Wysłany: 09-11-2010, 12:15 Fałszerstwa w 36. specpułku?
Od 2002 roku w 36. specjalnym pułku lotnictwa transportowego miało dochodzić do poważnych błędów i nieprawidłowości. Aby zaoszczędzić pieniądze, w specpułku fałszowano dokumentację, a szkolenia nadzorowały osoby nie znające specyfiki samolotu Tu-154M - informuje TVN 24.
Dziennikarzom stacji udało się dotrzeć do informatora, która przez wiele lat była członkiem załogi samolotu Tu-154M. Fałszowanie dokumentacji miało polegać m.in. na wpisywaniu szkolenia ze startu i podchodzenia do lądowania, które w rzeczywistości nie miały miejsca. W ten sposób wojskowym udawało się oszczędzać m.in. paliwo oraz opony.
- Zaczęło to się chyba w momencie kiedy Dowództwo Sił Powietrznych doszło do wniosku, że w momencie szkolenia można zrealizować jakieś oszczędności - mówi w rozmowie z dziennikarzami TVN 24 chcący zachować anonimowość pilot.
Jak dodaje informator z 36. pułku zdarzały się również takie sytuacje, kiedy nie było ani jednego kompletu zapasowych kół i hamulców dla samolotu. W takim przypadku załogi nie ryzykowały i nie wykonywały lotów szkolnych.
Rzecznik naczelnej prokuratury wojskowej płk Zbigniew Rzepa powiedział, że także i ten wątek jest badany przez polskich śledczych, jako fragment jednej z możliwych hipotez ws. katastrofy według której do katastrofy mogło doprowadzić zachowanie bądź działanie członków załogi.
- W tej szeroko pojętej wersji mieści się także wątek szkolenia załogi. W ramach tego (śledztwa - red.) przesłuchano wielu świadków, wnikliwie ten wątek jest badany - podkreśla w rozmowie z TVN24.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum