Gajs, znacie przypadki rekrutacji do jednostek spec/ AT bez jakichkolwiek egzaminów? Cos w rodzaju ja chce- to dawaj!!
Np z braku chętnych itp...
Czy u kogos cos takiego ktos praktykuje/ kował? Interesuje mnie kilka lat w tył maks, chyba ze ten rok. Przypadki z czystej ciekawości.
ACHA! nie, nie szukam pracy. Pozdro
Pomógł: 1 raz Wiek: 33 Dołączył: 26 Maj 2011 Posty: 189 Skąd: Wrocław
Wysłany: 26-12-2011, 15:28
Kiedyś były takie przypadki, jednak goście posiadali konkretne umiejętności i papiery instruktorskie, w określonych dziedzinach... Jednak później i tak poprzechodzili procedurę kwalifikacyjną...
Pomógł: 3 razy Wiek: 38 Dołączył: 12 Lip 2010 Posty: 193 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-12-2011, 10:44
Spotkałem się z czymś takim kiedyś. Ale to mnie więcej tak, jak ktoś wyżej opisał. Gość wydawał się komuś w firmie rozsądny, kumaty, zainteresowany i dostał propozycję, bo było praktycznie pewne, że przejdzie testy i później też da sobie radę. Przeszedł i jest OK.
Inaczej tego nie widzę, bo w końcu ten ktoś musi działać w ramach jakiejś grupy ludzi. Na rzecz tej grupy. Musi być więc przez nich zaakceptowany. To też jest jakaś forma selekcji.
Jakby do zespołu miał się dostać gość z ulicy, tylko dlatego, że ma kumpla, albo wujka, to byłby smród... z czasem nie do zniesienia nawet dla tego kogoś.
Tak mi się wydaje.
Generalnie w wypadku, o którym mówię również formalnie wszystko było jak należy.
Pomógł: 3 razy Wiek: 38 Dołączył: 12 Lip 2010 Posty: 193 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-12-2011, 14:52
Właśnie :-D
"Eksportowy" kurs Rangersa miał, więc może to uznał za selekcję.
Szkoda tylko, że później, jak już był w jednostce, w naukach nie postąpił. :-D
Wiek: 92 Dołączył: 30 Maj 2011 Posty: 45 Skąd: Breslau
Wysłany: 27-12-2011, 15:02
jakbym był szanującym żołnierzy dowódcą to bym przeszedł a przynajmniej próbował na jego miejscu przejść tą selekcje którą wszyscy przechodzą, żeby być pełno prawnym członkiem ;)
Pomógł: 3 razy Wiek: 38 Dołączył: 12 Lip 2010 Posty: 193 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-12-2011, 16:05
Pełnoprawnym to przynajmniej po szkoleniu.
Selekcja, to jedynie większa pewność, że dany gościu nie spęka, jak mu się porządniej wygrzeje w pi..dzie, że tak to ujmę fachowo To dopiero materiał do obróbki.
A Polko... Do jednostki specjalnej w której już byli ludzie z doświadczeniem bojowym i dowódczym przysłano na dowódcę kogoś po amerykańskim "kursie z atrakcjami dla kaprali"...
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1310 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 27-12-2011, 16:54
Huzar Śmierci napisał/a:
jakbym był szanującym żołnierzy dowódcą to bym przeszedł a przynajmniej próbował na jego miejscu przejść tą selekcje którą wszyscy przechodzą, żeby być pełno prawnym członkiem ;)
Jak w IDFie wprowadzono obowiązkowe kursy spadochronowe dla wszystkich wyższych oficerów, to nawet Naczelny Rabin wojskowy, Gen. Goren przeszedł to szkolenie. Kiedy Chaim Laskov objął dowództwo korpusem pancernym, to przeszedł podstawowe szkolenie dla pancerniaków wraz z świeżymi rekrutami.
Kiedy Chaim Laskov objął dowództwo korpusem pancernym, to przeszedł podstawowe szkolenie dla pancerniaków wraz z świeżymi rekrutami.
A to jakieś dziwne i nienaturalne. Czy to nie jest tak, że wraz z podpisaniem stanowiska np. d-cy korpusu, cała mądrość i doświadczenie wymagane na tym stanowisku, spływa na obejmującego obowiązki?
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 28-12-2011, 18:25
Huzar Śmierci napisał/a:
jakbym był szanującym żołnierzy dowódcą to bym przeszedł a przynajmniej próbował na jego miejscu przejść tą selekcje którą wszyscy przechodzą, żeby być pełno prawnym członkiem ;)
Był na selekcji! Z Rybakiem. Lansował się w obiektywie jego aparatu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum