Raczej o katastrofie maszyn na ćwiczeniach SASR jakoś w tym czasie (96 albo 98)
Grom miał krótko jedną maszynę - W-3RM kiedyś latającą w 103 Pułku.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Wysłany: 06-01-2009, 16:00 Re: Powstaje skrzydlata superjednostka
Foka napisał/a:
Taaaa i będą latać na Mi-2 i An-2
A ja zaryzykowałbym stwierdzenie, że lepiej, żeby ta jednostka powstała jak najszybciej. Nawet jeśli na razie skazana będzie na maszyny godne Muzeum Techniki.
REMOV napisał/a:
Ravage napisał/a:
A zgodnie z 4 "prawdami" SOF:
- Humans are more important than Hardware.
W przypadku jednostki lotniczej, akurat to prawidło można wyrzucić do kosza. Tutaj ludzie są tak samo ważni jak nowoczesny sprzęt.
Zgoda, ale wg zacytowanego na początku tego artykułu owa eskadra ma podlegać pod SP, a tylko wykonywać zadania na rzecz DWS:
Cytat:
Na co dzień lotnicy będą podlegać Siłom Powietrznym, natomiast w czasie operacji pokieruje nimi Dowództwo Wojsk Specjalnych.l
Im szybciej ta jednostka powstanie, tym szybciej rozpocznie się zgrywanie jej pilotów z jednostkami podlegającymi DWS. Rozpocznie się wypracowywanie procedur, określanie zasad podporządkowania załóg i maszyn z SP dowódcom WS. Zacznie się "docieranie" "kwitologii", która będzie musiała krążyć między jednostkami.
A do tego typu przedsięwzięć nie są niezbędne nowe maszyny od zaraz. Aby zabezpieczyć skoki spadochronowe, ćwiczenia na terenie kraju itd. do tej pory wystarczały jednostkom podległym DWS leciwe Mi-8/17, Sokoły, a czasem nawet "Antki". Dlatego w moim przekonaniu warto zacząć jak najszybciej i wypracować zasady współpracy i procedury, zamiast czekać z tym na nowe maszyny.
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 900 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 06-01-2009, 16:39 Re: Powstaje skrzydlata superjednostka
REMOV napisał/a:
Ravage napisał/a:
A zgodnie z 4 "prawdami" SOF:
- Humans are more important than Hardware.
W przypadku jednostki lotniczej, akurat to prawidło można wyrzucić do kosza. Tutaj ludzie są tak samo ważni jak nowoczesny sprzęt.
madmike napisał/a:
Zgodal
Nie zgodzę się, Remov najzwyczajniej nie zrozumiał co znaczy zacytowany punkt.
Najprościej ujmując: "żadna super satelita nie zastąpi gałki ocznej mk.1"
[ Dodano: 06-01-2009, 16:44 ]
Kangur napisał/a:
po tym jak się zesrało w bodajże 98 powstałą dedykowana jednostka.
Robal2pl napisał/a:
Raczej o katastrofie maszyn na ćwiczeniach SASR jakoś w tym czasie (96 albo 98)
The 171st Aviation Squadron is an Australian Army helicopter squadron. The 171st Aviation Squadron is equipped with S70A Blackhawk helicopters and provides support to Special Operations Command (Australia). The Squadron is currently based at Holsworthy Barracks near Sydney and forms part of the 6th Aviation Regiment.
The 171st Aviation Squadron was formed in 1971 as a command and liaison squadron. The Squadron later formed part of the Australian 1st Aviation Regiment where it was equipped with UH-1 Iroquois helicopters and flew in the operational support role. In late 2004 the Squadron swapped designations with A Squadron, 5th Aviation Regiment and became an independent unit.
On 29 November 2006 a 171st Aviation Squadron Blackhawk helicopter crashed during a training exercise with HMAS Kanimbla off the coast of Fiji. The helicopter's pilot, Captain Mark Bingley, and Trooper Joshua Porter from the Australian Special Air Service Regiment were killed in the crash.
Małe sprostowanie.
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 06-01-2009, 18:17 Re: Powstaje skrzydlata superjednostka
Ravage napisał/a:
Nie zgodzę się, Remov najzwyczajniej nie zrozumiał co znaczy zacytowany punkt.
Dziecko drogie, Ty nadal nie pojmujesz, że napisałeś bzdurę, prawda? Czy też raczej - bo w końcu nie tworzysz, a jedynie przepisujesz - wkleiłeś slogan, uważając, że niesie on w sobie uniwersalną prawdę. Tymczasem jest zupełnie odwrotnie, tylko zamiast bezmyślnie cytować hasełko, trzeba choć trochę pomyśleć.
Cytat:
Najprościej ujmując: "żadna super satelita nie zastąpi gałki ocznej mk.1"
Najprościej rzecz ujmując zastąpiły już dawno. Rozwój sił specjalnych jest ściśle związany z rozwojem specjalistycznego sprzętu dla nich, bez niego specjalni to sobie mogą być jedynie z nazwy - dotyczy to łączności, środków rozpoznania, transportu oraz last but not least uzbrojenia.
madmike, do takich zadań nie potrzebujesz dedykowanej jednostki. Wszystko to, co opisujesz może być realizowane w dzisiejszych strukturach. Biorąc pod uwagę liczbę maszyn transportowych odpowiednich do opisywanych działań, to i tak by na lepsze wyszło, zarówno SP (dogrywa się z działaniami specjalnymi), jak i DWS (natychmiast mają zastępstwo, bowiem wszyscy lotnicy są przeszkoleni). Skądinąd, to również jest dobra metoda selekcji, w końcu nie każdy pilot transportowy się do działań tego rodzaju nadaje ;)
Deaths during training accidents make up the majority of the SASR's fatalities. The worst accident in the Regiment's history occurred on 12 June 1996 when two S-70A Blackhawks from the 5th Aviation Regiment carrying SASR troopers collided during a live fire counter-terrorism/special recovery operation exercise at Fire Support Base Barbara in the High Range Training Area at Townsville, Queensland.[8]
This activity was part of Exercise DAY ROTOR 96 and took place on the second day of the exercise sometime after 6:30pm in the evening requiring the pilots to use night vision goggles. Thirty seconds from the Landing Zone (LZ) one of the helicopters veered to the right, clipping the tail rotor of a second aircraft. Both aircraft caught fire, with one Black Hawk crashing immediately while the other was able to make a crash landing. The moments that followed were marked by outstanding heroism as crash survivors and soldiers from the other helicopters risked the flames and exploding ammunition to rescue their comrades and retrieve the bodies of the dead.[9]
Fifteen members of the SASR and three members of the 5th Aviation Regiment lost their lives in the accident while 14 personnel were given official recognition for their part in the rescue and evacuation operations. [10]
Wysłany: 06-01-2009, 19:24 Re: Powstaje skrzydlata superjednostka
REMOV napisał/a:
[Rozwój sił specjalnych jest ściśle związany z rozwojem specjalistycznego sprzętu dla nich, bez niego specjalni to sobie mogą być jedynie z nazwy - dotyczy to łączności, środków rozpoznania, transportu oraz last but not least uzbrojenia.
A czy ta sama zasada nie dotyczy przypadkiem wszystkich rodzajów sił zbrojnych i wojsk? Czy tak samo nie jest z czołgistami, marynarzami, lotnikami, czy choćby – od antyku do II WŚ – jednostkami kawalerii?
„Specjalsi” z SAS, polskiej samodzielnej kompanii „Commando”, amerykańskich jednostek Jedburgh itd. nie mieli noktowizji, łączności satelitarnej, wsparcia AC-130 w powietrzu, ale czy to czyni ich mniej „specjalnymi” od ich współczesnych kolegów?
Cytat:
madmike, do takich zadań nie potrzebujesz dedykowanej jednostki. Wszystko to, co opisujesz może być realizowane w dzisiejszych strukturach. Biorąc pod uwagę liczbę maszyn transportowych odpowiednich do opisywanych działań, to i tak by na lepsze wyszło, zarówno SP (dogrywa się z działaniami specjalnymi), jak i DWS (natychmiast mają zastępstwo, bowiem wszyscy lotnicy są przeszkoleni). Skądinąd, to również jest dobra metoda selekcji, w końcu nie każdy pilot transportowy się do działań tego rodzaju nadaje ;)
Teoretycznie tak, ale praktyka chyba mówi co innego. Bo przecież przedstawiony przez Ciebie wariant jest realizowany w Polsce od zawsze - od początku istnienia jednostek specjalnych w WP (z niewpływającym na całokształt epizodem, którym był eksperyment z komponentem lotniczym w GROM). Z jednostkami specjalnymi WP współpracuje cała plejada formacji lotniczych ze struktur Sił Powietrznych, lotnictwa Marynarki Wojennej oraz lotnictwa Wojsk Lądowych (w przeszłości były to również formacje lotnicze MSW). W tej współpracy głównym partnerem jednostek specjalnych WP są pewnie dywizjony i pułki śmigłowców lotnictwa Wojsk Lądowych; z prostej przyczyny – skupiają one gros naszej floty śmigłowcowej.
I chyba współpraca ta nie układa się wystarczająco dobrze, skoro obaj dotychczasowi dowódcy WS (pierwszy i obecny) wywodzący się z 25 BKPow, formacji bardzo ważnej w strukturach lotnictwa Wojsk Lądowych, preferują powołanie elementu lotniczego dedykowanego do współpracy z najmłodszym rodzajem sił zbrojnych WP.
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 06-01-2009, 19:58 Re: Powstaje skrzydlata superjednostka
madmike napisał/a:
A czy ta sama zasada nie dotyczy przypadkiem wszystkich rodzajów sił zbrojnych i wojsk?
Oczywiście, że dotyczy. Natomiast tutaj chodzi o porównywanie wojsk specjalnych z regularnymi (tj. piechotą), a nie z czołgami czy okrętami.
Cytat:
„Specjalsi” z SAS, polskiej samodzielnej kompanii „Commando”, amerykańskich jednostek Jedburgh itd. nie mieli noktowizji, łączności satelitarnej, wsparcia AC-130 w powietrzu, ale czy to czyni ich mniej „specjalnymi” od ich współczesnych kolegów?
Zestawienie jest błędne, z kilku powodów. Porównujesz przeszłość z teraźniejszością, zamiast zestawiać jednostkę specjalną z tamtych czasów z jednostką regularną, bo na tym etapie widziałbyś lepsze wyposażenie. Co więcej, już dla ówczesnych formacji tego rodzaju produkowano dedykowane wyposażenie, a czasami nawet i uzbrojenie. Innymi słowy, nawet wówczas owe hasło się nie sprawdzało.
Cytat:
Teoretycznie tak, ale praktyka chyba mówi co innego.
W praktyce to tak czy inaczej komponent powietrzny WS będzie musiał ściśle współpracować z SP. Naprawdę sądzisz, że WS dostaną, tylko dla siebie C295? Jeżeli nawet coś otrzymają, to kilka śmigłowców i tyle. Nie wiem, może 1-2 z tych Bryz, które mają być zakupione. Nie piszę tutaj o US SOCOM, ale o DWS, mające pod sobą, ilu - 1,2 tysiąca ludzi łącznie? Czego potrzebują tak naprawdę WS? Ile? Moim zdaniem sensowniejsze jest wypracowanie sobie dobrych procedur współpracy z SP, pozostawiając im całą logistykę i troskę o poprawne funkcjonowanie, niż wydzielanie czegoś dodatkowego, choć może etap funkcjonowania w ramach Sił Powietrznych, a następnie - może po latach - usamodzielnienia jest sensowny, kiedy odpowiedzi na wszystkie pytania będą już znane, a doświadczenia zdobywane na błędach zostaną zebrane.
Cytat:
I chyba współpraca ta nie układa się wystarczająco dobrze, skoro obaj dotychczasowi dowódcy WS (pierwszy i obecny) wywodzący się z 25 BKPow, formacji bardzo ważnej w strukturach lotnictwa Wojsk Lądowych, preferują powołanie elementu lotniczego dedykowanego do współpracy z najmłodszym rodzajem sił zbrojnych WP.
Kiedy jesteś dowódcą innego rodzaju sił zbrojnych, to zaczynasz poszerzać swoje włości i się usamodzielniać, niekoniecznie jest to związane z brakiem współpracy ;)
Inna rzecz, że generał Gruszka od początku deklarował stworzenie organicznej jednostki transportu śmigłowcowego i wsparcia, choćby w rozmowie ze mną na jednej z konferencji, twierdząc, że wymaga ona innego przygotowania i innego zrozumienia specyfiki działań, niż ta, która jest w WL czy SP. Zadałem mu wówczas pytanie o wielkość i zadania oraz zakres współpracy z SP - jaki poziom transportu ma zapewnić sobie własna jednostka, taktyczny, tylko transportu i wsparcia na bliskich dystansach? I tutaj już odpowiedź była mniej składna. Bardziej, mam wrażenie, chodziło wówczas o pomysł, niż realne opracowanie zadań. Choć to również zależy od wizji WS jaką miał dowódca ;)
Zestawienie jest błędne, z kilku powodów. Porównujesz przeszłość z teraźniejszością, zamiast zestawiać jednostkę specjalną z tamtych czasów z jednostką regularną, bo na tym etapie widziałbyś lepsze wyposażenie.
OK, może to zestawienie było błędne, ale ja z kolei nie zgadzam się z Twoja tezą, która przedstawiłeś w poprzednim poście:
Cytat:
Rozwój sił specjalnych jest ściśle związany z rozwojem specjalistycznego sprzętu dla nich, bez niego specjalni to sobie mogą być jedynie z nazwy - dotyczy to łączności, środków rozpoznania, transportu oraz last but not least uzbrojenia.
Oczywiście, że sprzęt jest bardzo ważny. Oczywiście, że jego rozwój wpływa na możliwości prowdzenia operacji specjalnych (tak samo jak i regularnych zresztą). Tak samo oczywistym jest, że wiele projektów uzbrojenia i wyposażenia powstało i zostało wdrożone na potrzeby jednostek specjalnych. Nie zmienia to faktu, że wiele jednostek specjalnych na świecie radziło sobie świetnie bez sprzętu i uzbrojenia tworzonego specjalnie dla nich. Są na świecie jednostki, których każdy segment uzbrojenia i wyposażenia kompletowano dobierając modele dedykowane stricte dla SOF. Są też takie, które tylko w niektórcyh aspektach doczekały się "specjalnego" wypopsażenia. Są w końcu takie, które bazują na sprzęcie ogólnowojskowym.
Cytat:
W praktyce to tak czy inaczej komponent powietrzny WS będzie musiał ściśle współpracować z SP. Naprawdę sądzisz, że WS dostaną, tylko dla siebie C295?
Nie, absolutnie nie. Przecież w koncepcji owej eskadry, przedstawionej w artykule zacytowanym na początku tego wątku, cały czas jest mowa o jednostce śmigłowców. Dlaczego miałobybyć inaczej? Wystarczy spojrzeć na rozwiązania stosowane w siłach zbrojnych, których siły specjalne posiadają zbliżona do naszych liczebność: jednostkę zwaną zdaje się Joint Special Operations Support Wing ma brytyjski RAF, podobny element funkcjonuje w kanadyjskiej RCAF. Zresztą, nawet sztandarowy amerykański 160 SOAR jest jednostką czysto "śmigłowcową". Nie ma przecież sensu "wrzucać" w tak nieliczną jednostkę dodatkowo samolotów. Przecież nawet w tak potężnych strukturach sił operacji specjalnych, jak te funkcjonujące w siłach zbrojnych USA, nie ma możliwości, by wszystkie środki powietrzne współpracujące z działającymi na ziemi jednostkami specjalnymi, pochodziły z elementów operacji specjalnych. Np. CAS dla amerykańskich "specjalsów" zapewniają zarówno AC-130 z SOCOM-u USAF, jak i konwencjonalne lotnictwo.
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 06-01-2009, 23:54
madmike napisał/a:
Nie zmienia to faktu, że wiele jednostek specjalnych na świecie radziło sobie świetnie bez sprzętu i uzbrojenia tworzonego specjalnie dla nich.
To ja Cię sprawdzę i ze sfery ogólników przejdźmy do szczegółów - jakie to jednostki sobie z tym poradziły? Z jakim zagrożeniem? I kiedy? Dzisiaj? Czy piszesz ponownie o zamierzchłej przeszłości, kiedy dopiero je formowano?
Cytat:
Są w końcu takie, które bazują na sprzęcie ogólnowojskowym.
Ich jakość w takim razie jest nieporównywalnie mniejsza, bo brak sprzętu wpływa na możliwości bojowe, dotyczy to choćby łączności, chyba, że owo bazowanie na sprzęcie ogólnowojskowym odnosisz do innych armii (to znaczy jednostka specjalna z Afganistanu bazuje na sprzęcie z armii SZA). Poproszę ponownie o przykłady.
Cytat:
Przecież w koncepcji owej eskadry, przedstawionej w artykule zacytowanym na początku tego wątku, cały czas jest mowa o jednostce śmigłowców. Dlaczego miałobybyć inaczej?
Zasugerowałem się Twoim wpisem o samolotach do zabezpieczenia skoków spadochronowych, być może błędnie rozumując, że chciałbyś mieć w owej jednostce kilka maszyn turbośmigłowych, stąd nawiązanie do Bryz i C295.
Cytat:
Nie ma przecież sensu "wrzucać" w tak nieliczną jednostkę dodatkowo samolotów.
To ja Cię sprawdzę i ze sfery ogólników przejdźmy do szczegółów - jakie to jednostki sobie z tym poradziły? Z jakim zagrożeniem? I kiedy? Dzisiaj?
Posłużę się przykładem trywialnym - jest w WP taki pułk, który uczestniczył w misji irackiej od pierwszej do ostatniej zmiany, uzbrojony i wyposażony przez większość tej misji zgodnie z normą ogólnowojskową. Niewielkie zastrzyki sprzętu typu oporządzenie itd. były kroplą w morzu zakupów indywidualnych dokonanywanych przez żołnierzy. Tak jak i żołnierzy innych pododdziałów bojowych uczestniczących w tej operacji.
Cytat:
Ich jakość w takim razie jest nieporównywalnie mniejsza, bo brak sprzętu wpływa na możliwości bojowe, dotyczy to choćby łączności, chyba, że owo bazowanie na sprzęcie ogólnowojskowym odnosisz do innych armii (to znaczy jednostka specjalna z Afganistanu bazuje na sprzęcie z armii SZA). Poproszę ponownie o przykłady.
Przyjrzyj się np. fotkom płetwonurków holenderskiego SBS sprzed kilku lat - znajdziesz m.in fotki grup abordażowych z długimi jak halabarda M-16.
Cytat:
Zasugerowałem się Twoim wpisem o samolotach do zabezpieczenia skoków spadochronowych, być może błędnie rozumując, że chciałbyś mieć w owej jednostce kilka maszyn turbośmigłowych, stąd nawiązanie do Bryz i C295.
W WP szkolenie spadochronowe realizuje się w dużej mierze w oparciu o śmigłowce. HALO/HAHO to to nie jest, ale do podstawowego szkolenia w zupełności wystarcza.
Cytat:
Czyli transport i bliskie wsparcie?
W rzeczy samej. Zrzut spadochronowy regularnego desantu czy elementu SOF nie różni się aż tak bardzo; przecież nawet HALO/HAHO nie są zastrzeżone tylko dla jednostek specjalnych. Ale precyzyjny desant ze śmiłgłowca podczas operacji kontrterrorystycznej, czy przerzut i odzyskanie grupy specjalnej różni się od taktyki np. kawalerii powietrznej zasadniczo. To właśnie moim zdaniem jest przyczyna dla której siły zbrojne UK, Australii, czy Kanady zdecydowały się na stworzenie - choćby niewielkiego - lotnictwa operacji specjalnych w postaci jednostki śmiłowców.
Widzę Panowie, że wywiązała się zażarta dyskusja.
W sumie sympatycznie.
Dla mnie samego nasuwa się jedynie jedno podstawowe pytanie.
Jeśli MON rozpisze przetarg na środek przerzutu powietrznego dla WS, to w jakiej wersji zostanie on zakupiony?
Pytanie chyba poniekąd retoryczne.
W wersji poszerzonej, rozbudowanej, dostosowanej do działania z WS.
Abstrahując od naszego tematu, w jakiej wersji JW. 2305 kupuje samochody?
W takiej samej jak WL, czy SP?
Z całym szacunkiem dla piechociarzy, lotników, ale nie są to z pewnością opancerzone Toyoty Hillux, tylko poczciwe Honkery, ewentualnie Mercedesy.
Panowie, moim skromnym zdaniem, dla WS powinny zostać zakupione środki przerzutu powietrznego. Oczywiście, małymi krokami, z roku na rok, z dekady na dekadę.
Formowanie tego rodzaju SZ zajmie przynajmniej 30 lat.
Z SP, czy MW współpraca układa się bardzo dobrze, miejscami na płaszczyźnie koleżeńskiej, oczywiście z zachowaniem wszelkich przejawów kwitologicznych – rozkazy, zarządzenia i wytyczne.
Kwestia jest jednak odmienna, nalot dla WS jest marny, zadań do wykonania coraz więcej i będzie jeszcze więcej.
Tu nie chodzi o kwestie natury proceduralnej.
Czasami pojawiają się problemy i przepychanki czyj lot jest ważniejszy, SP czy WS.
Jestem zdania, że na dzień dzisiejszy M-28, czy CASA stacjonująca w Krakowie rozwiązała by pojawiające się problemy.
Byle tylko te samoloty były przypisane dla WS etatowo.
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 900 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 07-01-2009, 20:26
Figofago napisał/a:
Jeśli MON rozpisze przetarg na środek przerzutu powietrznego dla WS, to w jakiej wersji zostanie on zakupiony?
Pytanie chyba poniekąd retoryczne.
W wersji poszerzonej, rozbudowanej, dostosowanej do działania z WS.
- Kanadyjski 427th Special Operations Aviation Squadron posługuje się w zasadzie niezmodyfikowanymi CH-146 Griffon;
- Australijski 171 Szwadron podobnie (w tym sensie że ich śmigłowce nie różnią się o tych używanych przez resztę ADF);
- nie mam pewności czy Brytyjczycy modyfikują swoje CH-47 dla potrzeb operacji specjalnych;
- TF160 całkowicie przerabia śmigłowce (co widać na fotach).
Wniosek: można latać na wersji 'podstawowej'.
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 07-01-2009, 20:47
Moje drobne uzupełnienie:
1. 171 Squadron to 171 dywizjon, a nie 171 szwadron;
2. RAF ma kilka szt. odpowiedników amerykańskich MH-47D, lecz ich nie używa (stoją zmagazynowane) z racji problemów technicznych.
_________________ "Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania,jeżeli słowo będzie używane nie po to,aby szukać prawdy,wyrażać prawdę i dzielić się nią,ale tylko po to,by zwyciężyć w dyskusji i obronić swoje - może właśnie błędne - stanowisko"
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 900 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 09-01-2009, 11:52
Dzieki za link.
Ciekawe że w RAF stosują 4 os. załogę (pilotx2 i loadmaster x2) podczas gdy w 160th załoga MH-47D/E/G liczy 6 osób (2x pilot, 2x crewchief, 2x load/ramp master).
Interesujący jest też projekt rozwoju HC3 do standardu MH-47E (chodź Pułk powoli zastępuje/modernizuje modele D i E modelem G).
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Bullyson [Usunięty]
Wysłany: 09-01-2009, 23:28 Re: :)
Figofago napisał/a:
Abstrahując od naszego tematu, w jakiej wersji JW. 2305 kupuje samochody?
W takiej samej jak WL, czy SP?
Z całym szacunkiem dla piechociarzy, lotników, ale nie są to z pewnością opancerzone Toyoty Hillux, tylko poczciwe Honkery, ewentualnie Mercedesy.
Czy opancerzone to nie wiem, ale Hiluxy to są i coś przy nich na pewno grzebane było.
Ja coś takiego widziałem przed świętami w Gdańsku. Jechała obok mnie w korku. A kierowca nie wyglądał na logistyka zielonego garnizonu jadącego do Pucka po ryby
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Zwracam honor - z linku wrzuconego przez Misiumaniaka wynika, że w brytyjskiej jednostce SOA jest również miejsce dla samolotów. Najbardziej zaciekawiło mnie to, samoloty pochodzą z lotnictwa wojsk lądowych... Nie spodziewałem się, że Brytole mają w "lądówce" coś więcej niż śmigła.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum