Wysłany: 27-12-2007, 07:56 BOR nie chroni już polskiej ambasady w Iraku
BOR nie chroni już polskiej ambasady w Iraku
AFP
"Rzeczpospolita": Ambasady w Bagdadzie nie chroni już BOR. Nie miało odpowiedniego sprzętu. Tego, że będzie działać w warunkach wojny, nie przewidziała żadna ustawa.
Decyzja o wycofaniu BOR z Iraku zapadła po październikowym zamachu na konwój z polskim ambasadorem. W eksplozji trzech ładunków zginął wtedy oficer BOR Bartosz Orzechowski, a ambasador gen. Edward Pietrzyk został ranny. W sprawie dalszej ochrony dla ambasady w Bagdadzie MSZ porozumiało się z MON. "Korzystam teraz z wielkiej życzliwości wojska. Mam niezawodną i profesjonalną ochronę. To świetnie wyszkoleni ludzie z ogromnym doświadczeniem" - mówi "Rz" gen. Pietrzyk.
Zgodnie z ustawą to BOR powinien zapewnić ochronę polskim ambasadom, urzędom konsularnym i przedstawicielstwom przy organizacjach międzynarodowych. Ale jak się dowiedział dziennik, szef tej formacji zapowiedział, że jego ludzie będą służyć w takich krajach jak Irak lub Afganistan dopiero, gdy otrzymają odpowiednie uzbrojenie. "Ludzi wyjeżdżających do kraju w stanie wojny wyposażamy w zupełnie inny sprzęt niż w normalnych warunkach. Inaczej też przygotowujemy się do objęcia ochroną takiej placówki" - mówi kpt. Dariusz Aleksandrowicz, rzecznik BOR. Na podstawie wewnętrznych przepisów formacja szykuje się do zakupu trzech samochodów pancernych. Funkcjonariusze jadący do Iraku dostaną też inną broń strzelecką i kamizelki kuloodporne. Pieniądze mają być wydzielone z puli na modernizację służb, która została zapisana w tegorocznym budżecie. W BOR liczą, że poprawiona zostanie też ustawa. "Gdy była przygotowywana ustawa o BOR, nikt nie myślał, że funkcjonariusze będą musieli wykonywać swoje działania w warunkach wojny" - mówi Aleksandrowicz.
O szczególnym traktowaniu pracowników działających w strefie wojny nie wspomina też ustawa o służbie zagranicznej. Jak się dowiedziała gazeta, MSZ zabiega m.in., aby nowe przepisy przygotowywane przez Kancelarię Premiera wprowadzały różne kategorie placówek dyplomatycznych.
Na razie niezależnie od tego, czy dyplomaci pracują w Iraku czy na bezpiecznej placówce, zarabiają tyle samo. Nie ma też wielkich różnic w dietach określanych przez MSZ dla pracowników BOR. W Iraku dostają 61 dolarów dziennie, a np. w spokojnej Bratysławie ponad 40 euro. W złotych to mniej więcej tyle samo - pisze "Rzeczpospolita".
Bo GROM juz chronił ambasade, ale to było w sytuacji gdy nie było kogo tam wysłać, a GROM akurat tam działał?.....ale skoro teraz jest OSŻW to po co mieszać w to GROM....ale z tekstu nie wynika kto to robi.
OSŻW Warszawa został stworzony do takich zadań i posiada w swojej strukturze wydział działań specjalnych i wydział ochrony(nie można czegoś tworzyć, a pózniej tego nie wykorzystywać)
Cieszył bym się gdyby z GROM-u nie robiono osobistej straży przybocznej-ma ON na pewno ciekawsze zadania niż ochrona ambasadora przez kilka miesięcy, aż BOR ponownie przejmie swoje obowiązki.Moim zdaniem GROM może być wykorzystywany do sporadycznych działań ochronnych, ale bez przesady.
Krótka piłka : czy wiesz skąd się wziął i po co jest w OS ŻW Wawa wydział ochronny?
Swoją drogą, to GROM już to zadanie (ochronę ambasady w Bagdadzie ) wykonywał...
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum