Trzech pijanych oficerów Biura Ochrony Rządu zatrzymała policja w jednej ze szczecińskich restauracji. BOR-owcy pojechali do Szczecina, by przygotować czwartkową wizytę prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Obecnie są w izbie wytrzeźwień, prawdopodobnie będą odpowiadać w trybie przyspieszonym, czyli przed sądem 24-godzinnym.
Jak poinformowano w komendzie miejskiej w Szczecinie, funkcjonariusze BOR zostali zatrzymani po zgłoszeniu, że w jednym ze szczecińskich lokali są trzej awanturujący się mężczyźni. "Trwają ustalenia okoliczności zdarzenia, policja zbiera informacje, będą też przesłuchani świadkowie" - dodano.
Rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz poinformował, że wobec całej trójki wszczęto już postępowania dyscyplinarne. Jak powiedział, decyzje o dalszych krokach wobec funkcjonariuszy będą uzależnione od orzeczenia sądu. W przypadku gdy w grę wchodzi alkohol, grozi im nawet zwolnienie ze służby - dodał.
Jak wyjaśnił, BOR-owcy byli w Szczecinie w związku z czwartkową wizytą prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Brali udział w przygotowaniach do niej - dodał. Do zatrzymania doszło jednak w chwili, gdy byli już po służbie.
Aleksandrowicz zaznaczył, że funkcjonariusze ci zostali odsunięci od zadań, jakie wykonywali, a na ich miejsce do Szczecina wysłano inną grupę. (al)
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Dwaj funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu - Piotr K. i Artur B. zostali skazani w trybie przyspieszonym przez szczeciński sąd. Funkcjonariusze zostali zatrzymani w związku z awanturą, w której brali udział w jednym ze szczecińskich lokali.
Piotr K. został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, a Artur B. na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Wyrok nie jest prawomocny.
Prokurator postawił im zarzuty znieważenia funkcjonariuszy policji oraz stawiania czynnego oporu podczas zatrzymywania oraz doprowadzania do izby wytrzeźwień. Według zeznających na procesie policjantów funkcjonariusze BOR m.in. ubliżali policjantom, jeden z nich nawet im groził. Trzeci z zatrzymanych wówczas BOR-owców został zwolniony. Nie było podstaw do postawienia mu zarzutów. Został jedynie przesłuchany jako świadek
Sąd ukarał funkcjonariuszy również grzywnami w wysokości tysiąca złotych. Nakazał też wpłacić obu po 300 zł dla każdego z poszkodowanych policjantów oraz przeprosić ich.
Oskarżeni przyznali się przed sądem do winy i wyrazili skruchę. Twierdzili jednak, że nie pamiętają całego zajścia.
W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślił, że funkcjonariusz BOR powinien zachować się z godnością i w jego przypadku absolutnie nie powinien wchodzić w grę występek chuligański, bo nie licuje on z godnością nie tylko na wojskowego, ale też funkcjonariusza ochraniającego prezydenta.
Sąd nie przyjął też tłumaczenia oskarżonych, że ich zachowanie było wynikiem stresu po pobycie w Iraku. Żaden stres, tym bardziej, że jest on wpisany w zawód funkcjonariusza ochrony, nie uzasadnia topienia go w alkoholu - zaznaczył sąd.
Rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz informował, że wobec całej trójki wszczęto postępowania dyscyplinarne. Jak mówił, decyzje o dalszych krokach wobec funkcjonariuszy będą uzależnione od orzeczenia sądu.
BOR-owcy byli w Szczecinie w związku z czwartkową wizytą prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Brali udział w przygotowaniach do niej. Do zatrzymania doszło jednak, gdy byli już po służbie. (jks)
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Zarzut jazdy po pijanemu postawiła Prokuratura Rejonowa w Pucku 41-letniemu funkcjonariuszowi BOR, który w sierpniu uderzył służbowym mercedesem w słup energetyczny na Półwyspie Helskim - poinformował szef puckiej prokuratury, Witold Niesiołowski.
Funkcjonariusz, który - jak wykazały dwa badania przeprowadzone po zdarzeniu - miał we krwi ok. 1,3 promila alkoholu, nie przyznał się do zarzutów.
Niesiołowski nie chciał ujawnić, jak tłumaczył się funkcjonariusz BOR.
Prokuratura wystąpiła o dodatkową ekspertyzę do Zakładu Medycyny Sądowej w Gdańsku. Ma ją otrzymać niebawem, po jej analizie sporządzi akt oskarżenia.
Do wypadku doszło na trasie Chałupy - Jastarnia. Auto prawdopodobnie wpadło w poślizg i uderzyło w słup energetyczny. Trzej funkcjonariusze BOR odwiezieni zostali do szpitala. Nie odnieśli groźnych obrażeń i zostali zwolnieni do domu.
Rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz informował tuż po wypadku, że wobec funkcjonariusza zostanie wszczęte postępowanie dyscyplinarne. Grozi mu wydalenie ze służby. (aka)
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Nocami niedaleko Miastka na Pomorzu „polowania” urządza sobie Biuro Ochrony Rządu - informuje RMF FM. Funkcjonariusze BOR bawią się w myśliwych, a policjanci sprawdzają doniesienia na te nocne eskapady. Skarżą się bowiem mieszkańcy domów stojących najbliżej obszaru łowieckiego.
Ludzie nie wychodzą z domów, szczególnie wieczorami i w nocy, kiedy owi myśliwi straszą zwierzynę światłami swoich samochodów terenowych, a następnie do niej strzelają.
Sprawą zajęła się już policja z Miastka, której podlega ten teren. Funkcjonariusze muszą sprawdzić, czy nocne strzelania mają coś wspólnego z legalnymi polowaniami.
(kab)
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum