Wysłany: 09-04-2009, 20:07 Antyterroryści nie mają ubezpieczenia
Policyjni antyterroryści mają polisy ubezpieczeniowe, które nie obejmują... zdarzeń związanych z aktami terroru - ustalił DZIENNIK. Przyczyna? Brak pieniędzy. "Oczekuje się od nas ryzykowania życiem, a państwo traktuje nas jak idiotów" - mówi oficer Biura Operacji Antyterrorystycznych.
Dziennik.pl
Barbara Mińska, Robert Zieliński
Komenda Główna Policji wynegocjowała z PZU warunki ubezpieczenia dla 100 tys. polskich policjantów. Umowa jest standardowa, taka sama dla dzielnicowego i dla funkcjonariusza elitarnego Biura Operacji Antyterrorystycznych. "Doszukaliśmy się w niej paragrafu 14. Wyłącza on działanie polisy, o ile krzywda ma związek z aktem terroru" - mówi nam jeden z funkcjonariuszy BOA.
Krzysztof Hajdas z zespołu prasowego komendy głównej potwierdza, że tak jest. I dodaje: "To dobrowolne ubezpieczenie, a mimo to większość funkcjonariuszy BOA do niego przystąpiła".
Antyterroryści odpowiadają, że zrobili to, bo innego ubezpieczenia im nie zaproponowano. "Każdy z nas, gdy zaczyna służbę, ma świadomość, że może stracić życie. Szkoda, że takiej świadomości nie mają nasi szefowie z komendy głównej i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych" - mówi jeden z naszych rozmówców.
Faktycznie: służba w BOA niesie z sobą największe zagrożenie. Elitarna jednostka powstała przed rokiem jako odpowiedź na rosnące na całym świecie zagrożenie aktami terroru. Składa się z centrali w Warszawie i dziesięciu jednostek w największych polskich miastach. BOA ma reagować m.in. na takie ataki terrorystyczne, jakie zdarzyły się w Biesłanie, Londynie czy Madrycie. "Dyżurujemy przez całą dobę. Mamy do dyspozycji śmigłowce i najnowszą broń, aby dotrzeć w każde miejsce kraju. Teraz się okazuje, że robimy to na własne ryzyko" - tłumaczy DZIENNIKOWI oficer BOA.
Potwierdza to nieoficjalnie pracownik centrali PZU. "Nasza firma nie wypłaci odszkodowania, jeśli funkcjonariusz zginie od kuli terrorysty. Myślę, że będziemy się także starać podciągnąć każdą strzelaninę pod akt terroru, który wyłącza wypłacenie odszkodowania" - mówi. "PZU wyłącza swoją odpowiedzialność w przypadku zdarzeń, które powstały w wyniku aktów terroru lub udziału w masowych rozruchach społecznych" - potwierdza Agnieszka Rosa z biura prasowego PZU Życie.
Dlaczego jednak policjanci biura nie mają specjalnego ubezpieczenia? Tym bardziej że nawet w pierwszym zdaniu oficjalnego regulaminu BOA napisano: "Zadaniem BOA jest fizyczne zwalczanie terroryzmu i prowadzenie działań bojowych".
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że kierownictwo KGP rozważało wykupienie specjalnych polis antyterrorystom. Pomysł jednak upadł z powodu braku pieniędzy - ubezpieczalnie żądały zbyt wysokich kwot. "Powiedziano nam, że sami możemy się dodatkowo ubezpieczyć. Ale z czego mam płacić, skoro ja zarabiam około 3 tys. zł miesięcznie? Nie stać mnie na większą składkę" - mówi nasz rozmówca.
Gdy próbowaliśmy oficjalnie zadać pytanie o finansowe przyczyny braku ubezpieczenia, rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski poinformował nas: "Właśnie zwróciliśmy się z prośbą do PZU o przygotowanie specjalnej oferty dla policyjnych antyterrorystów".
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 09-04-2009, 20:27
Ale co w tym dziwnego ? Tak jest od zawsze.... kto chce ubezpiecza się za własną kasę. I nie jest tak tylko w policji ale i wojsku abw cba zoa boa i inne węże.
Mało tego jest tak na całym świecie. Ty masz robić dopóki jest wszystko ok. Jak się wysra radź sobie sam...
I znowu muszę się zgodzić z b_a. Policja to instytucja zatrudniająca kilkaset tysięcy osób. Negocjuje warunki ubezpieczenia jako klient masowy, a nie "dla 5 osób chcemy takie warunki, a dla 10 takie". Jest to ubezpieczenie dobrowolne, takie jak w wielu innych zakładach pracy. Jeśli ktoś chce mieć dodatkowe może ubezpieczyć się indywidualnie. Tekst "nikt nam nie zaproponował innego" jest niestety godny gimnazjalisty.
Owszem, można by podyskutować czy policja nie mogłaby np. częściowo dopłacać do takiego indywidualnego ubezpieczenia, ale nie wymagajmy też niańczenia i prowadzenia za rączkę dorosłych facetów.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 10-04-2009, 11:56
co ty pieprzysz za bzdury facet ?! Takiego ubezpieczenia nie było nigdy i nie będzie... teraz może pobiją pianę że się postarają i w ogóle ale prawda jest że nie będą płacić ludziom za nie wiadomo jakie ubezpieczenia i polisy... tym bardziej że jak nawet jakieś wezmą to i tak będą ludzie narzekać że za mała stawka ubezpieczenia... Zależy Ci na własnej dupie chcesz mieć ubezpieczenie to płać sobie sam... ja płacę Ci co chcą u mnie w robocie płacą i nie ma z tego szopek... Tak jest było i będzie...
Co racja to racja. Ale zastanawia mnie jedna kwestia. Ile antyterrorystów rocznie ginie w Polsce podczas wykonywania pracy? Do czego dążę... ciekawi mnie po prostu, dlaczego ubezpieczalnie aż tak wzbraniają się przed takimi ubezpieczeniami lub żądają ogromnych sum, ale czy na prawdę jest to dla nich aż takie ogromne ryzyko? Ubezpieczenie załóżmy na 100 tyś zł na wypadek śmierci to dużo? Nie znam się na tym, nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, ale wydaje mi się, że taki mercedes, który jest bity co jakiś czas jest nie rzadko ubezpieczony na kwoty przekraczające 100 czy 200 tysięcy... to jest ryzyko dla ubezpieczalni, masowe ryzyko i wręcz nieuniknione. A antyterrorystów ilu ginie, że to takie straszne ubezpieczyc ich na wypadek śmierci...
W trakcie akcji zginęło do tej pory 3, jeden pirotechnik na stacji Shella, i 2 antyterrorystów w Magdalence. Bodajże 9 antyterrorystów poniosło śmierć w trakcie ćwiczeń. To wszystko od lat 70tych XX wieku.
Do Shella przez jakiś przychodziły list z pogróżkami
Na jednej ze stacji była podejrzana torba
Pirotechnik podchodził i wtedy (radiowo) odpalono ładunek
Akcja "Muszla" - tak mi się wydaje
http://www.gazeta.policja..._gliniarza.html
Wiek: 102 Dołączył: 07 Mar 2007 Posty: 40 Skąd: Wrocław
Wysłany: 11-04-2009, 13:06
Kangur napisał/a:
Możesz przypomnieć o jaką akcje na stacji Shell chodzi?
K.
KWIECIEŃ 1996
st. asp. MOLAK Piotr - specjalista Wydziału AT KSP Warszawa.
W dniu 24.04.1996 r. w wyniku eksplozji ładunku wybuchowego podłożonego na stacji paliw przy ul. Ostrobramskiej w Warszawie doznał ciężkich obrażeń ciała, na skutek których zmarł po przewiezieniu do szpitala.
_________________ Pomogę w ściąganiu towarów z USA / Chin
Czyli jak ktoś wyliczył, nie wiem czy dobrze, czy też źle - w ciągu 39 lat, zginęło 14 f-szy AT?
Tych których nie obejmuje ubezpieczenie, bądź też w zamiarze ma całkowicie nie obejmowac, było 5?
Niech mi ktoś powie, gdzie logika, co to za myślenie, jakim kierują się ubezpieczalnie... Ja bym sie bardziej bał ubezpieczyc mercedesa...
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 12-04-2009, 13:22
ja nie rozumiem kto ci powiedział że ubezpieczalnie nie ubezpiecza? Bez problemu za dodatkową kasę można się ubezpieczyć... a do tego co piszesz ubezpieczalnie nie wypłaca tylko za śmierć... skręcenia, zwichnięcia, oparzenia, złamania, potłuczenia...
Takich w robocie pełno... a procenty lecą.... nie jest to może wielka kasa ale jest...
Ubezpiecza, ale za jaką kasę... Zwykły szary człowiek, ubezpiecza się na wypadek śmierci. Ja na przykład także jestem ubezpieczony na taki wypadek w pracy. Stanie mi się coś - rodzina dostaje coś w granicach 100-150 tyś zł. Ja tego ubezpieczenia nawet nie odczuwam. Dla mnie dziwne jest stanowisko ubezpieczalni, które wzbraniają się od ubezpieczania, i chcą całkowicie wyłączyc z ubezpieczenia wszystko związane z aktami terroryzmu, bla bla bla... A statystyki mają się do tego tak, że to postępowanie jest nielogiczne. Chyba, że wychodzą z założenia takiego, że AT to taka mała grupa, któa musi na siebie zarobic tyle, by kiedy jednemu coś się stało to reszta go spłaci i jeszcze mają zysk... Bo inaczej tego nie potrafie logicznie sobie wytłumaczyc.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 13-04-2009, 12:32
Ale co wy bredzicie o oszczędzaniu ? ? Policjanci mają grupowe ubezpieczenie wynegocjowane dla większości pracowników. Wybierają sobie chyba z 4 stawek ubezpieczenia i tyle płacą. Jeżeli chcą ubezpieczenie większe płacą sobie PRYWATNIE...
Co ma oszczędzanie do tego ?
broken_arrow, nie chodzi, przynajmniej mnie, o to jakie są dostępne, czy, że resort oszczędza, bo to po prostu jest normalne. U mnie też jest tak, że mam podstawowe, a jak chcę coś więcej, musze sie ubezpieczac sam. Jednak dziwi mnie fakt, podejścia do sprawy ubezpieczalni, tak się wzbraniają, czy nakładają takie kwoty, jakby codziennie ginęło kilkunastu Antków.
Czyli jak ktoś wyliczył, nie wiem czy dobrze, czy też źle - w ciągu 39 lat, zginęło 14 f-szy AT?
Tych których nie obejmuje ubezpieczenie, bądź też w zamiarze ma całkowicie nie obejmowac, było 5?
3+9=12, ale nie daję głowy za to, że od czasu gdy słyszałem informację o 9 funkcjonariuszach AT, którzy ponieśli śmierć w trakcie ćwiczeń itp. nie doszło do jakiejś innej tragedii.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum