Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 29-11-2011, 17:02
Joł. Lescz to ma problem przebiec 3000, podciagnąć się na drążku, przepłynąć pod wodą 25 m, przepłynąć basen. Trzeba się stale ruszać czytaj: biegać, pływać, ćwiczyć, a potem wporwadzać plany treningowe.
[ Dodano: 29-11-2011, 17:04 ]
Lescz potrzebuje 3 tygodni na rozruch, żeby przygotować układ krążenia i oddechowy do zwiększonego wysiłku. Następne tygodnie stopniowania wysiłku na przygotowanie do obciążeń stawów, wiązadeł i ścięgien. Dopiero przyjdzie pora dla leszcza na trening siły i wytrzymałości mięśni.
Edit: Chorąży, wypraszam sobie. Pod wodą nie przepłyne nawet jednego metra, z łbem nad wodą wystarczy mi, że nie tonę
Leszcz to taki co np 3000m robi w 14 minut, 9 drągów siłowo i np 55 brzuchów w 2 minuty. - odnosnie leszcza i jak sie na to zapatrywać. Chodziło mi o odniesienie do gościa reprezentującego mniej więcej taki poziom wyjściowy.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1310 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 01-12-2011, 11:34
Jo,
Czasami nie wiem po co te standardy w stylu testu coopera- 3tys poniżej 12min.
Dobrze wiemy, że są ludzie, którzy tego dystansu nie przebiegną a mimo to reprezentują dobry poziom i się nadają do takich jednostek. Inna sprawa, że w niektórych jednostkach są potrzebne kloce i ludzkie szafy trzydrzwiowe, którzy z racji ciężaru swojego ciała i dystrybucji tlenu będą mieli problem z tak szybkim bieganiem. Także taki test jest średnio miarodajny.
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 900 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 01-12-2011, 13:20
MateuszW napisał/a:
Czasami nie wiem po co te standardy w stylu testu coopera- 3tys poniżej 12min.
Dobrze wiemy, że są ludzie, którzy tego dystansu nie przebiegną a mimo to reprezentują dobry poziom i się nadają do takich jednostek.
Racja, jednak ktoś to opracował wzorując się na sprawdzonych metodach. Choć wiem że dawniej np. do miasta daleko na południu kraju, wymogi był jak dla olimpijczyka.... a potem ten olimpijczyk odpadał w górach...bo troszkę tłuszczyku też czasem pomaga
MateuszW napisał/a:
Także taki test jest średnio miarodajny.
Zgadza się, nie mniej daje pewien obraz człowieka. A nie sądzisz że owe wymogi mają bardziej zobaczyć czy ktoś, przynajmniej w stopniu fizyczno/kondycyjnym, jest w stanie przystąpić do Selekcji a następnie "Podstawówki" ?
Ludzie się śmiali z materiału o Pułku na TVN, ale 'Janek' pokazał że bez pewnego przygotowania ani rusz.
Gdzieś wyczytałem że im lepiej przygotujesz ciało, tym mniej będziesz musiał polegać na woli.
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Dla mnie test WF wiele nie oddaje. I miedzy innymi dlatego stan kadrowy DWS jest jaki jest.
Na 10 którzy odpadli co najmniej 4 jest do roboty. Nie jest problemem podciągnąć WF będąc w jednostce. Tego co we łbie juz sie nie podciągnie. Motywacji tez nie....
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1310 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 01-12-2011, 16:43
Chorąży napisał/a:
MateuszW napisał/a:
Chorąży napisał/a:
MateuszW, z twoich postów wnioskuję, że w gorących piaskach czujesz się jak ryba w wodzie:-)
Co ty, ja jestem mitomanem. Na internecie to każdy może pisać sobie bzdury jakim sie jest kozakiem
Legendujesz.
Nie legenduje, tylko pierdole głupoty Nic więcej mi nie zostało
Ravage, żeby nie zaliczyć zwykłego testu coopera trzeba mieć porażenie mózgowe, zespół downa i krojcfelda jakoba. 2-3 miesiące biegania i każdy misiek to zaliczy zasadniczo, tylko co z tego? Większość z was wie, jaka jest robota - na firmie gra sie w piłkę, trochę się walczy, trochę biega, jest niby siłka, ale co z tego. Jedni mają zapaleńców, którzy są opierdoleni w metodologii treningów a inni nie. Jedni maja X robót w miesiącu a inni siedzą i ćwiczą bo nie mają nic innego do roboty. Nieregularność w firmie zasadniczo zabija jakikolwiek plan treningowy, podzielony na mezocykle czy makrocykle. Poza tym, te teściki z WFu kompletnie nie oddają realiów służby - po co test coopera do wszystkich jednostek, jak inną robotę ma wojsko a inną policja, nie mówiąc już o różnicach samych jednostek. Na przykład, powiedzcie mi, co sprawdza wyciskanie na ławce prostej ciężaru swojego ciała plus 10kg? Nic, oprócz sprawdzenia wyciskania. Facet,który bierze 110kg na klatę może słabiej wywarzać drzwi od kolesia,który lewdo 80kg bierze na klatę, bo działają zupełnie inne grupy mięśniowe i zupełnie inny rodzaj wysiłku jest.
Kolejną rzeczą to przygotowanie -fajnie, przygotowujemy się a potem co? Część ludzi odpuszcza, siada na laurach nie wliczając zapaleńców. Albo robi treningi pod selekcje a potem wraca do swoich nawyków treningowych. Czasami zdążają się kuriozalne sytuacje pod tytułem: Wszyscy mają 5tki z WFu, coś tu śmierdzi, Mirek, robimy tm komandosom kontrolę...
Bardzo mi się podoba nowa moda amerykanów, tzw. combat conditioning albo "tactical/operational athlete". To model ćwiczeń siłowych i wytrzymałościowych oparty na realiach służby, np. w Piechocie Morskiej czy SWAT. Takie sesje treningowe, które garściami czerpią z cross fitu, polegają na ćwiczeniu w pełnym umundurowaniu, z utrudnionymi warunkami(np. polewanie wodą) i wykorzystywaniu elementów taktycznych, np. przenoszenie rannego, odtwarzanie ruchu wywarzania drzwi, wspinanie się, strzelanie. Do tego dokłądają kettle bells, śmiganie z liną, uderzanie młotem, przerzucanie albo ciągnięcie opon, biegi w oporządzeniu itp. Dużą część ćwiczeń wykonuje się również zespołowo we wiadomym celu.
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 900 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 01-12-2011, 17:23
MateuszW napisał/a:
Bardzo mi się podoba nowa moda amerykanów, tzw. combat conditioning albo "tactical/operational athlete". To model ćwiczeń siłowych i wytrzymałościowych oparty na realiach służby, np. w Piechocie Morskiej czy SWAT. Takie sesje treningowe, które garściami czerpią z cross fitu, polegają na ćwiczeniu w pełnym umundurowaniu, z utrudnionymi warunkami(np. polewanie wodą) i wykorzystywaniu elementów taktycznych, np. przenoszenie rannego, odtwarzanie ruchu wywarzania drzwi, wspinanie się, strzelanie. Do tego dokłądają kettle bells, śmiganie z liną, uderzanie młotem, przerzucanie albo ciągnięcie opon, biegi w oporządzeniu itp. Dużą część ćwiczeń wykonuje się również zespołowo we wiadomym celu.
No dobra, masz na myśli proces treningowy/selekcyjny przypominający SFAS czy BUD/S. Tylko że u nas, jak sam wiesz, formuła doboru wygląda inaczej - czy to dobre czy złe? Produktu końcowego chyba nie możemy się wstydzić?
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 01-12-2011, 19:27
MateuszW, o czym my mówimy? W większości firm z MONu i MSWiA, a teraz MSW nie ma zajęć z wf nastawionych na efekt treningowy. Jest sztuka, bo w planie kwartalnym czy miesięcznym doskonalenia zawodowego musi być. Dodatkowo, dla niektórych udział w zajęciach z wf nie jest obowiązkowy. U nielicznych są wyrozumiali przełożeni, którzy dają wolną rękę zapaleńcom i pozwalaja na bardziej ambitne formy szkolenia.
Mój stary uważa np., że wyjście na wf w godzinach pracy to opierdalanie się. Udział w treningu strzeleckim, który trwa cały dzień, bo jest amunicja i jest zapalony instruktor, to też opierdalanie się. Mówi strzelić sowje 5 czy szeć pestek i do roboty.
Moi koledzy, którzy reprezentują firmę w imprezach sportowych w umundurowaniu (bieg Komandosa, maraton Komandosa,itp.) muszą pisemnie prosić o zgodę na wystąpienie w mundurze. Wolne też muszą wyprosić. Potem jak wracają z medalami czy pucharami to stary im każe oddać do gabloty, bo uważa, że to jego firma zdobyła.
Muszą minąć wieki zanim zmieni się mentalność betonu.
[ Dodano: 01-12-2011, 19:29 ]
PS. Jeśli chodzi o standardy to dla wielu funkjconariuszy i żołnierzy dystans 3000 m jest wręcz nieosiągalny, drążek też. Więc 3-4 tygodnie przygotowań do egzaminu nie dadzą nawet podstawy do zaliczenia na ocenę dostateczną.
Gdzieś wyczytałem że im lepiej przygotujesz ciało, tym mniej będziesz musiał polegać na woli.
Dokładnie. Cala prawda. Ale czasami bywa tak, ze na ćwiczeniach wytrzymałościowych odpadają ci, co są bardzo dobrze przygotowani fizycznie ale gorzej psychicznie. Eliminują ich np. ciężkie warunki atmosferyczne, brak odpoczynku, odciski i inne urazy ciała, zmieniające się ciągle decyzje prowadzących selekcje (czyli pewnego rodzaju wywoływanie niepewności u ćwiczących - "łamanie psychy"). Dlatego słabsi psychicznie powinni być stosunkowo lepiej przygotowani fizycznie.
bugiat napisał/a:
Dla mnie test WF wiele nie oddaje.
Nie jest problemem podciągnąć WF będąc w jednostce. Tego co we łbie juz sie nie podciągnie. Motywacji tez nie....
Motywacje można zmienić w zależności od tego, jak ważny jest dla Ciebie cel, do którego dążysz. Wydaje mi się, ze miałeś na myśli upór i zawziętość w dążeniu do celu.
Z jednej strony WF oddaje Twój poziom właściwości motorycznych, a z drugiej jest miernikiem Twojego zdeterminowania w treningu. Pokazuje czy jesteś na tyle zorganizowany, "ułożony", żeby przygotować się fizycznie do testu. Wiadomo, ze wyżyłowani genetycznie maja ułatwione zadanie.
MateuszW napisał/a:
Bardzo mi się podoba nowa moda amerykanów, tzw. combat conditioning albo "tactical/operational athlete".
Amerykanie kładą bardzo duży nacisk na wychowanie fizyczne i dostosowują je do warunków pola walki, a nie klepia na sztukę. Oprócz tego, co napisałeś, Army wprowadziło program treningowy PRT (Physical Readines Training), który jest bardzo dobrym narzędziem w rekach dowódcy. Warto chociażby obejrzeć zawartość tego linku http://www.sergeantstimet...al_training.pdf Można sobie go przetłumaczyć na polski przy użyciu Bing'a
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1310 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 01-12-2011, 21:23
Jo,
może by tak zebrać kilku zapaleńców i zorganizować jakieś seminarium treningowe?:)
Ogarnąć miejscówe, każdy by wziął troche bajerów do wiczenia i powymieniać się doświadczeniami - wszakże to tak samo ważne jak trening taktyczny
Pomógł: 1 raz Wiek: 35 Dołączył: 13 Lis 2011 Posty: 122 Skąd: zachód
Wysłany: 02-12-2011, 15:13
niech te kozaki zrobią to w starej kamizelce kuloodpornej Lubawa do niej dorzucą kałacha z pełnym kompletem magazynków , pistolet z zapasem amo i kamizelka taktyczną z zapasem sprzętu do akcji w celach więziennych. No i wtedy niech sobie skoczy na klapę samochodu. Kilka lat temu zmierzyłem wagę w takim sprzęcichu zresztą innego nie było i waga była straszna (138 kg). Ale to była zabawa jak wjeżdżało się w gościa, masa razy prędkość i czołówka jak z Tirem. Duzo zajęć jakie robiliśmy nawet z samoobrony były prowadzone w kamizelkach kuloodpornych , zabawa przednia, a kondycha nie do zdarcia. Taki powinien być wf.
_________________ Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1310 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 02-12-2011, 15:16
Wskakiwanie na jakąś platformę nie jest głupim ćwiczeniem, nawet z obciążeniem(wbrew mitom, stawom sie nic nie stanie).
Większosć z tych ćwiczeń jest fajna i ma swój użytek, ale ci ludzie zrobili z tego po prostu parodię i myślą, że to tak serio...
[ Dodano: 02-12-2011, 21:23 ]
Dla zainteresowanych, mądry głos w temacie treningów:
http://blog.wearvertx.com/
niech te kozaki zrobią to w starej kamizelce kuloodpornej Lubawa do niej dorzucą kałacha z pełnym kompletem magazynków , pistolet z zapasem amo i kamizelka taktyczną z zapasem sprzętu do akcji w celach więziennych. No i wtedy niech sobie skoczy na klapę samochodu. Kilka lat temu zmierzyłem wagę w takim sprzęcichu zresztą innego nie było i waga była straszna (138 kg).[...]Taki powinien być wf.
Nie wydaje mi się ze Amerykanie (wojsko) przesadzają. Oni także ćwiczą CrossFit w pełnym oporządzeniu. Można z nich brać naprawdę przykład, jeżeli chodzi o treningi. U nas utarło się ze paka jest najważniejsza, a to guzik prawda. Ogólnorozwojówka to podstawa i jak najlepsza siła względna. Narzekano na OSF ale to chyba jeden z najlepszych sprawdzianów ogólnej sprawności fizycznej. Ostatnio robiłem CrossFit i nieźle daje w kuper.
Pomógł: 1 raz Wiek: 92 Dołączył: 05 Lut 2011 Posty: 156 Skąd: 100 milowy las
Wysłany: 05-12-2011, 23:58
ksosik napisał/a:
Jak nie masz siłki pod nosem albo innej sali ze sprzętem to jest chyba najlepsze rozwiązanie. Nogi zrobisz, witki, grzbiet, klatke, brzuch
Wg mnie, w takim wypadku najlepszym rozwiązaniem jest kalistenika, jesli chcesz mieć silne i wytrzymałe mięśnie, a Twoim priorytetem nie jest wyglądać jak Pudzian...
_________________ "Stajesz się kimś tylko w starciu z tym, co stawia ci opór." - Antoine de Saint-Exupéry
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1310 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 06-12-2011, 01:37
Wujek, ja wiem, że pompki, brzuszki, podciągnięcia i inne bajery to królowie ćwiczeń i mają sryliard kombinacji, ale to wciąż kilka ćwiczeń na krzyż - nie można na nich zbudować rdzenia treningu.
Na nich też możesz się podciągać, robić pompki i brzuszki.
Jeśli uzupełnić to ćwiczeniami na wytrzymałość i gibkość to już mamy w zasadzie komplet - bo w Afganie i tak masy nie zrobimy, chyba ze pączki na difaku sie wpierdala :D
Jak dodasz do TRXa jeszcze obciążenie, typu kamizelka kuloodporna,to juz w ogóle miazga.
Pomógł: 1 raz Wiek: 92 Dołączył: 05 Lut 2011 Posty: 156 Skąd: 100 milowy las
Wysłany: 06-12-2011, 04:31
MateuszW napisał/a:
Wujek, ja wiem, że pompki, brzuszki, podciągnięcia i inne bajery to królowie ćwiczeń i mają sryliard kombinacji, ale to wciąż kilka ćwiczeń na krzyż - nie można na nich zbudować rdzenia treningu.
Dziadku..., ty mi tutaj nie tutaj... przespie sie i Ci podesle trening kalisteniki - caleeego ciala.
A to co w linkach to tez trening z masą wlasnego ciala, wiec po obejrzeniu filmów z Twoich linków "chyba" mówimy o jednym i tym samym...
Pozdrówka
_________________ "Stajesz się kimś tylko w starciu z tym, co stawia ci opór." - Antoine de Saint-Exupéry
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum