Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 06-04-2008, 12:58 Gangster odurzony po przesłuchaniu przez CBŚ
Gangster odurzony po przesłuchaniu przez CBŚ
RZECZNICZKA WIĘZIENNICTWA POTWIERDZA USTALENIA SUPERWIZJERA
Na dzień przed śmiercią Wojciecha F. w jego celi przestała działać kamera obserwująca osadzonego, a sekcja zwłok porywacza Olewnika wykazała, że był pod wpływem alkoholu i narkotyków - ustalili dziennikarze "Superwizjera" TVN.
Ciało domniemanego szefa gangu, który uprowadził i zabił Krzysztofa Olewnika, znaleziono w jego celi w czerwcu 2007 roku. W piątek areszcie w Płocku powiesił się inny bandyta z tej grupy, skazany na dożywocie.
Robert Socha, dziennikarz "Superwzjera" TVN o nowych ustaleniach dotyczących sprawy Olewnika
Według dziennikarzy "Superwizjera", na dzień przed śmiercią Wojciecha F. w jego celi przestała działać kamera, która go obserwowała. Sekcja zwłok wykazała, że w chwili śmierci był on pod wpływem alkoholu i narkotyków. Prokuratura jak dotąd nie potwierdza tych informacji. - Potwierdza tylko, że śledztwo w tej sprawie wciąż się toczy. Moim zdaniem, nie jest wcale przesądzone, że było to tak naprawdę samobójstwo - powiedział Robert Socha, reporter "Superwizjera" TVN.
Sałapa: kamera działała
Doniesieniom "Superwizjera" kategorycznie zaprzecza rzeczniczka Centralnego Zarządu Służby Więziennej Luiza Sałapa. - Cela była cały czas monitorowana. Kamera działała. Ale obraz z niej nie został zarejestrowany - mówiła w TVN24 Sałapa. Dlaczego? Rzeczniczka zaznaczyła, że prokuratura zabezpieczyła zarejestrowany obraz z korytarza. Ponadto wyjaśniła, że więzień, który się powiesił, przebywał na oddziale dla niebezpiecznych przestępców. - Cele na tym oddziale są cały czas monitorowane, ale zapis z kamer nie jest rejestrowany. Zapisany jest zapis z kamer z korytarza - mówiła Sałapa. - Z kamer z korytarza widać wejście do celi. Gdyby próbował wejść do niej ktoś nieupoważniony, kamery zarejestrowałyby to. Tymczasem nikogo tam nie widać - dodała.
Sałapa podkreśliła, że strażnika zaniepokoił obraz z kamery w celi. - Jego uwagę zwróciła dziwne ułożenie więźnia - stwierdziła. Jej zdaniem, oddziałowy mógł nie zauważyć, że więzień usiłuje się zabić, bo w tym samym czasie obserwował kilka cel.
Rzeczniczka Służby Więziennej potwierdziła natomiast, że w chwili śmierci F. był pod wpływem alkoholu i narkotyków. - W jego krwi wykryto alkohol i śladowe ilości amfetaminy - mówiła Sałapa. Podkreśliła, że przez cały tydzień jak i w dniu, kiedy F. popełnił samobójstwo, był przesłuchiwany przez CBŚ. - Przed popełnieniem samobójstwa więzień sporo czasu spędził poza zakładem. Cała wina na pewno nie leży po stronie więziennictwa - zaznaczyła Sałapa.
Sokołowski: CBŚ nie upija
- Centralne Biuro Śledcze nie stosuje podczas przesłuchań alkoholu i narkotyków - odpowiedział rzecznik KGP Mariusz Sokołowski, odpierając sugestię rzeczniczki więziennictwa, jakoby to Biuro mogło częściowo odpowiadać za samobójstwo F. - Jak bardzo pijany i pod wpływem narkotyków musiałby być więzień, żeby był pod ich wpływem w chwili samobójstwa? Zabił się około północy, a przesłuchanie przez funkcjonariuszy CBŚ zakończyło się w południe - stwierdził Sokołowski. - Oddaliśmy do więzienia człowieka, który nie był pod wpływem alkoholu. Co do narkotyków, nie wiem, ale to były śladowe ilości, więc trudno będzie wykryć, kiedy więzień je zażył - dodał.
Ćwiąkalski: przyjrzę się sprawie
Minister Ćwiąkalski chce objąć nadzorem Prokuratury Krajowej śledztwo prowadzone przez olsztyńską Prokuraturę Okręgową
Sprawą zainteresował się za to szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski, który według "Superwizjera" ma spotkać się z bliskimi Krzysztofa Olewnika w ciągu kilku najbliższych dni. Ćwiąkalski chce objąć nadzorem Prokuratury Krajowej śledztwo prowadzone przez olsztyńską Prokuraturę Okręgową - dotyczące niedopełnienia obowiązków przez policjantów i innych funkcjonariuszy.
Szczegóły dziennikarskiego śledztwa w poniedziałkowym Superwizjerze o godz. 23.30
W piątek wieczorem w płockim areszcie powiesił się inny oskarżony w procesie o porwanie Sławomir Kościuk, skazany tydzień temu na dożywocie.
Kościuk odgrywał jedną z kluczowych ról w zabójstwie. To on przetrzymywał i znęcał się razem z Wojciechem F. Jako pierwszy złamał się i oskarżył swoich wspólników o zabójstwo.
27-letni syn biznesmena został uprowadzony siedem lat temu. Choć rodzina porwanego przekazała porywaczom 300 tysięcy euro okupu, mężczyzna został zamordowany.
W czerwcu 2007 roku rodzina Krzysztofa Olewnika założyła fundację, która ma pomagać rodzinom osób porwanych.
(Czytaj więcej o zaniedbaniach w dochodzeniu ws. porwania Olewnika)
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 06-04-2008, 14:09
Skandal.Zapis z kamery cudownie zaginął-jak zawsze przy takiej okazji.
Mam już dosyć tego kraju i takich wiadomości.
Takie rzeczy nie zdarzają sięw świecie cywilizowanym.
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 06-04-2008, 15:33
Sokołowski: Po śmierci F. miał 0,4 promila alkoholu we krwi
asz
2008-04-06, ostatnia aktualizacja 11 minut temu
- Nie chce mi się wierzyć, by to funkcjonariusze CBA podali F. alkohol i narkotyki - stwierdził rzecznik komendanta policji. Mariusz Sokołowski przyznał jednak, że po śmierci F. miał 0,4 promila alkoholu we krwi. F., szef gangu porywaczy Krzysztofa Olewnika, powiesił się w celi w czerwcu zeszłego roku.
Rzecznik policji, Mariusz Sokołowski potwierdził, że "jeszcze dzień przed śmiercią" CBŚ rozmawiało z F. - Wtedy przedstawiono mu dokumentację postępowania. Była to ostatnia czynność przed skierowaniem sprawy do prokuratury i aktem oskarżenia - wyjaśniał w TVN 24. Sokołowski dodał, że "tego dnia dla F. wszystko stało się jasne".
- CBŚ nie mogło podać F. alkoholu czy narkotyków. Policja nie stosuje tego rodzaju praktyk. Poza tym śladowe ilości narkotyków mogą utrzymywać się we włosach i paznokciach człowieka nawet do 6 miesięcy po zażyciu - argumentował.
Rzecznik przyznał, że nie wie, skąd pochodziły próbki, które wykazały obecność amfetaminy w organizmie F. Służba Więzienna twierdzi, że próbki pobrano z krwi, w której takie substancje utrzymują się przez maksymalnie kilka dni.
Samobójstwo F. jest przedmiotem śledztwa Prokuratury w Olsztynie. - Jak do tej pory nie dotarł do nas żaden sygnał, jakoby to policjanci byli związani z tą sprawą - podkreślił w TVN24 Sokołowski.
- F. miał we krwi 0,4 promila alkoholu. Badanie przeprowadzono po jego śmierci, po północy, a na przesłuchaniu był rano. Gdyby to policjanci podali mu alkohol, musiałby być bardzo pijany. Strażnicy więzienni na pewno by się zorientowali - argumentował.
SPOKOJNIE, "Baranina" "powiesił się" w austriackim więzieniu ...
poza tym, skąd w cebosiu by mieli alkohol i narkotyki???
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum