nie ma pieniędzy na benzynę. To jakiś absurd - komentują fachowcy.
Policjanci pchają białego fiata pandę z uciekającymi "bandytami". Tuż za nimi inna grupa porusza "goniący" ich radiowóz. Po chwili kolejni kursanci przed maskę pandy przesuwają następną policyjną furgonetkę - opisuje ćwiczenia "Gazeta Wyborcza".
Oczywiście cała szkoła, jedna z czterech w Polsce, która kształci mundurowych po prostu pęka ze śmiechu.
Z okien sal wykładowych słychać rechot iż złośliwe komentarze: "Pod górkę teraz mają", "Nie mają już siły", "Pościg się udał" i kilkakrotnie zadane pytanie: "My też takie interwencje będziemy mieli?" - donosi gazeta.
Szkoła Policja uznaje taki tryb nauki za prawidłowy.
Uczymy kursantów, jak zatrzymać samochód, wyciągnąć ze środka podejrzanych i wsadzić ich do radiowozu. Ćwiczenia dynamiczne odbywają się w szkole w podwarszawskim Legionowie, lub na poligonie w Gliwicach - mówi Dorota Matys, rzeczniczka prasowa Szkoły Policji w Katowicach.
Dodaje że dzięki pomysłowi, za radiowozy wykorzystywane w ćwiczeniach nie płacą OC, bo są wyrejestrowane.
Przygotowywani w taki sposób do pracy funkcjonariusze będą stanowili zagrożenie dla ludzi, bo jak siądą za kierownicą radiowozu, to wystraszą się szybkości - komentuje Józef Kogut, wieloletni szef chorzowskiej policji.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Cale szczescie ze w MONie jest tak dobrze. Wszystkie pojazdy, wozy bojowe macie sprawne. Na szkolach na zajeciach z metodyki dalej kladzie sie ludziom do glowy: "bacznosc, temat zajec, uczyc was bede, ma to na celu". Dzieki temu mamy swietna armie dowodzona przez profesjonalistow.
Jasne ze takie zajecia to farsa ale to dobrze ze takie rzeczy wyplywaja. Jest bieda i nie zanosi sie ze bedzie lepiej, najdalsze plany siegaja do 2012, potem wszyscy moga odejsc do cywila. Moze jak ludzie poczytaja takie rzzeczy to zrozumieja ze oszczednosci na bezpieczenstwie tak chetnie ustalane przez politykow godza w ich wlasne bezpieczenstwo.
Znowu popelniacie te same bledy przy czytaniu prasy.
Zwroccie uwage na sposob napisania tego zdania:
Cytat:
Blokada drogowa i pościg za przestępcami w Szkole Policji w Katowicach wygląda następująco - kursanci pchają samochody, bo nie ma pieniędzy na benzynę. To jakiś absurd - komentują fachowcy.
To nie jest informacja dziennikarza, ktory to widzial. To jest komentarz bezimiennych "fachowcow", w dodatku nie wiadomo gdzie dokladnie sie zaczyna, a gdzie konczy.
W calym artykule nie ma dowodu na to, ze oni pchali te samochody dlatego, ze nie mieli paliwa. Moze komus podpadli, moze paliwa faktycznie nie bylo, moze auta byly w takim stanie, ze lepiej bylo ich nie odpalac - ale tego nigdzie nie ma wyraznie wskazane. Wytlumaczenie pani reprezentujacej szkole tez jest calkiem do rzeczy - moze przestawienie tych aut (wyrejestrowanych) w odpowiedni uklad do treningu sytuacji taktycznej wymaga jedynie przepchania ich?
Zdaje sobie sprawe z tego, jak wyglada sytuacja w szkolach panstwowych o profilu, nazwijmy to, "operacyjnym". Ale nie ulegajmy emocjom czytajac prase, tylko stosujmy logiczna analize. Zaden pismak (bo dziennikarzem tego nie nazwe) nie zaryzykuje takiego sformulowania zdania, zeby nie moc sie z niego wybronic.
Bylo tez o tym, jak sie resuscytuje niemowle przy zakrztuszeniu. Mozna sobie to ciagle obejrzec na Youtube, razem z pozniejszym sprostowaniem.
Mozna jesc w MacDonaldzie i glosic, ze to jest zdrowe, ale organizm w koncu zareaguje. Z informacja jest tak samo jak z jedzeniem, tak dlugo jak zremy syf - pozostajemy glupi.
[ Dodano: 09-12-2010, 00:18 ]
Zobacz, jak wygladal artykul zrodlowy, porownaj go z wczesniej cytowanymi.
Drobne sformulowania (lub ich brak) daja najwiecej informacji.
Pomógł: 1 raz Dołączył: 30 Paź 2006 Posty: 260 Skąd: centrum
Wysłany: 10-12-2010, 12:39
Krzysztof:
Cytat:
W calym artykule nie ma dowodu na to, ze oni pchali te samochody dlatego, ze nie mieli paliwa. Moze komus podpadli, moze paliwa faktycznie nie bylo, moze auta byly w takim stanie, ze lepiej bylo ich nie odpalac - ale tego nigdzie nie ma wyraznie wskazane.
Czy to takie ważne, co było przyczyną pchania tych samochodów?
Ważniejszą kwestią dla mnie pozostaje, czy tak powinny wyglądać zajęcia - trening policjantów?
W ten sposób możemy dojść (doszliśmy?) do takich absurdów w szkoleniu.
1. z analizy artykulow wynika, ze powodem bylo WYREJESTROWANIE pojazdow a nie, jak twierdzili bezimienni eksperci, brak pieniedzy na benzyne. Benzyne do 5 czy 10 pojazdow treningowych mozna raz do roku kupic, to bedzie moze 1000 PLN na takie zajecia. Ale utrzymanie tych pojazdow w stanie zarejestrowanym i oplaconym to koszty niepomiernie wieksze i kazdy, kto posiadal choc jeden pojazd treningowy doskonale wie, ze paliwo nie jest dominujacym kosztem. Ergo 1 - serwis klamal.
2. Wyrejestrowane pojazdy nie sa uruchamiane w szkole policyjnej, jak moge sie domyslac, z 2 powodow: zeby nie uczyc policjantow, ze oni moga lamac prawo i/lub z obawy przed podpierdoleniem. No i obawa przed konsekwencjami, jesli ktorys kursant nie wyrobi na winklu - ani tego legalnie naprawic sie nie da, a jak sie nie daj Boze komus cos stanie to dopiero bylaby chryja z ubezpieczeniem...
3. Czlowiek, ktory zdecydowal sie przeprowadzic to szkolenie wolal narazic sie na smiesznosc, niz calkowicie bezskutecznie przekazywac wiedze "ex catedra", kazac sobie wyobrazic poscig albo uzywajac modeli. W tamtej zaimprowizowanej sytuacji taktycznej podjechanie jest tylko jednym z wstepnych elementow, a zgodnie z oficjalna informacja ze szkoly, celem cwiczenia bylo co innego - praca poza samochodem po prawidlowym zajechaniu drogi. Mam szacunek do wykladowcy, ktory woli narazic sie na docinki probujac przekazac co moze w jak najlepszy sposob zamiast sie wycofac i calemu rocznikowi powiedziec "nie zrobie, bo nie ma kasy".
Moim zdaniem - tak, w obecnej chujni tak powinien wygladac trening policjantow. Bo lepiej, zeby zapamietali na wlasnych miesniach jak to jest, kiedy panstwo ich nie wspiera (i moze zrezygnowali juz teraz), ale nauczyli sie ile moga, niz zeby sluchali wykladow jak w Wyzszej Szkole Gotowania Na Gazie i potem dostawali tytul. I gineli na ulicy nie umiejac podejsc do auta.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum