Wysłany: 06-12-2007, 10:09 Bieda w BOR - chcą przeżyć, kupują granaty
Bieda w BOR - chcą przeżyć, kupują granaty
"Dziennik": Za mało magazynków na amunicje, brak granatów, przeterminowane apteczki. Funkcjonariusze BOR chroniący dyplomatów w misjach za granicą narzekają na brak wyposażenia. Ich zdaniem zawodzi logistyka.
Przed wyjazdem dowódcy grup ochrony ambasadorów proszą o sprzęt i przechodzą mękę. - Każdy z czterech funkcjonariuszy chroniących ambasadora w Afganistanie dostał zaledwie po sześć magazynków na amunicję do karabinu szturmowego HKG36 - opowiada podoficer, który w 2006 i 2007 roku był w Afganistanie. To za mało, ponieważ w czasie ciągłego ostrzału grupa nie zdążyłaby ich ładować. W każdym magazynku jest po 30 pocisków, które zużywa się w kilkadziesiąt sekund.
Dlaczego nie dostaliście ich więcej? - pyta "Dziennik". - Tak zadecydował logistyk. - Jak uzasadnił swoją decyzję?. - Stwierdził, że nie może rozkompletować innych karabinów. - Nie mógł kupić dodatkowych?. - Powiedziano nam, że nie - opowiada. Oficerowie GROM są zaskoczeni. - Dowódca grupy powinien dostać tyle magazynków, ile zażąda, tak jest u nas. To on wie, jakie będzie wykonywał zadania, ocenia zagrożenie i do tego dopasowuje sprzęt - mówi major Krzysztof Przepiórka. - To farsa - dodaje inny były oficer GROM. - W czasie zasadzki na konwój taka czteroosobowa grupa nie miałaby szans. Każdy funkcjonariusz powinien mieć co najmniej po osiem magazynków przy sobie, drugie tyle już gotowych, naładowanych w samochodzie, plus porządny zapas amunicji - uważa.
W Afganistanie funkcjonariuszom brakowało też granatników podwieszanych pod lufą karabinu. Na własną prośbę dostali je... ale bez granatów. Na opakowaniu była tylko kartka, że muszą je sobie załatwić sami. No to załatwili - od Amerykanów z bazy wojskowej za flaszkę żubrówki. Podobne układy trzeba było zawierać w Iraku, tam BOR-owcy wyprosili od Amerykanów granaty pozoracji pola walki.
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 06-12-2007, 13:45
dobry sposób na minimalizację kosztów wyposażenia co nie?
- "chcecie nowy sprzęt chłopaki to sobie załatwcie..."
w sumie jednak jakby tak pokombinować bartery między zamówieniami MON a Monopolem Państwowym.... to te F-16 czy inne sprzęta by nie były takie drogie myśle...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum