To się chłopaki pochwalili, że są w Afganistanie. Brawo, tylko naśladować. Operatorzy GROMu, FORMOZY, PSK i innych extra służb nich wezmą przykład z kolegów z SKW i się lansują przed dziewczynami i znajomymi w Naszej_Klasie. Teraz czas na Wywiad!!!!
[ Dodano: 28-03-2008, 16:12 ]
Kontrwywiad zdekonspirowany na Naszej-Klasie.
Szef MON Bogdan Klich wydał polecenie wszczęcia natychmiastowego postępowania dyscyplinarnego wobec oficerów SKW, których zdjęcia znalazły się na portalu "Nasza Klasa" - poinformował rzecznik resortu Robert Rochowicz. Z kolei poseł PiS Antoni Macierewicz twierdzi, że to nie żołnierze, lecz "Gazeta Wyborcza" popełniła przestępstwo identyfikując oficerów.
''To ja w turbanie i narzucie lokalsa'' - napisał w portalu Nasza-klasa Paweł G., oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Swoje zdjęcie z Afganistanu podpisane imieniem i nazwiskiem umieścił w internecie, gdy pełnił tajną misję przy polskim kontyngencie. Podobnie zrobiło pięciu jego kolegów -w tym dowódca oddziału SKW
"To jest dowód na kompletny brak wyobraźni"
Jak podał Rochowicz, formalny wniosek w tej sprawie przygotowała Służba Kontrwywiadu Wojskowego, której szef udzielił już żołnierzom upomnienia.
- Co prawda zdjęcia i podpisy umieszczone na portalu internetowym nie identyfikowały w sposób jednoznaczny tych żołnierzy z SKW, jednak nie umniejsza to nagannego postępowania tych oficerów, którzy przed wyjazdem na misje podpisali instrukcje zobowiązujące ich do należytego dbania o bezpieczeństwo swoje i podwładnych - głosi stanowisko MON.
Według Rochowicz postępowanie dyscyplinarne może skończyć się naganą, ale możliwe są również inne kary, aż po wydalenie ze służby. Rzecznik uważa, że sprawa jest o tyle niezręczna, "że gdyby nie artykuł >>Gazety Wyborczej<<, to nikt tych postaci nie połączyłby ze Służbą Kontrwywiady Wojskowego".
"Gazeta Wyborcza" w piątek napisała, że sześciu oficerów SKW wysyłało z Afganistanu swoje zdjęcia do portalu "Nasza Klasa" i opublikowała niektóre z nich. Gazeta pokazuje je bez nazwisk i stopni. Oficerowie wysyłali zdjęcia z bronią, w mundurach i w przebraniu. Występowali pod własnymi nazwiskami. Nie podawali wprawdzie, że służą w SKW - pisali, że są "oficerami WP".
Ostatnio zmieniony przez Foka 28-03-2008, 16:41, w całości zmieniany 1 raz
Tak, tylko że ponoć (nie widziałem tych profili, nie mam konta na n-k - juz nie ) oni nie chwalili się byciem w SKW. Ot, zdjęcia z bronią, w mundurach. Poza tym : na tym prtalu można róznie regulować dostępnośc swoiego profilu, a o tym gazeta nic nie mówi. Może po prostu jakiś kolega ich podpierdolił? A GW nie lubi i naszej - klasy i SKW....
Nie twierdzę że wiem jak jest naprawdę tylko zgaduję sądząc po lukach w tezach "Wyborczej"
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 28-03-2008, 19:39
Oczywistym jest, iż z samego zdjęcia i podpisu nic jeszcze nie wynikało. Brody nosi bowiem wielu oficerów czy żołnierzy żołnierzy starszych stopniem, nawet żandarmi. Faktem natomiast też jest, iż szansa na to, izdany ,,brodacz" jest oficerem SKW, kapelanem, lekarzem bądź prokuratorem wojskowym graniczy z pewnością. Ludzie z tych ,,branż" funkcjonują na trochę innych zasadach niż reszta kontyngentu i dlatego mogą sobie na to pozwolić - maja potężną (lekarze też - mają legalny spirit) władzę i przełożonych daleko poza kontyngentem (zwłaszcza kapelani:)). Brody miało i ma nadal też sporo ludzi z 1 PSK, JW GROM czy Formozy. Specjalsi zawsze chodzili swoimi drogami i nikt już nie zwraca większej uwagi na ich odmienność stroju, oporządzenia czy owłosienie a'la Tytus de Zoo.
Na ,,misjach" RO SZRP traktuje się z pewnym przymrużeniem oka, i chyba zresztą dobrze. Natomiast ktoś dał prasie cynk, iż G. jest uszatkiem. Bez tego był w zasadzie anonimowy, pomimo zamieszczenia nazwiska i zdjęć.A potem ktoś wsypał kolejnych.
Pomimo wszystko uważam, iż bardziej zawiniła prasa, a nie ów G. publikując tę informację. Scoop to nie wszystko.
Ukaranie żołnierzy SKW tylko upomnieniem uważam za wystarczające.
Wiek: 34 Dołączył: 08 Lut 2008 Posty: 95 Skąd: warszawa
Wysłany: 28-03-2008, 21:16
nie ma nic złego w tym, że robi się takie zdjęcia. ale umieszczanie ich w takich portalach to już zwyczajna lanserka i to dotyczy wszystkich żołnierzy i funkcjonariuszy. takie zdjęcia powinni zachwać dla siebie i osób którym ufają. jeżeli chcieli zaimponowac tym pani madzi ze szkolnej ławki czy pani gieni od biologii to tylko świadczy o ich profesjonaliźmie.
ale umieszczanie ich w takich portalach to już zwyczajna lanserka i to dotyczy wszystkich żołnierzy i funkcjonariuszy. takie zdjęcia powinni zachwać dla siebie i osób którym ufają.
Ależ co za problem ustawić tak profil (nawet szkołę) żeby była widoczna tylko dla swoich znajomych?
Mozliwe że wkopał ich ktos komu ufali, ciężko coś wykluczyć...ale afera jest bo media napisały
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
A może i pogieło, chodze podkurwiony tym i owym ale mi mija
Widzisz nie jest problemem to, że goście sie zachowali jak zachowali - tylko sposób wyciagnięcia tego. Sprawę można było załatwić po cichu, a tak jest news.
Jakby wyjebali wielkie litery że są z SKW to OK, dupa dana na całej lini...
Zresztą, Talibowie pewnie sami by się dowiedzieli who is who obserwując kontyngent - prędzej czy później a nie czytając polskie portale.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 28-03-2008, 22:38
Od dawien dawna podstawową zasadą prowidłowego funkcjonowania wywiadu i kontrwywiadu jest tajność, tajność działań, struktur, personelu, taktyki i metod pracy oraz zainteresowań. Uważam, że jesli chcą się lansować to niech zostaną funkcjonariuszami publicznymi, których wizerunek kreuje się w mediach , np. : dzielnicowymi. Podstawy to podstawy, a podstawą skuteczności służb specjalnych to niejawność.
Oczywiście że umiem ;) ale....
Stary, to jest Polska...nie Izrael, nie Rosja, nie UK, nie USA
W tym kraju jest możliwe wszystko, zawsze i wszędzie i nic mnie nie zdziwi.
Ufoludek z fioletowymi 10 łapami może wylądować tu miesiąc przed wyborami i zostanie prezydentem, nie będę zdzwiony
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 29-03-2008, 08:37
Robalu, jak zwykle jestem po Twojej stronie.N-k sama w sobie nie jest złem i każdy, nawet kontrrazwiedczik, z poszanowaniem swoich kompetencji zawodowych i profesjonalizmu, może tam się umieścić, a nawet opatrzyć zdjęciem w monowskich łachach. Z portalu korzysta 6 mln osób i szansa na to, iż ktoś niepowołany Cię rozpozna jest taka sama jak prawdopodobieństwo tego, że ja jutro zostanę prymasem. Bez wiedzy zewnętrznej, pochodzącej spoza n-k, o funkcji pełnionej przez daną osobę i jej zadaniach nie ma szans na powstanie takiej ściemy jak obecny skandal.
Cynk wyciekł niechybnie z Firmy. Nie od rzeczy jest przypuszczenie, jak sugerują media, iż ktoś celowo zdekonspirowal tych oficerów, np jakiś przymuł z tzw. ekipy Maciarewicza, jakiś pośpiesznie awansowany Pisowski harcerz czy strażnik miejski po oficerskim kursie korespondencyjnym.
Bohaterowie skandalu niewątpliwie nie są z ,,nowego zaciągu" - ci nie nadają się na misje albo się boją.
Strzała!
PS.Mamy dziś pogodę, dajmy sobie spokój z takimi tematami:)
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 29-03-2008, 10:03
Zgadzam się, że N-K nie jest złem samym w sobie. Ale obce służby też nie śpią, znają siedziby firmy i obserwują. Oprócz tego są też krety w pobliżu, które mogą sprzedawać personalia osób kręcących się w firmie. Przyznam się, że sprawdzając bandziora, który mnie interesuje często wchodzę w N-K, mam tam też lipne konto. Jest też coś takiego jak biały wywiad. Pracownicy służb od samego początku są uczeni zacierania swoich śladów. Dlaczego więc stary znajomy(życzliwy) ma wiedzieć, że Pan Pułkownik jest teraz w Afganie.
Ludzie al Kaidy mieszkają również wśród Nas, w Europie, są wykształceni i korzystają z internetu. Wchodzą w N-K, wpisują w wyszukiwarkę ,,Bogdan Afganistan" i ich oczom ukazuje się 20 żołnierzy, ich dane, może trochę okrojone, ale możliwe do zweryfikowania, umożliwiające odnalezienie rodziny i znajomych. Wtedy tylko popytać, zaprzyjaźnić się, następnie zagrozić i już jest w Afganie materiał na kreta.
Wiek: 34 Dołączył: 08 Lut 2008 Posty: 95 Skąd: warszawa
Wysłany: 29-03-2008, 11:07
dzisiaj na portalu gazeta.pl przeczytałem, że żołnierze skw i sww dekonspirują sie za każdym razem gdy chchcą zrobic zakupy na raty czy założyć konto w banku bo na drukach o zatrudnieniu i zarobkach widnieją pełne nazwy jednostek w , których pracują łacznie ze stanowiskiem służbowym. mało tego na korespondecji wysyłanej im do domów również są pieczątki i nazwy jednostek wiec nawet listonosze wiedza kto jest tajnym agentem. żenująca sytuacja. gdy istniały jeszcze wsi w takich przypadkach p[odawany był tylko numer jednoski (jednostka wojskowa 3362) to moim zdaniem też nie na wiele poprawiało sytuacje żołnierzy ale byle laik nie wiedział o co chodzi.z tego co pisali w tym arykule również abw wystawia dla swoich pracowników druki z informacja, że dany pacjent, jest ich pracownikiem zaznaczając, ze jest on urzędnikiem państwowym...
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 29-03-2008, 11:54
Jak Macierewicz ujawnił kontrwywiad
Wojciech Czuchnowski, bw
2008-03-29, ostatnia aktualizacja 27 minut temu
Ujawnienie tożsamości oficera Służby Kontrwywiadu Wojskowego nie jest trudne. Wystarczy, że będzie chciał kupić lodówkę albo telefon. A wszystko dzięki Antoniemu Macierewiczowi.
Likwidator WSI i założyciel kontrwywiadu Antoni Macierewicz (poseł PiS) zaatakował wczoraj "Gazetę" za to, że w piątek ujawniliśmy przynależność żołnierzy SKW, którzy pokazali swoje zdjęcia na portalu Nasza-klasa. Wysyłali je w czasie pełnienia tajnej misji przy polskim kontyngencie w Afganistanie. Fotografowali się z bronią, w mundurach i w przebraniu, a zdjęcia publikowali pod własnym nazwiskiem, chwaląc się, że właśnie pełnią misję w Afganistanie.
Nie pisali tylko, że należą do SKW, i przedstawiali się jako "oficerowie WP". Zdaniem Macierewicza "Gazeta" "popełniła przestępstwo, łącząc ich [oficerów] portrety i nazwiska ze służbą, którą pełnią (...), popełniła przestępstwo, identyfikując ich jako żołnierzy SKW".
Macierewicz pominął fakt, że w artykule ukryliśmy twarze i dane bohaterów.
Ale najważniejsze, że to on sam - gdy kierował kontrwywiadem - spowodował, że miejsce pracy żołnierzy i funkcjonariuszy wojskowych służb specjalnych przestało być tajemnicą.
Jednostka Wojskowa 3362
Zlikwidowane w 2006 r. przez PiS Wojskowe Służby Informacyjne były do tego stopnia tajne, że ich żołnierze w jawnej korespondencji i w pismach do cywilnych instytucji nie posługiwali się nazwą WSI. Jako miejsce zatrudnienia na drukach, np. dla banków, podawano tak jak w armii tylko nazwę jednostki wojskowej JW3362, która cywilom nie kojarzyła się z tajnymi służbami.
Nowe służby jawne dla wszystkich
Tworząc SKW- w miejsce likwidowanych WSI - Macierewicz zrezygnował z tego zwyczaju. Wczoraj z naszą redakcją skontaktowali się dwaj oficerowie SKW, którzy zgodzili się na opublikowanie kopii zaświadczeń, jakie SKW wystawiła im dla banku, sklepu AGD i NFZ. - To, że ktoś pracuje w SKW, przestało być tajemnicą dla kogokolwiek. Nasze miejsce pracy, a nawet stanowisko znają listonosze, urzędnicy, pracownicy banków czy sprzedawca, od którego chcemy kupić lodówkę na raty. Wystarczy, że ktoś taki wpisze potem nazwisko w internet i bez trudu znajduje np. zdjęcia żołnierza czy funkcjonariusza, jeżeli ten umieścił je w internecie na takim portalu jak np. Nasza-klasa - mówi nam oficer. Zaświadczenia z zakładu pracy, o zarobkach oraz okresie zatrudnienia potrzebne są do wszystkich niemal zakupów na raty, a nawet do kupna telefonu komórkowego dla dziecka.
W zaświadczeniach, które pozwolili nam skopiować oficerowie SKW, jest pieczątka z pełną nazwą SKW, odręczne rozwiniecie tego skrótu, adres SKW, a nawet stanowisko osoby, której wystawiono kwit.
- Pisma służbowe, które dostaję z mojej dawnej pracy, przychodzą w kopertach z nadrukiem i pieczęciami SKW. Podobnie jest w przypadku innych b. żołnierzy WSI - potwierdza ostatni szef WSI gen. Marek Dukaczewski, dodając, że w przed powstaniem SKW nazwę WSI i ich struktur stosowano tylko w wewnętrznej korespondencji klasyfikowanej jako poufna i tajna.
Za granicą pod przykryciem
W większości krajów zachodnich pracownicy tajnych służb nie podają swego prawdziwego miejsca pracy. W USA, Wielkiej Brytanii i Izraelu oficerowie służb, podając, gdzie pracują, łamią prawo. W krajach tych istnieją specjalne komórki, które w służbach zajmują się budowaniem fałszywych karier dla swoich pracowników - dostarczają one oficerom wszelkie dokumenty potrzebne do codziennego życia, ale pochodzące z innych agend rządowych lub fikcyjnych firm prywatnych.
W Polsce miejsca pracy swoich ludzi na zaświadczeniach przekazywanych bankom itp. nie ukrywa ABW. Funkcjonariusze są w nich jednak przedstawiani jako "urzędnicy państwowi".
Źródło: Gazeta Wyborcza
Pomógł: 7 razy Wiek: 35 Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 845 Skąd: Polska
Wysłany: 29-03-2008, 14:44
Powszechne zidiocenie służb bierze swój początek właśnie w 2006 r., od zwycięstwa widomej partii i jej nieomylnych ,,fuhrerów". Pan Antoni M. niewątpliwie cierpi zaś na przypadłość o nazwie psychoza maniakalno-depresyjna. Jego zachowanie dowodzi, iż nie mamy do cyznienia z osobą zdrową. Pod rządami takich ,,asów" specsłużby uległy deprecjacji i ulegają jej nadal, pomimo zmiany władzy; przerwano bowiem ciągłość przekazywania doświadczeń, nazbyt wielu ludzi odeszło.
Zgadzam się z Chorążym, iż z N-K można korzystać mądrze; ja do celów zawodowych wykorzystywałem ten portal oraz Goldenline.
Oba są czynnie infiltrowane zarówno przez służby, jak i osoby niepowołane-w tym i terrorystów. Trzeba to mieć zawsze na uwadze.
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 29-03-2008, 15:54
Do tego wszystkiego dodam, że w jednej z polskich instytucji, mniej prestiżowych niż SKW, w trkacie postępowania kwalifikacyjnego dane kandydata sprawdza się przez powszechnie znane wyszukiwarki internetowe. Jeśli ktoś chce być profesjonalistą i prcować w tajnych służbach (nawet policyjnych i skarbowych) to musi przestrzegać najważniejszej zasady: konspiracji!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum