Po pierwsze: Witam na forum po długiej nieobecności. Co do sedna- może i jestem przewrażliwiony, ale cała sprawa trochę mnie dziwi. Nie można zakwestionować tego, że jest to spory sukces medycyny, jednak chęć wzbudzenia jeszcze większej sensacji poprzez epatowanie tożsamością pacjenta jest w moim odczuciu niechybne. Pomijając ujawnianie całości wizerunku.
nie mogę się zgodzić - operacja wykonana tylko dzięki wsparciu kolegów i żołnierzy - MON nie kiwnął palcem, i to zwraca uwagę ludzi na kiepski stan ochrony zdrowia wszystkich żołnierzy.
Wiec jak to ma pomóc jemu albo innym, to powinni robić z nim wywiady codziennie.
Nie znam kulisów, jeżeli to właśnie koledzy pacjenta doprowadzili do pozytywnego zakończenia sprawy- chylę czoła. Nie jestem jednak w stanie zrozumieć onanizmu mediów. Pewnie wielu z Was odczyta to jako dywagacje, ale powiedzmy sobie szczerze: gdyby to kierowcy koparki urwało ręce, echo byłoby mniejsze. Nie mam nic do zarzucenia ludziom, którzy pomogli ww. operatorowi. Irytują mnie po stokroć media; chociaż przy okazji praniu brudów dotyczących JW 2305 w programach publicystycznych to pryszcz.
Wybacz Kangurze, nie jasno się wypowiedziałem. Nie miałem w zamiarze rozpalać na wpół populistycznych ognisk. Mimo wszystko, w zimnym rachunku przydatności wspomniany operator koparki ( nie dyskredytując go) ni jak ma się do operatora JS.
Najzwyklej w świecie razi mnie medialna żonglerka hasłami "grom", "komandos" et cetera.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum