Wysłany: 14-07-2010, 14:45 "Jak nie wyląduję(my), to mnie zabije(ją)"
Nieoficjalne informacje ws. stenogramów. "Jak nie wyląduję(my), to mnie zabije(ją)"
Są to słowa, które miał wypowiedzieć pierwszy pilot tupolewa, mjr Arkadiusz Protasiuk, na kilkanaście sekund przed uderzeniem - ustalił TVN24.
Miałyby to być słowa: "Jak nie wyląduję(my), to mnie zabije(ją)".
Na razie nie wiadomo w jakim kontekście padły te słowa, nie wiadomo też, czy były odpowiedzią na jakieś pytanie.
Gdzieś w mediach padło stwierdzenie, że ta katastrofa będzie dla Polaków tym, czym jest dla Amerykanów zabójstwo Kennedyego w Dallas. I chyba tak faktycznie będzie.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
I coś w tym jest. A w tzw. przecieki (obojętnie, czy z TVN czy TV Trwam), jakoś nie za bardzo wierzę. Szczególnie w tej - sprawie (zdaje się, że było ich kilka przed ujawnieniem stenogramów i jakoś nie znalazły potwierdzenia w ich treści).
Powyższe oczywiście nie dotyczy publikacji w Prawdzie...
opiero ludzie urodzeni od dnia 11.04.2010. będą mogli spojzeć na problem z dystansem. Podobnie uważm o komunie. Musi wymrzeć ostatni człowiek urodzony w PRL abyśmy spokojnie mogli sie rozliczyć z przeszłością komunistyczną (teczki, podpisy, UBekistan itp.).
I pytanie sezonu ogórkowego: jak udowodnie ze za życia jadłem kiełbasę wawelska to mnie na Wawelu pochowają??
_________________ "Zresztą nieważne. Jest jak jest lepiej nie będzie. Potrenujemy."
Sierżant T. Tomczak
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 18-07-2010, 11:20
I jeszcze mała dygresja o cnocie punktualności - 36 SPLT lot zaplanował pierwotnie na godzinę 6.30. Kancelaria Prezydenta przełożyła go na 7.00. Mimo tego para prezydencka spóźniła się i samolot wystartował dopiero o 7.27.
Pomógł: 9 razy Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 755 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-07-2010, 14:56
Pierwotnie lot był zaplanowany na 0430, potem na 0630, a w końcu na 0700 (wszystko, z tego co wiem, wyszło z Kancelarii Prezydenta).
O ile mi wiadomo, to spóźnił się Kurtyka - Prezydent wchodzi na pokład dopiero, kiedy wszyscy już są, czyli ostatni.
_________________ It scares the shit out of the slopes.
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 18-07-2010, 19:17
Informacja o ,,spóźnialskich" jest w sobotniej GW. Być może Kurtyka - skądinąd szemrana postać - też się spóźnił, ale przed wyborami unikano podawania informacji szkodzących wizerunkowi zmarłego Prezydenta.
Powtórzyć to, co napisałem w poprzednim poście, o zasadach wejścia na pokład "pierwszego"?
A co z osobami, które się nie stawiły do odprawy? A takie były. Ich nieobecność nie wstrzymała "pierwszego" od wejścia do samolotu i odlotu? Chyba, że prezydent wchodzi na pokład, kiedy są wszyscy ważni na pokładzie.
Kto jest "ważny"? BORowik? Przedstawiciel Rodzin Katyńskich? Szef Sztabu Generalnego? Poseł? Biskup? Szef IPN?
Kwestia gustu, ale tak połowę powyższych propozycji można skreślić.
Bullyson [Usunięty]
Wysłany: 19-07-2010, 23:45
Po 1sze w mojej opinii, upublicznianie takich wyrwanych z kontekstu zdań byłoby na miejscu w NIE , ew w ustach p. Urbana gdy jego twarz zdobiła ekrany rubinów w PRLu. Publikuje je natomiast stacja, aspirująca do miana rzetelnej.
Po 2gie - jeśli nawet takie zdanie padło, to o czym ono świadczy? Żaden z Was nigdy nie powiedział "szef/d-ca mi jaja urwie jak się dowie..."? I chyba nie urwał, co?
A po 3cie, to jeśli załoga ulega naciskom, to świadczy to źle przede wszystkim o załodze, w drugiej kolejności o systemie rekrutacji, selekcji i szkolenia, który z założenia ma odrzucać kandydatów niesamodzielnych, podatnych na manipulacje i nie radzących sobie z presją.
Ale wszystko to nic nie znaczy. Wiadomo że nic nie wiadomo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum