Jestem tu nowy a więc chciałem się przwywitać. I mam nastepujące pytanie: Jaką jednostke wybrać żeby potem próbować dostać się do 1 PSK? Czy 6 Brygada Desatnowo-Szturmowa jest odpowiednia ? Jak nie to na jakie inne JW by były godne uwagi ?
P.S. Jestem tu nowy i jakby były błędy to prosze o wyrozumiałość.
Przemysl sobie wszystko dokladnie, najwazniejsze zebys wiedzial czego dokladnie chcesz. Jesli swoje zycie zwiazac chcesz z wojskiem a konkretnie z silami specjalnymi skoncz szkole i rozpocznij studia np. WSO we Wroclawiu kierunek rozpoznanie. Masz jeszcze sporo czasu, gdy bedziesz w wieku poborowym niebedzie juz sluzby zasadniczej (?) w jednostkach ktore by Cie interesowaly.
_________________ Wojownikiem jest sie przez cale zycie albo niepowinno sie tej drogi w zaden sposob zaczynac
Interesuje Cię służba w 1PSK w ogóle, czy chciałbyś trafić na pododdziały bojowe?
Ze względu na uwarunkowania prawne, dla osoby spoza wojska to zasadnicza różnica.
6BDSz to teoretycznie dobry początek, ale ona rekrutuje przede wszystkim szeregowych zawodowych, a ci szanse na awans do korpusu podoficerskiego lub oficerskiego mają praktycznie zamknięte. A w pododdziałach bojowych pułku służą tylko podoficerowie i oficerowie. Dlatego jeśli wstąpisz do wojska jako szeregowy, bez względu na jednostkę, w której będziesz służył, o służbie na "bojówkach" w 1PSK możesz właściwie zapomnieć.
Pisałem poprzedniego posta w odniesieniu do wypowiedzi Ornata.
Zwłaszcza do fragmentu
Cytat:
gdy bedziesz w wieku poborowym niebedzie juz sluzby zasadniczej (?) w jednostkach ktore by Cie interesowaly.
To było tytułem wyjaśnienia.
Teraz do konkretów.
Ornat pisał też, żebyś szedł do WSOWL w Wrocławiu na rozpoznanie ogólnowojskowe. To jest chyba najlepsza droga. Po promocji oficerskiej będziesz mógł iść na selekcję do 1PSK. Inne kierunki też by Ci to umożliwiały pod względem formalnym, ale ten jest najbardziej zbliżony do spec-jednostek.
Ja chcę w przyszłym roku akademickim iść do Wrocławia na rozpoznanie ogólnowojskowe. Mam nadzieję, że się spotkamy.
_________________ Ja jestem żołnierzem, ja walczę tam gdzie mi każą, ja zwyciężam tam gdzie walczę.
W stwierdzedniu,ze gdy bedzie on w wieku poborowym niebedzie sluzby zasadniczej w jednostkach ktore by go interesowaly mam na mysli takie (m.in 6bdsz czy 25bkpow) w ktorych priorytetowo MON wprowadzi sluzbe zawodowa jesli data pelnego uzawodowienia sie lekko przeciagnie. Ale nawet teraz trafiajac do 6tej czy 25tej na przyklad na bank wyladowalby na KOIRRze ,Batalionie Zaopatrzenia czy na GICHu-jak juz nastawiac sie na "kariere" w silach specjalnych to najlepiej studia i tyle.
_________________ Wojownikiem jest sie przez cale zycie albo niepowinno sie tej drogi w zaden sposob zaczynac
[...]jak juz nastawiac sie na "kariere" w silach specjalnych to najlepiej studia i tyle.
Jeżeli wiemy już, że na "bojówkach" 1PSK służą wyłącznie podoficerowie i oficerowie, to zastanów się, jaki procent operatorów stanowią ci pierwsi, a ilu jest tych drugich. Proponujesz Krissowi start do WSOWL na kierunek rozpoznawczy; zdajesz sobie sprawę, że to chyba najbardziej oblegany kierunek na tej uczelni? A jednostki specjalne WP rekrutują kandydatów na operatorów drogą selekcji, dlatego ich specjalność wojskowa ma znaczenie drugorzędne.
W moim przekonaniu znacznie prostszym i szybszym rozwiązaniem dla kandydata do 1PSK jest zdobycie szlifow podoicerskich i przsytąpienie do selekcji. A jeśli ktoś ma ambicje na więcej, nic nie stoi na przeszkodzie, by po ukończeniu zaocznych studiów magisterskich "wystartował" do SO przy WSOWL (tym bardziej, że - w moim przekonaniu - znacznie łatwiej dostać sie do SO niż na studia 5-cio letnie w WSOWL). Jako były operator jednostki specjalnej ma spore szanse, że wróci do niej jako ppor.
Dzieki chłopaki za wypowiedzi.A więc zrobie tak najpierw do podoficerki[Jaki kierunek polecacie?] a potem jak się uda to na zaoczne magisterskie i na SO.
Generalnie, jako 100% cywil masz w tej chwili dwie możliwości zdobycia stopnia podoficerskiego w WP. Pierwsza z nich to po ukończeniu szkoły średniej wstąpienie do którejś ze szkół podofierskich, najlepiej Wojsk Lądowych (chociaż to nie jest konieczny warunek, tak jak już pisałem wyżej - równie dobrze możesz iść do SPMW lub SPSP). Potem, już jako podoficer zawodowy przystępujesz do selekcji; jeżeli masz ambicję i czas, możesz rozpocząć studia zaoczne, które z czasem dadzą Ci szansę starania się o przyjęcie do SO. Ewentualnie możesz iść do SPWL dopiero po ukończeniu studiów licencjackich, najlepiej na którymś ze szczególnie przydatnych w wojsku kierunków (polecam ratownictwo medyczne). Z jednej strony da Ci to czas na zastanowienie się, czy to właściwa dla Ciebie droga, a po odejściu z armii będziesz miał w ręku cywilny fach. Z drugiej strony, znacznie skróci czas uzyskania potem stopnia magistra, a studiowanie zaoczne w czasie slużby wojskowej nie jest takie proste...
Druga droga jest trochę zakręcona, ale również możliwa. W czasie studiów możesz zgłosić się na przeszkolenie wojskowe studentów, po którym powinieneś dostać stopień podoficera-podchorążego rezerwy (dają chyba kaprala pchor.), czyli - potencjalnie - kandydata na oficera (w razie "W"). Mając stopień podoficerski jesteś z punktu widzenia MON przeszkolony i zaewidencjonowany i możesz starać się o przyjęcie do WP jako żołnierz zawodowy. Stracisz wtedy status podchorążego, ale zachowasz stopień podoficerski. Na chwilę obecną, gdy armia "łowi" ludzi na potęgę, jest to możliwe; pytanie, czy za kilka lat, gdy Ty będziesz wstępował do armii, również tak będzie?
Podsumowując: w mojej ocenie powinieneś najpierw starać się o przyjęcie do armii w korpusie podoficerskim, a jeśli nadal będą Ci się marzyć oficerskie gwiazdki, to zdobyć mgr i starać się o SO.
Najszybciej "dochrapiesz" się stopnia kaprala idąc do SP wprost po maturze; jeżeli najpierw ukończysz studia licencjackie, łatwiej Ci potem będzie, już w czasie służby, zdobyć magistra.
Wariacją tego modelu jest zdobycie stopnia podoficera podchorążego rezerwy w czasie przeszkolenia dla studentów; ryzykujesz jednak, że armia, która do tamtej pory "nasyci" się podoficerami nie będzie chciała wcielać rezerwistów (ale o to w tej chwili nie musisz się martwić, zdążysz dopytać się o to bezpośrednio przed decyzją o przystąpieniu do programu przeszkolenia studentów).
Jeżeli chodzi o wybór szkoły podoficerskiej: polecam SPWL w Poznaniu i kierunek rozpoznawczy. Dlaczego? Najbardziej atrakcyjne, ale również najbardziej oblegane i - co tu dużo mowić, zapchane przez różnej maści "plecaków" - są kierunki rozpoznawczy w Poznaniu i aeromobilny w SPWL we Wrocławiu. Sęk w tym, że dużo trudniej się na nie dostać. A kandydatom, którzy nie dostali się na wymarzony kierunek, a zdali egzaminy z przyzwoitym wynikiem, zwykle proponuje się miejsce na mniej obleganych specjalnościach. We Wroclawiu będzie to chemia lub inzynieria, a w Poznaniu masz prawie pewne przyjęcie na kierunek zmechanizowany.
Uff, niezła tyrada...
Idąc twoim tokiem rozumowania, nie ma sensu tracić roku na podoficerke. Wstąpić do korpusu szeregowych i robić studia zaoczne a potem zrobić studium oficerskie.
Szczególnie ze 1PSK prowadzi nabór we wszystkich korpusach, tak ze szeregowych.
Idąc twoim tokiem rozumowania, nie ma sensu tracić roku na podoficerke. Wstąpić do korpusu szeregowych i robić studia zaoczne a potem zrobić studium oficerskie.
Oczywiście, ale tak jak napisałem powyżej - oficerów na "bojówkach" jest znacznie mniej niż podoficerów, więc łatwiej jest dostać się tam podoficerowi. Zaczynając od korpusu szeregowych będziesz skazany na kończenie całych 5 letnich studiów magisterskich będąc już w służbie, co będzie nie lada wyczynem. Potem musisz dostać się na SO, co mimo że jest łatwiejsze niż na 5 letnie studia w WSOWL, do najprostszych na pewno nie należy. A już jako ppor musisz ukończyć selekcję i znaleźć miejsce na "bojówkach". Przez cały ten czas jesteś poza pododdziałami bojowymi pułku. Jeżeli którykolwiek z tych elementów zawiedzie, jako szeregowy zawodowy z marzeniami o "bojówkach" się pożegnasz.
Mielu napisał/a:
Szczególnie ze 1PSK prowadzi nabór we wszystkich korpusach, tak ze szeregowych.
Tak jak napisałem powyżej - jak najbardziej prowadzi, ale do poddziałów zabezpieczenia.
Jeżeli którykolwiek z tych elementów zawiedzie, jako szeregowy zawodowy z marzeniami o "bojówkach" się pożegnasz.
No tak, ale bez wzgledu na to jaka masz szkole to selekcje mozesz oblac. Rowniez obojetnie czy jestes po podoficerce czy tez nie, na oficerke masz takie same szanse. I jako szeregowy i jako podoicer tak samo ciezko zrobic studia :D. No ale kazdy swoja droge wyznaczy.
madmike napisał/a:
Tak jak napisałem powyżej - jak najbardziej prowadzi, ale do poddziałów zabezpieczenia.
No tak, ale bez wzgledu na to jaka masz szkole to selekcje mozesz oblac.
Masz rację, ale tak jak napisałem powyżej - jako podoficer po ukończeniu selekcji masz większe szanse na znalezienie etatu, bo jest ich po prostu więcej.
Cytat:
Rowniez obojetnie czy jestes po podoficerce czy tez nie, na oficerke masz takie same szanse. I jako szeregowy i jako podoicer tak samo ciezko zrobic studia :D.
Tu również się z Tobą zgodzę, choć jako podoficer masz chyba jednak trochę większą możliwość sterowania przebiegiem swojej służby. Ale tak na prawdę więcej zależy od sytuacji, od chwilowych układów z przełożonymi itd. 5 lat to strasznie długi okres czasu, wiele się może w tak długim czasie zmienić, m.in w/w przełożeni. Dlatego właśnie uważam, że jeśli ktoś docelowo myśli o SO, lepiej zrobi zdobywając licencjat przed wstąpieniem do armii.
Cytat:
No ale kazdy swoja droge wyznaczy.
Znowu masz rację. Każdy jest kowalem własnego losu i każdy sam wyznacza swoje priorytety. Dlatego potencjalny kandydat powinien zdecydować się, czy ważniejsza jest dla niego służba na "bojówce" w jednostce specjalnej, czy oficerskie gwiazdki i podjąć stosowne do tego wyboru decyzje.
Cytat:
Sory, nie doczytalem.
Dokładnie rzecz ujmując napisałem, że tylko oficerowie i podoficerowie służą na "bojówkach"; tego, że szeregowi służą tylko na zabezpieczeniu nie napisałem wprost.
Pododdzialy zabezpieczenia to np:
KOIRR-Kompania Ochrony I Regulacji Ruchu
Bateria Przeciwlotnicza-podejrzewam ,ze w Pulku PRAWDOPODOBNIE jest to mobilny pododdzial uzywaja dzialek przeciwlotniczych kal.23mm ZUR 23-2s oraz zestawow rakietowych GROM ,lub Strzala 2m
Kompania Zaopatrzenia-ogolno pojeta logistyka
GICH-Glowna Izba Chorych niezla ciepla posadka hehe
_________________ Wojownikiem jest sie przez cale zycie albo niepowinno sie tej drogi w zaden sposob zaczynac
Pododdziały zabezpieczenia to: kompania remontowa, kompania zaopatrzenia, kompania medyczna.
Pododdziały wsparcia to przykładowo: dywizjon przeciwlotniczy, dywizjon artylerii samobieżnej, kompania wsparcia w bz, bateria przeciwpancerna.
GICh jest normalnie obsadzany przez kmed.
KOiRR - nie wiem czy kwalifikowanie jej do pododdziałów zabezpieczenia jest właściwe.
@ Kriss
Musisz pamiętać jeszcze o jednym. Wojsko Polskie to dość specyficzna instytucja, znana z wielu bzdurnych rozwiązań, która dodatkowo lubi zaskakiwać swoich członków oraz kandydatów radykalnymi zmianami, których często trudno się spodziewać.
Jeżeli dobrze zinterpretowałem Twój wiek, kończysz w tej chwili gimnazjum. Zanim ukończysz liceum i będziesz mógł myśleć o szkole podoficerskiej czy oficerskiej, wiele może się zmienić. Co na przykład? W mojej ocenie być może ktoś u góry dojrzeje do decyzji, by do szkół podoficerskich kierowani moglibyć tylko zawodowi szeregowi, tak jak rozwiązano to w większości wiodących armii świata. To tylko moje przeczucie, ale patrząc na to, że w SPWL pojawił się w ogóle program kształcenia tych właśnie zawodowych szeregowych w ramach odrębnych, krótkich kursów, można mieć nadzieję. Wcześniej był tylko mglisty zapis, że szeregowy zawodowy może po bliżej nieokreślonym szkoleniu przystąpić do eksternistycznych egzaminów w SPWL, co kadra tych ostatnich odbierała jako zamach na przyszłość ich instytucji. To jak niewielu i jak dobranych szeregowych zawodowych kierowanych jest na owy kurs kaprali jest sprawą drugorzędną - w mojej ocenie nadzieję rodzi sam fakt stworzenia takiej możliwości.
Dlatego nie możesz mieć pewności, czy zanim zakończysz szkołę średnią wszystko to, co do tej pory Ci napisaliśmy, co jest jak najbardziej zgodne z obowiązującymi obecnie uwarunkowaniami, nie ulegnie zmianie. Musisz trzymać rękę na pulsie, śledzić informacje pojawiające się na forach, np. na specopsie czy NFOW, na stronach MON dotyczących rekrutacji/profesjonalizacji, na stronach szkół wojskowych.
A tymczasem uczyć się, zwłaszcza języków, przede wszystim angielskiego oraz dbać o kondycję.
Dzięki mad mike ! Już mi to mówili że duzo może się zmienić. Jak się pozmienia to bedziemy według nowy zasad "zaliczać".Chyba najważniejsze jest żeby się nie poddawać, prawda ?
Należy też zaznaczyć i musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czego oczekujesz od wojska, że tak powiem "długoterminowo"? Czy chcesz awansować na "starość" czy może szybciej? Wiem, że w tym wieku komandosi, specopsi to to, co każdy domorosły żołnierz chciałby robić. Ale chyba całe życie nie będziesz w "bojówkach", choćby z powodu zdrowia, które po pewnym okresie nie tyle psuje się, co "zużywa". Zastanów się też w perspektywie przyszłej, ewentualnej swojej rodziny.
madmike napisał/a:
Ewentualnie możesz iść do SPWL dopiero po ukończeniu studiów licencjackich
Możesz, ale po co? Po licencjacie zostaną ci 2 lata do tytułu mgr, który możesz uzyskać na byle jakim kierunku, po czym iść do WSOWL we Wrocławiu. Jak jesteś ambitny zrobisz 2-lata w 1 rok i startujesz na oficera.
Jak pójdziesz do podofic. to po przydziale to loteria czy nowy dowódca pozwoli ci pójść na studia czy nie. Wiadomo, on liczy. Pójdziesz studiować, potem SO to mu znikniesz, a każdy potrzebuje dobrej kadry podoficerskiej. Może odrzucić wniosek. Oczywiście nie jest to reguła, możesz trafić na wielkiego zwolennika dokształcania.
Jako oficer masz już te "zaplecze" stopnia. Nie dostaniesz się, masz już dobrą perspektywę na przyszłość jako oficer. Jako podof. możesz wrócić do wcześniejszego orania w jednostce, szkolenia młodych, wart itp. Chyba, że to lubisz, to ok.
Ale chyba całe życie nie będziesz w "bojówkach", choćby z powodu zdrowia, które po pewnym okresie nie tyle psuje się, co "zużywa". Zastanów się też w perspektywie przyszłej, ewentualnej swojej rodziny.
Hmm, a czy przypadkiem podoficer starszy, który "odrobił" swoje na bojówkach, nie może kontynuować służby na mniej "intensywnym" stanowisku? W sztabie, w pionie szkolenia, logistyce itd.? Dlaczego zakładasz, że jednostki specjalne nie przewidują stanowisk za biurkiem, dla "absolwentów" pododdziałów bojowych?
Cytat:
Możesz, ale po co? Po licencjacie zostaną ci 2 lata do tytułu mgr, który możesz uzyskać na byle jakim kierunku, po czym iść do WSOWL we Wrocławiu. Jak jesteś ambitny zrobisz 2-lata w 1 rok i startujesz na oficera.
To rozwiązanie to propozycja dla kandydata, który chciałby trafić na "bojówki" za wszelką cenę, o co w moim przekonaniu łatwiej podoficerowi, a nie chce przekreślać sobie szans na start do SO. Dlatego proponuję skończenie studiów licencjackich wcześniej. Dlaczego?
Cytat:
Jak pójdziesz do podofic. to po przydziale to loteria czy nowy dowódca pozwoli ci pójść na studia czy nie.
Czy pozwoli? Oczywiście, że nie. Powie wprost: chcesz, to sobie studiuj, to Twoja prywatna sprawa. Ale na pomoc wojska, zwolnienie z zajęć, służb, dofinansowanie, nie licz.
Cytat:
Jako oficer masz już te "zaplecze" stopnia. Nie dostaniesz się, masz już dobrą perspektywę na przyszłość jako oficer. Jako podof. możesz wrócić do wcześniejszego orania w jednostce, szkolenia młodych, wart itp. Chyba, że to lubisz, to ok.
Coś w tym jest, ale czy do końca? Zarówno podoficer, jak i oficer musi najpierw "odrobić pańszczyznę" w polu, zanim złapie ciepły etat za biurkiem. Oficer na pewno o wiele wcześniej, to fakt. Ale powtarzam: podstawą jest określenie sobie priorytetu - przede wszystki służba na "bojówkach" jednostki specjalnej, czy kariera oficera. Jeżeli nie powiedzie Ci się na selekcji, będziesz zmuszony kontynuować służbę na dotychczasowym stanowisku. Takie jest niestety ryzyko.
kriss9366 napisał/a:
Mam jeszcze takie pytanie: Czy bedąc na studiach to musze przejść przeszkolenie, jeżeli chce potem iść do SO ?
Z tego co się orientuję do tej pory było to szkolenie dla ochotników. Poza tym pojawia się pytanie, czy szkolenie tego typu będzie kontynuowane, gdy Ty będziesz na studiach, gdy armia będzie już w pełni zawodowa.
Nie będę cytował bo szkoda miejsca.
Madmike masz rację. Chciałem mu tylko pokazać inną drogę.
Oczywiście, że każdy ma jakąś "ciepłą" posadkę. Choćby instruktora itp.
Zgadzam się także z stwierdzeniem co do licencjata: jak chce za wszelką cenę. Zresztą na WKU będą go odciągać na bank. Powiedzą, że mając licencjat to nie ma sensu iść na podoficera, chyba, że na licencjacie zakończyło się naukę.
Pozwolenie na studia teoretycznie można dostać, jednak jak zaznaczyłem jest to cholernie trudne.
I fakt, że każdy musi potytłać swoje. Ale nie ma co się czarować: podporucznik nie będzie tyrał tyle co kapral.
A co do przeszkolenia to nie wiem dokładnie, ale z tego co słyszałem, już nie ma takowego. Ale nie dam ręki za to uciąć sobie.
Faktem jest ,ze bardzo wazne jest ustalenie swojego celu,priorytetu. Moje osobiste zdanie:jako oficer mam duzo wiecej opcji do wyboru ,nawet jesli na pododdziale bojowym 1PSK nie ma wystarczajaco duzo etatow dla oficerow za pewne mam nadal wiecej otwartych drzwi w rozdziale "dzialania specjalne" niz podoficer. Poza tym zgodze sie z tym co napisal Hada warto pomyslec o przyszlosci,swiat niekonczy sie na "bojowkach" czlowiek idzie do przodu i sie rozwija,a koniec sluzby w pododdziale bojowym niemusi oznaczac biurkowego zycia z paczkiem i kawa.
_________________ Wojownikiem jest sie przez cale zycie albo niepowinno sie tej drogi w zaden sposob zaczynac
Moje osobiste zdanie:jako oficer mam duzo wiecej opcji do wyboru ,nawet jesli na pododdziale bojowym 1PSK nie ma wystarczajaco duzo etatow dla oficerow za pewne mam nadal wiecej otwartych drzwi w rozdziale "dzialania specjalne" niz podoficer.
Co rozumiesz pod pojęciem "więcej otwartych drzwi w rozdziale <<działania specjalne>>". Według mnie owe mityczne "działania specjalne" to właśnie służba na pododdziale bojowym w jednostce specjalnej. Jaką inną alternatywę widzisz? Jaką przewagę w tej sytuacji nad podoficerem ma oficer?
Cytat:
Poza tym zgodze sie z tym co napisal Hada warto pomyslec o przyszlosci,swiat niekonczy sie na "bojowkach" czlowiek idzie do przodu i sie rozwija,a koniec sluzby w pododdziale bojowym niemusi oznaczac biurkowego zycia z paczkiem i kawa.
Hmm, możesz to wyjaśnić? Jaką inną drogę dla człowieka "styranego" służbą na bojówkach widzisz? Dla mnie jedyne wyjście to znalezienie sobie spokojnego etatu, lub odejście do cywila. Jest inne wyjście?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum