Wysłany: 12-10-2011, 08:18 Ślad po nim zaginął. Znaleziono go w kostnicy
W trakcie porządkowania kostnicy przez przypadek odnaleziono zwłoki, które przeleżały tam cztery lata - informuje program "Prosto z Polski". Najbliżsi sądzili, że mężczyzna po prostu zaginął. Nie mieli o nim żadnych informacji. Gdy dowiedzieli się, że ich najbliższy zmarł w 2006 roku w szpitalu we Wrocławiu przeżyli szok.
Zmarły był majorem w Siłach Powietrznych. Ostatnio rodzina widziała go, gdy wychodził do pracy w 2006 roku. Potem ślad po nim zaginął. Jego ciało trafiło do Instytutu Patomorfologii Akademii Medycznej i leżało tam cztery lata. Nie wiedziała o tym nie tylko rodzina, ale również policja i Ośrodek Pomocy.
Ja robie w branży medycznej i interesuje mnie tamtejszy burdel. Od tego co się dzieje u mundurowych są mądrzejsze głowy.
Tym bardziej mnie to dziwi, że (przynajmniej tak było we Wrocławiu) na pato trafiają pacjenci którzy zmarli w szpitalu i trzeba upewnić się o przyczyny śmierci. "Obce" ciała trafiają na sądówkę.
Pomógł: 2 razy Wiek: 101 Dołączył: 10 Paź 2005 Posty: 277 Skąd: Polska
Wysłany: 14-10-2011, 20:26
Z tym że ten nieszczęśnik wyszedł z domu i zgłosił się do szpitala ponieważ źle się poczuł. I na Pomorzu zmarł. A jak trafił do Wrocławia tego nikt nie wie. Na pewno miał przy sobie dokumenty w ośrodku AM.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum