Najbardziej śmieszy mnie to, że ktoś bełkoczący coś, że się na polityce nie zna i znać się nie chce, wypisuje sobie koślawo polityczne manifesty. Komizm tej sytuacji jest zauważalny...
Za to rozumiem że Ty Remov "znasz się" na polityce? Wszak niemalże co post wytykasz innym jej nieznajomość. Zdradź nam proszę swoje kwalifikacje w tym zakresie.
Remov napisał/a:
Stopczyk napisał/a:
A swoją drogą ciekawe, czy kryzys gospodarczy usprawiedliwia (np.) również czystki kadrowe, czy sposób przeprowadzenia tzw. uzawodowienia.
To ostatnie, jak najbardziej. No chyba, że ktoś w końcu uzna, że liczebność armii jest niespecjalnie odpowiednia do planów.
A to pierwsze? Umknęło Ci, czy po prostu lansujesz heglowskie podejście dla faktów? Co zaś tyczy profesjonalizacji - zaiste, chwalmy ministra za to, że po rezygnacji z poboru de facto wstrzymano nabór zawodowych szeregowych. Żeby było śmieszniej, znam przynajmniej jeden wypadek, gdzie nakazano zwolnić określoną liczbę już pełniących służbę zawodowych szeregowych. Ale cóż - skoro fakty przeczą teorii, to tym gorzej dla faktów.
Remov napisał/a:
Stopczyk napisał/a:
Skoro bycie politykiem ma usprawiedliwiać zachowania powszechnie określane słowami nie nadającymi się do zacytowania
To jest jakaś Twoja, prywatna opinia.
Oczywiście, że jest to moja opinia. Dotycząca Twoich słów:
Remov napisał/a:
Inne są zadania i publiczne wypowiedzi ministra ON, inne generała. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to mam wrażenie, że nie ma pojęcia o co chodzi w polityce. (...) Oczywiste jest, że minister musi robić dobrą minę do złej gry...
Chyba, że czasem z Twojego konta pisują krasnoludki...
Remov napisał/a:
Stopczyk napisał/a:
Których poprzedników - konkretnie Kolego. Nie uciekaj w ogólniki...
Choćby poprzedniego poprzednika, jeżeli musisz łopatologicznie mieć przykład.
Nie muszę, ale dziękuję. Z tym, że ciężko mi się do tego odnieść. Gdyż jak sam trafnie zauważasz:
Remov napisał/a:
Trudno polemizować z tym, co się Tobie wydaje. Ale jak się nauczysz uzasadniać opinie za pomocą argumentacji, to daj znać.
Dlatego nie zapominaj, że nie jesteś w jesziwie i zanim znowu będziesz chciał pobawić się w faryzeizm:
Remov napisał/a:
Zastosuj się do swoich rad. Nie tylko czasem, ale i częściej.
Jeżeli chodzi o odejście Skrzypczaka - nie wydaje się aby mógł pozostać na stanowisku po takiej wypowiedzi. Choćby tylko z tego powodu, że po niej współpraca, której brak wytykał, na pewno nie poprawiłaby się w wyniku ww. Natomiast w kwestii sekwencji wydarzeń, tzw. lepszym wyjściem byłoby chyba uprzednie (/jednoczesne) odejście ze służby - przed udzielaniem publicznych wypowiedzi na jej temat.
Co zaś tyczy sprzętu - mówienie o zapobieżeniu konkretnej sytuacji jest spekulacją. Jednakowoż jeśli mówimy o bezpieczeństwie żołnierzy, rozumianym w sposób abstrakcyjny - ciężko zaprzeczyć, że posiadanie (np.) BSL czy dodatkowych śmigieł zwiększyłoby je. Choć są specjaliści od dialektyki, którzy gotowi za moment udowadniać, że czarne jest białe, a pilotów śmigłowcowych można szkolić na szybowcach....
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 25-08-2009, 13:37
Stopczyk napisał/a:
Za to rozumiem że Ty Remov "znasz się" na polityce?
Zdefiniuj mi znajomość na polityce, żebyśmy wiedzieli, co przez to rozumiesz. Trudno mi odpowiedzieć na pytanie, które jest zadane tak ogólnie. Chyba, że po prostu to pytanie nie ma sensu, a jest jedynie głupawym atakiem, prawda? I tak, Stopczyk, nikt nie jest w stanie Twojej taktyki przejrzeć.
Cytat:
Wszak niemalże co post wytykasz innym jej nieznajomość.
Ja wytykam? A może tak spędzisz czas i przeczytasz ze zrozumieniem to, co tutaj napisano i jakże komiczne deklaracje niektórych - do czego się odnosiłem - stwierdzające z dumą, że się nie znają, znać nie chcą, ale komentujące wydarzenia z punktu widzenia politycznego właśnie. Proszę nie wymyślać sobie zarzutów, ale odnosić do tego, co napisałem. Inaczej po prostu kłamiesz.
Cytat:
A to pierwsze? Umknęło Ci, czy po prostu lansujesz heglowskie podejście dla faktów?
O kurczę, dziecko nauczyło się kilku fraz, które teraz będzie powtrzało co kilka zdań. Ale oczywiście odpowiadam, że nie dotarło do mnie. Ani teraz, ani wtedy.
Cytat:
Co zaś tyczy profesjonalizacji - zaiste, chwalmy ministra za to, że po rezygnacji z poboru de facto wstrzymano nabór zawodowych szeregowych.
Nic takiego nie nastąpiło. Znowu jesteś oderwany od rzeczywistości. Ale jasne, znasz jeden przypadek. I z jednego przypadku uczyniłeś sobie regułę? Przypomnij mi jakie to "podejście do faktów lansujesz", że tak zacytuje tą manierę? Ja też potrafię się w ten sposób bawić. Generalnie im bardziej będziesz przenosił dyskusję na ten poziom, tym bardziej będziesz dostawał po nosie.
Przy okazji, bo nawet mi się nie chce cytować, polecam czytać opinie w kontekście, bo nie rozumiejąc, że zasady dyskusji nie polegają na tym, że przyjdzie tutaj Stopczyk i napisze, że minister jest be, bo mu się coś takiego wydaje, ale na napisaniu tezy i jej argumentacji. "Znam taki jeden przypadek" to nie jest argumentacja, to jest przejaw, że rozmówca nie wie o czym pisze. To tak, jak widząc jednego kradnącego Polaka napisać, że "wszyscy Polacy kradną". To jakie to "podejście do faktów lansujesz", Stopczyk? Skrajnie dziecinne? Pozbawione logiki? Bez znajomości o co chodzi? ;)
Cytat:
Chyba, że czasem z Twojego konta pisują krasnoludki.
Proszę na mnie nie przenosić swoich urojeń. Jeżeli masz jakieś zwidy, to polecam odnieść się do specjalisty.
Cytat:
Nie muszę, ale dziękuję. Z tym, że ciężko mi się do tego odnieść.
Ciężko Ci jest do tego odnieść, natomiast z wprawą potrafisz komentować wypowiedzi obecnego ministra? A, chciałeś jeszcze w głupawy sposób zacytować moją wypowiedź? Ojejku, chyba znowu nie wyszło, a łatwo wykazać kompletny brak logiki w tym Twoim wywodzie. To jest kolejna z postaw, którą "lansujesz", Stopczyk? Miałem co prawda tej frazy zwracania się do innych per "dziecko" zaniechać, ale skrajny infantylizm Twoich wypowiedzi nieuchronnie mnie do tego skłania. Wrażliwych przepraszam.
Cytat:
Dlatego nie zapominaj, że nie jesteś w jesziwie i zanim znowu będziesz chciał pobawić się w faryzeizm
Tak z ciekawości, za kim przepisujesz te gładkie frazy? Bo przecież sam ich nie wymyśliłeś, ani nawet nie bardzo rozumiesz, co oznaczają. Dla Twojej informacji, dziecko, nie przenoś - ponownie o to proszę - swoich emocji i doświadczeń życiowych na innych.
Cytat:
Natomiast w kwestii sekwencji wydarzeń, tzw. lepszym wyjściem byłoby chyba uprzednie (/jednoczesne) odejście ze służby - przed udzielaniem publicznych wypowiedzi na jej temat.
Tak, to powtórzyłeś po mnie. Wszyscy zauważyliśmy.
Cytat:
Co zaś tyczy sprzętu - mówienie o zapobieżeniu konkretnej sytuacji jest spekulacją.
Może dla Ciebie. Dla mnie jest czymś oczywistym. Zresztą, przytoczono tutaj nawet argumentację dlaczego - całość sprzętu, o którym marzą - rzekomo - żołnierze mają inne kontyngenty. I też giną. Bo nie o wyposażenie tutaj chodzi, chyba, że po prostu lubisz powtarzać medialny slogan. No, ale może w Twojej jesziwie tego Cię nauczono. W końcu o ile sobie przypominam, tam nauka również polegała na wkuwaniu na pamięć, a później posługiwaniu się przygotowanymi w ten sposób frazami. Widzę tutaj nawet pewne podobieństwo ;)
Cytat:
Jednakowoż jeśli mówimy o bezpieczeństwie żołnierzy, rozumianym w sposób abstrakcyjny - ciężko zaprzeczyć, że posiadanie (np.) BSL czy dodatkowych śmigieł zwiększyłoby je.
Nie, ciężko, ale można temu zaprzeczyć w sposób natychmiastowy. Mimo rzekomego braku takiego wyposażenia, straty PKW są znacznie mniejsze niż sił sojuszniczych, które to wszystko posiadają. I to już pokazuje, że niewolnicze, ba talmudyczne - jeżeli mam operować na Twoich frazach, doceń mój wysiłek zejścia do tego poziomu - przywiązanie do kwestii sprzętu jest z gruntu fałszywe. Kwestią najważniejszą są wyznaczone cele, a dopiero później poziom środków.
Cytat:
Choć są specjaliści od dialektyki, którzy gotowi za moment udowadniać, że czarne jest białe, a pilotów śmigłowcowych można szkolić na szybowcach....
Na szczęście wówczas pojawiam się ja i takim specjalistom jak Ty daję po nosie. Przy okazji, pragnę zauważyć, że jesteś pierwszym i jedynym, któremu coś takiego wpadło do głowy, jak wyżej i to wyraźnie napisał. Pokazuje to mniej więcej, jak działa Twój umysł. To jeszcze raz - jaką to "postawę chcesz lansować" (cokolwiek w slangu dziecięco-młodzieżowym to miałoby znaczyć), Stopczyk? No, jaką? Infantylizmu dialektycznego? Doznałeś ukąszenia budkopiwnego, biorąc pod uwagę stosowany język? ;)
Nie, ciężko, ale można temu zaprzeczyć w sposób natychmiastowy. Mimo rzekomego braku takiego wyposażenia, straty PKW są znacznie mniejsze niż sił sojuszniczych, które to wszystko posiadają.(...) Kwestią najważniejszą są wyznaczone cele, a dopiero później poziom środków.
Mi się zawsze wydawało, że należy wyznaczać cele adekwatne do posiadanych środków. Nasi żołnierze radzą sobie nieźle w Afganistanie ale nie możemy wyposażenia naszego wojska ograniczać tylko i wyłącznie do potrzeb tej misji. Nie można zakładać, że wszystkie konflikty będą prowadzone przeciwko wieśniakom nieposiadającym ciężkiego sprzętu, śmigłowców i samolotów. To nie jest walka przeciwko dobrze uzbrojonemu i wyszkolonemu wrogowi bo do tego potrzeba dużo więcej niż dobre chęci.
Prędzej czy później sprzęt zakupiony na misje wróci do kraju, wpłynie na polepszenie bezpieczeństwa i da większe możliwości szkoleniowe dla żołnierzy którzy na misje nie pojechali. Dlatego warto inwestować w jak najlepszy sprzęt, nawet jeśli wydaje się to pozornie na wyrost. Lepiej robić to już teraz na spokojnie niż później na wariata.
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 25-08-2009, 14:44
To tak nie jest. Sprzęt na misjach zużywa się w takim stopniu, że owszem, może i do kraju wróci, część z niego nawet przejdzie remonty, ale będzie solidnie zużyty. Misja to jedno, wykorzystanie w kraju, to coś innego. Pies z kulawą nogą by się patrolowymi pojazdami opacerzonymi nie zainteresował, gdyby nie misje. Są też wozy dedykowane tylko takim zastosowaniom.
Pewnie masz rację ale nawet zużyty sprzęt może służyć jako platforma treningowa i to już jest plus. Gdyby nie misje wieloma rozwiązaniami nikt by się nie zainteresował ale nie można spoczywać na laurach. Tak jak już wcześniej pisałem i na co zwrócił uwagę generał, wydaje się pieniądze na sprzęt którego mamy dużo a to czego potrzeba i co powinno mieć priorytet mało kogo obchodzi "bo jest za drogie". A później się obudzimy z ręką w nocniku bo system kontroli powietrznej jest dziurawy jak ser szwajcarski, główną obroną przed samolotami są działa przeciwlotnicze, rakiety o największym zasięgu zasięgu obejmują tylko zachodnią część kraju, a wojsko zamiast strzelać do wroga zbiera łuski ;)
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 25-08-2009, 16:00
Ale oczywiście - stąd ja jestem wielkim zwolennikiem misji i zysku dla Polski związanego z udziałem w działaniach w Iraku czy Afganistanie. Tyle tylko, że nie dotyczy to w pierwszej kolejności sprzętu, ale myślenia, współdziałania, podejścia do ludzi, zwalczania nawyków, aż wreszcie wyrobienia w świadomości, że armia bez walki dziecinnieje. I to zdziecinnienie widać po 50 latach od czasów ostatniego konfliktu, w którym WP brało udział. Misja w Jugosławii i tym podobne, to była zabawa. Teraz jest rzeczywistość.
Strach pomyśleć, jak mogło wyglądać WP, gdyby nagle miało bronić kraju, a nie miało tych doświadczeń. Strach, bo widać, jak z PKW na PKW uczymy się ciągle czegoś nowego i zauważamy, jakie braki posiadamy.
Poza tym, kwestie zakupu sprzętu są kwestiami strategicznymi, wynikającymi z doktryny przyjętej dla danych Sił Zbrojnych. I tutaj się zgodzę, że bywają chaotyczne, jednak do tej pory realizowane były z ideą udziału w konflikcie masowym podobnym do II wojny światowej. Jest w tym pewna konsekwencja. Misje postawiły to na głowie. I to jest - tak z drugiej strony - groźne.
Pomógł: 3 razy Wiek: 41 Dołączył: 12 Lis 2007 Posty: 328 Skąd: Polska
Wysłany: 25-08-2009, 17:31
Z udziałem WP w misjach zgadzam się z Tobą,ale dlaczego akurat Afganistan?Co nasze wojsko ma tam do roboty?To nie nasza wojna.Irak to samo.Nic z tych misji nie wynika,tylko niepotrzebna nikomu śmierć naszych żołnierzy.I co Polska zyskała przez ich udział w tych misjach?Gdzie ta tarcza antyrakietowa na przykład?
A po co było Kongo? Kosowo? Wzgórza Golan? Co zyskaliśmy z udziału w tych misjach? Żadnej tarczy, żadnych kontraktów... Dało to nam kopa do przeprowadzenia zmian w armii, do wydania pieniędzy na sprzęt i w końcu - dało możliwość żołnierzom udział w prawdziwej akcji. W rezultacie wpłynęło to na poprawę sytuacji naszej armii. To że politycy zaprzepaścili szanse udziału Polski w dochodowych kontraktach to zupełnie inna kwestia.
Za to rozumiem że Ty Remov "znasz się" na polityce?
Zdefiniuj mi znajomość na polityce, żebyśmy wiedzieli, co przez to rozumiesz. Trudno mi odpowiedzieć na pytanie, które jest zadane tak ogólnie. Chyba, że po prostu to pytanie nie ma sensu, a jest jedynie głupawym atakiem, prawda?
Sędziwy Cadyku, z pośpiechu zapomniałeś (?) doczytać całości mej wypowiedzi:
Stopczyk napisał/a:
Za to rozumiem że Ty Remov "znasz się" na polityce? Wszak niemalże co post wytykasz innym jej nieznajomość. Zdradź nam proszę swoje kwalifikacje w tym zakresie.
Jeśli jednak - co nie chce mi nawet przejść przez myśl - nie zrozumiałbyś tego co tam napisałem, spróbuje prościej. Czy posiadasz wykształcenie politologiczne (lub zbliżone), tytuł naukowy, dorobek piśmienniczy lub praktykę polityczną - uprawniającą Cię do formułowania takich (np.) zarzutów jak poniższe:
Remov napisał/a:
Inne są zadania i publiczne wypowiedzi ministra ON, inne generała. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to mam wrażenie, że nie ma pojęcia o co chodzi w polityce.
Remov napisał/a:
Problem polega na tym, że nieznajomość polityki powoduje, że Twoje interpretacje pozbawione są sensu. Po prostu nie rozumiesz, co komentujesz. Tutaj wychodzi nieznajomość kontekstu.
Remov napisał/a:
Tutaj mamy po prostu slogany. Zero wiedzy. Zero myślenia. Slogan pogania slogan.
Remov napisał/a:
Bredzisz, albo kompletnie nie wiesz, jakie przygotowanie do roli ministra ON ma Klich. No, ale w końcu - cytując Ciebie - na internetowym forum może się wypowiadać każdy
Bowiem zarzucasz innym brak wiedzy lub nieznajomość faktów (kontekstu) z dziedziny polityki. Sam jednak (poza, bodajże, dwoma wyjątkami!) nie korygujesz owych braków, nie przedstawiasz faktów (kontekstu). Poprzestajesz jedynie na komunałach i wyrażaniu swej opinii. Choć jednocześnie kiwasz się i jojczysz, że inni nie potrafią argumentować (pozwolisz, że zacytuję: "komizm tej sytuacji jest zauważalny"). Dalejże więc - ujawnij co czyni Cię tak niekwestionowanym autorytetem w tej dziadzinie, że zwalnia z ww. obowiązku! Chyba, że powyższe wypowiedzi Twego autorstwa mamy uznać jedynie za - pozwolisz, że znów użyję Twoich słów - nie mające sensu głupawe ataki.
Remov napisał/a:
Stopczyk napisał/a:
Wszak niemalże co post wytykasz innym jej nieznajomość.
Ja wytykam? A może tak spędzisz czas i przeczytasz ze zrozumieniem to, co tutaj napisano i jakże komiczne deklaracje niektórych - do czego się odnosiłem - stwierdzające z dumą, że się nie znają, znać nie chcą, ale komentujące wydarzenia z punktu widzenia politycznego właśnie. Proszę nie wymyślać sobie zarzutów, ale odnosić do tego, co napisałem. Inaczej po prostu kłamiesz.
Jeśli nie wytykasz, to jak rozumiem nie Ty jesteś autorem cytowanych wyżej wypowiedzi? Czyli jednak z Twego konta pisują krasnoludki – albo nawet (Boże ratuj) sam Wielki Przedwieczny. Ponadto, Sędziwy Cadyku, ww. kierowałeś do różnych osób, nie tylko do Shunkaha, o którym piszesz. Więc skoro prawda nie chce Ci przejść przez gardło, to przynajmniej wymyśl lepszy wykręt. Stać Cię na to...
Remov napisał/a:
Stopczyk napisał/a:
Co zaś tyczy profesjonalizacji - zaiste, chwalmy ministra za to, że po rezygnacji z poboru de facto wstrzymano nabór zawodowych szeregowych.
Nic takiego nie nastąpiło. Znowu jesteś oderwany od rzeczywistości.
Remov - czy to jeszcze megalomania, czy już całkowicie przeszedłeś na solipsyzm, że fakty o których nie wiesz uznajesz za nieistniejące? Gdybyś mniej czasu poświęcał na studiowanie Tory i udowadnianie swej (wątpliwej) wyższości intelektualnej na forach wszelakich - zapewne znalazłbyś chwilę aby samemu dowiedzieć się czegoś nowego: poczytaj sobie w wolnej chwili (tekst pierwszy z brzegu). Co więcej - nie dalej jak kilka tygodni temu, materiał na ten sam temat został wyemitowany w Wiadomościach TVP 1. Bo o zasięgnięciu informacji u źródła (np. w jednostkach lub WKU) nie wspominam. To wszakże wymagałoby zejścia z piedestału i zdecydowanie nie byłoby koszer...
Remov napisał/a:
"Znam taki jeden przypadek" to nie jest argumentacja, to jest przejaw, że rozmówca nie wie o czym pisze. To tak, jak widząc jednego kradnącego Polaka napisać, że "wszyscy Polacy kradną". To jakie to "podejście do faktów lansujesz", Stopczyk?
W przeciwieństwie do Ciebie, Znawco Talmudu - uczciwe. Albowiem zdaję sobie sprawę iż pojedyncze zjawisko nie jest samodzielną przesłanką do wyciągania wniosków o charakterze ogólnym. Dlatego rzetelnie to zaznaczyłem - a fakt, o którym mowa, przytoczyłem jako przesłankę pomocniczą (tj. obok zasadniczej). Usiłując uczynić mi z tego zarzut, narażasz się jedynie na śmieszność.
Remov napisał/a:
Stopczyk napisał/a:
Nie muszę, ale dziękuję. Z tym, że ciężko mi się do tego odnieść.
Ciężko Ci jest do tego odnieść, natomiast z wprawą potrafisz komentować wypowiedzi obecnego ministra? A, chciałeś jeszcze w głupawy sposób zacytować moją wypowiedź? Ojejku, chyba znowu nie wyszło, a łatwo wykazać kompletny brak logiki w tym Twoim wywodzie. To jest kolejna z postaw, którą "lansujesz", Stopczyk? Miałem co prawda tej frazy zwracania się do innych per "dziecko" zaniechać, ale skrajny infantylizm Twoich wypowiedzi nieuchronnie mnie do tego skłania.
Sędziwy Cadyku, nie mieszaj logiki z dialektyką (gdybyś miał wątpliwości: w kantowskim rozumieniu tego terminu), jaką tu uprawiasz. Powyższy Twój wywód, jest funta kłaków niewart - ww. odniesienie dotyczyło Twojej opinii nt tego który z poprzednich ministrów ON był lepszy od obecnego. Przypominam, jeśli Twa pamięć funkcjonuje wybiórczo: wyraziłeś takie twierdzenie - jednak nie poparłeś go ani jednym argumentem. A jak sam zauważyłeś:
Remov napisał/a:
Trudno polemizować z tym, co się Tobie wydaje. Ale jak się nauczysz uzasadniać opinie za pomocą argumentacji
Chyba, że chciałbyś odwołać któreś ze swoich poprzednich twierdzenie?
Remov napisał/a:
Tak z ciekawości, za kim przepisujesz te gładkie frazy?
Z pamięci, Czcigodny Mędrku. Gdyż w przeciwieństwie do Ciebie dokładam starań aby więcej czytać, niż pisać...
Remov napisał/a:
Stopczyk napisał/a:
Natomiast w kwestii sekwencji wydarzeń, tzw. lepszym wyjściem byłoby chyba uprzednie (/jednoczesne) odejście ze służby - przed udzielaniem publicznych wypowiedzi na jej temat.
Tak, to powtórzyłeś po mnie. Wszyscy zauważyliśmy.
Czyli nawet jeśli podzielam Twoje zdanie - to, to również jest złe? Wybacz, ale to już czysty Mrożek. Swoją drogą - przyznaję - zaskoczyłeś mnie ujawniona wyżej, potrzebą dowartościowywania się opinią audytorium. Czyżby tu leżała przyczyna Twej wirtualnej nadpobudliwości?
Remov napisał/a:
Stopczyk napisał/a:
Co zaś tyczy sprzętu - mówienie o zapobieżeniu konkretnej sytuacji jest spekulacją.
Może dla Ciebie. Dla mnie jest czymś oczywistym.
Pisz wolniej, jeśli język masz zbyt prędki. Bo za chwilę za swoje niechlujstwo będziesz winił innych, którzy rzekomo przekręcają Twoje słowa. Żeby Ci to prosto wyjaśnić: bezpośrednio odnosząc się do poprzednich wypowiedzi, stwierdziłem (jw.) że twierdzenia, iż dodatkowy sprzęt pomógłby zapobiec śmierci Ambrozińskiego - są spekulacją. Ty powyżej, uznałeś je za (cyt.) oczywiste. Dostrzegasz paradoks?
Remov napisał/a:
Zresztą, przytoczono tutaj nawet argumentację dlaczego - całość sprzętu, o którym marzą - rzekomo - żołnierze mają inne kontyngenty. I też giną. Bo nie o wyposażenie tutaj chodzi, chyba, że po prostu lubisz powtarzać medialny slogan.
Widzisz - komentujesz coś czego nawet nie rozumiesz. I Ty masz ambicję ex cathedra pouczać innych?
Remov napisał/a:
No, ale może w Twojej jesziwie tego Cię nauczono. W końcu o ile sobie przypominam, tam nauka również polegała na wkuwaniu na pamięć, a później posługiwaniu się przygotowanymi w ten sposób frazami.
Widzisz Sędziwy Cadyku - wyznać muszę, że cierpię na pewien feler. Taki niewielki płatek skóry, który uniemożliwił mi edukacje w jesziwie. Ale jak wnoszę z powyższej retrospekcji, Ty nie miałeś takiego problemu.
Remov napisał/a:
Stopczyk napisał/a:
Jednakowoż jeśli mówimy o bezpieczeństwie żołnierzy, rozumianym w sposób abstrakcyjny - ciężko zaprzeczyć, że posiadanie (np.) BSL czy dodatkowych śmigieł zwiększyłoby je.
Nie, ciężko, ale można temu zaprzeczyć w sposób natychmiastowy. Mimo rzekomego braku takiego wyposażenia, straty PKW są znacznie mniejsze niż sił sojuszniczych, które to wszystko posiadają. I to już pokazuje, że niewolnicze, ba talmudyczne - jeżeli mam operować na Twoich frazach, doceń mój wysiłek zejścia do tego poziomu - przywiązanie do kwestii sprzętu jest z gruntu fałszywe. Kwestią najważniejszą są wyznaczone cele, a dopiero później poziom środków.
Po pierwsze porównaj liczebność, rozmieszczenie i zadania realizowane przez inne kontyngenty. Dopiero wówczas zestawienie takie byłoby uprawnione (choć zapewne przestałoby pasować do Twojej pokrętnej tezy). Po drugie, skoro twierdzisz (jw.), że dostarczenie większej ilości śmigłowców lub BSL (przykłady, które podałem uprzednio) w ogóle nie podniosłoby poziomu ogólnego bezpieczeństwa kontyngentu - to bredzisz i to po trzykroć. Nawet nie bardzo można z tym polemizować, bo przypominałoby to tłumaczenie nieszczęsnemu pensjonariuszowi domu wariatów, że jednak nie jest Napoleonem.
Remov napisał/a:
Przypomnij mi jakie to "podejście do faktów lansujesz", że tak zacytuje tą manierę? Ja też potrafię się w ten sposób bawić. Generalnie im bardziej będziesz przenosił dyskusję na ten poziom, tym bardziej będziesz dostawał po nosie.
A cóż to widzę? Nie udało się zakrzyczeć, więc próbujesz straszyć? Widzisz, problem w tym, że nie boję się stetryczałych, brodatych rabinów. Nawet jeśli swe mądrości głoszą maluczkim z nie znoszącym sprzeciwu przytupem.
Ale rozumiem Twe podenerwowanie. Prawda, że zabawa w sofistykę bywa niebezpieczna? Że pozwala zrobić tzw. debila z niemal każdego - Ciebie nie wyłączając? Więc może zmityguj się nieco. Ponieważ (sine ira et studio) od jakiegoś czasu Twoje wypowiedzi (kiedyś merytoryczne i celne - choć zjadliwe) stały się stekiem bzdur, komunałów, i grubiańskich uwag pod adresem dyskutantów nie podzielających Twego zdania. Rzeczową argumentację coraz częściej zastępujesz dialektyzowaniem. Ta degrengolada jest dla mnie przykra. Nie dlatego abym darzył Cię jakąkolwiek atencją. Ale dlatego, że wolę czytać merytoryczne informacje i rzeczowe wypowiedzi, niż quasi intelektualny bełkot.
___________________________
Shunkaha napisał/a:
Z udziałem WP w misjach zgadzam się z Tobą,ale dlaczego akurat Afganistan?Co nasze wojsko ma tam do roboty?To nie nasza wojna.Irak to samo.Nic z tych misji nie wynika,tylko niepotrzebna nikomu śmierć naszych żołnierzy.I co Polska zyskała przez ich udział w tych misjach?
Chyba zaczynam rozumieć co przytrafiło się Removowi. Shunkaha - bredzisz. Zgadasz się z udziałem WP w misjach (przypomnę dyskusja tyczy misji "wojennych"), ale nie podoba Ci się to że bierzemy w nich udział (Afganistan, Irak). Zaś fakt, że nasi żołnierze będąc (de facto) na wojnie giną - doprowadza Cię do spazmów.
Człowieku - to gdzie WP ma zdobywać potrzebne doświadczenie? Na misjach grabienia trawnika? Nie ma innej możliwości zdobywania realnych doświadczeń . A śmierć i rany żołnierzy są wysoką, lecz nieuniknioną ich ceną. Nikt z nich nie został tam wysłany pod groźba pistoletu, zaś profesja którą się parają to nie gra w bierki.
Podobnie nie masz racji pisząc o braku korzyści jakie miałaby wynieść Polska ze swego militarnego zaangażowania w ww. konflikty. Abstrahując od kwestii politycznych - "przebudzenie" armii pod ich wpływem jest korzyścią wystarczająca. Zresztą pisali już o tym inni...
Sędziwy Cadyku - 10/10 Stopczyk, jesteś okrutny.. Stefan Kisielewski mógłby się od Ciebie uczyć sarkazmu Zlituj się nad chłopcem i daj mu trochę pofisiować, toć nie godzi się dyżurnego autorytetu w dziedzinach wszelakich tak okropnie glanować ;)
_________________ wojsko nie orkiestra żeby wszystko grało..
Polska zyskała doświadczonych i ostrzelanych żołnierzy. Chciałbyś aby Twego domu, Twej ulicy, Twego miasta a w końcu i Ciebie bronił żołnierz który w roku wystrzela na komfortowej strzelnicy raptem kilka magazynków, który zna smak krwi z poligonu kiedy zatnie się o drut kolczasty kiedy nocą wraca z "mety" z reklamówą podpałki do grilla? Chyba nie
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 28-08-2009, 21:37
Stopczyk napisał/a:
Sędziwy Cadyku (...) Ponadto, Sędziwy Cadyku (...) czy to jeszcze megalomania, czy już całkowicie przeszedłeś na solipsyzm (...) Gdybyś mniej czasu poświęcał na studiowanie Tory (...) Sędziwy Cadyku (...) Czcigodny Mędrku (...) Widzisz Sędziwy Cadyku (...)
Przyznaję, że poziom infantylizmu, pomijając oczywiście ataki personalne, Twojej wypowiedzi jest dosyć zaskakujący. Jeżeli naprawdę uroiłeś sobie, że ktokolwiek będzie na to odpowiadał, to mam wrażenie, że chyba jeszcze nie dorosłeś do prowadzenia żadnej polemiki. Na tym poziomie jednak, przy stosowaniu tego rodzaju zwrotów, to nie licz, że będę na Ciebie tracił czas. Wróć, jak dorośniesz.
[ Dodano: 28-08-2009, 21:44 ]
Shunkaha napisał/a:
Z udziałem WP w misjach zgadzam się z Tobą,ale dlaczego akurat Afganistan?
Dlatego, że państwo polskie prowadzi od lat konsekwentną politykę zagraniczną, której elementem jest jak największe zaangażowanie we wszelkiego rodzaju działania zarówno polityczne, jak i wojskowe. Przypominam, że Afganistan to misja ISAF, czyli Sojuszu Północnoatlantyckiego. Przeczytaj sobie, jakie są jej cele, jakie państwa biorą udział i tak dalej. Przypominam, że jedynym sposobem, aby zapewnić sobie bezpieczenstwo jest stworzenie jak największej liczby różnego rodzaju więzi między państwami.
Cytat:
Co nasze wojsko ma tam do roboty?
To, co się mu każe. Wojsko to jest jeden z elementów polityki zagranicznej państwa i będzie robiło dokładnie to, czego chcą politycy. To jest w ogóle źle zadane pytanie, wojsko tutaj nie ma niczego do gadania. Ma wykonać rozkazy.
Cytat:
To nie nasza wojna.
Zdefiniuj, co to jest "wojna", bo konflikt w Afganistanie nie ma żadnych, ustalonych prawem międzynarodowym, znamion wojny. A skoro nie ma, to Twoja uwaga jest pozbawiona sensu.
Cytat:
Nic z tych misji nie wynika,tylko niepotrzebna nikomu śmierć naszych żołnierzy.
To, co wprost z misji wynika opisałem już wyżej z punktu widzenia Polski, zaś wcześniej z punktu widzenia samego wojska. Czy zechciałbyś przeczytać to w końcu ze zrozumieniem? Bo nie mam zamiaru po raz n-ty się powtarzać.
Cytat:
I co Polska zyskała przez ich udział w tych misjach?
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 29-08-2009, 21:25
I znowu nic na temat, czyli tradycyjnie Stopczyk. Bo w końcu co na ten temat możesz napisać, w którym jesteś skrajnym ignorantenm? Ale, ale, zapomniałeś w tej powyższej wypowiedzi o swojej manierze z "rabinami"? Czyżbym wystarczająco wyśmiał ten dziecięco-młodzieżowy slang? ;)
Pomógł: 9 razy Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 755 Skąd: Warszawa
Wysłany: 29-08-2009, 22:30
drako napisał/a:
A co najczęściej żołnierze kupują przed misją? Porządną kamizelkę taktyczną, dodatkowe ładownice,
Zgadza się, to kupują. Wiesz może, że w PX tego nie brakuje? Wiesz dlaczego?
Bo chyba nie powiesz mi, że w PX wisi to tylko dla ozdoby...
Cytat:
celowniki optyczne i termowizyjne
Bzdura. Po pierwsze, to nie widziałem na wolnym rynku celownika termowizyjnego (weź się może dowiedz ile celownik termowizyjny kosztuje, tak przy okazji), a po drugie - celownik optyczny, dobry celownik optyczny, to dość duży wydatek. Do tego niepotrzebny strzelcowi z Berylem.
Cytat:
i kamizelki kuloodporne,
Kolejna bzdura. pomijając koszt zakupu kamizelki z kompletną balistyką, to w WP obowiązuje zakaz używania prywatnej balistyki. Konsekwencją jest niewypłacenie odszkodowania w przypadku urazu.
Cytat:
ewentualnie bieliznę termoaktywną i buty.
A Jankesi tego nie robią. Dziwne, że około 80% żołnierzy US Army, jakich widziałem rok temu w Bagdadzie miało nieregulaminowe buty, jakie widziałem potem w PX.
Cytat:
Amerykanie też dostają kasę na doposażenie tylko ta kwota wynosi ponad 1000$ (nie chcę tu rzucać dokładną kwotą bo bez bicia mówię że nie pamiętam) przy jednocześnie relatywnie lepszym wyposażeniu niż polskie które dostają z magazynu.
No to wiesz ile dostają, czy nie wiesz?
Przy okazji uświadamiam Cię, że obecnie 1000USD to około 3000PLN, zaś rok temu - niewiele ponad 2000.
_________________ It scares the shit out of the slopes.
Remov. Każdy zarzut i pretensja, jakie kierujesz pod moim adresem ...dotyczą Ciebie. Albowiem (jeśli z emocji jeszcze tego nie dostrzegłeś) od jakiegoś czasu droczę się z Tobą, używając dokładnie tych samych sposobów, których Ty używasz do gnojenia swoich interlokutorów. Zresztą nie wymaga to wiele wysiłku. Twoje (sic!) jakże głębokie "złote myśli", są wspaniałym narzędziem dowodzenia Twej własnej hipokryzji i ignorancji, Drogi Dwulicusie. Co jak widzę w szczególny sposób Ci doskwiera...
Ale czego się spodziewać, wszak już 2000 lat temu napisano:
"Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy."
Pomógł: 3 razy Wiek: 41 Dołączył: 12 Lis 2007 Posty: 328 Skąd: Polska
Wysłany: 31-08-2009, 21:20
Z Removem-komputerowo-stolikowym znawcą tematu jeszcze nikt w gadce nie wygrał,tzn.nie przekonał go.Nawet jeżeli czarne jest czarne,a Remov upiera się,że białe ,to tak musi być,bo Remov-jedyny mądry i sprawiedliwy tak uważa.
Co do meritum - jak Klich kocha żołnierzy, czyli dlaczego nie chodziło tylko o sprzęt: link I, link II.
4000 oficerów i podoficerów do wywalenia. I dlaczego - założę się o dobra flaszkę - nie będą to ani magazynierzy, ani "pułkownicy" z SG? Konsekwencji PT Ministrowi odmówić nie można - skoro nie ma naboru szeregowych, pozwalniamy oficerów i podoficerów. Najlepiej zanim będzie im trzeba płacić emeryturę z budżetu MON. A wiedziony intuicją - o drugą flaszkę założę się - że spory odsetek ww. będą stanowiły osoby z doświadczeniem z Iraku i A-stanu. No bo co kogo obchodzi jaką kadrę mamy w SZ (nb. przecież szkoły podoficerskie również idą do "kasacji" - link)? Wszak kadencja ministra trwa najwyżej 4 lata...
Powyższe, jest pięknym przyczynkiem do oceny przygotowania PT Ministra do pełnienia swej funkcji. Zaiste, ciekawą "politykę bezpieczeństwa" stara się prowadzić. Chociaż, przepraszam, wszakże minister jest dobry - to system jest zły. Prawda Remov?
Swoja drogą - kolejny rządowy "ekspert" Rostowski, stwierdził że w przyszłorocznym budżecie trzeba zwiększyć deficyt, gdyż m.in. mamy (cyt.) bardzo wysokie wydatki na wojsko. A ja myślałem, że bardzo wysokie wydatki na wojsko, mieliśmy w 2 poł. lat 30-ych, XX wieku... No, ale przecież masy to łykną. Ach to złe, uprzywilejowane wojsko - przeżerające pieniądze biednych nauczycieli i pielęgniarek!
Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 1055 Skąd: Kraków
Wysłany: 05-09-2009, 22:30
Stopczyk napisał/a:
(ciach brednie)
Ty się ze mną droczysz? Ty? ;)
Czy Ty nie cierpisz czasami na jakąś odmianę megalomanii? A co się tyczy stosowania rzekomych "moich sposobów", to rozumiem, że wydaje Ci się, że coś takiego robisz. Jeżeli tak to sobie uroiłeś, to podkreślam ponownie, że nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością, bo "moim sposobem", jak to określasz, jest pisanie merytoryczne na temat, a nie bełkot gówniarza, że minister jest zły, bo tak się gówniarzowi wydaje. To są, dziecko, "Twoje" sposoby. Niedojrzałe, dziecinne, głupie.
A co się tyczy "gnojenia", to proszę nie przenoś na mnie swoich własnych sposobów działania, powiedzmy sobie - tak bardzo chamskich, jak Ty sam.
I to by było już naprawdę na koniec. To forum niestety nie ma opcji "Ignoruj", a zatem będę nadal narażony w jakimś tam stopniu na płody Twojej twórczości, ale nie zamierzam więcej z tym polemizować. "Drocz" się, "gnój" kogo tam sobie chcesz, niemniej jednak w moich oczach jesteś skreślony. A jeżeli Ci się wydaje, że głupawa maniera talmudyczna działa, to nie raz i nie dwa, dostaniesz od dorosłych po nosie. Tak samo jak ode mnie. Kilka razy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum