Wysłany: 16-01-2008, 11:40 BOR zbuntowało się przeciw rządzącym
BOR zbuntowało się przeciw rządzącym
"Super Express": Pracownicy Biura Ochrony Rządu nie chcą być dłużej lokajami rządzących. Oficerowie się zbuntowali. Przygotowali projekt zmian przepisów o funkcjonowaniu BOR.
Jak się dowiedziała gazeta, w ubiegły czwartek gen. Adam Rapacki, wiceszef MSWiA, przekazał projekt posłom z Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji. Kiedy nowe przepisy wejdą w życie, wyszkoleni do chronienia najważniejszych osób fachowcy nie będą już musieli robić zakupów ani wyprowadzać psów na spacer.
- Funkcjonariusz BOR-u nie będzie już pomagierem w życiu prywatnym urzędnika, a osobą pilnującą jego bezpieczeństwa w sytuacjach zagrożenia - zapewnia Grzegorz Dolniak, wiceszef klubu PO. Za zmiany w ustawie o Biurze Ochrony Rządu zabrali się jako pierwsi pracownicy BOR-u. - Chcemy, by politycy mogli częściej rezygnować z ochrony w sytuacjach prywatnych - potwierdza "SE" jeden z funkcjonariuszy, pragnący zachować anonimowość. - Dzięki temu nasi ludzie nie będą musieli uczestniczyć np. w zakupach w perfumerii czy imieninach ciotki polityka. Grzegorz Dolniak obiecuje, że przypilnuje, by Sejm jak najszybciej zajął się sprawą.
- Obowiązujące przepisy o BOR wymagają od funkcjonariusza, by pilnował urzędnika 24 godziny na dobę. Nie może go odstąpić na krok. I tu zawsze będzie konflikt, jak powinien go chronić i czy powinien to robić w każdej sytuacji. Dlatego zmiany powinny iść w kierunku utworzenia katalogu czynności funkcjonariusza BOR, który będzie wyraźnie mówił: kiedy i w jakiej sytuacji może odmówić osobie ochranianej. To musi być przemyślane rozwiązanie. Osoby ochraniane muszą przestać myśleć, że oficer BOR jest do wszystkiego, do realizowania każdej zachcianki. Tak być nie powinno - mówi były szef BOR gen. Grzegorz Mozgawa.
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 16-01-2008, 12:42
Poza tym, że dobrze, ze w tę stronę mogą pójść zmiany, to po raz kolejny się manipuluje informacjami i BUNTEM nazywa zwykłe przedłożenie projektu zmian w ustawie. Prasa idzie do przodu, wcześniej "buntem" było złożenie wniosków o rotację w Afganistanie. Brawo.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Po tego rodzaju prasie można się takiej retoryki spodziewać...nieważna jest prawda, ważna jest sprzedaż...
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Super Express tak jak i Fakt prasa pierwsza klasa duzo zdjec mało tekstu i wszedzie sensacja.
Dziw potem człowieka bierze ze obywatel gada ze tak jest i juz, bo bylo tak napisane w prasie....
Wysłany: 04-02-2008, 13:15 Borowcy dalej robią za lokajów
Anna Fotyga (51 l.), szefowa Kancelarii Prezydenta, kpi sobie z przepisów. Nadal robi z oficerów Biura Ochrony Rządu swoich służących, mimo że wiceszef MSWiA Adam Rapacki (49 l.) wydał zarządzenie, w którym zakazał swym ludziom spełniania prywatnych zachcianek polityków. Podpatrzyliśmy, jak w ostatni weekend funkcjonariusz BOR nosił Fotydze... siaty z zakupami.
Sobotnie popołudnie. Rządowa limuzyna podjeżdża pod gdański dom Fotygów. W środku jest jedynie kierowca z Biura Ochrony Rządu. Parkuje tuż przed bramą. Czyżby planował zabrać panią minister na służbowe spotkanie? Nic z tego... Otwiera klapę bagażnika, wyjmuje siaty z zakupami. Przez chwilę stoi przy samochodzie i rusza w kierunku bramy. A w niej pojawia się nie kto inny, tylko minister Fotyga w eleganckim płaszczu. W pośpiechu odbiera torbę z zakupami i szybko znika za ogrodzeniem.
Szefowa Kancelarii Prezydenta po raz kolejny potraktowała kierowcę BOR jak chłopca na posyłki. Gdy tylko spełnił jej zachciankę, usłużnie oddalił się spod willi Anny Fotygi, odjeżdżając w kierunku Gdańska.
To nie pierwszy taki skandaliczny wyskok wygodnej pani minister. Przypomnijmy. Urzędniczka w ostatnim czasie już dwukrotnie wykorzystywała przywileje, jakie przysługują jej z racji piastowanej funkcji.
Po naszych publikacjach o prywacie, jaką uprawia minister Fotyga, rozpętała się burza. Wiceszef MSWiA Adam Rapacki (49 l.) oświadczył: "Funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu są od tego, by zapewnić bezpieczeństwo VIP-om, a nie od tego, by robili zakupy, wyprowadzali psa czy byli traktowani jak niańka czy lokaj". Zapewnił, że borowcy mają prawo powiedzieć "nie" i zawiadomić o tym swojego przełożonego. Jak widać, tego nie robią. A może jednak godzą się być służącymi polityków? Gdzie wasz honor, panowie?
autor: Sylwester Ruszkiewicz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum