A widzisz. Więc jednak nie "wiarygodna informacja", ale przeszukanie na podstawie postępowania mającego ustalić, czy ta informacja jest wiarygodna.
Zrozumiałem Twoje słowa w ten sposób, że wg Ciebie samo przeszukanie to właśnie metoda weryfikacji informacji o przestępstwie, a nie czynność podejmowana dopiero po uprzednim ich sprawdzeniu.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 9 razy Wiek: 43 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 25-10-2009, 18:37
Królik napisał/a:
[Powiem szczerze, że jak widzę takie teksty, jak powyżej, to ręce mi opadają.
Ale, jak widać, zwolenników spiskowej teorii dziejów, wiecznie żywego WSI i agentów w mediach nie brakuje. Szkoda tylko, że jakoś nie znajduje to potwierdzenia w rzeczywistości, bo - o ile pamiętam - to genialny raport Macierewicza wymienił chyba 5 dziennikarzy, z których dwóch było, co za dziwy!, redaktorami naczelnymi największych czasopism branżowych i jednymi z najlepiej znających się na tej tematyce w tym kraju. W każdym normalnym państwie taka współpraca ze służbami to zaszczyt, a u nas - przestępstwo.
Cytat:
ale akurat w tych przypadkach usilne próby dyskredytacji chłopaka nie mogą specjalnie dziwić, przecież życie publiczne w pl jest przejrzyste, czy jak się to ładnie mówi z obca "transparentne" i nijakiej korupcji nigdy i nigdzie nie było i nie będzie
Mam nadzieję, że zauważasz różnicę pomiędzy korupcją, a urabianiem figuranta przez rok lub dwa, aby w odpowiednim momencie dać mu w łapę?
1. Zauważam.
2. Nie mam żadnych podstaw do rzetelnego stwierdzenia, czy w grę wchodziło to pierwsze, czy to drugie, zatem nie wypowiadam się na temat meritum sprawy BS i WMP (wytęż wzrok i znajdź jeden post w którym serio przedstawiałbym jakiekolwiek opinie na ten temat, w tym oceniał postępowanie "Agenta Tomka"), gdyż uważam, że na podstawie materiałów prasowych nie ma to najmniejszego sensu a nie mam, co oczywiste, dostępu do materiałów przekazanych prokuraturze czy kompletu materiału operacyjnych, co dawałoby pewne podstawy do oceny wskazanych kazusów. Nb., gdybym miał, podobnie zresztą jak ktokolwiek, nie mógłbym wypowiadać się na ich temat na tego typu forum. Opisuję tu co robię a czego nie robię, nie zabierając Ci prawa do dowolnego postępowania w omawianej kwestii - Twoje prawo i Twoja sprawa, jak z niego korzystasz - jeśli sądzisz, że mat. z mediów pozwalają na rozstrzyganie tych kwestii, nie moja to rzecz.
3. post był poświęcony materiałom z mediów - brytyjskich i polskich - nie mam wątpliwości, że telewizja tvn 24, podobnie jak gazeta wyborcza, "robi" z BS i WMP "ofiary" AT, starając się tym samym zdyskredytować jego działania i przyjmuję hipotezę, że nie dzieje się to przypadkowo. Mam po prostu odmienne zdanie na temat zasięgu "wpływów" różnych służb w mediach, nie tylko zresztą polskich. Możemy w tej kwestii różnić się poglądami, nie żyjemy w Korei Północnej i nie musi obowiązywać nas jedno zdanie.
4. zdarza mi się czasem na tym forum zażartować, zastosować ironię, czy wręcz, za przeproszeniem, prowokację. pisząc "wsi24' użyłem żartobliwego określenia, które czasem stosuje się wobec tej stacji, nie przesądzając, czy stacja została rzeczywiście założona z funduszy operacyjnych przy wykorzystaniu agentury polskiej i zagranicznej jako "słupów"(podobnie zresztą jak inna, konkurencyjna "prywatna" stacja), gdyż nie mam żadnych podstaw, by twierdzić, że było tak lub inaczej.Czasem zresztą zdarza mi się palnąć głupstwo na forum, w końcu mój nick to Johnny Bravo, obejrzysz jeden odcinek i będziesz wiedział, kto to : )))
5. co do Macierewicza - od razu zastrzegając, że zdanie o tym człowieku mam dalekie od pozytywnego i nie wydaje mi się, by trzeba było go jakoś szczególnie bronić, ale niedawno natknąłem się na info, że zdarzyło mu się jednak wygrać jakiś proces sądowy, zdaje się, że nie pierwszy: http://www.rp.pl/artykul/...jny_proces.html
i znów - nie mam podstaw do oceny meritum sporu sądowego, nie oceniam, czy działania służb i agentury było naganne czy nie - odnoszę się jedynie do Twojej uwagi - niekiedy, na to wygląda, M. udało się nie rozminąć z prawdą, przynajmniej w ocenie niezależnego sądu. Krótko co do teorii spiskowych - są teorie i teorie, jedne całkowicie bzdurne, inne tylko częściowo, a rozstrzygać to przyjdzie historykom, którzy uznają za stosowne się nimi zajmować i może uda im się znaleźć jakieś tropy dla uzasadnień swoich poglądów. A czasem się nie uda.
Pomógł: 9 razy Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 659 Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-10-2009, 19:29
W kwestii agenta i działania CBA już co nieco napisałem, więc nie będę się powtarzał.
JohnnyBravo napisał/a:
3. post był poświęcony materiałom z mediów - brytyjskich i polskich - nie mam wątpliwości, że telewizja tvn 24, podobnie jak gazeta wyborcza, "robi" z BS i WMP "ofiary" AT, starając się tym samym zdyskredytować jego działania i przyjmuję hipotezę, że nie dzieje się to przypadkowo. Mam po prostu odmienne zdanie na temat zasięgu "wpływów" różnych służb w mediach, nie tylko zresztą polskich. Możemy w tej kwestii różnić się poglądami, nie żyjemy w Korei Północnej i nie musi obowiązywać nas jedno zdanie.
A Nasz Dziennik, Rzepa i TV Trwam grają do drugiej bramki - też są sterowane przez służby, ale inne? Wszak nadajniki RM znajdowały się (nie wiem, czy jeszcze się nie znajdują) na Białorusi, a sam Rydzyk wypłynął z niebytu w dość dziwnych okolicznościach.
Doszukiwanie się wszędzie działania służb, w tym tych rozwiązanych. zakrawa na lekką paranoję. Ja wiem, że Suworow, że "z tej pracy tylko przez komin", ale może bez przesady.
Zresztą - gdyby ta agentura faktycznie w mediach była, to pan M nie ograniczył by się do 5 pismaków (z zapowiadanych ponad 150 agentów w mediach), w tym dwóch z pism branżowych. Jak znam życie, to ujawniłby wszystko, co by znalazł.
Cytat:
5. co do Macierewicza - od razu zastrzegając, że zdanie o tym człowieku mam dalekie od pozytywnego i nie wydaje mi się, by trzeba było go jakoś szczególnie bronić, ale niedawno natknąłem się na info, że zdarzyło mu się jednak wygrać jakiś proces sądowy, zdaje się, że nie pierwszy: http://www.rp.pl/artykul/...jny_proces.html
i znów - nie mam podstaw do oceny meritum sporu sądowego, nie oceniam, czy działania służb i agentury było naganne czy nie - odnoszę się jedynie do Twojej uwagi - niekiedy, na to wygląda, M. udało się nie rozminąć z prawdą, przynajmniej w ocenie niezależnego sądu.
Popatrz, a sąd miał nieco inne zdanie niż Ty:
Cytat:
Zdaniem SO, "wykluczona jest merytoryczna kontrola raportu przez sąd powszechny"(...)
W tym konkretnym przypadku sprawa nielegalnego handlu bronią nie została bynajmniej "odkryta" przez Macierewicza, a sam bohater artykułu ma zarzuty od kilkunastu lat, zaś proces się toczy.
Jak dotąd pan M. przegrał bodaj dwa procesy z Dukaczewskim, a MON kilkanaście osób za raport przepraszał. Owszem, oddalali pozwy przeciw Macierewiczowi, którego nie można pozwać prywatnie jako urzędnika działającego z mocy ustawy (sądy wskazywały MON jako właściwą instytucję), co on uznawał za wygranie procesu, ale to bajeczki, które bezkrytycznie przyjmują słuchacze pewnego radia.
Tylu szpiegów po ruskich kursach poujawniał, a żadnego za szpiegostwo nie skazano...
_________________ It scares the shit out of the slopes.
Pomógł: 9 razy Wiek: 43 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 25-10-2009, 19:57
[quote="Królik"]A Nasz Dziennik, Rzepa i TV Trwam grają do drugiej bramki - też są sterowane przez służby, ale inne? Wszak nadajniki RM znajdowały się (nie wiem, czy jeszcze się nie znajdują) na Białorusi, a sam Rydzyk wypłynął z niebytu w dość dziwnych okolicznościach.
Królik - mamy odmienne zdanie w tej kwestii. Kropka. To nie jest temat, w którym możemy rozwinąć dyskusję. Postaw swoje tezy w dziale W&K to się do nich odniosę.
Doszukiwanie się wszędzie działania służb, w tym tych rozwiązanych. zakrawa na lekką paranoję.
a gdzie zauważyłeś, że doszukuję się "wszędzie" - u mnie w przedszkolu ich np. nie było ...
Zresztą - gdyby ta agentura faktycznie w mediach była, to pan M nie ograniczył by się do 5 pismaków (z zapowiadanych ponad 150 agentów w mediach), w tym dwóch z pism branżowych. Jak znam życie, to ujawniłby wszystko, co by znalazł.
[quote]5. co do Macierewicza - od razu zastrzegając, że zdanie o tym człowieku mam dalekie od pozytywnego i nie wydaje mi się, by trzeba było go jakoś szczególnie bronić,
i tu się powtórzę i zatrzymam - dyskusja nt. "dokonań" Pana M. nie ze mną, gość zwisa mi ponurym kalafiorem.
Popatrz, a sąd miał nieco inne zdanie niż Ty:
nie - moje zdanie nie dotyczyło meritum sprawy (nielegalny handel bronią), tylko ujawnienia agenta, czego, o ile dobrze zrozumiałem, dotyczyła Twoja uwaga w odniesieniu do AM. Ale może źle zrozumiałem, jednak proponuję, żebyśmy sobie darowali dalsze wyjaśnianie tej kwestii, bo nijak się ma do głównego tematu postu (Czuły agent) i wychodzi nam offtop o Antku Machorkiewiczu (wiem, nazywa się inaczej, ale gdzieś słyszałem takie żartobliwe określenie ...)
Cytat:
Zdaniem SO, "wykluczona jest merytoryczna kontrola raportu przez sąd powszechny"(...)
Wiek: 12 Dołączył: 14 Sty 2008 Posty: 59 Skąd: to tu to tam
Wysłany: 27-10-2009, 12:46
Tak jeszcze w temacie agenta Tomka
Cytat:
Najsłynniejszy funkcjonariusz CBA, agent Tomek, został skazany za spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego. Zginęła kobieta - dowiedziała się "Polska". Agent pracował wówczas w policji, ale choć był współwinny tej tragedii i dostał za nią wyrok, nie wyleciał ze służby.
Policjanci, którzy pracowali z obecnym agentem Tomkiem we wrocławskiej komendzie, dobrze pamiętają tę historię, choć wydarzyła się jakieś 10 lat temu, między 1997 a 1999 rokiem.
Życie straciła Rosjanka lub Ukrainka. Nieoznakowany radiowóz chrysler neon, należący do sekcji walki ze złodziejami aut i warty 200 tysięcy złotych, po tym wypadku nadawał się na złom. Agent Tomek złamał obie nogi. Wskazówka prędkościomierza w chwili zderzenia zatrzymała się na 160 km/h - podaje "Polska".
Komenda Główna Policji potwierdza, że Tomasz K., funkcjonariusz wydziału kryminalnego komendy wojewódzkiej we Wrocławiu, został uznany przez sąd współwinnym śmiertelnego wypadku. "Mimo wyroku pozostał w służbie, bo było to przestępstwo nieumyślne, a Tomasz K. cieszył się świetną opinią przełożonych" - mówi "Polsce" Mariusz Sokołowski, rzecznik komendanta głównego.
Wyrok uległ już zatarciu, więc agent Tomek w świetle prawa jest niekarany.
Podsumowując mijający rok nie sposób nie wspomnieć o polskim superagencie Tomku. Ochrzczony przez zachodnie media "najbardziej uwodzicielskim agentem Europy Wschodniej" przez długi czas budził ogromne zainteresowanie w Polsce i nie tylko.
Agent Tomek to niemalże ideał. Lśniące białe zęby błyskające w zawadiackim uśmiechu, ubrania tylko od znanych projektantów, luksusowe samochody i wypchany gotówką portfel. Niejedna kobieta głośno westchnie na samą myśl o takim mężczyźnie. W dodatku polski superagent to prawdziwy dżentelmen. Wie, czego pragną kobiety – kolacje w ekskluzywnych restauracjach, drogie perfumy i wiersze szeptane do ucha… A jeśli kwiaty, to nie jakaś tam mizerna pojedyncza róża, ale cały bukiet. I to owinięty perłami!
O polskim superagencie zrobiło się głośno po aferze związanej z Beatą Sawicką. Wszyscy pamiętamy konferencję z zapłakaną posłanką PO, która opowiadała, jak została uwiedziona przez niejakiego Tomasza Piotrowskiego. Historię gorącego romansu przystojnego agenta z nie najmłodszą już Sawicką opisywały chyba wszystkie dzienniki w Polsce. - Był świetnie ubrany, zadbany i pachnący. Prawił komplementy, obsypywał pocałunkami. Raz, pamiętam, tańczyliśmy salsę do piątej rano. Całował mnie wtedy po włosach. Czułam jego podniecenie - opowiadała była już posłanka Platformy.
Znajomość z Tomaszem Piotrowskim zakończyła się dla Sawickiej oskarżeniem o ustawienie przetargu na zakup działki na Helu w zamian za 100 tys. złotych łapówki. Przyjęcie pieniędzy zostało nagrane. Posłanka przekonywała później przed sądem, że to udający biznesmena agent CBA namawiał ją, by pomogła mu znaleźć ziemię, na której mógłby zainwestować. Zaprzeczyła, by żądała za to jakiejkolwiek gratyfikacji. Według niej otrzymane pieniądze nie były łapówką, ale pożyczką na kampanię wyborczą.
Kolejne polowanie
Drugą ofiarą przystojnego agenta CBA padła prawniczka, bizneswoman, jurorka programu "You Can Dance" Weronika Marczuk-Pazura. Tym razem agent przedstawił się jako "Tomasz Małecki". Rozpracowywanie celebrytki zajęło mu ponad dwa lata.
Ich znajomość zaczęła się wiosną 2008 roku. Agent podawał się za biznesmena. Marczuk-Pazura mówiła później, że próbował ją uwieść m.in. metodami znanymi już z wcześniejszej akcji przeciwko Sawickiej: drogimi prezentami, kolacjami w ekskluzywnych restauracjach, komplementami... Tym razem jednak nie poszło mu tak łatwo. Jurorce "You Can Dance" dużo trudniej było zaimponować. Nie robiły na niej wrażenia żadne "porsche" ani "maślane oczy".
W końcu jednak udało mu się zyskać jej zaufanie. 23 września br. po spotkaniu w restauracji z agentem Marczuk-Pazura została zatrzymana przez CBA pod zarzutem przyjęcia 100 tys. zł łapówki za pośredniczenie w korzystnym rozstrzygnięciu procesu prywatyzacyjnego Wydawnictw Naukowo-Technicznych. W sumie chodziło o 450 tys. zł. Przyjęta podczas spotkania kwota miała być pierwszą transzą. Grozi jej za to do ośmiu lat więzienia.
Według prawniczki przyjęte przez nią w restauracji 100 tys. zł nie były łapówką, lecz należnym jej wynagrodzeniem za obsługę prawną w należącej do niej kancelarii. Jak tłumaczyła Marczuk-Pazura agent Tomek, po pozytywnym dla niego zakończeniu prywatyzacji, miał jej zapłacić 100 tys. euro. Suma była wysoka, bo i transakcja opiewała na dużą sumę.
"Dom Kwaśniewskich"
Agent Tomasz prowadził też inne sprawy. Jedna z nich dotyczyła tzw. "domu Kwaśniewskich". Jej celem było udowodnienie, że Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy mają nielegalne dochody, które ukrywają.
CBA kupiło dom w Kazimierzu. Akcję znów prowadził "Tomasz Małecki". Miał on dowieść, że dawni właściciele domu, a dziś jego administratorzy Jan J. i jego matka Maria są podstawieni, a w rzeczywistości jest on własnością Kwaśniewskich. By to udowodnić, Tomasz Małecki kupił dom, proponując, że zapłaci 1,6 mln zł oficjalnie, a 1,5 mln wręczy Janowi J. "po cichu". Liczył, że suma ta trafi do Jolanty Kwaśniewskiej. Tak się jednak nie stało. Przypuszczenia CBA okazały się fikcją. Operacja zakończyła się więc fiaskiem.
Cień z przeszłości
Po nagłośnieniu działalności agenta Tomka na jaw wyszła też pewna dramatyczna historia z jego przeszłości. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych, gdy pracował jeszcze jako policjant we Wrocławiu, został skazany za spowodowanie wypadku drogowego, w którym zginęła kobieta. Sam złamał wtedy obie nogi. Choć został uznany przez sąd współwinnym śmiertelnego wypadku, pozostał w służbie. Jego przełożeni tłumaczyli, że było to przestępstwo nieumyślne, a policjant cieszył się świetną opinią.
Agent Tomek jak James Bond
Agent Tomek stał się więc najsławniejszym agentem w Polsce. Ale jego sława przekroczyła także granice naszego kraju. Polski superagent został bowiem doceniony przez Brytyjczyków, rodaków samego wielkiego Jamesa Bonda. Na stronie internetowej dziennika "The Times" ukazał się artykuł poświęcony "najbardziej uwodzicielskiemu agentowi Europy Wschodniej".
Choć autorzy artykułu w dość ironicznym stylu opisują cechy charakterystyczne i metody pracy polskiego Bonda, można w nim jednak wyczuć delikatną nutkę zazdrości - w końcu nasz Tomek ma nad brytyjskim superagentem jedną, ale niezaprzeczalną przewagę - jest prawdziwy...
Pomógł: 9 razy Wiek: 43 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 23-04-2010, 19:32
gwoli kronikarskiej ścisłości, dla mających wiarę w wyroki sądów III RP
Agent Tomek nie przesadził
ŚLEDZTWO WS. DZIAŁAŃ CBA WOBEC SAWICKIEJ UMORZONE
Agent Tomasz i inni funkcjonariusze CBA nie sprowokowali bezprawnie Beaty Sawickiej do przestępstwa. Tak orzekli prokuratorzy z Lublina, którzy z powodu "braku znamion czynu zabronionego" umorzyli właśnie śledztwo w sprawie legalności działań Biura wobec byłej posłanki PO w 2007 roku. Śledczy uznali także, że prawa nie złamał b. szef CBA Mariusz Kamiński, kiedy ujawniał materiały ze śledztwa w sprawie Sawickiej.
O tym, że w obu wątkach - legalności działań CBA wobec byłej posłanki i przekroczenia uprawnień przez Mariusza Kamińskiego - "nie dopatrzono się znamion czynu zabronionego" poinformowała w piątek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Beata Syk-Jankowska.
Proces Beaty Sawickiej, oskarżonej o przyjęcie łapówki za ustawienie przetargu na zakup 2-hektarowej działki na Helu, toczy się przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Posłanka została zatrzymana przez CBA w 2007 roku, tuż przed wyborami.
Tomasz wiązał emocjonalnie?
Lubelska prokuratura badała z doniesienia Sawickiej czy CBA bezprawnie nie prowokowało jej do przestępstwa. Posłanka mówiła publicznie, że padła ofiarą prowokacji udającego biznesmena agenta CBA przedstawiającego się jako Tomasz Piotrowski, który miał ją związać ze sobą emocjonalnie.
Szczegóły tej sprawy nagłośnił ówczesny szef CBA Mariusz Kamiński. Z przedstawionych przez niego nagrań podsłuchów posłanki wynikało, że liczyła ona też na robienie interesów w związku ze spodziewaną po wyborach prywatyzacją w służbie zdrowia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum