Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 27-07-2008, 20:35
Nie dam się wciągnąc do bezsensownej dyskusji, szkoda czasu.
Króliku zauważyłem, że Tobie często zdarza się na siłę polemizować. Na siłę szukasz argumentów, aż w końcu ktoś przyzna Ci rację. Ty jesteś chyba tą osobą, której wydaje się, że pozjadała wszystkie rozumy. W tej dyskusji to Ty stale próbujesz udowodnić innym, że wiesz lepiej. Powodzenia...
Pomógł: 9 razy Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 755 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-07-2008, 22:33
Ness napisał/a:
Króliku, nic mnie nie obchodzi, co pokazał Raport. Jeżdżę dużo autem po kraju i regularnie widuję auta GROM-u. Bo wiem jak wyglądają, i domyślam się dokąd jadą. I skąd.
No i co z tego wynika? Czy przeciętny talib jeździ po Polsce, obserwując auta?
Zastanów się chwilę nad tym.
Cytat:
Ta wiedza wynika z obserwacji, lektury prasy specjalistycznej (Raport raczej się do niej nie zalicza, bo to pismo informacyjne), netu oraz (ale w mniejszej części) z informacji powziętych dzięki zajmowaniu w wojsku takich a nie innych stanowisk.
Otóż to. Przeciętny talib (czy dowolny potencjalny przeciwnik) takiej wiedzy nie posiada, bo... nie zajmuje takich stanowisk i dostępu do tej wiedzy nie posiada.
To, że Ty masz do czegoś dostęp, do czego nie ma dostępu zwykły zjadacz chleba, pozwala Ci na wyciągnięcie takich, a nie innych wniosków. Ale TOBIE, a nie komuś, kto nie ma takiej wiedzy. Zatem - nie ma zagrożenia. Proste?
I będę bardzo rad, jak podasz mi tytuły "prasy specjalistycznej" - chętnie dowiem się czegoś nowego.
Cytat:
Co do przetargów to odsyłam do moich starszych postów-generalnie nie mam nic przeciwko publikowaniu takich informacji, bo nic z nich w istocie nie wynika konkretnego.
No właśnie, zatem w czym problem?
Cytat:
Wybacz że nie odpowiem na Twoje pytania, ale narzucasz pewną konwencję dyskursu, która bardzo mi się nie podoba: nie dopuszczasz możliwości iż druga strona może mieć choć trochę racji.
Ależ dopuszczam taką możliwość. Pod warunkiem, że rozmówca przedstawi mi argumenty, a nie slogany. Stawiam proste pytania, na które oczekuję odpowiedzi, bo te mogą wiele wyjaśnić. Ty tych odpowiedzi unikasz, bo założyłeś sobie, że masz rację, a udzielenie tych odpowiedzi podważyłoby to złudne przekonanie. Dlatego nie odpowiesz. Dlatego uciekasz w dygresyjki, osobiste wycieczki i slogany, z których nie wynika dokładnie NIC, poza dobrym samopoczuciem, że masz rację.
Cytat:
REMOV robi dokładnie tak samo, dlatego-jak tylko mogę-unikam wdawania się w dyskusję z Nim, bo nie sprawia to przyjemności, jak dyskusja z wieloma innymi Forumowiczami.
Wiem, że unikasz, bo Remov, choć obcesowo, wymaga FAKTÓW i dyskusji merytorycznej, a nie przypuszczeń i stwierdzeń "tak, bo tak".
Twoje zachowanie jest normalne dla kogoś, kto nie ma argumentów, a swoje przekonanie o własnej racji opiera na... no właśnie nie bardzo wiem na czym.
Cytat:
Zresztą moja praca polegała na zadawaniu pytań, a nie udzielaniu na nie odpowiedzi.
Och, och! Przeraziłem się.
Forum to nie jest praca. To jest dyskusja. Dyskusja polega na wymianie argumentów merytorycznych, a nie uciekaniu od nich i wypisywaniu, że "jak ja pracowałem to zadawałem pytania". Guzik mnie to obchodzi, bo nie jesteśmy u Ciebie w pracy.
Cytat:
I nieswojo się czuję gdy ktoś nachalnie wywołuje mnie do tablicy.
To - dla poprawy samopoczucia - nie wdawaj się w dyskusję, bo mnie nie zadowalają okrągłe frazesy o tym, jaki ktoś jest świetny i czego on w życiu nie robił.
Oczekuję FAKTÓW i ARGUMENTÓW, a Ty takich nie przedstawiasz.
Cytat:
Napiszę gdy nabiorę na to ochoty. Zmusić można mnie do tego tylko przmocą, a to nie będzie proste.
A nie odpowiadaj. Czytający sami ocenią kto ma rację i kto ma argumenty, a nie posługuje się frazesami.
Widzisz, Ness, póki co to tylko piszesz o jakichś "górach lodowych" zaniedbań i niedociągnięć, ale jak przychodzi do konkretów, to piszesz coś o tym, że czujesz się nieswojo, bo dotąd to Ty pytałeś. Mnie odsyłasz do ustaw, ale jak padają z mojej strony pytania o konkretne przepisy, to w odpowiedzi czytam, że odpowiedzi nie będzie, bo nie. I to ma być argumentacja?
Pominę już nawet to, że Foka ma podobne zdanie jak ja, bo przecież Foka to mój kumpel i pisze, co mu każę.
Chorąży napisał/a:
Nie dam się wciągnąc do bezsensownej dyskusji, szkoda czasu.
Oczywiście, że nie dasz się wciągnąć, bo - podobnie jak Nessowi - brakuje Ci argumentów.
Coś tam sobie napiszesz i uznasz to za prawdę objawioną, a jak ktoś nie przyzna Ci racji, to powiesz, że nie masz zamiaru dyskutować. Norma.
Cytat:
Króliku zauważyłem, że Tobie często zdarza się na siłę polemizować. Na siłę szukasz argumentów, aż w końcu ktoś przyzna Ci rację.
Na siłę? A to ciekawe. Czy wszystkie argumenty przeciw Twojej tezie są "na siłę"?
Przedstaw swoje, obal moje, wtedy przyznam Ci rację. Na tym polega polemika.
Cytat:
Ty jesteś chyba tą osobą, której wydaje się, że pozjadała wszystkie rozumy. W tej dyskusji to Ty stale próbujesz udowodnić innym, że wiesz lepiej. Powodzenia...
Tyle, że ja przedstawiam jakiekolwiek argumenty, a Wy bazujecie na dorbym samopoczuciu i nimbie tajemniczości, jaki próbujecie wokół siebie roztaczać.
Niestety, na taki numer ja się złapać nie dam.
No więc jak, drodzy rozmówcy - będą argumenty, czy dalej tylko bicie piany i pisanie jaki to ja jestem zły, bo nic innego Wam do głowy nie przychodzi?
_________________ It scares the shit out of the slopes.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum