Pomógł: 2 razy Wiek: 31 Dołączył: 26 Maj 2010 Posty: 88 Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-09-2011, 16:42
To jest tak ze tak jak ktos jest nauczony i skuteczny bedzie tego uzywal. Mi sie najwygodniej strzela chwytem ktory pokazuje ten Todd Jarret. Moj instruktor preferuje chwyt "koszyczek" ktory jest pokazany na zdjeciu z Lublinca. Ja akurat tego chwytu nie lubie bo za bardzo mi pistolet skacze podczas strzelania. Podczas gdy w tym z kciukiami wzdluznie trzymanymi na ramce pistoletu jak dla mnie jest duzo wieksza kontrola (szczegolnie przy dubletach).
Sejsmo, święte słowa. Chyba trzeba będzie się spotkać po lejbach za górką i się napić
Chorąży napisał/a:
[...] nie zgodzę się, że ten chwyt jest radykalnie zły.
I masz 100% racji. Przecież to normalne, że lepiej jest chodzić np. na siłkę i jakkolwiek przerzucać stal, jakkolwiek się odżywiać i jakkolwiek regenerować, niż tylko siedzieć przed telewizorem i oglądać zawody kulturystyczne. Zawsze to jakiś ruch i muły puchno ale jaki to ma związek z perfekcją?
Chorąży napisał/a:
Srzelam stosunkowo dużo, stosunkowo dobrze i szybko, i dalej się nie zgodzę.
Niektórzy stosunkowo regularnie ćwiczą na siłowni, stosunkowo poprawnie technicznie wykonują ćwiczenia, stosunkowo dobrze się odżywiają i stosunkowo odpowiednio odpoczywają ale to dalej nie ma nic wspólnego z dążeniem do jak najlepszych wyników, a to dlatego, że stosunkowo poprawny trening nie jest radykalnie zły ale nie ma nic wspólnego z profesjonalizmem.
Chorąży napisał/a:
Strzelałem też trzymając broń takim chwytem i wiem, że jeśli ktoś nie skupi się na treningu i technice, to i najlepszy chwyt nie wykona za niego strzelania.
I ile pestek wystrzelałeś, żeby stwierdzić, że ten chwyt jest gorszy, skoro nawet nie wyrobiłeś u siebie nawyków i pamięci mięśniowej?
Sam chwyt poprawny wizualnie za Ciebie celnie, szybko i bla bla bla nie strzeli. Trzeba przede wszystkim wiedzieć co jest takiego dobrego w tym chwycie i czym on się różni od poprzednich chwytów, umieć to zastosować i poprzez poprawne ćwiczenie na sucho sryliardy razy monotonnych powtórzeń i wystrzeleniu wiader amunicji wypracować u siebie odruchy i pamięć mięśniową. Do tego najlepiej byłoby mieć koło siebie połapanego instruktora, który Ci wszystko wytłumaczy i skoryguje Twoje błędy. Jeżeli taką osobę będziesz mieć przy boku, to sam stwierdzisz, że ten właśnie chwyt jest lepszy od poprzedniego. Przestaniesz wtedy uważać go lanserski, modny i magpulowski czy vikingtaktikowski czy chuj wie jaki inny.
Hyrrokkin napisał/a:
Jak widać Todd pokazuje jak trzymać broń i o zgrozo(!) trzyma tak samo jak żołnierz z Lublińca!
Nie zgodzę się z Tobą. Spróbuj zrozumieć to, co mówi Jarret, a nie tylko porównywać ze sobą wizualnie dwa obrazki (żołnierza z Lublińca i Todd'a). Wizualnie wygląda to podobnie (jeżeli chodzi o ułożenie rąk względem siebie ale jeżeli chodzi o miejsce ułożenia rąk na broni, to już sie z Tobą nie zgodzę) ale zanim stwierdzisz, że nie ma różnicy między tymi dwoma obrazkami, to spróbuj najpierw na strzelnicy strzelić sposobem operejtora z PSK, a później według zaleceń Todd'a. Możesz także spróbować przetłumaczyć co mówi Travis na filmie Magpula o chwycie i także zrozumiesz o co chodzi.
Hyrrokkin napisał/a:
Fajnie się siedzi przed netem i z nosem w gazetach czytając o nowych metodach strzeleckich i sprzęcie, fajnie się również krytykuje....
Ale najfajniej jest wypierdalać na strzelnicy wiadro dziewiątki stosując się do zaleceń Criss'a, Travis'a i Todd'a i patrzeć, jak broń już nie podskakuje tak, jak kurwie cycki, a dublety czy ćwiczenie "1-5" szybciej wychodzi.
Mnie do tego chwytu przekonała praktyka, a nie filmiki Magpula. Zmieniłem ten chwyt zanim obejrzałem te filmy. Same filmy pomogły mi jeszcze bardziej usprawnić ten chwyt.
Lepsze jest wrogiem dobrego
Pomógł: 2 razy Wiek: 101 Dołączył: 10 Paź 2005 Posty: 277 Skąd: Polska
Wysłany: 05-09-2011, 21:23
Fantastyczna wymiana pogladów !
Czy zastanawialiście się może nad tym że zdjęcia te mogą ukazywać żołnierzy świeżo przyjętych do jednostki, nowocześnie wyekwipowanych podczas pierwszych miesięcy zaznajamiania się z jednostką ?
Na ogół takie zdjęcią to swego rodzaju reklama. Często zdarza się że reklamy przedstawiają jakiś produkt nie do końca takim jakim on jest w rzeczywistości. Nie piszę o zawyżaniu czy zaniżaniu, poprostu inaczej. Tak aby się sprzedał, dobrze wyglądał a osobą odpowiedzialnym za reklamę zrobiło się wilgotno w spodniach.
Tak aby się sprzedał, dobrze wyglądał a osobą odpowiedzialnym za reklamę zrobiło się wilgotno w spodniach.
...raczej zrobiło się wstyd.
Popieram Sejsmo w opinii na temat wizerunku instruktorów w programie Rekrut.
Jak zbierzesz sobie te wszystkie fakty, to wychodzi trochę dziwna sprawa. Prawda?
Pomógł: 3 razy Wiek: 38 Dołączył: 12 Lip 2010 Posty: 190 Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-09-2011, 22:39
Święte słowa Virgo :-)
I dlatego, pomimo, że Magpule i inne Vickersy pokazują, jak trzymać pistolet (konkurencja rynkowa w postaci IPSC i innych robi swoje), to już z użyciem pozostałych niebezpiecznych narzędzi i taktyk robią sobie jaja na poziom właściwy targetowi marketingowemu. Dzięki temu i oni i ja i wielu innych czuje się bezpieczniej a target i tak się cieszy, że poskakał i postrzelał.
Podobne podejście mam do tych zdjęć z Lublińca, czy wspomnianego przeze mnie programu "Rekrut 2" stamtąd w TV.
I rzeczywiście najprawdopodobniej są to początkujący, sadząc po trybie szkolenia i nie "sklepanym" oporządzeniu.
Jednak instruktorzy... :-|
Widzisz bolt-thrower to, o czym wspomniałeś, wskazuje na to, że każdy zespół, a czasami nawet grupa bojowa szkoli się inaczej. Że w jednej jednostce może de facto istnieć kilka szkół, co moim zdaniem jest niedopuszczalne, bo świadczy o ograniczeniu umysłowym, lub kompleksach instruktorów. Opracowuje się jeden, najbardziej optymalny system i nieustannie go doskonali. Nie ma innej drogi, starej szkoły, czy jeszcze starszej, bo w ten sposób cofniemy się do maczug - "prawdziwa, wielokrotnie sprawdzona, dobra, stara szkoła"
Pomógł: 2 razy Wiek: 31 Dołączył: 26 Maj 2010 Posty: 88 Skąd: Warszawa
Wysłany: 06-09-2011, 00:58
Panowie a jaki % rozdzial sily nacisku stosujecie w szybkim strzelaniu celujac po przyrzadach?? Prawa 60 lewa 40% czy 50/50?? czy moze na odwrot? 40/60??:)
Panowie a jaki % rozdzial sily nacisku stosujecie w szybkim strzelaniu celujac po przyrzadach?? Prawa 60 lewa 40% czy 50/50?? czy moze na odwrot? 40/60??:)
Czyli masz na myśli szybkie strzelania ale celowane (z wykorzystaniem przyrządów celowniczych), czyli na większe odległości? Jeżeli źle Cie zrozumiałem, to mnie popraw.
Cyferki są dobre ale w totolotku, a ten stosunek 40/60 to typowo teoretyczne wskazówki, które trzeba zweryfikować. Przede wszystkim zawsze podczas strzelań dynamicznych dobieram siłę uścisku w obu garściach tak, żeby po oddaniu strzału broń mi jak najmniej "podskakiwała" w łapach i żeby ją jak najszybciej "wygasić", czyli żeby przyrządy celownicze wróciły jak najszybciej w linię celowania, by mieć czas na ponowne wycelowanie i oddanie kolejnego szybkiego strzału. Czyli potrzeba do tego chwytu "głębokiego" (trzymamy broń jak najwyżej się da - to nam minimalizuje podrzut) stabilnego i stosunkowo pewnego (silnego). I to jest dla mnie najważniejsze, żeby mieć jak największą kontrolę nad bronią, a tą kontrolę zapewnia mi właśnie pokrycie jak największej powierzchni broni wolnymi powierzchniami dłoni.
Idź na strzelnice i próbuj oddawać takie strzały, żeby broń "podskakiwała" tylko w płaszczyźnie pionowej, a nie na boki. Jeżeli to osiągniesz, to znaczy, że przyłożyłeś dobrze siły z obu stron. Jeżeli broń po strzale "ucieka" Ci w któryś z boków, to znaczy, że ta strona jest za słabo "kontrowana" i tam należy dołożyć więcej siły. Jeżeli już to zrobisz i podrzut będziesz mieć pionowy (broń po strzale będzie Ci podskakiwać tylko do góry), to skup się na jego "wygaszeniu" czyli na jego zminimalizowaniu przez przykładanie obiema garściami równomiernie większej siły aż uzyskasz minimalny podrzut.
Ja stosuję 49,45% na lewą rękę i 49,45% na prawą. 0,1% zostawiam dla filozofów i teoretyków, żeby mieli o czym dywagować
Tutaj Travis tłumaczy jak krowie na rowie to, co ja próbowałem.
http://www.youtube.com/watch?v=nm9uG5bPubw
A od 1:55 mówi o prawidłowym przykładaniu sił.
Ale po co go słuchać, jak to przecież jest lanser i nie ma brody i czapeczki z napisem SF.
Pozdro i dobrej nocy
Dobra rozwiazanie jest takie. chłop był na poligonie. 2 promile we krwi i poszedł na strzelanie. Nie rozbijajcie gówna na atomy- jak kolega zapytał. jednemu wygodnie tak drugiemu inaczej. Merytoryczne to nie jest ale, smiac mi sie chce jak to się zaczeło choc piszecie mądrze - co niekturzy oczywiście.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum