Pomógł: 9 razy Wiek: 43 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 01-10-2009, 08:49 Czuły i miły agent Tomek
Co łączy sprawę Pazury i Sawickiej? Czuły i miły agent Tomek
opr. awe
2009-10-01, ostatnia aktualizacja 2009-10-01 07:09
Co łączy sprawę zatrzymania przez CBA posłanki PO Beaty Sawickiej i telewizyjnej gwiazdy Weroniki Marczuk-Pazury? Według "Gazety Wyborczej" w obu operacjach pojawił się agent o operacyjnym imieniu Tomek.
- Tomek to przystojny, modnie ubrany mężczyzna. Jeździ luksusowymi samochodami (m.in. terenowym porsche cayenne). Wynajmuje drogi apartament w Warszawie - twierdzi "Gazeta". W obu przypadkach agent miał powoli zdobywać zaufanie obu rozpracowywanych kobiet. Akcja wokół Sawickiej miała trwać osiem miesięcy. Pazurą CBA zajmowało się aż dwa lata. Agent Tomek interesował się też środowiskiem, w jakim obracały się obie kobiety. W przypadku Pazury chodziło także o ludzi telewizji i filmu.
Agent miał też uwodzić obie kobiety. Marczuk-Pazura twierdzi, że agent próbował przejść z nią do bardziej intymnych relacji. Według "Gazety", obie akcje zostały w pełni udokumentowane operacyjnie za pomocą nagrań i filmów. Agent miał też sam obu aresztowanym podsuwać korupcyjne sugestie. Sawicka obiecuje pomoc w kupnie atrakcyjnych gruntów na Helu. Marczuk-Pazura ma pomóc w korzystnym zakupie Wydawnictw Naukowo-Technicznych. Pieniądze zostają im wręczone, zanim dochodzi do jakiejkolwiek weryfikacji tych obietnic.
Dla potrzeb obydwu operacji CBA powołuje specjalne firmy zarejestrowane za granicą - przekonuje "Gazeta".
Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".
tylko jednego czułego i miłego tam mają?? Może mieć nadgodziny i zaległe urlopy ...
Pomógł: 12 razy Wiek: 35 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 963 Skąd: Kraków
Wysłany: 01-10-2009, 09:28
Ciekawy algortym. Poderwij prawniczkę. Na pierwszym spotkaniu przynieś jej kwiaty. Na drugim, trzecim i czwartym mały prezent, na przykład buteleczkę perfum. Na piątym papierową torbę z 30 tysiącami złotych, a gdy tylko weźmie ją do ręki, to aresztuj. W końcu wzięła łapówkę, nie? ;)
Pomógł: 11 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 972 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 01-10-2009, 17:42
Remov, tak nie do końca. Samo wzięcie kasy za nic, niczym nie skutkuje (w świetle prawa). Jeśli Sawicka czy M-Pazura, nie miałaby możliwości czegoś załatwić, niczego by nie obiecywały, to nikty by ich nie zechciał przekupić. Uwieść, może tak. Tego typu operacje, są prowadzone pod nadzorem prokuratora okręgowego, który informowany jest o uzasadnionym (realnym) podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Prokurator legalizuje tego typu prowokacje. Jednym ze stadiów przestępstwa jest przygotowanie do niego. W obu przypadkach Panie czyniły przygotowania do popełnienia przestępstwa, płatnej protekcji.
[ Dodano: 01-10-2009, 18:44 ]
A tak przy okazji, dziwię się, że druga Pani dała się złapać. Niczego się nie nauczyła od swojej poprzedniczki.
Pomógł: 9 razy Wiek: 43 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 01-10-2009, 18:04
sugerujesz, że każda kobieta, która spotka czułego i miłego mężczyznę (nawet jeśli jeździ Cayenne), który będzie ją obsypywał prezentami, powinna podejrzewać, że ktoś taki to agent CBA? Rozmawiałem niedawno z koleżanką, i powiedziała, że tak, że w życiu już się tacy (bezinteresowni) nie zdarzają, ale ona ma skrzywienie zawodowe ...
Znaleźć haka na Kwaśniewskich - najdroższa akcja CBA
Chcąc udowodnić, że małżeństwo Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich miało nielegalne dochody, CBA kupiło dom w Kazimierzu nad Wisłą. "Gazeta Wyborcza" ujawnia kulisy tej jednej z najdroższych i najbardziej nieudanych operacji CBA.
Celem CBA było udowodnienie, że Kwaśniewscy kupili dom na podstawioną osobę. Według źródeł "Gazety Wyborczej", akcję prowadził agent o operacyjnym nazwisku "Tomasz Małecki".
To ten sam funkcjonariusz, który rozpracowywał zatrzymaną w ubiegłym tygodniu Weronikę Marczuk-Pazurę. W sprawie "domu Kwaśniewskich" działał równolegle. Operacja zakończyła się jednak fiaskiem.
Pomógł: 9 razy Wiek: 43 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 05-10-2009, 10:11
[quote="Rzufik"[/quote]
może budżet tylko na jeden "prosze" i garniaczek adekwatny , w końcu kryzys [/quote]
tyż prowda:
Tomek: policjant z talentem aktorskim
dżek, PAP
2009-10-05, ostatnia aktualizacja 42 minuty temu
Ubrania od Armaniego i Prady, porsche carrera i motocykl harley, mieszkanie w apartamentowcu, portfel ostentacyjnie wypchany gotówką i kartami kredytowymi. Tymi akcesoriami rozporządzał agent CBA Tomasz K., o przybranym na potrzeby operacji specjalnych nazwisku Tomasz Małecki, informuje "Gazeta Wyborcza".
ZOBACZ WIDEO
Miał za zadanie rozpracowywać elity świata rozrywki i polityki. Na podstawie rozmów z osobami, które zetknęły się z "Tomkiem", dziennik odtworzył jak agent penetrował interesujące CBA środowiska. Kluczem do wielu kontaktów była dla niego Weronika Marczuk-Pazura.
Celebrytka myślała, że jest biznesmenem. Agent Tomek przedstawił się jej jako właściciel firmy Estate Management Poland. Poznali się dwa lata temu w krakowskiej restauracji. Przedstawił się jako przedsiębiorca, który chce inwestować "wolne pieniądze" w Polsce i na Ukrainie (skąd pochodzi Pazura). Kancelaria radcowska, którą aktorka prowadzi, miała mu w tym pomagać.
"Gazeta Wyborcza" pisze, że jesienią 2008 roku agent Tomek towarzyszył Marczuk-Pazurze i ekipie TVN w podróży do Kijowa w związku z ukraińską edycją programu "You can dance", którego Marczuk-Pazura była jurorką.
Od policjanta do dresiarza
Agent Tomek to Tomasz K. Ma 33 lata, w latach 90-tych był funkcjonariuszem wrocławskiego CBŚ. Miał pseudonim 'Kola'. Pracę w policji zaczynał jako patrolujący ulice, potem awansował do grupy antyterrorystycznej. W czasie zwalczania mafii samochodowej już zaczął zdradzać talent aktorski.
Policjanci, żeby "wsiąknąć" w środowisko mafiozów musieli odpowiednio wyglądać (złote łańcuchy, skórzane kurtki, firmowe dresy), jeździć dobrymi autami i bywać w określonych klubach, agencjach towarzystkich. Według informacji gazety 'Koli' podobał się ten szpan.
To psucie służb
W 2006 roku, kiedy powstało CBA, Tomasz K. dostał tam pracę.
Agentem Tomkiem zajmie się teraz komisja ds. służb specjalnych. Tylko ona może mieć wgląd w wydatki służb. - Zakładanie fikcyjnych firm i prowokacje to raczej metody do rozpracowywania grup terrorystycznych. CBA stosuje je w sprawach błahych. To psucie i ośmieszanie służb - mówi "Gazecie" wysoki oficer ABW.
Więcej na ten temat pisze dzisiejsza "Gazeta Wyborcza"
Jak zwykle wszystko jest interesujące poza tym co się stało. Wszyscy interesują się kulisami i tym co jest mniej ważne a nie samą sprawą.
Ja myśle że zatrzymanie Marczuk-Pazury to tez sprawa polityczna:)
A co do wypowiedzi Remova, to fajny masz sposób na podryw jeśli na trzecie spotkanie przynosisz 30tys. Adoratorka choć zaskoczona przyjmuje jakże bezinteresowny prezent.
Demokracja górą
Pomógł: 9 razy Wiek: 43 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 05-10-2009, 18:19
pewnie masz rację, ale w gruncie rzeczy co się tak naprawdę stało??? Kilku panów niezobowiązująco sobie rozmawiało przez telefon, używając zdrobnień swoich imion i imion kolegów oraz wulgaryzmów ... językowi puryści mogą być zbulwersowani, ale my, forumowicze SPECOPS, którzy z niejednego pieca chleb jedli?
przy okazji, kolejny offtop wypuszczono, będzie jeszcze sporo następnych, pewnie po to, żeby się nimi zajmować, a nie meritum sprawy, której zresztą nie ma : ))):
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html
Oczywiscie masz rację ale wyda je mi się ze słowo niezobowiazujaco jest tu mocno przesadzone
Jesli chodzi o mnie to ja osobiscie uwazam za skandal kiedy poseł jak i kiedys komendant policji rozmawiali swoista grypsera przez telefon!
Bulwersowało mnie to wtedy i bulwersuje teraz- to sa te osoby które nie maja sobie nic do zarzucenia!
Tak tak, teraz politycy będą robili wiele szumu, bili pianę i się na wzajem od gangsterów wyzywali a tak naprawdę w obu sprawach nic jeszcze nie wiadomo.
Co do Małeckiego to ja nie mam nic przeciwko prowokacjom. Ale odnoszę wrażenie, że CBA zbyt często ociera się o nakłanianie do popełnienia przestępstwa. No ale ciężko coś powiedzieć nie znając szczegółów.
A afera z hazardem? Ze stenogramów nic nie wynika, nie było mowy o płaceniu, wynika z nich że Miro i Grześ pomóc nie chcieli a i tak wszystkich za łby pociągnęli... To że Chlebowski zgadzał się z tym całym biznesmenem w sprawie dopłat to nie przestępstwo. Jakoś jak któryś polityk zaproponuje podwyżki dla posłów i wszyscy się zgadzają to nikt afery nie robi, a przecież skarb państwa na tym też traci? No ale wiadomo, politycy wszystko interpretują tak jak im akurat wygodnie i potrafią rozpętać sztorm w szklance wody, byle tylko zdobyć elektorat ale jak już o własny tyłek chodzi to wzruszą ramionami i oleją.
CBA- "bojówka" prawa i... nie dopiszę sprawiedliwości bo tej tu nie ma... wykorzystuje słabości ludzkie by stworzyć... dosłownie- stworzyć przestępstwo. Namawiają, prowokują, kuszą... mam pytanie: gdyby pani Sawicka nie poznała pana Tomka, zaproponowałaby komuś innemu działkę na Helu? A może to pan Tomek podsunął i namówił panią Sawicką do tych działań? sugeruję w tej chwili pewne rozwiązanie tematu... ten kto jest w temacie... między innymi sławetny pan Tomek... wie że mam rację... zlecenie z góry... skompromitować pewną grupę ludzi... po ciałach, po trupach... a jak było z panią Blidą? przy doświadczonym oficerze ją pilnującym potrafiła wyjąć broń, przeładować ją i strzelić? a może to był po prostu niewygodny świadek który zbyt dużo wiedział i być może tą wiedzą chciał się z kimś podzielić? sami rozważcie
Pomógł: 9 razy Wiek: 43 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 06-10-2009, 11:55
bo to są policje POLITYCZNE, i jako takie babrzą się w polityce, która jest jaka jest i nie chce być inna ..., a prawdy będą za kilkadziesiąt lat poszukiwać historycy na podstawie strzępów dokumentów, które tyle przetrwają; co zrobić, c'est la vie ...
Zeznania emerytowanego generała wywiadu Philippe'a Rondot przed paryskim sądem obciążają mocno głównego oskarżonego w aferze Clearstream, byłego premiera Dominique'a de Villepina - podkreślają francuskie media.
De Villepin odpowiada w tym procesie pod zarzutem "oszczerczego oskarżenia" Nicolasa Sarkozy'ego.
De Villepin, były premier Francji w latach 2005-2007, jest oskarżony o polecenie sfabrykowania listy kont bankowych w Luksemburgu, rzekomo należących do wielu znanych osobistości, w tym obecnego prezydenta Sarkozy'ego. Celem tej machinacji miało być - jak spekulowały media - skompromitowanie Sarkozy'ego jako przyszłego kandydata na prezydenta.
Trwający od dwóch tygodni proces media traktują jako osobisty pojedynek polityczny między nielubiącymi się wzajemnie de Villepinem i Sarkozym.
Prasa podkreśla, że poniedziałkowe zeznania emerytowanego generała wywiadu Philippe'a Rondot niekorzystne dla byłego premiera mają dla procesu przełomowe znaczenie. "Rondot pogrąża de Villepina", "Świadectwo, które wstrząsnęło de Villepinem", "Szpieg zadał cios premierowi" - to tylko niektóre tytuły prasy po poniedziałkowej rozprawie.
Jak relacjonują gazety, generał Rondot, uważany za kluczowego świadka afery Clearstream, w podstawowych punktach zaprzeczył przedstawianej dotąd przez de Villepina wersji zdarzeń.
73-letni Rondot, emerytowany generał wywiadu, powiedział w poniedziałek, że już w styczniu 2004 roku - kilka miesięcy przed publicznym ujawnieniem sławetnej listy kont w luksemburskim banku Clearstream - de Villepin wiedział o tym, że figurowało na niej konto obecnego prezydenta. Generał zeznał, że uczestniczył w styczniu 2004 roku w rozmowie z de Villepinem w tej kwestii, w której wymieniono bankowe konto na nazwisko "Bocsa", mające w rzeczywistości być pseudonimem Sarkozy'ego.
Rondot zeznał także przed sądem, że de Villepin powoływał się na instrukcje prezydenta Chiraca, by prowadzić własne śledztwo w sprawie kont prominentnych postaci w luksemburskim banku.
Zeznania generała wywiadu są niezwykle kłopotliwe dla dr Villepina. Do tej pory twierdził on bowiem, że nigdy nie wiedział, że na sławetnej liście miało się znajdować tajne konto Sarkozy'ego. Przeczył też, że kiedykolwiek powoływał się na instrukcje z Pałacu Elizejskiego.
Oprócz de Villepina na ławie oskarżonych w tym procesie zasiadają m.in. były makler Imad Lahoud i były wiceprezes firmy EADS Jean-Louis Gergorin. Wszyscy oni odpowiadają za zmontowanie intrygi, której celem miało być "oszczercze oskarżenie" Sarkozy'ego o korupcję i lokowanie pieniędzy na tajnych kontach.
Proces w aferze Clearstream potrwa do 23 października.
Ujawniona w 2004 roku słynna afera dotyczy oskarżenia polityków francuskich o to, że rzekomo brali łapówki za sprzedaż wojskowych fregat do Tajwanu w latach 90., a nielegalne dochody z tych transakcji lokowali na tajnych kontach w luksemburskim banku Clearstream. Na ujawnionej publicznie liście osób mających tam konta znalazło się wśród licznych osobistości polityki i biznesu nazwisko obecnego prezydenta Sarkozy'ego. Dochodzenie wykazało, że lista kont była sfałszowana.
INTERIA.PL/PAP
CBA- "bojówka" prawa i... nie dopiszę sprawiedliwości bo tej tu nie ma... wykorzystuje słabości ludzkie by stworzyć... dosłownie- stworzyć przestępstwo. Namawiają, prowokują, kuszą... mam pytanie: gdyby pani Sawicka nie poznała pana Tomka, zaproponowałaby komuś innemu działkę na Helu? A może to pan Tomek podsunął i namówił panią Sawicką do tych działań? sugeruję w tej chwili pewne rozwiązanie tematu... ten kto jest w temacie... między innymi sławetny pan Tomek... wie że mam rację... zlecenie z góry... skompromitować pewną grupę ludzi... po ciałach, po trupach... a jak było z panią Blidą? przy doświadczonym oficerze ją pilnującym potrafiła wyjąć broń, przeładować ją i strzelić? a może to był po prostu niewygodny świadek który zbyt dużo wiedział i być może tą wiedzą chciał się z kimś podzielić? sami rozważcie
Nie wiem które pigłki łykasz, ale muszą nieźle kopać.
Biedna Pani Sawicka a jeszcze biedniejszy jej mąż. Publicznie oznajmiła "rozkochał mnie i zmusił do łapówki". To się chyba nazywa publiczne dorabianie rogów
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-10-2009, 08:40
Tauzen ja tez mam pytanie. Czy gdyby nie było czegoś z p. Sawicka na rzeczy to czy drogą losowania ją wybrali na cel prowokacji? I przypadkiem prowokacja się powiodła? Co innego jest wiedza procesowa a co innego operacyjna. Tej drugiej CBA nie ujawniło wiec nie wiemy skąd f-sze dowiedzieli się o skłonności pani poseł do dorabiania.
A tak mały OT, dziś drugi dzień sprawy w/wym. Po rzewnym cyrku z łzami jaki odstawiła na pierwszej sprawie zobaczymy co pokaże dziś. Ciekawe jak prokuratura i sąd potraktował by policjanta który odstąpił od czynności wobec sexy panienki bo ta mu się podobała i obiecała coś więcej po służbie.
Jest tylko mała różnica - operacja z Sawicką trwała wiele miesięcy, a nie pięć minut. Owszem, można tłumaczyć, że "lepiej CBA niż przestępcy czy obcy wywiad". Ale prawda jest taka, że jeśli poznasz czyjeś słabe punktu (u Sawickiej pewnie małżeństwo się nie układało od jakiegoś czasu i "przypadkiem" znalazła swojego księcia z bajki), to niezależnie kim ten ktoś jest da się "złamać" jakieś 90% ludzi. Poza naprawdę nawiedzonymi i dedykowanymi osobnikami. Zawsze znajdzie się albo coś co ten ktoś za wszelką cenę chce ukryć, albo chce zdobyć.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Lekko przesadzasz. Przeciętny człowiek ma świadomość pewnych granic w swoim zachowaniu - a od osób sprawujących funkcje publiczne należy wymagać więcej. Jak się chciało zostać posłem , to trzeba było nim być.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Dokładnie to co napisał Robal, mogę być w dołku ale są pewne granice.
A jak byś ocenił policjanta który zakochał się w fajnej dupie, a ta go poprosiła o zdradznie tajemnic sledztwa które prowadzi?? Jest to naganne czy nie? bo już sie pogubiłem
A co dzis przyniosła sprawa! Otóż nastapiła zmiana definicji wg Pani Sawickej pojecie łapówki jest mylne, "przecierz to była pożyczka" (pewnie w prowidencie:) )
Szykuje się niezła komedia, szkoda że nie ma transmisji na żywo. To lepsze niż brazylijski serial "Miłość, kasa, auta na wypasie, i tajni przystojni agenci"
Spłycacie problem do zadania jednego pytania. A takie coś jest bardzo podobne do werbowania szpiega. Trzeba typa miesiącami urabiać. Jak ktoś nie jest twardy to prędzej czy później doprowadzisz do człowieka bez wyjścia. Czy to szantażem, czy przekonując go, że nie ma innego sposobu na rozwiązanie problemu.
Oczywiście w najmniejszym stopniu jej nie bronię, ale wg mnie CBA poszło o dużo za daleko w prowokacji. Miesiącami urabiając człowieka można przekonać do takich działań prawie każdego.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Widzisz, tylko że tego typu działania są zgodnie z prawem (art.19 ustawy o CBA) podejmowane tylko w sytuacjach w których są wiarygodne informacje o nielegalnej działalności. To raz
Dwa, werbunek - sorry - to jest na pograniczu mitu z Suworowa. Nie ma czegoś takiego jak sytuacja bez wyjścia - w pewnym momencie przekroczenie granicy następuje zupełnie świadomie. Bo pojawia się jednoznaczna propozycja albo żądanie. Zwróć uwagę też na to, że CBA może działać tylko w sposób dozwolony przez prawo - ergo, środki typu szantaż nie wchodzą w grę. I znów - nie mówimy o przekabaceniu pani ze spożywczego aby sprzedawała wódkę małolatom - tylko o posłance. Więc powinna mieć świadomość znaczenia swoich i nie tylko swoich słów i czynów.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 11 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 972 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 07-10-2009, 21:14
Robal ma całkowitą rację. Po czwarte, to nie USA, gdzie w zamian za współpracę przestępcy (czyli wystawienie swoich mocodawców) można, w porozumieniu z prokuratorem, darować winy. Stukowi, czy innej wykorzystywanej w rozpracowaniu osobie, nie można w Naszym kraju niczego obiecać (jedynie, w pewnym stopniu zachowanie anonimowości i drobne gratyfikacje pieniężne).
Z drugiej strony, jest kilka paragrafów w naszym kodeksie karnym które teoretycznie dają pole manewru...ale dopiero na etapie procesu...ale są...
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Akurat na prawo bym nie narzekał co na stosowanie - np. w kk art 259 czy 131 pozwalają teoretycznie na taki manewr o jakim pisał Chorąży. Jak to wygląda w praktyce nie wiem.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum