Już niedługo żołnierze wojsk specjalnych zaczną nosić berety w kolorze ciemnozielonym (zielona czerń). Projekt rozporządzenia w tej sprawie jest gotowy i czeka na podpis szefa resortu. Berety w nowym kolorze noszone będą przez żołnierzy z dowództwa wojsk specjalnych oraz wszystkich jednostek tej formacji za wyjątkiem GROM.
Beret o barwie ciemnozielonej kolorem, sposobem wykonania, jak i umiejscowieniem na nim orła rodzaju sił zbrojnych, nawiązuje do tradycji pierwszych polskich jednostek specjalnych z okresu II wojny światowej - Pierwszej Samodzielnej Kompanii Commando, a następnie 2 Batalionu Komandosów Zmotoryzowanych. Beret ciemnozielony był symbolem ochotniczej służby w trudnym rodzaju wojsk, jakim były oddziały Commando i bardzo cenionym przez ówczesnych żołnierzy znakiem wyróżniającym.
Zmiana koloru beretu na ciemnozielony pozwoli na dopełnienie dziedziczonych tradycji i tworzonej symboliki oraz stanie się wyróżnikiem wojsk specjalnych jako nowego rodzaju sił zbrojnych.
Nie żebym się czepiał, ale czy nie jest to tworzenie tradycji na siłę?
W WP przez większość czasu jednostki specjalne nosiły berety czerwone - czyżby znów działanie na zasadzie PRL/LWP było "be"?
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Choć dżentemeni o pieniądzach itd...to jako podatnikowi ciśnie się na klawiaturę pytanie ile to wszystko razem będzie kosztować i czy nie ma innych potrzeb?
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Masz rację, choć powszechnie mówiono na nie "czerwone".
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Nie rozumiem Ciebie Robal2pl, przecież berety bordowe pozostają w siłach zbrojnych. Natomiast wybór ciemnej zieleni za przykładem 1. Samodzielnej Kompanii "Commando" jest jak najbardziej uzasadnione tradycją.
Nie żebym się czepiał, ale czy nie jest to tworzenie tradycji na siłę?
W WP przez większość czasu jednostki specjalne nosiły berety czerwone - czyżby znów działanie na zasadzie PRL/LWP było "be"?
Pytanie tylko, czy tradycja ta wynikała z uznania że symbolika bordowego beretu przysługuje jednostkom specjalnym, czy z chęci zakamuflowania tychże jednostek jako pododdziałów 6 Dywizji/Brygady? Bo przecież jednostki specjalne nosiły nie tylko berety, ale równiez oznaki identyczne z 6 Dywizją/Brygadą. Wg mojej wiedzy to drugie, choć marny w sumie był to kamuflaż w sytuacji, gdy niewielkie jednostki specjalne stacjonowały w garnizonach rozsianych po wszystkich okręgach wojskowych, często setki kilometrów od miejscowości w których stała 6 Dywizja/Brygada.
buencke napisał/a:
W DWS nie wiedzą czym się zająć, to na siłe wymyślają sobie robotę...
Hmm, ten temat jest chyba starszy niż DWS. Jeżeli mnie pamięć nie myli, zmiana koloru beretów krążyła w środowisku od dawna - od czasu przejęcia przez 1PSK tradycji "K" ( ) - choć pierwotnie dotyczyć miała tylko pułku.
Robal2pl napisał/a:
Choć dżentemeni o pieniądzach itd...to jako podatnikowi ciśnie się na klawiaturę pytanie ile to wszystko razem będzie kosztować i czy nie ma innych potrzeb?
Myślę, że znów nie tak wiele... Przeceież berety - obojętnie jakiego koloru - i tak są systematycznie wydawana żołnierzom bez względu na formację. Więc nagła (a nie stopniowa) wymiana beretów w całym (w sumie niewielkim) rodzaju sił zbrojnych wygeneruje na pewno dodatkowe koszty, ale - w mojej ocenie - nie muszą być one znowu bardzo wysokie. Ale to już moja subiektywna ocena.
Tradycja, etos to wbrew pozorom sprawa ważna dla funkcjonowania jednostek wojska. Pozostaje po prostu kwestia oszacowania, czy spodziewany zysk wart jest poniesionych kosztów.
Ciekawi mnie za to co innego: jak tradycja zielonego beretu wpisuje się w klimat jednostek innych niż 1PSK, który jako jedyny bezpośrednio dziedziczy tradycje jednostek komandosów... Np. Formoza wyrosła wprost z Marynarki Wojennej; czy czeka ich zmiana całego umundurowania wyjściowego, czy też do marynarskich mundurów zaczną nosić zielone berety?
Nie neguję kwestii tradycji i potrzeby symboli. I zdaję sobie sprawę że jest to sprawa ważna. Niemniej jednak - tych "tradycji" jest w Wojsku Polskim dużo - nie tylko jedna jednostka z czasów II wojny. I stąd moje wątpliwości - choćby czemu całe DWS, a nie tylko 1 PSK? Skoro JW2305 pozostaje przy swoich, to czemu nie mieć 3-4 kolorów beretów wręcz rodzajów nakryć głowy dla każdej jednostki? Odnoszę subiektywne wrażenie negacji symboliki czy tradycji z czasów powojennych, może błędne.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 30-12-2009, 22:51
sporo specjalnych komisji ekspertów najpierw się zbierze zanim ustalą choćby odpowiedni odcień tejże zieleni... tak jak już Robalowi pytanie o koszty się cisnęło...
potem pewnie podobnie ustalenie kroju beretu... i czy ma być toczony czy wykonany jakąś inną metodą... itd...
no ale koniec roku jest koszty trzeba robić no nie?
Nie neguję kwestii tradycji i potrzeby symboli. I zdaję sobie sprawę że jest to sprawa ważna. Niemniej jednak - tych "tradycji" jest w Wojsku Polskim dużo - nie tylko jedna jednostka z czasów II wojny.
Coś w tym jest - sam 1PSK dziedziczy tradycje co najmniej kilku jednostek... Z drugiej strony sprawa dotyczy wprowadzenia jednego konkretnego elementu umundurowania - beretu. W tym względzie wojenne tradycje naszych jednostek specjalnych sprowadzają się raptem do dwóch kolorów.
Cytat:
I stąd moje wątpliwości - choćby czemu całe DWS, a nie tylko 1 PSK?
Dobre pytanie; w sumie tradycje kompanii komandosów dziedziczy tylko ta jednostka. W wielu krajach problem tego typu rozwiązano w prosty sposób - w tworach w rodzaju dowództw, sztabów itd. nosi się ten kolor beretu, który "zdobyło" się wcześniej, służąc w stosownej jednostce.
Cytat:
Skoro JW2305 pozostaje przy swoich, to czemu nie mieć 3-4 kolorów beretów wręcz rodzajów nakryć głowy dla każdej jednostki?
W mojej ocenie to byłoby rozwiązanie idealne - pozostawienie różnorodności w poszczególnych jednostkach.
Ja osobiście jestem fanem rozwiązania znanego z systemu brytyjskiego - gdzie beret jest formą wyróżnienia zdobywanego w ramach określonego kursu kwalifikacyjnego i nikogo nie razi widok zwartego pododdziału, w którym poszczególni żołnierze noszą berety różnych kolorów (czytaj: nie wszyscy noszą "najbardziej klimatowe"). Tak sprawa wygląda w wielu armiach świata, ostatnio taki system zaszczepiono nawet w wojskowych jednostkach specjalnych MSW Rosji. Niestety - przepisy ubiorcze WP to uniemożliwiają; ma być chu..wo, ale jednakowo...
Rzufik napisał/a:
sporo specjalnych komisji ekspertów najpierw się zbierze zanim ustalą choćby odpowiedni odcień tejże zieleni... tak jak już Robalowi pytanie o koszty się cisnęło...
potem pewnie podobnie ustalenie kroju beretu... i czy ma być toczony czy wykonany jakąś inną metodą... itd...
Mogę się mylić, ale jeśli sprawa sprowadza się już tylko do podpisu ministra, to tego typu ustalenia już chyba zapadły...
W wielu krajach problem tego typu rozwiązano w prosty sposób - w tworach w rodzaju dowództw, sztabów itd. nosi się ten kolor beretu, który "zdobyło" się wcześniej, służąc w stosownej jednostce.
Czy w GROM-ie nie jest/było podobnie? Jeśli ktoś nie przechodził selekcji, to nosił taki beret, jak w poprzedniej jednostce?
A swoją drogą, może teraz nikt nie będzie mówił o żołnierzach z 25 BKP i 6 BPD "komandosi", no bo w końcu, komandosi będą mieć inne berety.
Z tego co się orientuję nowe berety ma dostać 1PSK, dowództwo i jednostka wsparcia, a MJDS i Grom mają pozostać przy swoich tradycyjnych mundurach.
I to jest chyba rozsądne rozwiązanie, choć w mojej ocenie uczciwiej byłoby, gdyby beret ten przysługiwał tylko pułkowi...
Mam wątpliwości czy żołnierze z np. pododdziałów łączności, logistyki czy ochrony z jednostki wsparcia, którzy z elementami bojowymi nie mają nic wspólnego, zasłużyli na takie wyróznienie. Np w australijskich jednostkach specjalnych żołnierze tego typu pododdziałów noszą beret ciemnoniebieski, w odróżnieniu od "beret qualified" operatorów noszących berety piaskowe lub zielone (w zależności od pułku).
Mack PL napisał/a:
Czy w GROM-ie nie jest/było podobnie? Jeśli ktoś nie przechodził selekcji, to nosił taki beret, jak w poprzedniej jednostce?
Z tego co słyszałem kiedyś było tak, że prawo do noszenia beretu mieli tylko ci, którzy ukończyli kurs podstawowy, selekecja nie wystarczała. Chociaż nieubłagane przepisy ubiorcze mówiły jasno - przysługiwał każdemu, kto służył w jednostce, w praktyce było tak, że gdyby ktoś kto kusu nie ukończył odważył się w nim pokazać, szybko dostałby lekcję "wewnętrznych regulacji"... Dlatego ci, którzy nie ukończyli kursu nosili nakrycia głowy z jednostek, z których się wywodzili, chociaż beret pobierali razem z resztą mundurów. Czy wciąż tak jest - kto wie?
Cytat:
A swoją drogą, może teraz nikt nie będzie mówił o żołnierzach z 25 BKP i 6 BPD "komandosi", no bo w końcu, komandosi będą mieć inne berety.
Coś w tym jest, choć w WP każdy, kto założy kominiarkę zostanie okrzyknięty przez media komandosem. Pewnym krokiem we właściwym kierunku było wyciągnięcie 1PSK i Formozy odpowiednio z WL i MW, bo pułk w WL był zwykle stawiany w jednej linii z brygadami aeromobilnymi. Np. kilka lat temu przy DWLądzie odbywały się wystawy sprzętu dla "wojsk specjalnych", gdzie o 1PSK ledwie wspominano, bo gwiazdami były tam Brygady 6 i 25...
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 900 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 01-01-2010, 19:33
madmike napisał/a:
Ja osobiście jestem fanem rozwiązania znanego z systemu brytyjskiego - gdzie beret jest formą wyróżnienia zdobywanego w ramach określonego kursu kwalifikacyjnego i nikogo nie razi widok zwartego pododdziału, w którym poszczególni żołnierze noszą berety różnych kolorów (czytaj: nie wszyscy noszą "najbardziej klimatowe"). Tak sprawa wygląda w wielu armiach świata, ostatnio taki system zaszczepiono nawet w wojskowych jednostkach specjalnych MSW Rosji. Niestety - przepisy ubiorcze WP to uniemożliwiają; ma być chu..wo, ale jednakowo...
W USA w 2000 był niezły bigos gdy jakijś tam generał postanowił rozpowszechnić czarny beret (noszony przez 75th RR) reszcie US Army. Ci pierwsi mimo protestów musieli ustąpić i zmienili kolor na piaskowy/khaki.
Kolor beretu nadal jest dla nich drażliwą sprawą.
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Się niechętnie mieszam w rozmowy fachowców ale co zauważyłem że zaistniał bałagan bo brunatne berety WOT były/są mylone z tzw. komandosami. Wobec czego generalnie coś jest nie tak.
Eeee? Przez kogo? Pamiętam jeden taki wątek na nfow, ale to była kwestia zdjęcia, na którym ten kolor brunatn(OT), mozna było od biedy podciągnąc pod bordowy....większośc ludzi wogołe nie kojarzy, że OT miała właśnie taki kolor beretów.
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 08-01-2010, 12:16
madmike napisał/a:
A zatem mamy odpowiedź na wątpliwości Rzufika...
jakbym był przewodniczącym komisji i miał płatne od posiedzenia chętnie bym zaproponował osobne zebrania nad różnymi odcieniami beretów dla każdej kompanii... podkomisja historyczna by szukała odpowiednich faktów w historii , dla umotywowania tychże zmian
na fotach widzę 14 osób w komisji.... razy minimum średnia krajowa (przezież ciężka odpowiedzialna praca....)....
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 900 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 08-01-2010, 15:12
Rzufik napisał/a:
jakbym był przewodniczącym komisji i miał płatne od posiedzenia chętnie bym zaproponował osobne zebrania nad różnymi odcieniami beretów dla każdej kompanii... podkomisja historyczna by szukała odpowiednich faktów w historii , dla umotywowania tychże zmian
Oto jak wygląda współcześnie praca historyka - smutne....
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 900 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 09-01-2010, 11:17
Mack PL napisał/a:
A jak powinna wyglądać? Chętnie się dowiem...bo jak rozumiem z powyższego udział w komisji tego typu to jest jakaś lipa? Tak?
Powoli Mack, jeżeli wyniuchałeś atak na historyków to się zatrzymaj bo nie to było tuti moją intencją.
Sytuacja którą Rzufik opisał jest powodem do zastanowienia się nad rolą historyka - historiozofa też.
Znalazł się człowiek który wypatrzył sobie zmianę - po co to jemu było, to tylko on sam wie - i zagonił historyków do szukania dla niego dowodów, że to faktycznie jest z tym związana jakaś tradycja. Owe dowody zawsze może znaleść, w końcu od tego są historycy - "intelektualni taczkarze" jak określił ich Nietzsche. A przecież nie na tym to powinno polegać. Ale to jest już dyskusja między historykami a historiozofami i lepiej uiścić ją w oddzielnym wątku
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 09-01-2010, 13:07
Mack PL napisał/a:
A co to ma do rzeczy? Jasne, są ważniejsze rzeczy niż kolor beretu, ale nie popadaj w skrajności.
w czasach jak budżetówka piszczy że ma mało ( oczywiscie zawsze mieć będzie za mało....) to wydawanie kasy na bzdurę w postaci beret a wcześniej uczonej debaty na tenże temat nei jest podaniem w skrajność tylko zwróceniem uwagi na niedorzeczność...
w kiepskich czasach jak nie starcza na wszystko racjonalnie postępując rezygnuje się ze zbytków... czyli w tym wypadku , naklejek , beretów , kolorowych chorągiewek , zbędnego personelu ( za takich uznaję historyków w komisjach ich wartosć "wojskowa" wynosi zer0o a jak potrzebny będzie historyk to mozna wziac na umowę zlecenie z uniwersytetu , płąci mu się za robotę a nie żywi non stop...) itp innych dupereli bez których armia czy inne przedsiębiorstwo może funkcjonować bez problemu...
1. Berety tak czy owak będą kupowane, a to czy będą brązowe, różowe nie zmienia ich ceny. Tak więc jeśli chodzi o kasę, to nie masz żadnego argumentu przeciwko tej zmianie. To żaden zbytek. Wręcz odwrotnie. Swego czasu zmianę rogatywek na berety tłumaczono mniejszą ceną beretu. Ja rozumiem, że są wieksze problemy, ale wprowdzenie nowego koloru beretu dla komandosów, ma się nijak do tego czy jakiś koleś ze zmechu, służacy na ścianie wschodniej będzie biegał w szelkach dusicielkach czy wynalazkach firmy SPEC OPS.
2. Skąd wiesz, że Ci goście z komisji są na etacie MON? Swego czasu jeden z moich profesorów zasiadał w komisji MSWiA dotyczącej herbów itp., i nie był na etacie MSWiA. Zresztą, jak myślisz, ile różnych pomysłów Ci goście do tej pory mogli odrzucić?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum