Wysłany: 29-11-2007, 08:06 CBA bezprawnie kupowało broń
CBA bezprawnie kupowało broń
"Dziennik": Czy CBA bezprawnie przez rok kupowało broń i amunicję? Gazeta dowiedziała się, że CBA nie zostało wpisane na listę instytucji, które miały prawo do nabywania takich towarów.
Sprawę bada Julia Pitera przygotowująca na wniosek premiera Donalda Tuska raport z działalności Biura.
Problem rozwiązało dopiero rozporządzenie z 1 sierpnia 2007 r. podpisane przez ministra spraw wewnętrznych i administracji Janusza Kaczmarka oraz ministra gospodarki Piotra Woźniaka. Wówczas do spisu instytucji uprawnionych do zakupu m.in. broni, amunicji i materiałów wybuchowych dopisano CBA. Było to jednak dopiero rok po powstaniu Biura. Do tego czasu na liście instytucji uprawnionych do takich zakupów znajdowały się: wojsko, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencja Wywiadu, Biuro Ochrony Rządu, policja i Straż Graniczna.Mimo to CBA przed sierpniem 2007 r. zakupiło pistolety dla swoich
pracowników. "Musiał być jakiś kruczek prawny, nie bardzo chce mi się wierzyć, aby zrobiono takiego knota" - mówił zaskoczony były szef Biura Ochrony Rządu gen. Mirosław Gawor.
Jaki to był kruczek? Na jakiej podstawie CBA do sierpnia 2007 r. kupowało broń? Do momentu zamknięcia czwartkowego numeru "Dziennik" nie otrzymał odpowiedzi Biura prowadzonego przez Mariusza Kamińskiego.
Były antyterrorysta Jerzy Dziewulski ma wątpliwości co do podstaw zakupu przez CBA broni i amunicji. - CBA za wszelką cenę chciało osiągnąć wyniki. Skupiono się więc na efektach, zapominając, że potrzebne są do tego odpowiednie normy prawne. W tym przypadku wręcz zlekceważono prawo - uważa. Podobnego zdania jest Julia Pitera.
Gazeta podkreśla, że - jeśli potwierdzą się przypuszczenia, iż Biuro dokonało bezprawnych zakupów - problemy mogą mieć także firmy, które przed sierpniowym rozporządzeniem dostarczyły CBA broń i amunicję.
CBA: mieliśmy prawo kupować broń
Centralne Biuro Antykorupcyjne twierdzi, że miało prawo kupować broń na podstawie przepisów, które dotyczą wszystkich służb specjalnych.
Biuro zaprzecza doniesieniom czwartkowego "Dziennika", jakoby przez pierwszy rok działania nie figurowało na liście instytucji państwowych, mających prawo do kupna broni i amunicji. Sytuację tę - według gazety - miało zmienić dopiero rozporządzenie szefa MSWiA z sierpnia 2007.
Dyrektor gabinetu szefa CBA Tomasz Frątczak napisał w oświadczeniu, że lista instytucji, mających prawo do zakupu broni, nie była zamknięta, a w odpowiednim rozporządzeniu znajduje się zapis, że takie prawo mają "inne podmioty, których dostęp do broni regulują odrębne przepisy". Tymi przepisami jest ustawa o CBA - wyjaśnia biuro.Według Frątczaka,
zmiana rozporządzenia w sierpniu 2007 r. polegała na dopisaniu CBA do listy i ujednoliceniu przepisów.
A ty co wietrzysz kolejny podstep? Nie mogę już słuchać, wszytko nie którym przeszkadza!!!
Z jednej strony mowiono ze biuro juz po 3 miesiacach powinno miec efekty z drugiej czepiamy sie rzeczy ktore powoli i z czasem były dostosowywane do rzeczywistosci.Dzieki temu ze instytucja skorzystała z kruczku prawnego (zgodnie z prawem)
mogła szybciej podjac rzeczywiste dzialania.
Swoja drogą szkoda że juz po wyborach praca CBA tzn. zatrzymania nie budzą już takich emocji jak przed kampania. Wtedy to każde zatrzymanie przez CBA to była polityka polityka i chec zdyskredytowania przecwnikow politycznych. Obecnie juz tego nie ma, to oczyms swiadczy.
Nie ma tu o czym dyskutowac, chyba w temacie powiedzino wszystko!Proponuje zamknac temat
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum