Wysłany: 05-05-2010, 15:55 Czterech policjantów w szpitalu po oblaniu żrącą cieczą
Czterech policjantów w szpitalu po oblaniu żrącą cieczą
PAP, LI /12:31
Czterech policjantów trafiło do szpitala po tym, jak zostali oblani żrącym płynem przez mężczyznę awanturującego się w barze w Łaziskach Górnych (Śląskie). Funkcjonariusze doznali oparzeń - podał dzisiaj zespół prasowy śląskiej policji.
- Minionej nocy 46-letni mężczyzna zabarykadował się w barze grożąc, że zabije każdego, kto się do niego zbliży. Przybyli na miejsce policjanci po ewakuacji gości i obsługi lokalu, próbowali go obezwładnić i zatrzymać. W czasie interwencji napastnik oblał mundurowych żrącą cieczą - powiedział Marek Wręczycki z zespołu prasowego śląskiej policji.
Do dalszych działań włączono policyjnych negocjatorów, którzy po kilkugodzinnych pertraktacjach wyprowadzili awanturnika na zewnątrz, tam został zatrzymany. Mężczyzna miał prawie promil alkoholu w organizmie. O jego dalszym losie zadecyduje prokurator i sąd. Za czynną napaść na funkcjonariuszy grozi mu do 10 lat więzienia.
Policjanci doznali oparzeń chemicznych odkrytych części ciała. Po interwencji zostali przewiezieni do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Po opatrzeniu zostali zwolnieni do domów, później wrócili do szpitala na dodatkowe badania. Jeszcze nie wiadomo, jakiej substancji użył napastnik.
Pomógł: 1 raz Wiek: 27 Dołączył: 21 Mar 2006 Posty: 44 Skąd: małopolska
Wysłany: 07-05-2010, 01:02
Skandal!!! to wszystko wina zaopatrzeniowców z KGP, mundury powinny być trudnopalne, kwasoodporne, antystatyczne, żaroodporne, kuloodporne, odporne na przebicie i do tego oddychające i ocieplające. Jestem w szoku , że nikt tego wcześniej nie przewidział. na zachodzie takie mają.
Pomógł: 5 razy Wiek: 33 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 359 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 07-05-2010, 10:28
kolego zapraszam Cie do policji. Niech Cię przyjmą. Pośmigasz sobie po fajnych interwencjach. Ktoś cie poparzy jakimś gównem, a potem wejdź sobie na forum dyskusyjne i poczytaj jak jakiś chłopaczek polewa z Ciebie.
Chcesz coś napisać napisz coś mądrego, co ewentualnie uchroni mnie na przyszłość przed takimi sytuacjami.
Cahir, ale konsultant ma poniekąd rację. Kiedy policjant stanie na gwóźdź zacznie się dyskusja dlaczego nie miał butów z metalową wkładką w podeszwie. Wkurzana babcia rzuci w niego doniczką to będzie o kaskach.
A zauważ, że policjanci mają poparzone odkryte części ciała, więc co? Krem ochronny z filtrem 999999? A może kombinezon ochronny z zamkniętym obiegiem powietrza?
Wszystko jest sprawą kompromisu ceny do jakości, również sprawy wyposażenia. Jasne - można dyskutować czy w przypadku nowych mundurów ten kompromis nie został "przegięty" ale uważam, że akurat ten wypadek to żaden argument. Tak samo jak podpalenie policjantów sprzed kilku miesięcy które było pierwszym przypadkiem od X lat.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 5 razy Wiek: 33 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 359 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 07-05-2010, 11:48
Panowie.
Sprawa nowych mundurów to jedno.
Pokaz mi proszę temat związany z ta interwencja gdzie policjanci marudzą na temat mundurów?? Konsultant zaczął, a on w firmie raczej nie jest. To mnie śmieszy i wkurza.
Po prostu zastanawiam się czasami nad wartością merytoryczna niektórych postów.
Krytykę służb zawszy przyjmuje. Czasami mniej lub bardziej chętnie. Ale od osób z branży bądź związanych z branża (mówię tu ogólnie o służbach mundurowych itp)
Bzdetne komentarze osób tupu konsultant bardziej przypominają mi komentarze ludzi pod artykułami z gazety.pl
O to mi chodzi Foka.
Pomógł: 1 raz Wiek: 27 Dołączył: 21 Mar 2006 Posty: 44 Skąd: małopolska
Wysłany: 07-05-2010, 13:14
cahir79 napisał/a:
kolego zapraszam Cie do policji. Niech Cię przyjmą. Pośmigasz sobie po fajnych interwencjach. Ktoś cie poparzy jakimś gównem, a potem wejdź sobie na forum dyskusyjne i poczytaj jak jakiś chłopaczek polewa z Ciebie.
Chcesz coś napisać napisz coś mądrego, co ewentualnie uchroni mnie na przyszłość przed takimi sytuacjami.
Cahir79, moja wypowiedź była ironiczna. Nie żartuję z samej sytuacji poparzenia policjantów, bo to jest poważna sprawa. Chodzi mi o to , że znów będziemy mieli wysyp wypowiedzi dziesiątków "specjalistów", którzy będą udowadniać, że poparzenia powstały w wyniku złego doboru nundurów dla Policji a nie z zagrożeń, na które narażeni są policjanci.
Masz rację, nie pracuję w Policji, ale w branży odzieży ochronnej i akurat o ochronie pracownika/funkcjonariusza mogę coś powiedzieć. Śmieszą mnie sytuacje gdy po każdym takim zdarzeniu pojawiają się ludzie którzy chcą wymienic mundury, wyposażenie, itd dla całej Policji. (zapewnie tak będzie w tym wypadku).
Co do Twojej wypowiedzi, iż skoro nie jestem/byłem policjantem to nie mogę się wypowiadać... Równie dobrze, idąc tym tokiem myślenia, o prezydenturze mógłby się wypowiadać tylko urzędujący albo były prezydent...
Pomógł: 5 razy Wiek: 33 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 359 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 07-05-2010, 13:46
Kto pisze o mundurach. Znajdź mi ten wysyp postów.
Znasz się na mundurach/branży odzieżowej super. Będzie/był temat mundurów pisz tam śmiało. Widzę zresztą że pisałeś. Dowalam się do tamtej wypowiedzi? Nie. Bo się znasz i coś wnosisz do dyskusji.
To nie jest pierwszy tego typu przypadek ostatnimi czasy... Co się kurna dzieje, że interwencje się tak kończą? Moim zdaniem kuleje szkolenie na różnych etapach. Nie, broń Boże nie mam pretensji do tych Policjantów ale piję do całej Policji.
Pomógł: 5 razy Wiek: 33 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 359 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 07-05-2010, 14:48
Temat szkoleń już był poruszany. Jest fatalnie, a z poboru na pobór coraz gorzej...
Ciężko napisać coś o tej interwencji bo jest za mało danych. Chyba że ktoś wie coś więcej niż tylko z mediów.
A bo to trudno kogoś oblac cieczą. Sęk w tym, że aż 4 f-szy. Tutaj kuleje szkolenie. Jeśli wynikiem interwencji było oblanie aż 4 f-szy jakimś kwasem, to można przypuszczac, że wszyscy się na niego rzucili. W takim wypadku można mówic o braku odpowiednich procedur, czy ich niezastosowaniu. Z mojego punktu widzenia, nie byli ostrożni, wszyscy rzucili się na gościa, facet skorzystał z zamieszania i wszystkich polał. Jeśli chciał ich oblac to pewnie i tak by to zrobił, pytanie brzmi, czy musiał aż 4. Twierdzę, że nie.
Pomógł: 5 razy Wiek: 33 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 359 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 07-05-2010, 16:19
Wróżenie z fusów. Jest milion możliwości. Działali na "pałę" i gościa chcieli okulbaczyć... Ewakuowali ludzi i tym czacie ich zakatował cieczą. Zaatakował cieczą ewakuowanych ludzi i wtedy policjanci chcieli go obezwładnić skutkiem czemu to nie osoby postronne a policjanci zostali oblani cieczą. Chciał popełnić samobójstwo pijąc żrąca substancje i policjanci chcieli mu przeszkodzić. Mogę tak wymienić jeszcze dziesiątki kombinacji i to po trzeźwemu dodam.
Gdybyśmy znali fakty możemy pisać o nieostrożności, zuchwałości , nieprofesjonalizmowi, czy może akurat bohaterstwie policjantów. Teraz chyba się nie da.
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 07-05-2010, 16:36
To że szkolenie kuleje to jedno a drugie że niestety materiał osobowy jaki w tej chwili dostaje się do policji jest coraz gorszy.
Dyskusje na temat ich zachowania jest śmieszny z punktu widzenia że żaden z nas tam nie był i tak naprawdę nie wie jaka tam była sytuacja.
Na temat mundurów można by się rozpisywać a i tak nigdy nie będzie idealnego który by spełniał wszystkie wymogi jakie powinien spełniać mundur dla policjanta.
A tak naprawdę to żeby każda interwencja była bezpieczna i skuteczna policjanta musi spełnić trzy podstawowe kryteria:
- przewidywać i wyprzedzać reakcję
- uważać każdego za potencjalnego wroga
- myśleć przede wszystkim o własnym bezpieczeństwie
Tak, tylko czy trzeba byc jasnowidzem lub miec umiejętności wróżenia z fusów, żeby stwierdzic, że podchodzenie do niebezpiecznego człowieka aż we 4 jest błędem? Moim zdaniem nie. Jeśli facet groził, że zabije każdego kto się do niego zbliży, to nie należało tego lekceważyc. Tutaj rzucanie się całą bandą na gościa było niefortunnym posunięciem. Z tekstu jaki został przytoczony na początku, wynika jasno, że próba obezwładnienia nastąpiła po ewakuacji osób postronnych. Co za tym idzie, już wtedy należało wezwac negocjatorów, a jeśli zdecydowano się na podjęcie interwencji i próbę obezwładnienia przy użyciu śpb, to nie na hurra i nie bez zabezpieczenia. Wystarczył jeden - dwóch f-szy a reszta do ubezpieczenia. Zgodnie z zasadą minimalizacji strat. Opieram oczywiście swoją wypowiedź tylko na wiadomościach przytoczonych w notce z pierwszego posta. Faktem jest, że nie wiadomo jak dokładnie wszystko się odbywało. Pewne przypuszczenia jednak co do tego mam.
Pomógł: 5 razy Wiek: 33 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 359 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 08-05-2010, 01:00
Blind - te przypuszczenia masz z?... minimalizacja strat. muszę sobie gdzieś to zapisać. to taki typowy policyjny termin.
PS. najlepsze rozwiązanie to 1 vs 1. jeśli pokona pierwszego to może 2 da mu rade. W najgorszym wypadku 3 .....Zamiast 4 dostanie 3 ..... ludzie
Optymalne załatwienie tej interwencji napisał Catch22. TASER
Ta... taser to idealne rozwiązanie, ale... Optymalne na jakie warunki? Mówimy o prewencji z Łazisk Górnych. Optymalne rozwiązanie to rozwiązanie, jakiego podjęli się po tym, jak gościu ich polał kwasem. Dobrym rozwiązaniem z pewnością nie było rzucanie się we 4 na faceta, który ostrzega, że zabije. Co do minimalizacji strat, to nawet, jeśli nie jest to "typowy" termin policyjny, to powinien to byc typowy termin człowieka myślącego.
Jacek282 napisał:
"- przewidywać i wyprzedzać reakcję
- uważać każdego za potencjalnego wroga
- myśleć przede wszystkim o własnym bezpieczeństwie"
W skrócie nazwał bym to minimalizacją strat.
Bezmyślne rzucanie się na niebezpiecznego gościa, który sugeruje użycie siły i grozi śmiercią, jakby nie nazwac - jest błędem. Nie sprowadzajmy tego do absurdu, gdzie piszesz, sugerując, że według mnie powinno to wyglądac w ten sposób, że jeden jest lany a reszta patrzy i czeka na swoją kolej. Wcale tego nie napisałem.
Mówisz, że TASER jest optymalnym rozwiązaniem, więc sam po częsci uważasz, że rozwiązanie problemu powinno byc mniej kontaktowe i dystansowe. W tym zakresie się zgadzam, problem w tym, co pisałem wyżej. Realia są takie, jakie są.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1310 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 08-05-2010, 08:24
1 na 1 to nie jest ani mądre rozwiązanie ani bezpieczne. Każdy może ostrzegać, że zabije - tutaj znowu wchodzimy w gdybanie. Moim zdaniem, dwóch obezwładniających to minimum(chociaż i tego b. często nie ma).
Pomógł: 5 razy Wiek: 33 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 359 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 08-05-2010, 08:39
Blind wybacz że postów Twoich się czepiam ale to nic osobistego. Po prostu wszystko fajnie to się pisze na forum. Na interwencji w sytuacji dynamicznej jest dużo mniej wesoło. Możesz mi wierzyć lub nie ale zdarzyło mi się obezwładniać gościa wraz z 4-6 policjantami (tutaj pozdrawiam OPP Wrocław). Wiadomo że nie wszyscy leżeli na nim w jednej chwili ale tyle osób brało udział w obezwładnianiu, kajdankowaniu. Tak to czasami z pijanymi/naćpanymi/szalonymi wygląda. Dlatego ja nie podchodzę nigdy krytycznie do oceny działań policjantów bo z doświadczenia wiem ze bywa rożnie, a media maja to do siebie że piszą jak im się podoba, żeby tylko się sprzedało.
PS1 Użycie terminu bezmyślne działanie jest błędem- moim zdaniem oczywiście bo jak zaznaczyłem nie wiesz co tam dokładnie miało miejsce. Chyba że zaczniemy teoretyzować i oceniać teoretyczne zachowanie policjantów. Co dla mnie akurat sensu nie ma.
PS. Bardzo mało jest to profesjonalne ale o własnym bezpieczeństwie niestety się zapomina w przypadku udzielania pomocy koledze. To już tak z życia.
Nie ma problemu, że się czepiasz, bo szanuje czyjeś zdanie. O to przecież chodzi na forum, żeby dyskutowac. Tak czy siak, opieramy swoje przypuszczenia tylko i wyłącznie na wiadomości podanej przez media, więc można sobie sytuację tylko wyobrazic. Każdy ma inne wizje po prostu xD Ja po częsci się zgadzam z Tobą, że tak to bywa. Awanturuje się pijaczyna, jakiś cfaniczek czy inny złodziejaszek, wtedy jest Was 4 - w porządku, kolesia za fraki i na firme. Ja staram się jedynie zwrócic uwage na fakt, że nie zawsze jest tam samo, niestety, ale rutyna gubi. Często lekceważenie potencjalnego zagrożenia, bo 100 interwencji wcześniej poszło bez problemów jest właśnie pewnym błędem, uśpionej czujności, nie zastosowania procedur itp. Dlatego ja wcale nie twierdzę, że w tym przypadku, należało wysłac jednego a reszta ma przyglądac się, czy da rade delikwentowi. Ja twierdzę, że należało byc ostrożniejszym, tym bardziej, że facet nie uciekał. Jeśli ktoś nie ucieka ani się nie poddaje, w większości przypadków należy przypuszczac, że jest pobudzony, chory psychicznie, zdeterminowany, niebezpieczny.... W tym wypadku moim zdaniem należy przede wszystkim podjąc próby negocjacyjne.
Ja rozumiem, że polska, że mieścinka jakaś, zadupie może, bar jakiś... że to wszystko prezentuje tego człowieka jako mietka żula z tulipanem w ręku który za dużo wypił i dymi. Ale nie można lekceważyc zagrożenia. Gdyby facet miał ładunek wybuchowy, był maniakiem pirotechniki, na dodatek z bańką kwasu na ramieniu.... Tak, tak ja wiem, ktoś się przyczepi i powie - NIE WIESZ JAK BYŁO - w porządku - ale nigdy nie wiadomo jak jest i nawet Ci poparzeni f-sze, którzy byli na miejscu zdarzenia, nie wiedzieli jak niebezpieczny jest ten człowiek. W tym tkwi problem. Jeśli nie wiem, nie jestem pewny, to czekam, rozmawiam, zyskuję czas na zastosowanie innego rozwiązania. Facet nie atakował ani nie uciekał. Takie jest moje zdanie, ja rozumiem, że sytuacje dnia codziennego są zupełnie inne. Że to co piszę, to s-fi, bo w praktyce tak się nie da.
Pomógł: 5 razy Wiek: 33 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 359 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 08-05-2010, 13:14
Jest jeszcze jedna sprawa. W stanach stosuje się gładka lufę strzelająca z woreczkami fasolki czy groszku. Nie pamiętam już. To tez mogłoby się przydać i nawet na pipidówie może być bo jest tańsze niż teaser. Niestety w Polsce od czasów Łodzi jest taka sraka ze strzelbami że szkoda gadać.
Pozwala na unieszkodliwienie psychola z odległości do 20-25 metrów. Pozwala na oddanie więcej niż jednego strzału (chociaż teraz są już teasery pozwalające oddac 3 strzały), większa szybkostrzelnośc i chyba bezpieczniejsze nieco. Nie wiem czy drogie, ale uważam, że właśnie taki sprzęt o jakim piszemy, teaser, pepperball, z pewnością pozwolił by na nieco bezpieczniejsze interwencje, szczególnie w przypadku, kiedy delikwent jest agresywny i nie daje oznak, że zamierza się poddac.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 08-05-2010, 14:34
W PL i tak nie ma to sensu. Są miejsca gdzie nawet mają tasery ale co z tego jak nie ma osób przeszkolonych do użycia ? Bo byli i się poprzenosili albo odeszli a teraz nie ma kasy na szkolenie nowych to kto to użyje ?
Myślicie że z takimi wynalazkami byłoby inaczej ? Tak samo...
Cytat:
Często lekceważenie potencjalnego zagrożenia, bo 100 interwencji wcześniej poszło bez problemów jest właśnie pewnym błędem, uśpionej czujności, nie zastosowania procedur
jakich procedur ? Trójkąta bezpieczeństwa ? Bo z tego co się orientuję to jedyna procedura wpajana młodym na szkołach policji!
Polska policja nie ma procedur.
Cytat:
Ja twierdzę, że należało byc ostrożniejszym, tym bardziej, że facet nie uciekał. Jeśli ktoś nie ucieka ani się nie poddaje, w większości przypadków należy przypuszczac, że jest pobudzony, chory psychicznie, zdeterminowany, niebezpieczny.... W tym wypadku moim zdaniem należy przede wszystkim podjąc próby negocjacyjne.
taaaa. Już widzę jak dyżurny śmiechem zabija policjanta na interwencji kiedy ten prosi go o przyjazd negocjatora do awanturnika... do samobójcy często jest problem i pada magiczne stwierdzenie " a może sam z nim pogadaj"
Ludzie takie są realia policji.
I jedyna procedura to w pizdę i zglebować kolesia. Bo przecież co innego ?
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 583 Skąd: z samego dna
Wysłany: 08-05-2010, 16:53
Widzę, że w powyższej dyskusji na temat interwencji na temat, której raczej wiadomo bardzo mało padło magiczne słowo "procedura".
W takich właśnie przypadkach jest ono bardzo często wypowiadane jako panaceum na wszelkie bolączki.
To, że Policjanci są szkoleni w sposób fatalny to fakt.
Moim zdaniem problem tkwi przede wszystkim w tzw. "kadrze naukowej" tej od przedmiotu zwanego taktyka interwencji.
W szkołach nauczają bardzo często osobnicy nie mający nic wspólnego z "ulicą".
Instruktorem terenowym tegoż przedmiotu można zostać po kursie i nawet tylko 2 czy 3 latach służby z czego rok to kurs podstawowy.
Nauka często polega na próbie imponowania słuchaczom różnymi najczęściej cudzymi opowieściami o "zabijaniu" albo prezentacji własnej "doskonałej" osoby jako weterana wspomnianego "zabijania".
Wróćmy do procedur. Czym niby miałyby być one? Jak dalece mogłyby ograniczać efektywność działania.
Doświadczeni policjanci podczas przeprowadzania interwencji bardzo często improwizują i nie potrzebują procedur a wystarczy, że robią to w oparciu o zrozumiałe zasady bezpieczeństwa.
Procedury w tym przypadku nie zastąpią doświadczenia ani zdoworozsądkowego myślenia.
ps. nie trzeba patrolowców dozbrajać w jakąś wydumaną broń, to co mają w zupełności wystarczy byleby byli w stanie tego użyć efektywnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum