Wysłany: 13-04-2010, 11:28 Czy tajne informacje trafiły w ręce Rosjan?
Cytat:
Czy tajne informacje trafiły w ręce Rosjan?
Czy Rosjanie przejęli sekrety polskiej armii i NATO - zastanawia się "Rzeczpospolita". Na pokładzie prezydenckiego samolotu byli najważniejsi polscy urzędnicy państwowi, więc niewykluczone, jak pisze gazeta, że zabrali ze sobą poufne informacje, które mogły trafić w ręce Rosjan.
Na miejscu katastrofy pod Smoleńskiem pracują prokuratorzy oraz służby mundurowe z Polski i Rosji, które stale odnajdują pozostałości po rzeczach ofiar katastrofy. Na telefonach komórkowych i urządzeniach elektronicznych mogły się znajdować istotne dla bezpieczeństwa państwa informacje, jak można przeczytać w „Rzeczpospolitej”. Większość pasażerów prezydenckiego samolotu miała dostęp na najściślej strzeżonych tajemnic Polski oraz NATO. "Rz" zastanawia się czy w swoich teczkach i laptopach najwyżsi urzędnicy państwowi zabrali poufne informacje.
Służba Kontrwywiadu Wojskowego zapewnia, że żaden z wyższych dowódców wojskowych w chwili wypadku nie posiadał przy sobie dokumentów objętych tajemnicą państwową lub służbową. Na pokładzie samolotu Tu-154M nie znajdowały się też żadne materiały kryptograficzne.
SKW wydała specjalne oświadczenie w tej sprawie. Wojskowy kontrwywiad podkreśla, że wojskowa procedura wyklucza niekontrolowane dysponowanie tajnymi informacjami. Służby od chwili katastrofy, czyli od rana 10 kwietnia zajęły się zabezpieczeniem nośników, które mogłyby zawierać inne informacje, nie będące tajemnicą służbową lub państwową.
W katastrofie samolotu rządowego TU-154M zginęło całe dowództwo polskich sił zbrojnych: szef sztabu generalnego i dowódcy wszystkich rodzajów broni.
- Nie wiadomo, co zostało wniesione na pokład i czy znalazły się tam informacje niejawne – powiedział "Rz" zastrzegający anonimowość oficer Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dodaje, że takiej sytuacji nie można wykluczyć. Dlatego przedstawiciele polskich tajnych służb (m.in. ABW) czuwają nad zabezpieczaniem przez Rosjan znalezionych przedmiotów, w tym broni zmarłych funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu.
Jak dodaje rozmówca nie wiadomo, czy zaraz po katastrofie funkcjonariusze Federalnej Służby Bezpieczeństwa już czegoś nie zabrali. Na miejscu tragedii działa pięć zespołów, które protokolarnie opisują wszystkie znalezione rzeczy. Przedmioty mają być przewiezione do Polski, gdzie zostaną poddane szczegółowym badaniom.
Po sprowadzeniu przedmiotów do kraju funkcjonariusze służb będą mogli przeprowadzić analizy i sprawdzić, czy nie próbowano kopiować danych, jak powiedział gen. Gromosław Czempiński, były szef Urzędu Ochrony Państwa. Generał Czempiński dodaje, że Rosjanie bez problemu mogliby uzyskać dostęp do tych danych, jednak w obliczu takiej tragedii nie chcieliby być posądzeni o wykorzystanie sytuacji do swoich celów. Wiele z przedmiotów, które znajdowały się na pokładzie samolotu, uległo zniszczeniu.
Generał Mirosław Gawor, były szef BOR, jest zdania, że na pokładzie samolotu nie powinno być nośników z informacjami niejawnymi. Generał Gawor podkreślił, że w czasie wizyty w Rosji nie planowano żadnych oficjalnych spotkań. – Na pewno nie można nosić takich informacji w laptopie i zabierać w podróż – tłumaczy generał.
Na pokładzie samolotu znajdowały się telefony szyfrujące używane m.in. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Pułkownik Mieczysław Tarnowski, były wiceszef ABW, uspokaja jednak, że nawet gdyby trafiły w niepowołane ręce, będą bezużyteczne. Istnieje możliwość wymiany używanych kodów i kasowania ich z zewnątrz.
W rozmowie z Moniką Olejnik Bogdan Klich powiedział, że jest pewien tego, że Rosjanie nie przejęli sekretów polskiej armii.
- W tym przypadku akurat delegacja jechała na uroczystości, więc zakładam, że nie wieziono tam żadnych laptopów, dokumentacji ważnej, istotnej – skomentował kwestię tajnych informacji Witold Waszczykowski, minister, wiceszef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
Sprawa ochrony poczty dyplomatycznej jest uregulowana w prawie międzynarodowym. Zgodnie z art. 27 konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych „poczta dyplomatyczna nie powinna być otwierana ani zatrzymywana”.
Pomógł: 12 razy Wiek: 47 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 260 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 13-04-2010, 16:07
Wątpię, aby Rosjanie dobrali się do takich informacji, nawet jakby znaleźli tam teczkę z napisem "ściśle tajne". Biorąc pod uwagę okoliczności katastrofy, koszta polityczne byłyby zbyt duże.
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Pomógł: 23 razy Wiek: 27 Dołączył: 11 Cze 2005 Posty: 476 Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-04-2010, 18:21
Cytat:
13.04. Warszawa. Służba Kontrwywiadu Wojskowego informuje, iż żaden z wyższych dowódców wojskowych. którzy zginęli w katastrofie samolotu TU-154 M nie posiadał przy sobie urządzeń umożliwiających gromadzenie bądź przetwarzanie informacji niejawnych. Na pokładzie samolotu nie znajdowały się żadne wojskowe materiały kryptograficzne.
Procedury obowiązujące w resorcie obrony narodowej uniemożliwiają również niekontrolowane dysponowanie dokumentami stanowiącymi tajemnicę służbową lub państwową. Dodatkowo, Służba Kontrwywiadu Wojskowego już w dniu 10.04.2010 roku, podjęła czynności techniczne mające na celu zabezpieczenie nośników mogących zawierać inne – nie stanowiące tajemnicy służbowej lub państwowej – informacje, którymi dysponowały ofiary wypadku.
Pomógł: 5 razy Wiek: 33 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 359 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 13-04-2010, 20:05
Gdybanie...
Zakładając że jakieś "ciekawe" dokumenty były na pokładzie samolotu to ja bym się zdziwił gdyby ich Rosjanie nie przejęli. Tragedia tragedia a wywiad wywiadem miejsca tam na sentymenty raczej nie ma. Wszystkie agencje wywiadu na całym świecie postąpiłyby podobnie.
PS. Czekałem kiedy w końcu zaczniemy "dziękować" tak jak zwykliśmy. 5 min żałoby i chuj, powrót do rzeczywistości typu Rosja jest zła...
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 13-04-2010, 20:21
Ludzie, o czym te pismaki teraz piszą? Skończyły się tematy związane z katastrofą, to teraz pismaki tworzą swoje hipotezy o katastrofie, o dowódcach, którzy zginęli, o informacjach niejawnych. Kto czyta takie brednie i wierzy w to co te barany piszą? Przez szacunek dla ofiar katastrofy, takie tematy powinny zostać odłożone na bok.
A teraz logicznie, jak idę na randkę do restauracji to nie biorę z roboty MP5 czy Glauberyta. Pytanie, na co im wszystkim na obchodach rocznicy zbrodni katyńskiej byłyby potrzebne materiały zawierające informacje niejawne? Jedyne co mogło zawierać informacje niejawne to elementy (wyposażenie radioelektorniczne, oprogramowanie, łączność) samolotu, ale ich utrata jest objęta oceną ryzyka, no i umysły ofiar.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum