Wysłany: 12-06-2010, 15:53 Komandosi NATO pod polskim rozkazem
Cytat:
Komandosi NATO pod polskim rozkazem
Marcin Górka2010-06-12, ostatnia aktualizacja 2010-06-11 20:38
Brytyjscy komandosi w Afganistanie w 2002 roku. Zostali tam wysłani, gdy talibowie ostrzelali australijskie wojska Fot. AP Za cztery lata Polacy mogą dowodzić wszystkimi akcjami wojskowych sił specjalnych w Europie, np. brytyjskich komandosów SAS czy niemieckich jednostek specjalnych GSG9 - dowiedziała się "Gazeta".
W marcu tego roku powstało NATO-wskie dowództwo wojsk specjalnych, którym dowodzi amerykański generał Frank Kisner. Wkrótce mają powstać dowództwa ramowe, które będą odpowiadać za akcje sił specjalnych w różnych rejonach świata. Jak dowiedziała się "Gazeta", Polska stara się - i ma największe szanse - żeby dowodzić takim europejskim dowództwem. Wtedy od 2014 r. będziemy odpowiadać za akcje NATO-wskich komandosów w całej Europie.
- Inwestujemy w nasze oddziały specjalne, używamy ich w Afganistanie, staramy się, by były równorzędnym partnerem dla wojsk zachodnich. Temu służyło podpisanie przeze mnie i sekretarza generalnego NATO Roberta Gatesa porozumienia o współpracy między naszymi jednostkami. I temu służy plan osiągnięcia w 2014 r. statusu dowództwa ramowego NATO - potwierdza szef MON Bogdan Klich.
Jak to będzie wyglądało? Dowództwo możemy dostać na trzy lata, potem przejmie je inny kraj. Kiedy NATO uzna, że konieczna jest na terenie Europy akcja sił specjalnych - np. przy odbiciu zakładników, uwolnieniu porwanego samolotu czy jakaś inna operacja antyterrorystyczna - Polska będzie musiała ją zaplanować, zorganizować i przeprowadzić.
- Oznacza to, że przygotowujemy logistykę i odpowiadamy za przebieg operacji specjalnej - mówi nasz rozmówca z dowództwa polskiej armii. - Wystawiamy oddział sił specjalnych, z którego 60 procent żołnierzy to nasi ludzie, pozostali z innych państw NATO. Czyli możemy wtedy dowodzić najlepszymi siłami specjalnymi na świecie, np. brytyjskim SAS czy niemieckim GSG9.
"Gazeta" ustaliła, że do wspólnych akcji przygotowywani są polscy komandosi ze wszystkich rodzajów naszych sił specjalnych: Morskiej Jednostki Działań Specjalnych "Formoza", GROM-u (jego żołnierze walczą teraz w Afganistanie) i 1. Pułku Specjalnego w Lublińcu (wyspecjalizowany w operacjach w terenie niezamieszkanym; jego żołnierze od niedawna też są w Afganistanie). Jest jeszcze powstałe w 2007 r. Dowództwo Wojsk Specjalnych w Krakowie.
To najlepiej wyposażone polskie jednostki. Tylko w nich jest tak, że żołnierz decyduje, jaką chce walczyć bronią, a sprzęt, który zabiera na akcję, dostaje na indywidualne zamówienie. - Idealny żołnierz sił specjalnych ma ok. 30 lat. Z rodziną, dziećmi, o ustabilizowanej sytuacji, dojrzały człowiek o silnej psychice, bo resztę da się wytrenować. I jeszcze z doświadczeniem np. z wojsk powietrznodesantowych - mówi oficer z dowództwa wojsk specjalnych. - A i do tego przygotowuje się dwa, trzy lata.
Nie wiadomo, ilu dokładnie żołnierzy służy w polskich jednostkach specjalnych. To tajemnica. Zgodnie ze standardami NATO siły specjalne powinny stanowić 2 proc. całej armii kraju (Polska ma 100 tys. żołnierzy). - Na stałe do dyspozycji dowództwa NATO trzeba będzie utrzymywać w gotowości mniej więcej dwa stuosobowe zespoły żołnierzy. To wystarczy - mówi nasz rozmówca ze Sztabu Generalnego.
Polskie aspiracje wspiera były szef MON Janusz Onyszkiewicz. - Inwestowanie w siły specjalne przekłada się na korzyści nie tylko strategiczne, ale i polityczne - mówi "Gazecie" b. szef MON. - Kiedy rozpoczęła się wojna w Iraku, pierwszy meldunek, jaki odebrano w Pentagonie, brzmiał: "Polacy zajęli pola naftowe". To o czymś świadczy, dobra marka sił specjalnych przynosi profity.
Jednak, zdaniem Onyszkiewicza, polskie dowodzenie jednostkami specjalnymi w Europie nie jest jeszcze przesądzone. - Trudno mi uwierzyć, że Brytyjczycy czy Francuzi tak łatwo zgodzą się oddać Polakom dowodzenie nad swoimi żołnierzami, bo to przecież prestiżowe dowództwo. Ale trzeba się starać.
Pomógł: 2 razy Wiek: 101 Dołączył: 10 Paź 2005 Posty: 243 Skąd: Polska
Wysłany: 13-06-2010, 14:49
Onyszkiewicz - człowiek który m in. zaprzepaścił dopracowanie samolotu szkolenia zawansowanego na którego wyłożona co najmniej 1,5 mld zł z naszych pieniędzy a teraz te samoloty stoją przy barach położonych wokół dróg lub w najlepszym wypadku przy szkołach wyższych.
Logistyka sił specjalnych - czyli coś co na początku lat 90 - tych razem z łącznością i czymś co można nazwać formacją wywiadu operacyjnego zostało zlikwidowane z uwagi na oszczędność. Może NATO też chce się tego pozbyć ? ... przecież mamy w tym wprawę
"Tylko w nich jest tak, że żołnierz decyduje, jaką chce walczyć bronią, a sprzęt, który zabiera na akcję, dostaje na indywidualne zamówienie." - kupione za własne pieniądze, sprzęt który nie jest dedykowany do stricte bojowego użytku a może być pomocny m in. przy pracy listonosza, kuriera, gazeciarza itp.
Najważniejsze to dobry artykuł typu : bla, bla, bla ... moze bieda to kupi :-)
Wiek: 13 Dołączył: 20 Sie 2010 Posty: 32 Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-08-2010, 18:18 Komandosi NATO pod polskimi rozkazem
Pozwolę się podzielić kilkoma uwagami:
1. Kanada zrezygnowała z dowodzenia elementami specjalnymi NATO bo ich na to nie stać. My widocznie jesteśmy bogaci skoro się za to zabraliśmy.
2. SAS to jednostka specjalna która nie jest oddawana w struktury NATO (poziom Tier1)
3. GSG9 to nie jest jednostka przewidziana do zadań w ramach NATO.
4. Jak narazie to po raz enty DWS przenosi termin gotowości operacyjnej.
5. My nie mamy sił specjalnych tylko wojska
Po co ktoś pisze takie bzdury ?! tego nie wiem...
[ Dodano: 06-11-2010, 20:00 ]
Znalazłem dość ciekawy artykuł który "lekko" porusza ową kwestie. Można to odszukać w zasobach internetowych:
http://www.brukselanato.p...php?document=45
tytuł artykułu "Musi być widać flagę". Jest to rozmowa z generałem Stefanem Czmurem o zmieniającej się armii i urokach członkostwa w NATO. Rozmawia Pan Red Janusz B.Grochowski. Rozmowa została także wydrukowana w "Polsce Zbrojnej z 11 Lipca 2010 r.
Tyle wstępu. Zacytuje oczywiście tylko jego fragment który tyczy się tego tematu.
A więć:
Cytat:
Stefan CZMUR (...) Ale wracając do meritum, uważam, ze nasza armia ma wszystkie potrzebne elementy dowodzenia. Każde poważniejsze siły sbrojne mają komórki:planujące, sprawujące na co dzień władzę, zajmującą się operacjami na zewnątrz oraz struktury wsparcie. My też. Jedyne, co nadmiernie rozbudowalismy, to osobne Dowództwo Wojsk Specjalnych. Przy obecnej organizacji nie odgrywa ono roli dowództwa rodzaju sił zbrojnych. Musiałoby zostać jeszcze rozbudowane. A na to nas nie stać, i nie ma chyba takiej potrzeby.
Polska Zbrojna: Wystawienie dowództwa grupy wojsk specjalnych zostało wpisane do celów sił zbrojnych NATO.
Stefan CZMUR: Chyba nikt nie wiedział jednak, o co chodzi. Aby w pełnie rozwinąć tę formacje, należałoby stworzyć budżet większy niż Marynarki Wojennej.(...)
Najbardziej podoba mi się to zdanie: CHYBA NIKT NIE WIEDZIAŁ JEDNAK, O CO CHODZI.
Uważam to za dużą odwagę ze strony Pana gen Stefana Czmury, który w "propagandowej" gazecie MON wypowiada takie słowa. Jeszcze dziwniejsze jest to, ze to zostało wydrukowane. Ale problem jest w tym: Kto za to zapłaci ?! Ja, Pan, Pani ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum