Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 03-02-2009, 10:29 Nie będzie rosomaków, śmigłowców i... Klicha?
Nie będzie rosomaków, śmigłowców i... Klicha?
TRWA SPOTKANIE PREMIERA Z MINISTREM KLICHEM
Gorączkowe poszukiwanie 17 mld złotych ma się ku końcowi. Choć i tak trwa już dwa dni dłużej niż zaplanował sobie Donald Tusk. I zdaje się, że sam szef rządu robi wszystko, żeby było jasne, przez kogo nie można dopiąć planu cięć. Winny jest Bogdan Klich. Już trzeci dzień tnie w budżecie na zbrojeniówkę, wojsko, sprzęt. Ale coraz bardziej pewne staje się, że rządowe cięcia obejmą... jego głowę. Minister stawił się u premiera o godz. 9.
Każdemu, kto śledził rozmowy premiera z jego ministrami, od razu nasuwa się pytanie, dlaczego na cenzurowanym jest właśnie szef resortu obrony? Inni zostawiali na biurku w Kancelarii po kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt milionów złotych (wyjątki to szef MSWiA – 1,2 mld zł oszczędności i szefowa MNiSW – 1 mld zł). Sumując te kwoty do 17 mld brakuje jeszcze ponad połowy.
Ile zaproponował Bogdan Klich podczas sobotniej rozmowy z Donaldem Tuskiem, premier zdradzić nie chciał. Na pytania o kwotę odpowiadał tylko: niewystarczająco dużo. Jak dowiedział się tvn24.pl Tusk nakazał ministrowi znaleźć nie 1,5 mld zł oszczędności, ale 2,4 mld zł. Według nieoficjalnych informacji Klich znalazł do tej pory 1 mld zł.
Oficjalnie MON musi szczególnie zacisnąć pasa, bo ma największy budżet - 24,5 mld zł. Przy budżetach Ministerstwa Sportu czy Edukacji, które nie sięgają nawet pół miliarda złotych, to naprawdę gigantyczna suma. Co nie znaczy, że da się ją obciąć bezboleśnie.
Nie będzie rosomaków, śmigłowców i nowoczesnej armii
W pięciu głównych programach modernizacyjnych, zapowiadanych przez Klicha jeszcze w grudniu, były te dotyczące obrony powietrznej, śmigłowców, marynarki wojennej, systemów dowodzenia i łączności oraz bezpilotowych środków rozpoznania. Jak pisze dziennik "Polska" dziś już wiadomo, że większości nie da się zrealizować.
A i bez nich oszczędności będą nadal za małe. Dlatego premier domaga się też rezygnacji z inwestycji i zmiany ustawy o modernizacji armii. A to oznacza, że nie wypełnimy zaleceń NATO, dotyczących m.in. zakupu transporterów Rosomak, rakiet przeciwpancernych i morskich, śmigłowców.
- To, co się dzieje, to dla mnie absurd, traktowanie obronności jak świnki skarbonki, którą można rozbić, gdy tylko przyjdzie potrzeba wyciągnięcia pieniędzy - mówi w rozmowie z "Polską" Grzegorz Hołdanowicz, redaktor naczelny pisma "Raport - wojsko, technika, obronność".
A Janusz Zemke, szef Sejmowej Komisji Obrony, idzie o krok dalej i oskarża szefa rządu o działania niekonstytucyjne: - Według ustawy MON ma zagwarantowane 1,95 proc. polskiego PKB. Te cięcia już teraz powodują, że to będzie dużo mniej. Około 1,6 - wylicza.
Do dwóch razy sztuka
O godz.9 rozpoczęło się spotkanie Tuska z Klichem. Czy dojdzie do dymisji jeśli oszczędności nie będzie? Niewykluczone. Nieoficjalnie spekuluje się, że wyrok na szefa MON jest odkładany od dawna, bo decyzja o dymisji szefa MON zapadła już zanim rząd zaczął szukać 17 mld zł.
O odwołaniu Klicha mówiło się już przed dymisją Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Jak spekulowały media to Klich miał opuścić gabinet Tuska, ale po samobójstwie trzeciego ze skazanych w sprawie Olewnika, premier musiał pozbyć się ministra sprawiedliwości.
Dymisja Klicha została tylko odłożona w czasie. Budżetowe cięcia są więc doskonałym pretekstem, żeby wrócić do zmian w rządzie.
as/bea//mat
[ Dodano: 03-02-2009, 15:00 ]
Klich oszczędza i zostaje
CIĘCIA W BUDŻECIE PAŃSTWA WYNIOSĄ 20 MLD ZŁ?
TVN24/PAP
17 mld złotych, których od kilku dni gorączkowo poszukuje rząd, może nie wystarczyć. Jak dowiedziała się TVN CNBC Biznes, cięcia w ministerstwach mogą wynieść nawet 20 mld zł. Najtrudniej znaleźć oszczędności szefowi MON Bogdanowi Klichowi. Ale już wiadomo, że stanowiska nie straci.
Po godz. 15 rozpocznie się spotkanie szefa MON z premierem, przerwane wcześniej z powodu posiedzenia rządu. Cały czas trwają jednak negocjacje ekspertów obu stron. Oszczędności intensywnie szuka też sam Klich, który w trakcie posiedzenia gabinetu Donalda Tuska opuścił gmach Kancelarii Premiera. - To był trudny poranek, ale z perspektywami na cięcia - mówił przed południem kolegom z rządu, szef MON.
Nie wiadomo, jak na propozycje ministra obrony zareaguje Tusk, ale jak zapowiedział szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak, Klich stanowiska nie straci.
Wszyscy oszczędzają, ale MON najbardziej
Każdemu, kto śledził rozmowy premiera z jego ministrami, od razu nasuwa się pytanie, dlaczego na cenzurowanym jest właśnie szef resortu obrony? Inni zostawiali na biurku w Kancelarii po kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt milionów złotych (wyjątki to szef MSWiA – 1,2 mld zł oszczędności i szefowa MNiSW – 1 mld zł). Sumując te kwoty do 20 mld brakuje jeszcze 15.
Ile zaproponował Bogdan Klich podczas sobotniej rozmowy z Donaldem Tuskiem, premier zdradzić nie chciał. Na pytania o kwotę odpowiadał tylko: niewystarczająco dużo. Jak dowiedział się tvn24.pl Tusk nakazał ministrowi znaleźć nie 1,5 mld zł oszczędności, ale 2,4 mld zł. Według nieoficjalnych informacji Klich znalazł do tej pory 1 mld zł.
Oficjalnie MON musi szczególnie zacisnąć pasa, bo ma największy budżet - 24,5 mld zł. Przy budżetach Ministerstwa Sportu czy Edukacji, które nie sięgają nawet pół miliarda złotych, to naprawdę gigantyczna suma. Co nie znaczy, że da się ją obciąć bezboleśnie.
Nie będzie rosomaków, śmigłowców i nowoczesnej armii
W pięciu głównych programach modernizacyjnych, zapowiadanych przez Klicha jeszcze w grudniu, były te dotyczące obrony powietrznej, śmigłowców, marynarki wojennej, systemów dowodzenia i łączności oraz bezpilotowych środków rozpoznania. Jak pisze dziennik "Polska" dziś już wiadomo, że większości nie da się zrealizować.
A i bez nich oszczędności będą nadal za małe. Dlatego premier domaga się też rezygnacji z inwestycji i zmiany ustawy o modernizacji armii. A to oznacza, że nie wypełnimy zaleceń NATO, dotyczących m.in. zakupu transporterów Rosomak, rakiet przeciwpancernych i morskich, śmigłowców.
- To, co się dzieje, to dla mnie absurd, traktowanie obronności jak świnki skarbonki, którą można rozbić, gdy tylko przyjdzie potrzeba wyciągnięcia pieniędzy - mówi w rozmowie z "Polską" Grzegorz Hołdanowicz, redaktor naczelny pisma "Raport - wojsko, technika, obronność".
A Janusz Zemke, szef Sejmowej Komisji Obrony, idzie o krok dalej i oskarża szefa rządu o działania niekonstytucyjne: - Według ustawy MON ma zagwarantowane 1,95 proc. polskiego PKB. Te cięcia już teraz powodują, że to będzie dużo mniej. Około 1,6 - wylicza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum