Wysłany: 27-03-2009, 07:30 Bliżej do wyjaśnienia śmierci Olewnika
Bliżej do wyjaśnienia śmierci Olewnika
"Gazeta Wyborcza": Zaciska się pętla podejrzeń wokół Jacka K., byłego przyjaciela Krzysztofa Olewnika, podejrzanego o udział w jego porwaniu. Komisja śledcza nie chce przeszkadzać prokuraturze w śledztwie, nie weźmie więc całych akt.
Marek Biernacki (PO), przewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. Olewnika nie kryje, że jej członkowie boją się przecieków. Wczoraj trzech prokuratorów z gdańskiego wydziału przestępczości zorganizowanej, w tym jego szef Zbigniew Niemczyk, spotkało się z posłami na tajnym posiedzeniu. Po trzech godzinach Niemczyk i przewodniczący komisji zapewniali: "Pełna współpraca".
Według źródeł "GW", to współpraca na warunkach prokuratury. Z dwóch śledztw prowadzonych w sprawie Olewnika na Wybrzeżu komisja dostanie pełne akta tego, które dotyczy błędów funkcjonariuszy policji i prokuratury po porwaniu Krzysztofa w 2001 r. Nie dostanie wszystkich protokołów i analiz z drugiej, kryminalnej sprawy, np. akt operacyjnych, zeznań świadków koronnych, najnowszych materiałów obciążających Jacka K.
Według nieoficjalnych informacji uzyskanych przez gazetę, prokuratura odkryła notatki Jacka K. z okresu po porwaniu Krzysztofa, które świadczą o tym, że znał stan zdrowia uprowadzonego. Zapisał, że Krzysztof ma gorączkę, jest chory. Ponoć twierdzi, że to informacje od rodziny, ale ci zaprzeczyli. W śledztwie są też nowe analizy billingów. Też mają świadczyć o powiązaniach K. z grupami przestępczymi, np. w związku z handlem stalą (taki biznes prowadzili z Krzysztofem).
Więcej szczegółów - w publikacji "Gazety Wyborczej".
Czego nie potrafi zrobić kasa... nawet komisję sejmową nawet powołali... Gagsterzy porwali i zamordowali gangstera... niech się wytłuką wszyscy nawzajem. Tatuś sypnął kasą tu i tam... i co mamy? aferę na skalę kraju... dlaczego nie powołuje się komisji sejmowych w sprawach setek innych porwań dla okupów...?
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 27-03-2009, 09:20
Jasne. Wszak mafia nie ma większych spraw na głowie niż porywanie syna trzeciorzędnych masarzy z zabitej dechami prowincji.
I Sejm to teraz musi zbadać, a prokuratura posyła do takiej sprawy jednego z najlepszych swoich ludzi, pogromcę Stelli Maris i afery PZU.
Czyste marnotrawstwo sił i środków, wszystko robione pod tanie media i motłoch.
Bulwersujące dowody ws. zabójstwa Olewnika
"Rzeczpospolita": W liczącym około 400 pozycji wykazie dowodów rzeczowych ws. porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika brak bardzo ważnych dowodów. Między innymi telefonu, który mógł służyć porywaczom do kontaktu z Olewnikami. Został zwrócony żonie jednego porywaczy.
- Telefon komórkowy zabezpieczony w domu szefa gangu z niezrozumiałych dla nas powodów został zwrócony jego żonie - mówi "Rzeczpospolitej" pełnomocnik Olewników, Ireneusz Wilk.
Telefon nie jest jedynym przedmiotem, jaki nie znalazł się na liście dowodów. Z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika również, że nieznane są losy złotego zegarka, który należał do porwanego, który został znaleziony w domu Wojciecha Franiewskiego w kilka lat po porwaniu.
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 31-03-2009, 16:02
Zenada. Sam telefon nie jest dowodemj, chyba że tego, iż go wyprodukownao. Dowodem są wykazy telefonów na nim zawarte oraz sms-y. Obie te rzeczy poprzez protokół oględzin rzeczy wprowadza się jako osoby dowód do procesu.
Ness... wytłumacz mi więc dlaczego taki chałas wobec jakiegoś pośledniego masarza? Dlaczego nie powołuje sie komisji sejmowych do rozpatrywania innych porwań których wbrew pozorom kilka w roku jest?
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 31-03-2009, 20:38
Bo w tej sprawie schlebia się pod publikę gustom motłochu i rodziny, która nagle pokochała po śmierci syna-z którym wcześniej była nieco skonfliktowana.
Zresztą komisja śledcza w Polsce jest pojęciem śmiesznym, sposobem na reklamę danego polityka, a nie drogą do wyjaśnienia czegokolwiek.
Takimi tematami nie powinno zajmować się też BPZ PK (od jutra przestaje zresztą istnieć).
A propos': Hałas pisze się przez ,,h"
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 02-04-2009, 12:00
Olewnik przeszkadzał mafii prać miliony?
Krzysztof Olewnik został porwany i zamordowany, bo przeszkadzał w praniu brudnych pieniędzy - taką hipotezę bada prokuratura. Firmy należące do Jacka K., wieloletniego przyjaciela i wspólnika Olewnika, podejrzanego o zlecenie jego porwania, przez lata handlowały kradzioną stalą. Prały też milionowe zyski z tego procederu. Wykryły to służby skarbowe - dowiedział się DZIENNIK.
Materiały, które mogą rzucać nowe światło na tajemniczą sprawę porwania i zabójstwa młodego biznesmena, dotarły do prokuratorów z Płocka. Przesłał je tam z wnioskiem o rozpoczęcie śledztwa generalny inspektor informacji finansowej monitorujący podejrzane operacje finansowe. "Dokumenty świadczące o winie Jacka K. dostaliśmy w ostatnich dniach marca. Prawdopodobnie przekażemy je do gdańskiej prokuratury, która wyjaśnia wszystkie wątki dotyczące śmierci Krzysztofa Olewnika" - potwierdza rzecznik prokuratury w Płocku Iwona Śmigielska-Kowalska.
Co zawierają dokumenty przekazane przez służby skarbowe? "Chodzi o spółkę JMS-Stal Produkt sp. z o.o, która należała do K. Przelewała ona gigantyczne kwoty na konta fikcyjnych przedsiębiorstw istniejących tylko po to, aby ukryć proceder handlu kradzioną stalą" - ujawnia nam jedna z osób znająca szczegóły sprawy. Według informacji Centralnego Biura Śledczego handel kradzioną stalą jest jedną z najbardziej dochodowych dziedzin opanowanych przez zorganizowane grupy przestępcze. Tworzą one łańcuszki firm rejestrowanych na tzw. "słupy”, aby ukryć, że stal, którą sprzedają hutom, pochodzi z kradzieży.
Jakie te informacje mają znaczenie dla pełnego wyjaśnienia sprawy morderstwa? Chodzi o motyw, którym mógł się kierować aresztowany w lutym Jacek K., zlecając porwanie Olewnika. Razem byli współwłaścicielami spółki Krupstal, która zajmowała się właśnie handlem stalą. "Od momentu aresztowania K. zdobywamy coraz więcej materiałów świadczących, że również w Krupstalu handlowano stalą z kradzieży. Mechanizm przestępstwa przypomina ten dotyczący spółki JMS Stal-Produkt" - ujawnia DZIENNIKOWI jeden ze śledczych.
Te informacje prokuratorzy traktują na tyle poważnie, że powołano nową policyjną grupę do ich zbadania. Na jej czele stanął uchodzący za jednego z najlepszych w kraju specjalistów od przestępczości kryminalnej wiceszef Centralnego Biura Śledczego Andrzej Rudy. "Zakładamy, że firma Olewnika i K. kupowała kradzioną stal, następnie prała brudne pieniądze, jakie zarobiła na jej sprzedaży. Przeszkodzić mógł w tym Włodzimierz Olewnik, który chciał w tej firmie wprowadzić szczegółowy system kontroli finansów. To mogło uniemożliwić zarabianie gigantycznych kwot i narazić organizatorów całego procederu" - opowiada nasz informator znający akta sprawy.
W zakładanej przez śledczych wersji porwanie syna miało "zmiękczyć” Włodzimierza Olewnika. "Chodziło o to, aby przestał się wtrącać w sprawy Krupstalu. Nad Jackiem K. stali znacznie potężniejsi ludzie, którzy organizowali proceder w całym kraju. To oni mogli podjąć takie decyzje" - dodają nasi informatorzy.
Oficjalnie prokuratorzy zajmujący się sprawą nie chcą komentować tych doniesień. "Znam te kwestie, ale teraz nie mam nic do powiedzenia" - mówi Zbigniew Niemczyk, szef gdańskiego biura ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej. Nieco bardziej rozmowny jest mecenas Ireneusz Wilk, pełnomocnik rodziny Olewników. "Te nieznane dotąd sprawy dotyczące prania brudnych pieniędzy mogą być przełomowe dla śledztwa. Na pewno wyjaśniają jeden z motywów porwania Krzysztofa" - mówi DZIENNIKOWI.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum