Wysłany: 21-07-2010, 13:15 Co wydarzyło się w Smoleńsku? - nowe teorie
Cytat:
Trzy miesiące po katastrofie smoleńskiej w Internecie pojawiają się kolejne teorie spiskowe. Forumowicze i blogerzy prowadzą między sobą dyskusje, oglądają filmy z miejsca katastrofy klatka po klatce i wychwytują szczegóły, które – jak mówią – mogą rzucić nowe światło na przyczyny tragedii z 10 kwietnia. Co z tego wynika?
Po tym jak TVN24 dotarła do kolejnego fragmentu odczytanego stenogramu z ostatnich minut lotu prezydenckiego TU-154, z którego wynika, że dowódca załogi Arkadiusz Protasiuk miał powiedzieć: "jak nie wyląduję(my), to mnie zabije(ją)", w internecie pojawiają się kolejne teorie spiskowe na temat katastrofy.
Samolot mógł być namierzany
Jeden z blogerów Salonu24 zastanawia się, co mogły oznaczać słowa, które miały paść na kilkanaście sekund przed tragicznym lądowaniem. Pierwszą teorią, która uzasadniałaby słowa Protasiuka jest – zdaniem blogera o nicku „Synteza” - to, że samolot mógł być namierzany przez broń przeciwlotniczą. Piloci próbowali ratować się lecąc maksymalnie nisko, tak, aby radar stracił cel, który zostałby zasłonięty przez nierówności terenu.
Rosyjskie służby pracowały nad programowaniem umysłów
Kolejną, bardziej szaloną teorią jest to, że „jakiś generał wyjął broń i porwał samolot” lub to, że rosyjskie służby pracowały nad ‘programowaniem umysłów’ i przejęciem nad nimi kontroli, a pilot mógł zostać zahipnotyzowany w celu rozbicia maszyny.
Dywersja lub sabotaż
Inną hipotezą stawianą przez blogera jest to, że nastąpiła zwykła i „typowa” dla tupolewów awaria maszyny, która z kolei oznaczałaby wielomilionowe odszkodowanie dla Polski ze strony firmy, która dokonywała remontu w Rosji. To z kolei – zdaniem „Syntezy” mogło oznaczać, że mogło dojść do dywersji lub sabotażu. Bloger dodaje, że z tego zestawienia wynika, że szanse na wypadek to jakieś 1%, a 99% to celowy zamach.
Sztuczna mgła
Teorią, która jest podtrzymywana przez internautów od samego początku jest manipulacja pogodą. Technikę tę Rosjanie opanowali do perfekcji, m.in. podczas rozpędzanie chmur deszczowych przed corocznymi defiladami. Zdaniem internautów z łatwością mogli wywołać też mgłę na niskiej wysokości używając do tego np. samolotu IŁ-76 lub IŁ-76MDP
Celowo podawano błędną godzinę
„Synteza” przypomina także o tym, że przez 18 dni od momentu katastrofy podawano błędną godzinę, o której doszło to wypadku. Zdaniem internauty „musiało to być celowe, aby nie drażnić ludzi lub po to, by ukryć zacieranie śladów po zamachu przez FSB”.
Fałszywe naprowadzanie
Bloger zestawia również inne, najbardziej aktualne hipotezy krążące w internecie. Według jednej z nich przyczyną katastrofy było fałszywe naprowadzanie samolotu przez kontrolerów lotniska podających przesuniętą o kilometr odległość do początku pasa startowego, prawdopodobnie podawano też błędny sygnał GPS w celu rozbicia samolotu w wąwozie.
Rosjanie uszkodzili samolot, skrzydło od innej maszyny
Bardziej spektakularną tezą jest to, że samolot został uszkodzony, a dokonali tego Rosjanie, którzy remontowali wcześniej tupolewa. Według niektórych użytkowników, to nasi sąsiedzi doprowadzili do awarii układu sterowania i jednego z silników. Aby zatrzeć ślady i uwiarygodnić wypadek pozostawiono przy nim fałszywy kawałek skrzydła. Z kolei forumowicze dzielący się swoimi spostrzeżeniami na stronie smolensk-2010.pl podkreślają, że skrzydło, które uchodzi za część rozbitego tupolewa może pochodzić od innej maszyny. To z kolei byłoby dowodem na to, że z tupolewem zderzył się inny samolot, np. jakaś lekka maszyna używana do akrobacji lotniczych.
Dwa „tutki”
Istnieje też teoria "dwóch tutków" głoszona przez dziennikarkę Magdalenę Figurską w salonie24.pl. Według niej samolot prezydencki został zmuszony do lądowania na tajnym lotnisku wojskowym po wcześniejszym zniszczeniu elektroniki za pomocą impulsu elektromagnetycznego. Natomiast na pokładzie drugiego samolotu było tylko 5 osób z rosyjskiej załogi, która wyleciała rano z Samary do Polski zwrócić samolot, taki sam TU-154 po remoncie. Otrzymali rozkaz lądowania w Smoleńsku i tam ich zestrzelono. Dlatego też nie było żadnego zamieszania, karetek pogotowia i noszy z ciałami, tylko strażacy, którzy z pełnym spokojem dogaszali nikły ogień. „Gdy Rosjanie dowiedzieli się, że Jarosław leci rozpoznać brata, musieli przed nim przewieźć ciało prezydenta z Moskwy do Smoleńska” – pisze na blogu dziennikarka.
Pasażerów dobijano jak Czeczenów
Internauci snują również bardziej abstrakcyjne wizję, że niektórzy członkowie załogi mogli jednak przeżyć będąc w przedziale dla VIP-ów, na co wskazywałyby strzały, które słychać było już po rozbiciu się tupolewa. Niektórzy ze zwolenników teorii spiskowych przekonują, że pasażerowie, którzy przeżyli mogli zostać zabici lub pojmani, a dla zatarcia śladów walki lub przesłuchania zmasakrowano ich ciała po ich egzekucji. „Jest to przerażające, ale doświadczenia Czeczenii i zabitych dziennikarzy w Rosji nie są bajką!” – przekonuje „Synteza”.
Internauci nadal dyskutują też o tzw. „filmie 1.24”, zrobionym telefonem komórkowym przez Władimira Iwanowa, mechanika, który jako jeden z pierwszych znalazł się na miejscu katastrofy. W amatorskim nagraniu widać tlące się szczątki samolotu, a także ludzi w tle. Słychać rosyjskie krzyki: "dawaj, dawaj", "wsie nazad" i "ni ch... siebie" a także cztery strzały. Użytkownicy dzielą się informacjami o programach, dzięki którym można obejrzeć film klatka po klatce. Wyszukują szczegółów, które mogą pomóc w rozwiązaniu tej strasznej zagadki, odnalezieniu odpowiedzi na zasadnicze pytanie – co tak naprawdę wydarzyło się w lesie pod Smoleńskiem.
Cichy śmigłowiec i osobnicy w czerwonych kurtkach
Jeden z internautów dostrzega w zbliżeniu na kadrze nr 1767, że na drzewie wiszą orczyki do przenoszenia ładunków oraz osobną linę do pobierania i opuszczania ludzi na pokład. Użytkownik zwraca też uwagę na „przedziwnie złamane drzewo”. Autor teorii twierdzi, że w miejscu katastrofy pojawił się cichy śmigłowiec specjalnego przeznaczenia, czyli taki, który jest niesłyszalny dla obserwatora naziemnego. Bloger o Nicku „OHV” dodaje, że na filmie z miejsca katastrofy widać „intensywnie czerwone kurtki u paru osobników” i zastanawia się, po co komu takie kurtki na akcji specjalnej?
Kaczyński groził premierowi ws. gazu
Rozmyślania internautów podążają również w kierunku relacji łączących Władimira Putina i Lecha Kaczyńskiego. Niektórzy użytkownicy twierdzą, że to Putin jest odpowiedzialny za katastrofę. Na uzasadnienie tej tezy jeden z forumowiczów podaje fakt, że 3 dni przed tragedią Donald Tusk z Władimirem Putinem zorganizowali konferencję, podczas której rosyjski premier zapewnił, że Polska ma zagwarantowane dostawy gazu do 2037 roku. „W tym okresie media doniosły o gigantycznych złożach gazu łupkowego w Polsce, które rząd chciał sprzedać amerykanom za bezcen. Lech Kaczyński groził premierowi postawieniem go przed Trybunałem Stanu, gdyby podpisał umowę tak bardzo godzącą w interesy naszego państwa” – pisze "Mik" na stronie smolensk-2010.pl.
Historia zna podobne przypadki
Tymczasem dziennikarze "Gazet Polskiej" przypominają, że historia zna wiele innych przypadków, w której strona rosyjska odegrała znaczącą rolę. Dziennikarze przypominają udział KGB w zamachu na papieża, zatrucie dioksynami prozachodniego kandydata na urząd prezydenta Ukrainy - Wiktora Juszczenki czy śmiertelne napromieniowanie izotopem polonu Aleksandra Litwinienki lub zastrzelenie opozycyjnej dziennikarki Anny Politkowskiej.
Im dłużej potrwa wyjaśnianie okoliczności tragedii przez stronę polską i rosyjską, tym więcej teorii spiskowych będzie się pojawiać. Coraz więcej internautów zaczyna bowiem utwierdzać się w przekonaniu, że oficjalne śledztwo nie ujawni prawdziwych przyczyn katastrofy. A jakie są wasze opinie na ten temat? Czekamy na wasze komentarze na forum.
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 21-07-2010, 22:43
w propagowaniu tych niewyobrażalnych bredni mało kto ma zasługi takie, jak WP.
Im większa bzdura, tym szybciej publikują-bełkot rodem najczęściej z ,,Gazety Polskiej".
Pomógł: 9 razy Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 755 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-07-2010, 23:01
Cytat:
" Cyrk: Taranowanie terenu przez tupolewa T-154M numer boczny101 jest bardzo wytłumaczalne
jeśli dokładnie przeanalizuje się przebieg katastofy pod Smoleńskiem bazując na podstawowych zasadach nauk technicznych oraz podstawowych zasadach aerodynamiki...
Cokolwiek próbowali by zaciemniać i mataczyć złodzieje, oszuści i zdrajcy z PSL oraz z przestępczej organizacji nazywanej P/O a z połączenia tych dwóch określanych słusznie nierządem, scenariusz morderstwa pod Smoleńskiem był prosty, niezawodny i pewny w śmiercionośnym działaniu:
1. Samolot został naprowadzony przez obsługę naziemną lotniska Siewiernyj na zagłębienie terenu w odległości 70 metrów od linii centralnej pasa lotniska i jednego kilometra od początku pasa do lądowania. Stąd tak niski pułap lotu tupolewa nad zagłębieniem terenu, w którym rozegrała się tragedia, ponieważ zagłębienie terenu przed lotniskiem odebrane został przez aparaturę nawigacyjną samolotu jako pas do lądowania.
2. Sztucznie wywołana mgła wokół lotniska, uniemożliwiała wzrokowe rozpoznanie terenu przez pilotów najlepszych z najlepszych w polskim lotnictwie wojskowym, co spowodowało, że tupolew był naprowadzany na pas do lądowania na podstawie informacji
otrzymywanych z kontrolnej wieży naziemnej lotniska Siewiernyj.
3. Przygotowanie samolotu do lądowania i wyrzucenie podwozia włączyło jednocześnie zainstalowaną w samolocie blokadę sterów. Blokada sterów i ładunki wybuchowe zostały umieszczone w poszyciu tupolewa podczas ostatniego remontu samolotu i czekały na najbardziej dogodny moment zamachu wybrany przez skrytobójców.
4. Blokada sterów włączona poprzez wysunięcie podwozia samolotu do lądowania, uniemożliwiła zarazem wyprowadzenie tupolewa już na wyższy bezpieczny pułap, ponieważ zablokowane stery nie reagowały na przekaźniki sterów z kabiny pilotów i pomimo usilnych starań pilotów, blokada sterów samolotu kierowała maszynę nieuchronnie do zderzenia z ziemią i katastrofy. Był to podobny scenariusz do tego z 23 stycznia 2008 roku w Mierosławcu, który był tylko wstępną próbą zamachu pod Smoleńskiem.
5. Zainstalowane w poszyciu tupolewa ładunki wybuchowe miały być zdetonowane w momencie zderzenia samolotu z ziemią jednak wybuchły niespodziewanie wcześniej, kiedy samolot był jeszcze na wysokości 3-4 m i napotkał na drodze lotu masywne drzewo, które uaktywniło detonacje i zarazem zostało zniszczone wraz z samolotem poprzez dwa następujące po sobie w sekundowym odstępie czasu wybuchy specjalnie zaprojektowanych do tego rodzaju masakry dużej mocy lecz cichych przy detonacji, w odróżnieniu od standartowych, ładunków wybuchowych.
6. Nieprawdą jest, że samolot uderzył w ziemię górną częścią kadłuba, ponieważ kadłuba samolotu już nie było zanim pozostałe części rozczłonkowanego wybuchem samolotu spadły na ziemię. Rozerwany w drobne nieregularne kawałki kadłub samolotu wraz ze szczątkami ludzkimi rozrzucony został wybuchem w promieniu około jednego kilometra.
7. Tylne podwozie samolotu związane z obudowami silników zamocowanych w tylnej części tupolewa, wyrwane zostało z konstrukcji nośnej samolotu wybuchem a odwrócenie kół do góry spowodowane zostało grawitacyjnie znacznie większym ciężarem silników niż ciężar kół. Nastąpił w tym momencie tak zwany efekt wańki wstańki. Na pierwszych zdjęciach pozostałości samolotu widać odwócone do góry zabłocone koła samolotu wymieszane z gałęziami drzewa w które uderzył samolot i które spowodowało detonację ładunków wybuchowych. Pierwotnie koła uderzyły w grunt jednak w dalszym ciągu związane z częścią konstrukcji zniszczonego samolotu zostały samoczynnie przez ciężar pozostałości tej konstrukcji odwrócone do góry. Po wkroczeniu oddziałów „porządkowych” na teren zbrodni, opony kół odwróconego do góry podwozia zostały dokładnie umyte z błota przez sikawkowego kręcącego się wokół pozostałości tupolewa 154M numer boczny 101.
8. Dalsze informacje rozpowszechniane przez członków platformy zdrajców, oszustów i złodziei a związane z przebiegiem katastrofy jako efekt mataczenia poprzez ilość wielokrotnie zmienianych oficjalnych wersji przebiegu katastrofy, nie pokrywają się z prawdą.
I niestety nie pomoże tu skowyt wszystkich sowiecko niemieckich kundli popierających WSInorowicza Komorowa i volksdeutscha Thuska takich jak Wajdanow, Olbrychow, Kutzow, Bydłoszewtzki, Niesiałow, Paliakotow, Bolkow, Borusowitz, Nowakowitz i innych...
9. Zdrajcy polskiej Racji Stanu skomasowani w przestępczych organizacjach zwanych P/O, SLD i PSL nadal kontynuują z jeszcze większą intensywnością proces hipokryzii, manipulacji i mataczenia po to aby odwrócić uwagę, osłabić czujność Narodu Polski i w następnej kolejności sfałszować nadchodzące wybory w Polsce..." Ciekawy: Dlaczego Tupolew musi być sprawny technicznie
“Zakłady Aviakor w Samarze, które pod koniec ubiegłego roku remontowały polski Tu-154M, kontroluje rosyjski multimiliarder Oleg Deripaska, który prywatnie jest przyjacielem rosyjskiego premiera Władimira Putina. Relacje towarzyskie obu panów wzmacniają argumenty osób i organizacji podnoszących konieczność umiędzynarodowienia śledztwa.”
„Sam Deripaska w jednym z wywiadów podkreślił kiedyś, że jego stosunki z Putinem są "bardzo bliskie, ciepłe i przyjazne".”
„Jest właścicielem m.in. 60 proc. akcji koncernu aluminiowego Rusal, udziałowcem kanadyjskiego producenta samochodów Magna, austriackiego koncernu budowlanego Strabag i niemieckiego przedsiębiorstwa
BARDZO WAŻNE wyjaśnienie TZW. POŻARU którego nie było na pokładzie - a niektóre ciała były spalone
http://pl.wikipedia.org/w...nia_RPO_Trzmiel
W latach dziewięćdziesiątych pojawiły się doniesienia o odmianie Trzmiela z głowicą dwustopniową kumulacyjno-paliwowo-powietrzną. Pierwszy wybucha ładunek kumulacyjny, a przez otwór wytworzony tym wybuchem do wnętrza celu wnika głowica termo - baryczna. Tego rodzaju pociski są szczególnie skuteczne w użyciu przeciwko umocnionym punktom oporu w czasie walk w mieście.
RPO-Z - wersja z głowicą zapalającą zawierającą 2,1 litra napalmu (DWA LITRY!!!)
RPO-D - wersja z głowicą dymną zawierającą 2,3 litra substancji dymotwórczej
RPO-A - wersja z głowicą termo - baryczną
RPO-? - wersja z głowicą tandemową kumulacyjno-termo - baryczną.
W lipcu 2005 roku zastępca prokuratora generalnego Rosji Nikołaj Szepel przyznał, że "Specnaz strzelał w czasie ataku z miotaczy Szmel", zaraz jednak dodał, że "pociski nie były zapalające" i nie mogły spowodować pożaru. W czasie walk wielu zakładników zginęło po tym jak zapalił się, a następnie zawalił dach sali gimnastycznej, w której byli przetrzymywani. Rosyjskie władze federalne twierdzą, że pożar spowodowały wybuchy bomb, które rozmieścili w szkole terroryści. Pytania krewnych ofiar, dlaczego nie spłonęła także podłoga sali gimnastycznej, pozostają na razie bez odpowiedzi. W Biesłanie ofiary miały bardzo podobne obrażenia - oparzenia, trudności z identyfikacją itd. a podłoga w sali gimnastycznej pozostała niespalona. W Smoleńsku również mamy podobną sytuację - paszport w idealnym stanie, godło itd. a te elementy znajdowały się, w przedziale pasażerskim! WAŻNE - przedmioty które znajdowały się w luku bagażowym pozostały NIETKNIĘTE - dlaczego? do luku bagażowego nie dostał się, "spray" mieszaki wybuchowej, luk bagażowy jest oddzielony. WAŻNE - został zniszczony TYLKO hermetyczny przedział pasażerski, wprost rozdrobnił się, podobne wielkościowo nieduże fragmenty jakby cały był poddany identycznej sile, pozostałe części samolotu są rozpoznawalne i w zasadzie albo w całości albo w bardzo dużych kawałkach - stateczniki, silniki, luk bagażowy, skrzydła z kołami w idealnym stanie.
Zobaczcie ten filmik – szczególnie zdjęcia gruntu po wybuchu – TO SAMO widać w Smoleńsku – ten sam wzór
http://www.youtube.com/watch?v=E0QpS8d6gOQ
Wiśniewski mówił o dwóch wybuchach – jak obejrzy ten film to zda sobie sprawę, że widział i słyszał dokładnie właśnie to, tylko na dużo mniejszą skalę ( wystarczy rozpylić 1-2 litry płynu ).POlski rząd nie zrobił nic, brednie o wspólnym śledztwie – Jak kilku ( a podobno jest tam JEDEN) prokuratorów może COKOLWIEK kontrolować?. W tym samym czasie pracuje kilkuset rosyjskich prokuratorów (Putin coś mówił o 800 specjalistach) w jaki sposób JEDEN nasz Prok. bierze udział w wszystkich czynnościach!!! to kompletny całkowity idiotyzm – a nasz Naród w to uwierzył! zero protestów i pytań dziennikarzy. Czynności były prowadzone w dwóch miejscach (Smoleńsk i Moskwa), przesłuchiwano setki osób w tym samym czasie, samych krewnych co najmniej 100 osób w dziesiątkach pokoi – czy był tam choć raz nasz Prok.? NIE!!!
Na ten ułamek akt (500 stron) pod iloma jest podpis naszego Prok.? jak znam PO to pod żadnym!!!
Jakie SAMODZIELNE CZYNNOŚCI przeprowadził nasz Prok. – ZERO, NIC, - nie sporządzono ŻADNEGO polskiego dokumentu z czynności w Smoleńsku i Moskwie. Owszem jak to przeczytają to coś tam stworzą – obstawiam kilka kartek pod dyktando. Ta kontrola to całkowita FIKCJA! Oszustwo i granda! Nasi Prok. są potrzebni do jednego – do złożenia POdpisu pod dokumentem i po to oni tam są..
A i oczywiście do robienia im zdjęć i filmów – robią za tło i alibi ( jakby coś poszło nie tak, to się z nich i paru z Białorusi, Osetii. itp. stworzy międzynarodową komisję ).Robią z nas idiotów, pośmiewisko całego świata – za kilka lat jak to wszystko wypłynie wstyd będzie się, przyznać, że jest się, Polakiem – będą zadawać pytanie JAK TO MOŻLIWE, że cały Naród uwierzył w te setki kompletnych bredni! Coś wam dosypywali do jedzenia? Odpowiem TAK to było ZATRUCIE MEDIAMI, za dużo TVN i GW, Naród przedawkował i stracił resztki rozumu.
Wiele części jest dziwnie czystych jakby spadły pionowo z góry - nie ma na nich śladów turlania się, w błocie, jak to możliwe skoro mówią nam o uderzeniu w ziemię a części nie mają śladów tego uderzenia. Uszkodzenia lasu wskazują na to, że części spadały z góry, wiele części leży wprost wśród drzew i krzaków otoczone nimi, obcięty wierzchołek drzewa a pod nim w odległości metra- dwóch leży część samolotu - wskazuje to na to, że samolot spadał już w kawałkach, z góry widać wyraźnie rozrzut na boki części samolotu - niemożliwy do uzyskania jeśli samolot spadł na ziemię w całości- samolot rozpadł się stanowczo za szeroko - części przedziału pasażerskiego są rozrzucone "równo" na całej szerokości miejsca katastrofy - jak to możliwe bez wybuchu!!! Widziałem okno które wyglądało jakby coś je wypchnęło na zewnątrz - na szkle doskonale widać skutki wybuchu i "obróbki” szkła w czasie wybuchu, szkło nie pęknięte okrągłe leżało daleko i było czyste! było ładnie wyrwane w kadłuba ! okrągłe, czyli spadło nie dotykając ziemi! jak to możliwe skoro niby miało się zmielić w uderzeniu o ziemię! leżało oddzielnie! Mnóstwo elementów przedziału pasażerskiego - np. drzwi jest powyginanych na zewnątrz! - wyglądają jakby coś je wypychało na zewnątrz!!!. Rozdęte płuca ofiar – efekt motyla - bardzo typowy dla ładunku termo - barycznego – widać na zdjęciach wyraźnie rozdęte okolice przepony itd. – nie chcę tu tego opisywać, zbyt drastyczne nawet jak dla mnie co widział niejedno. Sowieckie brednie o pożarze – na żadnym skrzydle „wnętrzu” (a tam są zbiorniki nie widać śladów pożaru - ZERO ŚLADÓW – czyściutko jak z fabryki nawet nie osmalone, na ściółce w lesie pełno suchutkich liści, jedyne drobne ślady pożaru są na elementach ze ŚRODKA przedziału pasażerskiego. CO WIDAĆ W LESIE - widać za to wyraźnie w lesie ślady fali uderzeniowej – powbijane PIONOWO w grunt na dużą głębokość elementy – na środku miejsca katastrofy gdzie powinien być kadłub wygląda jakby ktoś z góry "zasadził" zmielone jednakowe resztki samolotu, im dalej od środka tym większy kąt "wbijania" na bokach leżą już płyciutko lub na powierzchni gruntu. Zwłoki zgromadzono w jednym miejscu – polano i podpalono – i tylko tam jest pożar i TYLKO TO miejsce polewają strażacy i tak się, nie gasi paliwa – wodą samą! ZOBACZCIE NA FILMIKACH polewają z taką "nieśmiałością" jakby ugasić nie chcieli! leją chwilami obok! rozumiem 70 lat bumelanctwa komunistycznego ale bez przesady, nie jak się, gasi pożar a tam jeszcze MOGĄ BYĆ ŻYWI ludzie!
Pokazałem strażakowi – powiedział cytuję – oni symulują akcję gaśniczą! Drzewa – na drzewach wiszą różne ciekawe rzeczy "resztki ludzi" – jak to możliwe, że na filmiku Mendereja na drzewach są "girlandy z Polaków", czy nasza pożal się, boże ślepa i głucha prokuratura nie widzi NÓG naszych rodaków na drzewach!!! i jakieś resztki z wnętrza samolotu! skoro samolot podobno spadł w całości!!!. To całe dochodzenie to KURIOZUM NA SKALĘ ŚWIATOWĄ! Gdzie my żyjemy!!! Co oni nam robią!!!
CZY NAPRAWDĘ JESTEŚMY STADEM BARANÓW PROWADZONYCH NA RZEŻ???
DLACZEGO POZWALAMY IM NA TO WSZYSTKO???
NATO PROPONOWAŁO POMOC – RZĄD ODMÓWIŁ!!!
TO ZDRADA STANU!!!
PS. wybaczcie ort, interpunkcję i chaos wypowiedzi - aby wszystko opisać ze zdjęciami, linkami . źródłami potrzeba tygodni... poruszyłem tylko kilka tematów z brzegu - wszystko jest w necie - wystarczy poszukać a można znaleźć mnóstwo innych wpadek i dowodów.
Ps.do redakcji niezależnej. pl, Gazety Polskiej: WMAWIANO nam i wam, że filmik Mendereja to bzdura, fałsz, prowokacja, oszustwo, oszołomstwo i idiotyzm. Wmawiano usilnie we wszystkich mediach przez kilka dni, miliony wpisów w necie – "to idiotyzm, oszołomstwo i spiskowe teorie". Byliście JEDYNI którzy odważyli się, go opisać. Dziś możecie być dumni! Mieliście rację JAKO JEDYNI , nie daliście się zastraszyć. To, że WSZYSCY przyznali, że film jest poważnym dowodem w sprawie i jest autentyczny to Wasza zasługa – gdzie są dziś te wszystkie głosy dziennikarzy, specjalistów internetowych itd. te miliony "mądrych zdroworozsądkowych opinii"? Po tym artykule rozpęta się prawdziwe piekło – ale uwierzcie, za jakiś czas strona rosyjska przyzna – TAK BYŁ WYBUCH na pokładzie. I podadzą jakieś dziwaczne uzasadnienie przypadkowości tego wybuchu. Nie napiszę CO konkretnie podadzą – niech się, spocą przy wymyślaniu. Zauważcie jedno – jeśli naciskamy w jakimś kierunku to po jakimś czasie – okazuje się, że mieliśmy rację – ostatnio milicjanci "usłyszeli strzały", niezadługo usłyszą wybuch – Żadne inne argumenty do nich nie przemawiają – tylko siła i upór. Smoleńsk 2010 i Mirosławiec 2008 , bliźniacze katastrofy...Znalezione na http://newworldorder.com....cze-katastrofy. "Wypadek" Casy w Mirosławcu 2008 i Tupolewa w Smoleńsku to bliźniacze katastrofy, wykonane "tą samą ręką" i według tego samego scenariusza.
1. Skala zniszczeń . Oba samoloty rozbijają się, z niskiego pułapu , z wysokości drzew i ....... wyparowują, ulegają całkowitemu zniszczeniu, rzecz praktycznie niemożliwa przy upadku z tak niskiego pułapu .
Każdy wie jak wyglądają szczątki Tupolewa, dwa skrzydła, brak kadłuba . Przypadek Casy jest identyczny , pozostają tylko skrzydła i walające się, resztki o objętości osobowego auta. Z ust naocznego świadka pada nawet określenie, że samolot "zniknął". Zdjęcia z miejsca zdarzenia w Mirosławcu pokazują dokładnie ten sam obraz, który znamy ze Smoleńska.
2. Ten sam scenariusz katastrofy. Zarówno piloci Casy jak i Tupolewa mieli błędne koordynaty położenia względem lądowiska. Oba samoloty rozbiły się, w osi przesuniętej do osi pasa startowego [ Casa 40m , Tupolew 60m ], kilkaset metrów od lotniska [ Casa 800m , Tupolew 300m ]. Wyniki śledztwa w sprawie Casy podają że, tuż przed katastrofą samolot wykonał manewr korygujący tor lotu. Dokładnie tak samo rzecz się, miała w Smoleńsku, dziwny manewr Tupolewa tuż nad ziemią [ relacje naocznych świadków ].
3. Zbieżna jest również zasłona medialnej dezinformacji. Bezsporna wina pilotów, lansowana od samego początku, na długo przed zakończeniem śledztwa. Pojawia się, nawet ta sama plotka o rzekomej obecności w kokpicie osób z poza załogi. Pokrywają się także doniesienia o nieporozumieniu między pilotem a obsługą wieży co do jednostek miar.
TVN 24 podało że piloci Casy zamiast korzystać z aparatury pokładowej próbowali lądować "na oko". Dokładnie takie samo bezczelne oskarżenie padło ze strony rosyjskich śledczych w sprawie Tupolewa.
4. "Wypadek" Casy w Mirosławcu i Tupolewa w Smoleńsku to bliźniacze katastrofy, wykonane tą samą ręką i według tego samego scenariusza . Daje to zupełnie nowe możliwości. Badając zdarzenie z Mirosławca można poznać szczegóły zamachu w Smoleńsku i odwrotnie.Trzeba też przyznać że lista pytań do nierządu PO i Thuzka, psychiatry Klicha, etc. właśnie się, wydłużyła i jeszcze wydłuży, po kolejnych ich kłamstwach, w których się, już tak pogubili, że nie pamiętają co mówili 10 ni wcześniej. WYSTARCZY ICH STANOWCZO NACISKAĆ – WSZAK TYLKO PRZED SIŁĄ USTĘPUJĄ OD 1917r.
CD - oglądajcie i czytajcie: http://youtube.com/watch?v=HqMkqyAFob0: film po PROFESJONALNEJ obróbce - WIDAĆ ŻOŁNIERZY!!!
Bardzo BARDZO WAŻNE! na filmie bardzo wyraźnie widać GRUPĘ SPECJALNĄ.
1. IDĄCY TYRALIERĄ W RÓWNYCH ODSTĘPACH JAK W WOJSKU RAMIĘ PRZY RAMIENIU, DOKŁADNIE PRZECZESUJĄ TEREN. Akcja ma charakter zorganizowany i w pełni profesjonalny, sprawdzanie jest bardzo dokładne i sprawne.
2. JEDNAKOWO IDENTYCZNIE UBRANI WSZYSCY CZŁONKOWIE ODDZIAŁU, podobnej postury, poruszają się w podobny sposób, idą w kilku "falach", każda fala ma inne zadania, jedni likwidują "obiekty" i natychmiast idą dalej, następna fala "sprząta", kolejna dokonuje dokładnego sprawdzenia terenu po akcji - idą dokładnie obserwując teren pod swoimi nogami i nie reagują na strzały, krzyki itp., schylają się często, zaglądają pod szczątki samolotu, niektóre przesuwają, odwracają itd.
3. WIDAĆ GDZIE I JAK ODZIAŁ SCHODZI POD ZIEMIĘ, teren gdzie spadł samolot to teren obecnie działającej tajnej fabryki i ośrodka doświadczalnego wojsk lotniczych, pod ziemią znajduje się tajna ogromna fabryka zbudowana w czasach ZSRR, las stanowi naturalne maskowanie tego co znajduje się pod ziemią - informacja jest sprawdzona i nie żartuję itp. wiem, że trudno w to uwierzyć ale info jest dostępne w necie i każdy mieszkaniec Smoleńska potwierdza info o fabryce, wielu tam pracowało. NATO również potwierdza to info o fabryce pod ziemią.
Co do strzałów: Z komunikatu Prokuratury Generalnej i Naczelnej Prokuratury Wojskowej.
29.04.201014:13
Nadto przeprowadzono badania broni znalezionej na miejscu zdarzenia. Opinie balistyczne wykluczyły oddanie strzałów z zabezpieczonych sztuk broni, dodatkowo był komunikat o tym, że odnaleziono wszystkie magazynki w stanie nienaruszonym i kompletnym. Czyli bajka o wybuchających magazynkach i samo strzelających pistoletach w ogniu upada ostatecznie. Proszę podajcie dalej link - niech jak najwięcej osób go zobaczy, film jest trudno samemu odnaleźć.
CD - Kto wie, co jest w trumnach?
Za czasów komuny mieliśmy parę wielkich katastrof sowieckich samolotów w Polsce. Pod Policą, pod Warszawą a przed Okęciem (m.in. w lesie kabackim). Doszło do nich w samolotach Ił-62 14 marca 1980 roku oraz 9 maja 1987 roku. W maszynach tych stosowane były silniki takie jak w Tu-154. Przyczyny zapewne inne, ale sposób traktowania śledztwa i ciał ofiar - też sowiecki. Eksperci i ludzie z ekip technicznych biorący udział w "uprzątaniu" po tamtych katastrofach pamiętają i wspominają, co wkładano wtedy do trumien: różne kawałki ludzi, kamienie, worki z piaskiem. Kto by się, trudził sprawdzaniem, czy noga "pasuje" do korpusu? Czy rodziny obecnych 96-ciu ( mowa była o 97??? lub więcej),ofiar otwierały trumny (lub polecały otwarcie ekspertom) przed pogrzebami, ale już w Polsce? Wątpię, to zbyt bolesne i dla nich samych zbyt niebezpieczne. Mam nadzieję, że nie zmuszono ich w Moskwie do podpisania cyrografu, że trumien nie otworzą, bo inaczej to???? mogą także być "grzecznie" i "stanowczo" "POproszeni" o np. zwrot kosztów pogrzebu, odszkodowań, "sugestia", że "wypadki" się, czasem zdarzają, etc, gdy będą zbyt dociekliwi. Metody oprawców i służb są zbyt dobrze Polakom i nie tylko znane.
3. WIDAĆ GDZIE I JAK ODZIAŁ SCHODZI POD ZIEMIĘ, teren gdzie spadł samolot to teren obecnie działającej tajnej fabryki i ośrodka doświadczalnego wojsk lotniczych, pod ziemią znajduje się tajna ogromna fabryka zbudowana w czasach ZSRR, las stanowi naturalne maskowanie tego co znajduje się pod ziemią - informacja jest sprawdzona i nie żartuję itp. wiem, że trudno w to uwierzyć ale info jest dostępne w necie i każdy mieszkaniec Smoleńska potwierdza info o fabryce, wielu tam pracowało. NATO również potwierdza to info o fabryce pod ziemią.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum