Wysłany: 28-04-2010, 14:24 Fragment Tu-154 ozdobi obraz na Jasnej Górze
Fragment pochodzący ze skrzydła Tu-154 ma być umieszczony na nowej sukni, wykonanej przez Mariusza Drapikowskiego, bursztynika z Gdańska. - Ten niemy, mały świadek głośnej, wielkiej tragedii ma być wyrazem naszej troski o Ojczyznę - podkreślił o. Roman Majewski, przeor Jasnej Góry.
Kawałek skrzydła to nie jedyny przedmiot, który będzie przyozdabiał obraz. Oprócz niego znajdą się także obiekty z kosmosu: meteoryty z Księżyca, Marsa i Merkurego - czytamy w serwisie.
Kiedy się zacznie proces kanonizacji ŚP Ojca Narodu Pana Prezydenta?
Widzę kolejny etap w chronologii... pierw żałoba narodowa a teraz czas na kpiny... sądzicie że tym komuś zaimponujecie??? pomniejszacie w ten sposób wyraz tragedii... wskażcie mi państwo na świecie które przeżyło taką tragedię a postawię każdemu skrzynkę jasia wędrowniczka... zielonego... wątpię czy taki odważny się znajdzie. Więc proszę, przestańcie imponować cynizmem bo to o kant dupy rozbić
Pomógł: 5 razy Wiek: 33 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 359 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 28-04-2010, 20:21
tauzen kpina jest ze teraz z tych ludzi robi się męczenników, farsa nazywanie ich nazwiskami ulic. Poczytaj gazety z przed miesiąca i zobacz jak się o nich wszyscy wypowiadali. a teraz co?? tragedia stała się i już. nic tego nie zmieni. w weekend majowy zginie w wypadkach samochodowych więcej osób. Wytłumacz rodzinom zabitych że ich tragedia jest mniejsza od tragedii narodowej.
Żyjemy w świecie zakłamania, obłudy.
PS przyjmuje zakład o jasia: Potężne trzęsienie ziemi u wybrzeży Sumatry wywołało morskie fale, które zniszczyły wybrzeża Indonezji, Bangladeszu, Tajlandii, Indii, Sri Lanki a nawet Somalii. W sumie zginęło około 300 tysięcy ludzi - w tym ponad 200 tysięcy Indonezyjczyków.
Myślę że to większa tragedia...
Tragedia tragedią, a robienie otoczki i teorii LK to inna sprawa.
Co mamy teraz zrobić? Do klasztoru?
Tak samo jak argumentacja podczas żałoby żeby nie dyskutować z decyzją pochówku na Wawelu "bo jest żałoba i jest za późno na zmianę".
Aha, czyli jak by padł pomysł pochówku na księrzycu to też nalezało by to przemilczeć? Albo w piramidzie Cheopsa?
Nie ma żadnej sytuacje, żadnej siły, która może zawiesić logiczne myślenie. Z chwilą kiedy to ludzie zaczynają robić albo:
A.) wymyślają sobie religię
B.) wymyślają sobie patriotyzm/politykę/inną błędną ideę
C.) dokonują autodestrukcji - najpierw na innych, potem na sobie, patrz ustroje totalitarne
Szacunek dla zmarłych jak najbardziej, ale nie dajmy się zwariować i tyle.
Podsumowując: przypinanie kawałka metalu do kawałka obrazka a potem modlenie się do tego żeby wysłuchało nas bóstwo spoza tego świata jest CHORE i jedynie manifestacją zbiorowej histerii.
To tak jak kontrolnie, ale hej, każdy ma swoje zdanie.
Widzę kolejny etap w chronologii... pierw żałoba narodowa a teraz czas na kpiny... sądzicie że tym komuś zaimponujecie??? pomniejszacie w ten sposób wyraz tragedii... wskażcie mi państwo na świecie które przeżyło taką tragedię a postawię każdemu skrzynkę jasia wędrowniczka... zielonego... wątpię czy taki odważny się znajdzie. Więc proszę, przestańcie imponować cynizmem bo to o kant dupy rozbić
NIkt nie kpi z tych, ktorzy zgineli tylko z narodowej histerii, ktora - przez chwile wydawalo sie - ma szanse zniknac. Bohaterem, swietym, postacia kultowa, legendarna po x latach mozna byc za to jak sie zylo, a nie od jakiego strasznego smoka sie zginelo. Wszyscy wiemy jak zyli politycy, ktorzy zgineli wiec nie ma o czym mowic.
Tak, jak Kangur pisal, zaloba nie zwalnia z myslenia, a ze z jednej strony hosteria to z drugiej strony moze byc tylko zimny cynizm.
_________________ Wszyscy, którzy walczyli fair, zginęli.
Widzisz, tauzen, ja przeżyłem śmierć 96 pasażerów prezydenckiego Tu-154, tak jakbym stracił kogoś bliskiego, mimo, że politycznym fanem większości z nich nie byłem. Ja rozumiem, że jako naród (o raczej młodej tożsamości narodowej) potrzebujemy mitów i ikonizacja życia i śmierci pierwszej pary nieszczególnie mi przeszkadza, choć patrzę na to dość racjonalnie.
Natomiast są pewne granice (dla każdego indywidualne) kiedy emocjonalność przeradza się w egzaltację, a ta z kolei, w śmieszność. Budowanie ołtarzyków i tworzenie relikwii, roczna warta gimnazjalistów, trzymana non stop, w jednej ze szkół zaczyna przypominać pewne formy kultu raczej typowe dla styranizowanych społeczeństw takich jak umęczony naród Północnej Korei. Dlatego nie dziwię się reakcjom, które ukazują, po prostu, śmieszność takich poczynań. Za chwile, ktoś wpadnie na pomysł, że nazwa najwyższego szczytu Polski, "Rysy", nie pasuje do majestatu Rzeczypospolitej i należałoby ją nazwać szczytem Lecha Kaczyńskiego...(cholera, może nie powinienem był tego pisać?)
.... wskażcie mi państwo na świecie które przeżyło taką tragedię a postawię każdemu skrzynkę jasia wędrowniczka... zielonego... wątpię czy taki odważny się znajdzie. Więc proszę, przestańcie imponować cynizmem bo to o kant dupy rozbić
Drugiego tak durnego kraju nie znajdziesz, który wsadza całą świtę do jednej maszyny. Nawet zarząd CocaColi nie lata jednym samolotem
Aby zostać najlepszym prezynadętem to trzeba się rozbić ;)
Nie nie żałuję Lecha. Nie po tym co na tuskłaczu widzialem. A i robienie herosa ze zwykłego błazna tez nie jest najlepszym pomysłem. Choć części społeczeństwa to pasuje i kupi to bez zastanowienia.
_________________ "Zresztą nieważne. Jest jak jest lepiej nie będzie. Potrenujemy."
Sierżant T. Tomczak
zwykły, przeciętny obywatel RP nie zna zasad bezpieczeństwa, procedur podróży głowy państwa, premiera i innych osobistości. Dla przeciętnego polaka to ogromna tragedia pomnożona przez 96 dlatego też i emocje ludzie mnożą x96, większość tu na forum to myślę że ludzie którzy mają większe pojęcie o sprawach obronności i myślą innymi kategoriami niż przeciętny polak co kbk widzi jedynie w tvn24 lub wiadomościach z Afganu. Dlatego moim skromnym zdaniem to wszystko co miało miejsce po katastrofie dla przeciętnego polaka jest naprawdę traumatyczne i to bardzo... zobaczcie co działo się pod pałacem prezydenckim, ile tam było zniczy, podejrzewam że po śmierci JPII nie było tyle, i to nie PiS aranżował to lecz zwykli obywatele, a że pochowali prezydenta na Wawelu... mi osobiście to wisi gdzie leży, mimo że nie głosowałem na niego do końca jego dni był moim prezydentem
Szok spowodowany stratą elity i ważnych ludzi w Państwie to jedno, ale pytanie czy nie byłoby podobnie gdyby to był samolot pasażerski? Mniejsze katastrofy cywilne (choćby katowicka hala) powodowała podobne akcje - żałoba w TVF, znicze itd. Tutaj różnica jest taka, że śmierć polityków i Prezydenta dotknęła wszystkich Polaków.
Ale to co zaczęły robić media to szopka - zwrot o 180 st. w tym jak się o ludziach mówi, nie tylko w czasie teraźniejszym, ale jak inaczej oceniano ich działania przeszłe, wcześniej krytykowane. Wypowiedź w wywiadzie, że agresja w polityce poszła za daleko, bezpodstawne ataki na polityków są przesadzone i trzeba to zmienić... Tak, to racja... Tylko czyja to wypowiedź? Kurskiego! Kurwa mać...
Taka próba stworzenia nowej rzeczywistości to uznanie ludzi za debili z pamięcią złotej rybki.
I tyle w temacie.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum