Czyjej produkcji są te plecaki, bo muszę się przygotować psychicznie, standardowo Tasmanian Tiger, czy jakiś nowy wynalazek? Wisport?
Uwielbiam te przetargi - ogłoszenie 23.02 otwarcie 04.03 - czyli 8 dni na zrobienie oferty i prototypu -2 na weekend czyli 6 dni. Bravo.
Natomiast termin wykonania to aż 30 Czerwiec - hmm - 6 dni na ofertę 3 miesiące na wykonanie - czyli to nie jest super-pilan-potrzeba operacyjna.... więc skąd pośpiech przy składaniu ofert?
Po co przetarg ogłaszać, nie można po prostu kupić u wybranego producenta?
345 szt. tak po bożemu 750,00 pln sztuka = 258 000 pln. No chyba na ćwierć bańki to można poszerzyć zakres zainteresowań o inne propozycje?
< z drugiej strony jak jest jeden namaszczony oferent to może dać cenę 1150,00 PLN i nikt nie mrugnie okiem - przecież to wojskowe, mocne plecaki, co z tego że z KODRY, muszą być drogie >
I dlaczego 2305 kupuje 345 szt, to po co jest NIL? Tego też nie kumam, po co jednostka zaopatrzenia, jak i tak jest pomijana na przetargu za ćwierć bańki?
No i tak od strony technicznej:
nylon 1000 (pełna nazwa: #1-1000D BR KODRA)
waga materiału, zgodnie
z BS EN ISO 2286: łączna 310g/m2, w tym materiał 260g/m2, pokrycie 50g/m2
acha, czyli nylon, ale nie cordura.
Taśmy nośne
paski 19mm wykonane
z polipropylenu
acha, czyli HUKNIA!
Nylonowa nić
nie gnijąca
No tak, bo normalnie jest gnijąca. ale spoko czepiam się.
spokojnie, ja nie twierdze że mamy do czynienia z przestepstwem - jestem daleki od tego.
Po prostu kilka rzeczy mnie dizwi - czeku tak krótki termin, dlaczego tak specyficzne rysunki i dlaczego tak słaba specyfikacja techniczna - jak pisałeś na GG - gdzie jest IRR? Gdzie są certyfikaty na elementy etc etc
K.
[ Dodano: 23-02-2011, 13:28 ]
no tak KARRIMOR - marka kultowa, ale ze specyfikacji to nie wynika ....no to tym bardziej, nie można po prostu kupić Karrimorów? Po co przetarg? I tak w PL jest jeden przedstawiciel.
no proszę, jak to dobrze mówić po angelsku czasem - jeden telefon i wszystko jasne, próbki już wczoraj poszły do Arlenu, wiec będziemy mieć kolejny przetarg z jednym jedynym oferentem.
Zaraz, wczoraj? zanim ogłoszono przetarg? Kurde, niektóry ludzie to w biznesie mają przeczucie.
Napisz do DWS i CBA że temat ustawiony i to na marnotrawstwo pieniędzy, zobaczymy co zrobią.
Catch, serce podpowiada to co piszesz. Ale wiesz lepiej niż ja i Prezes, że takie zawiadomienie byłoby swoistym harakiri - Specopsowi układ by tego nie zapomniał. A to w końcu góra kilkanaście decyzyjnych osób. Dobrze żyjących na koegzystencji z dostawcami/producentami.
Catch, serce podpowiada to co piszesz. Ale wiesz lepiej niż ja i Prezes, że takie zawiadomienie byłoby swoistym harakiri - Specopsowi układ by tego nie zapomniał. A to w końcu góra kilkanaście decyzyjnych osób. Dobrze żyjących na koegzystencji z dostawcami/producentami.
Widzisz, mylisz się zupełnie - nie mamy nic do stracenia i dla mnie zgłosić coś do 3 literowej służby to nie jest jakiś tam mega problem. Nasza firma przeżyje niezależnie od tego ile sprzętu DWS + MON od nas NIE kupi.
Ale takich przetargów jest tygodniowo kilka - ten nie jest jakiś tam specjalnie podejrzany - po prostu zaznaczam kilka prostych logicznych wniosków no i tyle. Nigdzie dzwonić z tym nie będę, nie mam misji ratowania świata no i chyba jest kilak służb które się tym zajmują zawodowo, nie moja działka.
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 23-02-2011, 19:49
Doszedłem do wniosków analogicznych jak Twoje. Bycie po ciemnej stronie mocy jest popłatne, daje wygodne życie. I tak nic się nie zmieni, lepiej się dostosować.
INFORMACJA O WYNIKU POSTĘPOWANIA
NR REF.: 42/2010
W postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego na dostawę 130 sztuk plecaków wodoodpornych 80 – 100 l. ze stelażem wewnętrznym, jako najkorzystniejszą wybrano ofertę firmy:
„HBMM”
Mikołaj HENSCHKE
ul. Szczepankowo 99
61 – 306 Poznań
Cena oferty brutto: 167.698,88 zł
Uzasadnienie wyboru: Wybrana firma jako jedyna złożyła ofertę niepodlegającą odrzuceniu.
_________________ Jakby co, kieby co, kany co - To my som. J. Galica
Rozumiem że patrzycie na to z perespektywy firmy która mogła by w tym zakresie stanąć do przetargu.
A ja patrze na to w inny sposób, rozumiem że obwarowania prawne narzucają ograniczenia zakupowe. ale z punktu widzenia użytkownika chcę mieć pewność że dostanę plecak jaki mam ochotę dostać i właśnie pod konkretny model/firmę pisze specyfikacje.
dlaczego? otóż dlatego że dając polę do popisu innym firmą może się okazać że zamiast plecaków które chce, dostaję gówno wymyślone przez firmę krzak.
I tak okazuje się że nieda nałożyć się go na plecy.
Pamiętajcie że nie wszyscy podchodzą do tematu tak jak wy, dobry produkt, sprzedaż i wszyscy są zadowoleni. Większość firm myśli tylko o jednym byle sprzedać chociaż miało by być to największe gówno....przykład firma HPE (oby zdechła)
Chce miec cos wiec ustawiam waruni przetargu tak zebym dostal to cos. Na to sie wiekszosc ludzi zgodzi - jest X produktow dobrej jsakosci, rownozednych i czasem to kwestia gustu.
Ale Kangur mowi o tym, ze w takich przypadkach to nie jest ustawianie pod przedmiot ale pod kwote i tu akurat byloby lepiej wydac taka kase na sznurek, wyszloby go wiecej a kazdy moglby sobie uplesc z niego dowolny plecak
_________________ Wszyscy, którzy walczyli fair, zginęli.
inaczej - jednostka X ma wszelkie prawo kupić sprzęt Y.
Ale poco nazywać to przetargiem jeżeli tylko firma Z może go wygrać?
W 291 MON i PZP jest wiele możliwości - chociażby zaproszenie do negocjacji - patrz zamówienie SKW - zapraszają jedną firmę i podpisują umowę.
Przetarg ma sens wtedy, jeżeli dany problem może być rozwiazany przez kilkku oferentów na rózne sposoby - jeżeli chce kupić Mercedesa to nie ma sensu robić przetarg bo mercedesy sprzedaje tylko Mercedes GMBH.
PZP + 291 Mon daje szerokie pole manewru przy zakupie konkretnych przedmiotów - ale pisanie przetargu "100% cena" jest najłatwiejsze bo to zna każdy sztabowiec na pamięć - niestety pisanie przetargów tak żeby możliwy był jeden jedyny wynik jest właśnie nagięciem i narażeniem organizatora na takie właśnie spekulacje.
Mamy kompletny paradox - jak jednostka MON dokładnie wie czego chce to nie może kupić bezpośrednio i pisze ściemnione przetargi, jak NIE wie czego chce to pisze tak ogólnie że dostaje chłam, jak chce się dowiedzieć co jest na rynku to się okazuje że nie można ROZMAWIAĆ z oferentami - niedajboże jakieś próbki albo prezentacja w jednostce - a jak już to przez rękawice spawalnicze w otoczce konspiracji - najlepiej na parkingu pod Tesco.
Na targi też nikt nie pojedzie bo to przecież diety i wogule autobus trzeba organizować - organy odpowiedzialne w stylu "służba mundurowa" etc to parodia westernu.
Więc kończy się na takich postępowaniach i to nie jest żaden wyjątek tylko obowiązująca norma.
Wiek: 22 Dołączył: 09 Lut 2011 Posty: 298 Skąd: Kanada
Wysłany: 24-02-2011, 00:42
Kangur napisał/a:
(...) Więc kończy się na takich postępowaniach i to nie jest żaden wyjątek tylko obowiązująca norma.
K.
I to niestety nie tylko w woju. Przykładem idealnym był przetarg Warszawy na bilbordy w Warszawie właśnie. Jednym z końcowych warunków były bilbordy na stacji metra, podczas gdy powszechnie wiadomo, że obsługuje je tylko jedna firma.
Rządy się zmieniają, mechanizmy pisania przetargów nie. Co Wy na CBP - Centralne Biuro Przetargowe - byle kupić im Apache i lodołamacze (oczywiście w drodze przetargu).
Masz drugi temat w 2305 - skrzynie na broń - za 600 000,00 pln kupa kasy.
Wiadomo że chcą kupić PELI, wiadomo że wygra Vantoro.
I ok, chwała im za to - ciężko o lepsze skrzynie - ale dlaczego przetarg, skoro jedna jedyna firma może to wygrać?
A z drugiej strony są alternatywy - co najmniej 2 firmy robią podobny sprzęt, tej samej klasy, też używany przez US Army, też spełnia normy.
Poza tym - zmieniają się ustawy i od czerwca 2011 skończy się partyzantka bo wchodzą przetargi europejskie na praktycznie wszystko - Rumuni już zaczęli atak i wygrali pierwsze kilkanaście drobnych przetargów w MON / MSWiA np: śpiwory w 1PSK.
A ja patrze na to w inny sposób, rozumiem że obwarowania prawne narzucają ograniczenia zakupowe. ale z punktu widzenia użytkownika chcę mieć pewność że dostanę plecak jaki mam ochotę dostać i właśnie pod konkretny model/firmę pisze specyfikacje.
Tylko dlaczego specyfikacja obejmuje gówniane materiały i gówniane wykonanie? Nie dlatego, że użytkownik końcowy chce mieć ten produkt, tylko dlatego, że ktoś organizujący przetarg chce aby wygrała ta firma, niezależnie od tego co sprzeda.
koala napisał/a:
dlaczego? otóż dlatego że dając polę do popisu innym firmą może się okazać że zamiast plecaków które chce, dostaję gówno wymyślone przez firmę krzak.
I tak okazuje się że nieda nałożyć się go na plecy.
Co chcą jest w warunkach przetargowych, jeśli dany produkt spełnia wszystkie wymagania kupującego to co to za różnica czy producentem jest X czy Z? Tylko specyfikację trzeba napisać dokładnie i starannie, a warunki przetargowe nie mogą być - 100% cena. Cena może mieć 20-30% punktów, reszta to jakość materiały, terminy dostawy i obsługa gwarancyjna i pogwarancyjna. Tylko jak widać komuś to nie pasuje, bo wtedy nie wygra "swój".
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Oczywiście Kangur zgadzam się z większością przedstawionych argumentów, problem tkwi w Polskim prawodawstwie nie w jednostkach.
Dla mnie to jest też śmieszne że chcesz kupić przedmiot X to musisz kręcić żeby wszystko wyszło tak jak chcesz- co do kolegi który pisze o CBA pozostawie to bez komentarza. niech sam strzeli sobie w stope.
A teraz jak wygląda to z drugiej strony, tworzysz specyfikację np. pod rękawiczki taktyczne, piszesz dość ogólnie co ma spełniać taka rękawiczka, ale tez tak a aby sporo firm mogło stanąć do tego przetargu z różnymi modelami dobrych produktów i co?
Okazuje się że w przetargu gdzie 100% jest cenna wygrywa np. galaskór i przywozi ci rękawiczki najtańsze które możesz wyjebać do śmieci bo do niczego się nie nadają. Wiec dziwisz się że ludzie piszą specyfikację pod produkty który konkretnie im odpowiada???mnie wcale
Pomógł: 23 razy Wiek: 27 Dołączył: 11 Cze 2005 Posty: 476 Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-02-2011, 16:47
Kryterium 100% cena wcale nie złe, pod warunkiem, że są odpowiednio postawione warunki SIWZ. Przy fachowo i szczegółowo napisanym SIWZ, który uwzględnia budowę, surowce, warunki eksploatacji, gwarancję i inne ważne rzeczy każda niepodlegająca odrzuceniu oferta będzie dobra, więc niech wygra najtańszy oferent. Zwłaszcza, jeśli jest to płacone z naszych podatków.
Teoretycznie tak, ale zapominasz o tym że cenę robią detale których nikt w jednostce nie jest w stanie ocenić.
Nie oczekuj od "pani Basi" z biura, która w 90% przypadków ocenia przetargi za miliony pln, że odróżni cordurę od kodury, klamrę za ,10 groszy od klamry za 2,30, nić multifilamentową od zwykłej etc.
Nikt tego nie sprawdzi - wybiorą najtańszą ofertę nie patrząc nawet na próbki - pozostają Ci protesty - a dowiesz się o życiu kiedy wyłożysz z własnej kieszeni 15 000,00 pln tylko po to żeby zgłosić protest - zapewniam że nie jest to nic przyjemnego. Jeżeli się okaże ze nie masz racji w UZP to wracasz do domu z minus piętnaście tysięcy złotych polskich, o kosztach obsługi prawnej nie wspomnę.
Wiek: 27 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 133 Skąd: znienacka
Wysłany: 25-02-2011, 20:36
No dobra, ale firma która wygrała ostatnio nie jest nawet głównym dystrybutorem karrimora na Polskę. A do tego Karrimor nie jest firmą niszową na rynku, więc teoretycznie wystartować może każdy, oferując dokładnie ten model, a patrząc na cenę z ostatniego przetargu to był by to opłacalny zabieg.
Zdaje sobie oczywiście sprawę, że trzeba ustalić z karrimorem dostawę itd, ale nie jest to nie realne by w jednym przetargu, kilka firm dało ten sam plecak. Szczególnie jak by czas zgłaszania ofert dawał szansę negocjacji z producentem.
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-02-2011, 21:43
Panie kolego... Firma Arlen startująca w tym przetargu jest o ile mi wiadomo udziałowcem (bodajże większościowym) Karrimora SF (rozdzielnego od Karrimora turystycznego). Resztę chyba sam wykoncypujesz.
Kryterium 100% cena wcale nie złe, pod warunkiem, że są odpowiednio postawione warunki SIWZ. Przy fachowo i szczegółowo napisanym SIWZ, który uwzględnia budowę, surowce, warunki eksploatacji, gwarancję i inne ważne rzeczy każda niepodlegająca odrzuceniu oferta będzie dobra, więc niech wygra najtańszy oferent. Zwłaszcza, jeśli jest to płacone z naszych podatków.
Albo napiszesz specyfikacje dobrze ale zbyt ogólnie i gwarantuje ci że znajdzie się na rynku coś z chin lub cos podrabianego jak wspomniane przezmnie produkty HPE materiałowo przypominające orginalne ale użytkowo nie nadające się do niczego.
Albo
Piszesz specyfikację pod konkretny produkt który chcesz i jest wtedy duża szansa że go dostaniesz o ile ktoś z biurokracji czegoś nie spieprzy.
Rozumiem kangura argumenty i zgadzam się z nimi ale z puntu widzenia naszych urzedasów pisanie poprostu czegoś pod konkretny produkt jest dla mnie uzasadnione.
Albo napiszesz specyfikacje dobrze ale zbyt ogólnie i gwarantuje ci że znajdzie się na rynku coś z chin lub cos podrabianego jak wspomniane przezmnie produkty HPE materiałowo przypominające orginalne ale użytkowo nie nadające się do niczego.
Albo
Piszesz specyfikację pod konkretny produkt który chcesz i jest wtedy duża szansa że go dostaniesz o ile ktoś z biurokracji czegoś nie spieprzy.
A dalczego nie da się napisać specyfikacji dokładnie, z wyszczególnieniem materiałów albo norm jakie one mają spełniać, ale nie pod konkretny produkt? Wymagania wytrzymałościowe, ergonomii itd? Wtedy żadna "podróba z chin" nie przejdzie.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 689 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 26-02-2011, 12:44
Problem polega na tym że jak specyfikacja jest ostro napisana pod dany produkt to ktoś może zaskarżyć że jest to przetarg stronniczy.
Tak naprawdę wiele zależy na ile osoby które zajmują się przetargami są kumate i znasz się na tym ( chodzi o przepisy i sprzęt) a jeżeli nie zna się na sprzęcie to pozwala zająć się pisaniem specyfikacji ludziom którzy się na tym znają.
Nikt w jednostce tego nie odróżni, bo by musieli mieć studia włókiennicze za sobą. Certyfikaty i normy tez dużo nie dają, bo możesz dać do przetargu plecak z Tesco i załączyć oświadczenie że spełnia wszystkie normy albo docelowy produkt będzie spełniał wszystkie normy.
Potem przy dostawie pan magazynier liczy sztuki - bo sztuka jest sztuka - i wszystko gra.
Dlatego wiele firm nie podchodzi nawet do przetargów w PL, bo nie ma to sensu.
Z drugiej strony - ile było przypadków w zeszłym roku, że MON odmówił przyjęcia dostawy towaru, gdyż podczas odbioru okazało się że towar nie spełnia wymogów?
ZERO.
Więc przetarg 100% cena oznacza w 95% przypadków że żołnierz dostanie najtańszy chłam jaki tylko przypomina z wyglądu przedmiot zamówienia.
A jak już piszą pod konkretny produkt - na przykład 1PSK w zeszłym roku na latarki - z pamięci surefire takie mega-drogie do broni - to po prostu komisja stwierdza że miało być surefire, a ktoś wystartował z (dla przykładu) INOVA - no to odrzucamy bo to nie surefire. Podjeli już z góry decyzje i teraz tylko muszą wymyślić jak odrzucić wszystkie inne - czyli z założenia naginają prawo a tego przecież nie chcemy.
I teraz - jeżeli dałeś ofertę z INOVA i jesteś w stanie udowodnić że robi to samo co surefire, to zaczynasz z pozycji odrzuconej, czyli wyciągasz z kieszeni wspomniane 15 000,00 pln i idziesz do UZP walczyć o swoje. Po drodze zabierasz pewnika, który bez faktury na 3 500,00 pln nie wychodzi z domu. I może ci się uda, a może będziesz na - 20 000,00?
O takich rzeczach jak terminy dostaw - gdzie namaszczona firma zamawia już towar przed ogłoszeniem wyniku bo ma pewność że to weźmie nie wspomnę.
Kolejny temat, który nie jest wogule poruszany to jest maksymalna marża na danym produkcie?
Z pamięci w DDR jest to 48% narzutu na sprzęt dla wojska a w PL? Najwięcej co widziałem na oczy to było 600% w przypadku broni wyborowej.
Czyli przy zakupie 100szt. MON płaci 6 RAZY więcej niż cywil w USA przy zakupie szt. 1.
No ale to się trzeba znać na interesach.
K.
[ Dodano: 26-02-2011, 13:12 ]
a, jeszcze jedno - bo wspomniano o zrobieniu tego samego co jest na fotkach - fajnie.
Ja mogę to zrobić - taki plecak to na miękkim robimy - nawet jak bym maił fantazje i nic do roboty, to zatrzymał bym wszystkie projekty i byśmy go zrobili na sztukę w 5 dni - ALE wtedy naruszam prawa autorskie firmy Karrimor SF i generalnie mi się to nie opłaca potem w sądzie. Poza tym, zrobienie czegoś identycznego z identycznych materiałów kosztuje tyle samo wszędzie na świecie, więc cenowo to tez się nie będzie opłacac - same koszta przygotowania dokumentacji technicznej etc.
Jedyna droga w tym konkretnym przypadku to posiadanie w ofercie podobnych plecaków, zgłoszenie ich do przetargu, odrzucenie bo nie sa takie jak na załączonym obrazku, poczym protest + kupa kasy + zatrzymany przetarg + wkurwieni żołnierze + batalia prawna = może by to szło wygrać po 3miesiącach w porywach do 2 lat - zależy jak by poszło w sadzie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum