Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1310 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 04-09-2011, 00:42
Ravage napisał/a:
Pewnie dobrze skoro zbierają pochwały od sojuszników zza oceanu.
To, ze jakiś generałek pochwali, to nie znaczy, że dana osoba jest dobrze wyszkolona albo rozwija swoje umiejętności. Zaraz polecą na mnie zgniłe pomidory, że śmiem krytykować Lubliniec!
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 900 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 04-09-2011, 00:43
Na jakiej podstawie? kilku fot? czy bezpośredniego kontaktu z kadrą podczas ćwiczeń i realnych działań? Bo jeżeli to pierwsze - to resztę możesz sam dopowiedzieć.
MateuszW napisał/a:
To, ze jakiś generałek pochwali, to nie znaczy, że dana osoba jest dobrze wyszkolona albo rozwija swoje umiejętności.
To samo możesz powiedzieć o każdej (ale to KAŻDEJ) innej formacji, a secundo: nie wspomniałem czy to był "genrealik" czy nie.
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1310 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 04-09-2011, 02:24
Widzisz, nawet kilku znanych specjalistów w PL zatrzymało się gdzieś w rozwoju i to widać.
Sparafrazuje stare powiedzonko: pokaż mi jak trzymasz klamkę, a powiem ci kim jesteś.
Oczywiście, Ty Ravage, jesteś instruktorem sił specjalnych z 40 letnim stażem, antyterrorystom, byłeś w iraku, afganistanie i pod grunwaldem i wiesz lepiej. A ja ci powiem, że już nie takie "elity różnych formacji" widziałem, którzy po 5 latach służby gówno potrafili.
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 900 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 04-09-2011, 08:58
MateuszW napisał/a:
Widzisz, nawet kilku znanych specjalistów w PL zatrzymało się gdzieś w rozwoju i to widać.
Sparafrazuje stare powiedzonko: pokaż mi jak trzymasz klamkę, a powiem ci kim jesteś.
Skoro oglądasz świat w via jedna czy dwie foty....
MateuszW napisał/a:
Oczywiście, Ty Ravage, jesteś instruktorem sił specjalnych z 40 letnim stażem, antyterrorystom, byłeś w iraku, afganistanie i pod grunwaldem i wiesz lepiej. A ja ci powiem, że już nie takie "elity różnych formacji" widziałem, którzy po 5 latach służby gówno potrafili.
Gdy kończą się argumenty zaczynają się osobiste wycieczki
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 04-09-2011, 10:02
Jak cię widzą, tak cię piszą?
Czy tu chodzi o efektywność strzelania, czy o to, żeby fota była lanserska i zgodna z panującymi trendami? Uważam, że żeby stwierdzić czy ten żołnierz popełnia błędy podczas strzelania należałoby przy nim stać i obserwować podczas ćwiczeń. MateuszW stwierdził, że na zdjęciu widać staromodny chwyt pistoletu. Niemodny, nie znaczy nieskuteczny. Mógłby modnie trzymać klamkę, ale np. zrywać spust i cały chwyt nic by mu nie pomógł.
No ale jest kolejna okazja, żeby sobie nawciskać jak w kampanii wyborczej. Ja bym wolał, zgodnie ze staropolską tradyscją, żeby była okazja do napicia się.
Jeden ma talet do tego by byc kozakiem/operatorem, drugi ładnie maluje a trzeci ma duzego penisa. U kazdego w zespole jest ktos kto zdaniem innych znalazł sie tam h..j wie jak. u kazdego jest ktos kto łapie wolniej od reszty ale ma samozaparcie i chce sie uczyc. u kazdego jest garbus i u kazdego kozak który sie wyróznia....
Pewnie dobrze skoro zbierają pochwały od sojuszników zza oceanu.
A co? Mają nam mówić, że jesteśmy słabi w dobie wycofywania się wojsk z Afganu? Nie mówimy tu o pochwałach od sojuszników, tylko o tym co widać na pierwszy rzut oka czyli o faktach, które właśnie są przedstawione na fotkach. Jak przejrzycie sobie wszystkie fotki to zauważycie, że na fotkach z zimy wszyscy maja założone rękawice taktyczne. W lecie jest już różnie i nie wszyscy je mają, a dobre porzekadło mówi: "szkól się tak, jak będziesz walczył i tak będziesz walczył, jak byłeś szkolony". Wiadomo, że najłatwiej jest strzelać bez rękawiczek ale nie wyobrażam sobie iść na robotę bez rękawiczek. Czyżby na szkoleniu zwracano przede wszystkim uwagę na wygodę?
Nie chcę się dopierd...ć ale nikt nie powiedział, że akurat ten operejtor z fotki przyczynił się do tego, że ich chwalą. Naszych Polaków walczących u boku sojuszników na różnych frontach drugiej wojny światowej także chwalili ale minęło ponad pół wieku i dawne sposoby walki bardzo się zmieniły (trzymanie pistoletu też), więc nie ma co spoczywać na laurach, tylko próbować dołączyć do światowej czołówki pod względem wyposażenia, sposobu walki, a co się z tym wiąże i szkolenia (posługiwania się bronią krótką).
Nie chodzi tu o lans czy pokazówkę. Ten chwyt ze zdjęcia okazał się mniej skuteczny od obecnie najlepszego i nie jest to "dziecko" lansu ale doświadczeń. Wystarczy obejrzeć filmy mistrzów IPSC itp. Spróbujcie strzelać z latarką używając tego starszego chwytu.
Może i teraz w Lublińcu coś się polepszyło po słabych latach. Tego nie wiem. Dlatego zadałem pytanie o to jak ich teraz szkolą, a pytanie wynikało ze starych zdjęć.
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 04-09-2011, 14:57
Może to byłą sesja a nie ćwiczenia. Jak skutecznie działać zimą w kombi, które jest letnie? Przypomnijcie sobie, że w MONie obowiązuje strzelanie z pistoletu w postawie NKWD, czyli jednorącz, a druga ręka z tyłu. A jakie są normy na zaliczenie strzelania nr1 albo 2 z pistoletu? W 1PSK nastąpiła pod tym względem głęboka rewolucja.
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 900 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 04-09-2011, 15:16
bolt-thrower napisał/a:
W lecie jest już różnie i nie wszyscy je mają, a dobre porzekadło mówi: "szkól się tak, jak będziesz walczył i tak będziesz walczył, jak byłeś szkolony". Wiadomo, że najłatwiej jest strzelać bez rękawiczek ale nie wyobrażam sobie iść na robotę bez rękawiczek. Czyżby na szkoleniu zwracano przede wszystkim uwagę na wygodę?
On jakoś sobie wyobraża:
.....i ten Kangur:
...i jeszcze ten z JSOC:
Możemy tak cały dzień. Ale jaki jest sens dorabiania ideologii do jednej czy dwóch fotografii? Obiektyw ukazuje jedynie wycinek rzeczywistości.
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
To, ze jakiś generałek pochwali, to nie znaczy, że dana osoba jest dobrze wyszkolona albo rozwija swoje umiejętności.
To fakt.
Cytat:
Zaraz polecą na mnie zgniłe pomidory, że śmiem krytykować Lubliniec!
Skąd takie założenie? Cóż takiego "niekrytykowalnego" jest w tym Lublińcu? Cytując Krasickiego: "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi." Pytanie tylko, czy taki zestaw fotek to właściwy materiał, do oceny jednostki?
bolt-thrower napisał/a:
Czyżby na szkoleniu zwracano przede wszystkim uwagę na wygodę?
Skąd założenie, że "na szkoleniu zwracano przede wszystkim uwagę na wygodę"? Nie uważasz, że to nieco za daleko posunięty wniosek?
Cytat:
Może i teraz w Lublińcu coś się polepszyło po słabych latach. Tego nie wiem. Dlatego zadałem pytanie o to jak ich teraz szkolą, a pytanie wynikało ze starych zdjęć.
Widzisz, jak to się mówi, lepsze jest wrogiem dobrego... Sprecyzuj co masz na myśli pisząc: "teraz w Lublińcu coś się polepszyło po słabych latach". Kiedy dokładnie było gorzej i co się teraz polepszyło? Na czym opierasz te wnioski?
Ja twierdzę, że analizując materiał fotograficzny dotyczący tej jednostki widać systematyczny progres w sprzęcie. Od czasów "pre-irackich", przez Irak, po najświeższe zestawy fotek. Ale to trochę mało, żeby oceniać jakąkolwiek jednostkę pod kątem taktyki, czy szkolenia. Można założyć, że równolegle z progresem w sprzęcie, rozwiajane są procedury taktyczne i patenty szkoleniowe. Ale równie dobrze może być tak, że chlopaki obwiesili się nowymi zabawkami, których nawet nie potrafią właściwie wykorzystać. FOTKI to TYLKO FOTKI.
Chorąży napisał/a:
Jak skutecznie działać zimą w kombi, które jest letnie? Przypomnijcie sobie, że w MONie obowiązuje strzelanie z pistoletu w postawie NKWD, czyli jednorącz, a druga ręka z tyłu.
Trochę nieaktualne dane. Program strzelań dla WP od ładnych kilku lat dopuszcza strzelanie z broni krótkiej oburącz.
Pomógł: 1 raz Wiek: 33 Dołączył: 26 Maj 2011 Posty: 189 Skąd: Wrocław
Wysłany: 04-09-2011, 18:51
Panowie, nie ważne w jakiej postawie, z jakim chwytem- najważniejsze aby strzelać celnie i szybko. Znałem kolesia, który strzelał jak "paralityk", z fotek na forum byłaby lawina śmiechu. W tarczy natomiast 6 przestrzelin można było przykryć pudelkiem od zapałek i tym gasił, wszystkim uśmiechy, śmiejącym się z jego postawy strzeleckiej. Tak więc ocenianie kogokolwiek po fotce, jest bynajmniej nie na miejscu.
Wiek: 22 Dołączył: 09 Lut 2011 Posty: 298 Skąd: Kanada
Wysłany: 04-09-2011, 19:15
Wy nie macie życia prywatnego, że chce Wam się takie pierdoły pisać? A fiuta przy odlewaniu jak trzymacie? Dajcie foto to wam powiem czy robicie to prawidłowo.
Czy chwyt jaki widzimy na zdjęciu uniemożliwia celne strzelanie?
Nie.
Czy jest nieprawidłowy?
Nie.
wkosynier napisał/a:
Panowie, nie ważne w jakiej postawie, z jakim chwytem- najważniejsze aby strzelać celnie i szybko.
Możemy tak cały dzień. Ale jaki jest sens dorabiania ideologii do jednej czy dwóch fotografii? Obiektyw ukazuje jedynie wycinek rzeczywistości.
Z jednej strony masz racje ale jakoś nie przekonują mnie Twoje fotki, a tym bardziej ta ostatnia, która raczej nie pokazuje chłopaków podczas szkolenia czy działań. Po komendzie "odbój" i po robocie też zdjąłbym hałer i rękawiczki.
Niestety ale daje się zauważyć dziwną tendencję do zbytniego "odchudzania" oporządzenia. Zdejmowanie ochraniaczy z łokci, kolan albo zostawianie tylko jednego nakolannika nogi, na którą się klęka. Nie zakładanie rękawiczek i kominiarki lub gogli o hałerze nie wspominając. Albo zamiast kevlarowego zakładanie Protec'a. To niedbalstwo wychodzi na szkoleniach i nie tylko. Nagle okazuje się, że ktoś upada na niechronione kolano albo uderza łokciem o element i tracąc władanie w ręku puszcza broń. Przykładów można mnożyć typu skaleczenia rąk, czy wpadające za kołnierz łuski lub uderzające w oko. Wiadomo, że w zależności do zadań i rejonu działania dostosowuje się wyposażenie ale mi chodzi o właśnie ten lansik pseudospecjalski.
Dziwne się to wszystko wydaje w przypadku kiedy produkując mundury i bielizną trudnopalną chłopcy na robocie podwijają rękawy.
Sil napisał/a:
wkosynier napisał/a:
Panowie, nie ważne w jakiej postawie, z jakim chwytem- najważniejsze aby strzelać celnie i szybko.
O jednak mamy i normalnych forumowiczów.
Najważniejsze jest - tak, jak piszecie - żeby było szybko i celnie. Ale jeżeli można strzelać jeszcze szybciej i celniej i zależy to tylko od tego, żeby coś poprawić, to dlaczego z tego nie skorzystać?
lepsze jest wrogiem dobrego
Pomógł: 1 raz Wiek: 33 Dołączył: 26 Maj 2011 Posty: 189 Skąd: Wrocław
Wysłany: 04-09-2011, 20:47
bolt-thrower napisał/a:
Najważniejsze jest - tak, jak piszecie - żeby było szybko i celnie. Ale jeżeli można strzelać jeszcze szybciej i celniej i zależy to tylko od tego, żeby coś poprawić, to dlaczego z tego nie skorzystać?
lepsze jest wrogiem dobrego
Zgadza się...tylko gościu był naprawdę dobry, a każda próba poprawy samej postawy wpływała negatywnie, na jego celność jak i szybkość- chwała instruktorowi, że na siłę go nie zmieniał, aby "ładnie" wyglądał.
....gościu był naprawdę dobry, a każda próba poprawy samej postawy wpływała negatywnie, na jego celność jak i szybkość- chwała instruktorowi, że na siłę go nie zmieniał, aby "ładnie" wyglądał.
"Ładność" nie ma nic do skuteczności w strzelaniu. Każdy człowiek jest inny pod względem budowy ciała: masy, wzrostu, gibkości, przewodności nerwowej, poczucia równowagi itd, więc u każdego szybkość i celność będzie inna oraz ta poprawna postawa będzie inaczej wyglądać i gdy porównamy ze sobą dwie poprawne ale wyglądające na skrajne postawy, może się kazać, że bardzo się od siebie różnią. Najważniejsze w nich jest to, żeby spełniały swoją rolę nie tylko w celnym strzelaniu ale ogólnie w walce (stabilność, wykorzystanie powierzchni balistyki czy możliwość przekładania broni z ręki dominującej na słabszą itd). To tak, jak z mistrzami świata w sporcie. Zostają nimi ci, którzy maja do tego najlepsze predyspozycje, pomimo tego, że używają tego samego sprzętu co słabsi i ćwiczą czasem i mniej niż wicemistrzowie.
Co do chwytów broni, też jest podobnie. Są chwyty mniej lub bardziej stabilne, a ten pokazany na zdjęciu nie jest najodpowiedniejszy. Ukazują to najlepiej zawodnicy IPSC, od których można się sporo nauczyć (oczywiście odrzucając to, co nie przyda się w walce). Co do filmików Magpula, to bardzo dobrze jest to objaśnione ale jak sami zauważycie po obejrzeniu filmów, chwyty Chris'a i Travis'a różnią się od siebie ale zachowują założenia tego chwytu. Kolejną sprawą jest to, że ciężko jest zmienić wypracowane nawyki, które wykorzystuje się już od długiego czasu. Im więcej czasu stosujemy jeden sposób, tym ciężej jest go zmienić na inny ale jest to możliwe. Wystarczą chęci, czas i dobry instruktor jeżeli można coś dobrego zmienić na jeszcze lepsze
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1310 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 04-09-2011, 23:23
wkosynier napisał/a:
Dobre... Podoba mi się, zwłaszcza, ten "taktyczny" otwieracz do butelek , montowany na RIS- ktoś wie gdzie można kupić taki?
Dobrze załapałeś o co mi chodzi . Zamiast masturbować się fotkami komandosów, iść samemu na strzelnice, żeby z czystym sumieniem powiedzieć: technicznie rzecz biorąc ten chwyt jest zły.
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 05-09-2011, 07:16
Zaproszenie na pojedynek? Od słów do czynów? Od dzieciństwa spędzam czas na strzelnicy, strzelałem sportowo, zawodowo, teraz strzelam dla przyjemności i z obowiązku. Nie jestem operatorem JW2305, ani koparki, ale nie zgodzę się, że ten chwyt jest radykalnie zły. Srzelam stosunkowo dużo, stosunkowo dobrze i szybko, i dalej się nie zgodzę. Strzelałem też trzymając broń takim chwytem i wiem, że jeśli ktoś nie skupi się na treningu i technice, to i najlepszy chwyt nie wykona za niego strzelania.
Pomógł: 3 razy Wiek: 38 Dołączył: 12 Lip 2010 Posty: 190 Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-09-2011, 13:44
Te chwyty, rękawice, rękawy, strzelanie znad osłony, zamiast obok, zostawianie nogi za sobą w klęku, pochylanie się do przyrządów celowniczych, itp. Ja rozumiem, że to są fotki z jakichś sytuacji na luzie (zapewne), jednak... :-|
Panowie, może ktoś strzela zajebiście trzymając klamkę kutasem, jakkolwiek
mamy podobną anatomię i jak się gościa oszpejuje, pogoni po killng hous-ie z kilkoma procedurami awaryjnymi "w drzwiach", lub przejściem na dynamice długa-krótka i z powrotem w limicie czasowym, pie---lnie ściankę, lub drzwi z użyciem ładunku, to zaczyna rozumieć, dlaczego potrzebne są ochraniacze, rękawice i dlaczego trzyma się broń najlepiej, jak można i wciąż szuka, jakby to jeszcze poprawić. I nie wystarczy, że komuś wychodzi, bo zawsze może wyjść lepiej. Poza tym trzymanie broni i strzelanie takie a nie inne, to jedynie jeden z elementów całości ujętej w ramach taktyki, i w związku z tym nie robi się również tego jak się komu podoba, tylko według wspólnych, możliwie najlepszych reguł.
Na zdjęciu z pistoletem widać brak instruktora, bo wyjaśniłby koledze, że ten chwyt nie pozwala mu na wykorzystanie efektu usztywnienia nadgarstka ręki wspierającej (tak pomocnego przy strzelaniu zwłaszcza z USP, SIG-a, czy innej giwery z "wysokim" zamkiem.). Tak naprawdę to mógłby jej nie dokładać, bo mechanikę silniejszej ręki ma taką jakby strzelał jedną ręką. Umieszczona (słabsza) w ten sposób, jak na zdjęciu nie współpracuje ani z bronią (dystans - oś lufy - oś ruchu w nadgarstku powinien być jak najkrótszy) ani z ręką trzymającą broń - zblokowanie chwytu obydwu rąk jak najbliżej zamka w celu umożliwienia jak najstabilniejszej pracy broni. Ważne zwłaszcza przy zasyfieniu, ale przede wszystkim zapewniające lepszą stabilizację giwery i powtarzalność ułożenia broni przy szybkim strzelaniu, szybkim dobywaniu, celowaniu intuicyjnym w sytuacjach awaryjnych. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że ten chwyt ze zdjęcia również wskazuje na brak nawyku strzelca do usztywnienia nadgarstka ręki trzymającej broń w momencie chwytania broni, ustalenia optymalnego, stałego kąta między przedramieniem i giwerą ("przedłużenie szkieletu"). Nikt mu tego nie wyjaśnił, lub nie dopilnował, lub gość się dopiero uczy i dlatego trzyma pistolet, jak młotek a drugą rękę sobie de facto powiesił na pierwszej.
To, co pokazują ludzie z magpuli i innych vickersów, to nie jest moda, tylko efekt wywalenia ton amunicji w różnych warunkach. To efekt doświadczenia. Trzeba dobrego instruktora, żeby wyjaśnił szkolonym, o co w tym chodzi. Żeby nie naśladowali, jak małpy tylko rozumieli mechanizm, ideę.
Co do rękawic... Nie znam schaba, który by nawet po kilkunastu minutach ćwiczenia manualu na głównej, czy procedur awaryjnych nie pociął sobie dłoni, jeśli nie użyłby rękawic. Który nie doceniłby ochrony, jaką dają gdy operuje się giwerą wystawioną na kilka godzin "południowego" słońca, lub po intensywnym ogniu. Nie mówiąc o szkle, gwoździach, drutach i innym gównie na poligonie, lub w czasie działań.
Generalnie patrząc na foty zaleciłbym gościom maglowanie do oporu zespołowych zadań ogniowych z naciskiem na limit czasowy w jakichś prostych założeniach taktycznych. Może wtedy zoptymalizowali by chwyty, postawy i ochraniacze, bo póki co wyglądają, jakby każdy się szkolił w innej jednostce.
P.S.
Wiem, że chłopaki mają zapał i ogromne chęci, ale zwłaszcza po obejrzeniu programu "Rekrut" z Lublińcem w roli tytułowej, zastanowiłbym się nad doborem kadry instruktorskiej w tej jednostce, bo nie wyglądało, jakby specjalnie robili sobie jaja do telewizji.
Pomógł: 2 razy Wiek: 31 Dołączył: 26 Maj 2010 Posty: 88 Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-09-2011, 14:43
sejsmo napisał/a:
To, co pokazują ludzie z magpuli i innych vickersów, to nie jest moda, tylko efekt wywalenia ton amunicji w różnych warunkach. To efekt doświadczenia. Trzeba dobrego instruktora, żeby wyjaśnił szkolonym, o co w tym chodzi. Żeby nie naśladowali, jak małpy tylko rozumieli mechanizm, ideę.
No wlasnie w sumie Haley calkiem fajnie tlumaczy uzywanie chwytu zblizonego do IPSC potrafi przekazac czemu tak a nie inaczej. Co do Viking Tactics to uchwyt wydaje sie byc bardziej zaawansowany ale pod wzgledem wojskowym (opcja zaplatania palcow zeby trudniej bylo wyrwac pistolet). Pytanie tylko czy to jest kwestia znalezenia jedynego slusznego rozwiazania czy np tak jak w golfie podanie 3 rozwiazan i uzytkownik wybiera sobie to co mu lepiej lezy.
Jak widać Todd pokazuje jak trzymać broń i o zgrozo(!) trzyma tak samo jak żołnierz z Lublińca! Komandos trzyma jednak palce niżej ponieważ USP przy zamku posiada jego zwalniacz co go usprawiedliwia gdyby już się ktoś czepiał. Pragnę zwrócić uwagę jak cholernie celnie strzela Todd trzymając tak pistolet. O kurde, ale przecież nie trzyma w najnowszy sposób więc pewnie film jest nieprawdziwy! I co teraz? Tak naprawdę Panowie jest wiele szkół trzymania pistoletu, i jak widać ta metoda pozwala bardzo celnie strzelać! Strzelać(!) tak to jest ta czynność do której skonstruowano pistolet. Jeśli temu żołnierzowi i wielu innym przypasowała ta metoda i strzela dzięki niej bardzo świetnie to właśnie o to chodzi! A tak naprawdę najnowsza metoda gówno komu da jak spanikuje podczas walki i kolokwialnie mówiąc nasra w gacie. Przyjmując tą metodę trzymania pistoletu żołnierz czy szkoleniowiec miał na pewno dobry powód. To że istnieje najnowsza metoda nie oznacza że jest ona świetna i idealna i inne są już stare i do du**. Fajnie się siedzi przed netem i z nosem w gazetach czytając o nowych metodach strzeleckich i sprzęcie, fajnie się również krytykuje trzeba spróbować po pierwsze na własnej skórze w przyjaznych warunkach i później w bardzo trudnych bojowych. Nie jeden wszechwiedzący teoretyk który pożarł wszystkie myśli wraz ze swoim mózgiem z przypływu poczucia jaki to on jest zajebisty wymiękał po kilku chwilach. Nie kieruje tego do nikogo osobiście to tylko tak ku przemyśleniom.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1310 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 05-09-2011, 15:48
Todd Jarret, Chris Costa, Travis jakiś tam...ehhh
Wszyscy znamy kogoś, kto w dziwny sposób przyjmuje postawy strzeleckie i ma swoje wyniki.
Idąc tym tropem, pozwalajmy ludziom na strzelnicy trzymać jednostkę gangsta style, przecież jak się nauczą to też trafią. Ale o co mi chodzi: Są pewne sprawdzone i udowodnione metody, od których należy odstępować tylko w szczególnych sytuacjach takich jak: szefie, no niewygodnie mi, mam za małe/za duże rączki/nic nie poradzę, że zajebiście mi to przeszkadza. Ale w żadnym wypadku nie można pewnych nawyków utrwalać w ogólnej świadomości, pod tytułem: ta szkoła też jest dobra, tylko inna.
Idąc tym tropem, pozwalajmy ludziom na strzelnicy trzymać jednostkę gangsta style, przecież jak się nauczą to też trafią. Ale o co mi chodzi: Są pewne sprawdzone i udowodnione metody, od których należy odstępować tylko w szczególnych sytuacjach takich jak: szefie, no niewygodnie mi, mam za małe/za duże rączki/nic nie poradzę, że zajebiście mi to przeszkadza. Ale w żadnym wypadku nie można pewnych nawyków utrwalać w ogólnej świadomości, pod tytułem: ta szkoła też jest dobra, tylko inna.
Zatem co jest złego w tej metodzie? Strzela tak wielu operatorów na całym świecie i z takim chwytem czy nawet innym wykonali zapewne szereg bdb operacji.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum