Wysłany: 15-12-2011, 19:24 Żandarmeria Wojskowa zgubiła broń w Warszawie
Policjanci oraz funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej szukają pistoletu, który podczas transportu broni przez firmę rusznikarską wypadł z samochodu. Do zdarzenia doszło w okolicy mostu Poniatowskiego w Warszawie.
Rusznikarz współpracujący z Żandarmerią Wojskową zjeżdżał samochodem z mostu Poniatowskiego w stronę Wisłostrady. Na zakręcie przez otwarte okno wypadły mu dwa pudełka z pistoletami. Jedno zostało znalezione, trwają poszukiwania drugiego.
- Policja otrzymała zgłoszenie o zagubionej broni i włączyła się w jej poszukiwania - powiedział asp. Mariusz Mrozek z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.
Jak poinformował rzecznik Komendy Głównej ŻW ppłk Marcin Wiącek, broń została pobrana z Żandarmerii Wojskowej w celu wykonania remontu. Jej transport realizowała firma cywilna.
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-12-2011, 23:18
Kiedyś kolega ze strzelnicy wracał mostem z otwartym bagażnikiem w Sharanie czy czymś takim, a tam z 5 jednostek, w tym 3 długie, ammo - wszystko w jakichś peli-skrzyniach itp. Jego fart że go jeden znajomek, też ze strzelania wracający dogonił i mrygnął że coś jest nie halo - bo było by (nie)wesoło.
Wiek: 41 Dołączył: 29 Gru 2010 Posty: 22 Skąd: Polska
Wysłany: 16-12-2011, 14:11
Tak pewnie i pedził z otwartymi szybami bo upał jest......a giwery trzymał w pudełku na tylnej pólce pewnie i niechcący na zakrecie sie przesunęły tylko teraz pozostaje czekac jak kogos kropna z tej giwery albo użyją przy napadzie....... chore to jest
_________________ walka z betonem jest trudna....ale możliwa
Pomógł: 1 raz Wiek: 35 Dołączył: 13 Lis 2011 Posty: 122 Skąd: zachód
Wysłany: 16-12-2011, 17:42
czy przewóz broni nie powinien odbywać się pod konwojem. Nawet jeśli robi to wyspecjalizowana firma to raczej broń powinna być odpowiednio zabezpieczona. A tu byle kto może sobie przewozić i zgubić broń służbową. Następnym razem co zginie -zestaw rakietowy który będzie jechał do naprawy .
Polska kraj cudów.
_________________ Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
dla mnie to trochu traca co najmniej niekompetencja rusznikarza
albo jakims grubszym walkiem :d
jakos w obu przypadkach nie odczuwam wyrzutow sumienia w stosunku do winowajcy i tego co teraz nastapi
Wiek: 22 Dołączył: 09 Lut 2011 Posty: 298 Skąd: Kanada
Wysłany: 19-12-2011, 16:55
Cytat:
Do tej pory nie udało się znaleźć zgubionej przed kilkoma dniami broni. Mężczyzna, z którego samochodu pistolet wypadł, wyznaczył właśnie 10 tysięcy zł nagrody dla znalazcy.
Broni nie odnaleziono. Jest zarzut dla rusznikarza
Policji nie udało się odnaleźć broni, która po południu wypadła z samochodu rusznikarza w okolicy mostu Poniatowskiego.
- Osoba, która przywłaszczyła sobie broń pewnie myślała, że jest to wiatrówka. Nagrodą chcę zachęcić ją do oddania zguby. Wierzę, że gdy znalazca dowie się o nagrodzie, zdecyduje się oddać broń. Może boi się konsekwencji? – mówi pechowy rusznikarz, który na moście Poniatowskiego wywiesił banery zachęcające do oddania broni.
Pistolet wypadł z samochodu
Broń z jego samochodu wypadła 15 grudnia. Mimo poszukiwań, zguby wciąż nie udało się odnaleźć. - Jesteśmy pewni, że broni nie ma w okolicy mostu Poniatowskiego. Ktoś broń znalazł kilka minut po tym, jak wypadła z samochodu i ją sobie przywłaszczył. Apelujemy o jej zwrot – mówi Agnieszka Hamelusz ze śródmiejskiej policji.
Policja jednocześnie ostrzega, że jeżeli ktoś zostanie z tą bronią zatrzymany, zostanie oskarżony o jej nielegalne posiadanie. Grozi za to do 8 lat więzienia. Cały czas można jednak oddać broń bez prawnych konsekwencji. - Czekamy na sygnały telefoniczne pod numerami: 22 603 70 55, 112 lub 997 – informuje Hamelusz.
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 19-12-2011, 20:04
co za dureń-nie dość że fujara, to jeszcze ma deficyt inteligencji. Gdyby ją miał, to powiedziałby - cytuję - na światłach stałem, zajechał motor, facet w kasku przyłożył mi broń do głowy, kazał otworzyć szybę i wydać pistolet. bałem się, to dałem". I wyłgałby się niczym.
Łoś roku.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 19-12-2011, 20:11
Cytat:
co za dureń-nie dość że fujara, to jeszcze ma deficyt inteligencji. Gdyby ją miał, to powiedziałby - cytuję - na światłach stałem, zajechał motor, facet w kasku przyłożył mi broń do głowy, kazał otworzyć szybę i wydać pistolet. bałem się, to dałem". I wyłgałby się niczym.
Łoś roku.
No a potem zebrali by monitoring świadków i łoś roku poszedłby siedzieć za inny artykuł.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum