Wysłany: 17-11-2007, 10:01 Tajne archiwa WSI wywiezione nocą do prezydenta
Tajne archiwa WSI wywiezione nocą do prezydenta
Antoni Macierewicz fot. Radek Pietruszka
PAP
"Dziennik": Pod osłoną nocy tajne archiwum zlikwidowanych Wojskowych Służb Informacyjnych wywieziono do Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nieoznakowane furgonetki krążyły między siedzibą służb wojskowych a Biurem Bezpieczeństwa Narodowego do ostatnich godzin rządów PiS.
- Czy komisja weryfikacyjna będzie teraz miała u was swoją siedzibę? - zapytała gazeta w piątek oficjalnie rzeczniczkę BBN Beatę Perkowską. - Nic nie wiem. Sprawdzę, ale na razie mamy wprowadzenie nowego ministra - odparła.
Pół godziny później odpowiedziała już nowa rzeczniczka biura Patrycja Hryniewicz, która właśnie przeszła do BBN z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wraz z Władysławem Stasiakiem. - Siedziba komisji nie została do nas przeniesiona, ale Kancelaria Prezydenta, do której należy ten budynek, od czwartku użycza jej tu kilku pomieszczeń - wytłumaczyła. Zapytana, czy komisja przywiozła już tam swoje archiwum, Patrycja Hryniewicz odparła: - Coś tam wożą, jakieś worki.
Informację o wywożeniu tajnych dokumentów z dawnej siedziby WSI przy ul. Oczki w Warszawie "Dziennik" dostał z trzech niezależnych źródeł ulokowanych w służbach wojskowych. Co wywieziono? Materiały zebrane przez komisję weryfikującą żołnierzy WSI.
- Tam jest wszystko. Od teczek personalnych oficerów po akta najtajniejszych międzynarodowych operacji służb i dane agentów w Polsce i za granicą - opowiada jeden z oficerów. Komisja zgromadziła także protokoły wysłuchań żołnierzy WSI mówiących o nadużyciach tych służb, ale także przekazujących wszelkie zasłyszane plotki. Dysponuje też tajnymi aktami z innych służb oraz IPN, które ściągnęła, szukając dowodów na podejrzane działania na styku służb oraz biznesu i polityki. - Trzeba wprost powiedzieć, to jeden wielki zbiór haków - mówi ekspert ds. służb.
Czy dzisiaj jest 2007 czy 1989 ????????????????????????????????
Najsmieszniejsze w tym wszystkim jest to, ze pewna partia caly czas utrzymuje, ze mieli pelne prawo przeniesc te dokumenty i nie powinno to nikogo dziwic. Ba, niejaki pan M dodatkowo powiedzial, ze juz kilka razy przewozil te archiwa do BBN i nikogo to wtedy nie dziwilo (moze dlatego, ze dopieto teraz o tym mozna bylo uslyszec).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum