Wysłany: 12-12-2010, 14:03 1 PSK a brak odbytej służby
Witam. panowie mam pytanie odnośnie naboru do 1 PSK. na stronie Pułku w informacjach o naborze napisane jest:
Cytat:
odbyta zasadnicza służba wojskowa w pełnym wymiarze dla kandydatów do korpusu
szeregowych zawodowych (mężczyzn),
ja niestety tej służby nie odbyłem losy potoczyły sie tak ze w momencie kiedy miałem odbyc służbę złamałem rękę o po wyleczeniu został zniesiony obowiązek. Teraz moje pytanie czy w związku z brakiem odbycia zasadniczej służby wojskowej nie mam możliwości służenia w 1 PSK?? I ewentualnie czy sam wpis w książeczce wojskowej "rezerwa" będzie uprawniał mnie do służby w 1PSK. Ewentualnie może ktoś zna jakiś sposób żeby w mojej sytuacji jednak słuzyc w Lublincu. Bede bardzo wdzięczny za rady i porady i prosze mój problem potraktowac powaznie.
Wg mojej wiedzy nie masz możliwości wstąpienia w tej chwili do tej jednostki. Po zniesieniu ZSW jednostki wojskowe zostały podzielone na te, do których wciela się kandydatów bez przeszkolenia i realizuje szkolenie podstawowe tzw. przygotowawcze, na zasadach podobnych do zlikwidowanej "zetki" oraz inne jednostki, do których mają trafiać kandydaci już przeszkoleni. I 1PSK należy widocznie do tych drugich.
W tej chwili dużo szumu jest na temat szkolenia przygotowawczego dla kandydatów do NSR. Kilka-kilkanaście miesięcy temu tyle samo zamieszania było wokół tzw. szkolenia pilotażowego, realizowanego w Centrach Szkolenia WL, SP i MW, również na zasadach znanych z ZSW, które obejmowało szkolenie podstawowe i specjalistyczne. Po ukończeniu w/w szkolenia, które przeznaczone było dla cywilów, którzy tak jak Ty nie odbyli ZSW, absolwenci trafiali do jednostek wojskowych w charakterze szeregowego zawodowego.
Ukończenie któregokolwiek z tych szkoleń skutkowałoby u Ciebie wypełnieniem luki, jaką jest brak odsłużonej "zetki", ale w przypadku NSR czy służby w charakterze szeregowego zawodowego zwiążesz się kontraktem z dowódcą innej jednostki.
A powiedz mi jeszcze jak sprawa wygląda z ukończeniem szkoły podoficerów?? czy po ukończeniu SPWL w Poznaniu mam zaliczana Zetke i bez problemu mogę ubiegac sie o 1PSK. Wiem że na chwilę obecną nie ma przyjęc do poznania ale temat z pewnych wzgledów aktualny będzie dopiero za rok.
Wtedy będziesz w służbie zawodowej, strona Pułku chyba jasno określa wymagania...
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Ano tak. Tylko każde kolejne pokolenie coraz bardziej mnie zadziwia...
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
No dobra panowie smiechy smiechami efekt gimnazjalny itp ale...
Kończe szkołe podoficerów i zostaje zawodowym ale czy wtedy dostaje przydział do jednostki czy jestem wolnym strzelcem. O takie sprawy mi chodzi. Zamiastr sie podpierdalać mozecie pomóc??
Przecież skoro cytujesz stronę 1 PSK, to masz możliwość sprawdzenia co tam się pisze odnośnie żołnierzy zawodowych. Mając dostęp do netu możesz także przeczytać to i owo odnośnie szkół wojskowych i służby wojskowej - jakaś godzina samodzielnej pracy odpowie Tobie na Twoje pytania. Sorry - pytasz o podstawowe sprawy i to jeszcze w typowo roszczeniowym tonie.
Pozdr
Robal2pl
P.S słowo "podpierdalać" oznacza raczej nieco inne zachowania
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 12-12-2010, 22:59
Jesteś z Włoszczowej - nie licz na litość ;)
A poważnie - ludzie na forum nie mają w głowach całych rozporządzeń i ustaw, a te często się w PL zmieniają. A najlepiej szukać u źródeł - czyli podstawy prawne i WKU.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Ale masz racje udam się na WKU i mysle że tam wszystkiego sie dowiem.
[ Dodano: 13-12-2010, 00:38 ]
Mam jeszcze kilka pytan odnośnie 1PSK. Tym razem takich na które cięzko znalexc odpowiedzi. Mianowicie jak wyglada dzień powszedni operatora z grupy bojowej?? Taka codzienna szara koszarowa codziennośc (mam nadzieje że nie) czy raczej cigłe poligony, strzelnica i doskonalenie swoich umiejętności. ile średnio rocznie skoków oddają operatorzy z jedynki. Bede wdzięczny za odpowiedzi.
[ Dodano: 13-12-2010, 04:02 ]
Panowie a cos wiecej na temat tego??
Cytat:
Zgodnie z projektem, kandydaci na podoficerów Wojsk Specjalnych, byliby kształceni w jednostkach wojskowych według oddzielnej koncepcji opracowanej przez Dowództwo Wojsk Specjalnych i przechodzili miesięczne szkolenie w Szkole Podoficerskiej Wojsk Lądowych.
Co do życia codziennego: sorry, ale to nie miejsce na morskie opowieści... Jakiej odpowiedzi oczekujesz?
Sprawa szkół podoficerskich: w ostatnim czasie zawieszono (i dobrze) nabór kandydatów z cywila. Na chwilę obecną w/w szkoły szkolą kandydatów na podoficerów, wytypowanych w jednostkach, spośród szeregowych zawodowych. I z przecieków do prasy wynika, że tak ma już zostać.
W przypadku Wojsk Specjalnych będzie pewnie podobnie (tyle wynika z zacytowanego przez Ciebie tekstu), z tym że większa część szkolenia będzie realizowana w jednostkach, a tylko jego epizod w wyznaczonej szkole podoficerskiej.
Krótko mówiąc - najpierw musisz zostać szeregowym (najlepiej zawodowym) potem masz szansę zostać podoficerem. I dopiero z tego korpusu masz szansę na służbę w pododdziałach bojowych jednostek specjlanych (o czym poczytasz w innych wątkach tego forum).
Krótko mówiąc - najpierw musisz zostać szeregowym (najlepiej zawodowym) potem masz szansę zostać podoficerem. I dopiero z tego korpusu masz szansę na służbę w pododdziałach bojowych jednostek specjlanych (o czym poczytasz w innych wątkach tego forum).
Jak zostaniesz szeregowym zawodowym,to musisz mieć niezłego farta,żeby Cię wysłali na szkołę podoficerską,a jeśli po prostu co kontrakt będziesz opiniowany na bdb,z WF co roku będziesz miał 5 i będziesz posiadał rewelacyjną wiedzę na temat swojego stanowiska i nie tylko,to masz szansę na szkółkę po 10 latach służby-takie realia
I zostań oficerem. Nie wiem moge być w błędzie ale z tego co mi się wydaje za duzo oficeów nie ma w bojówkach??
Temat wałkowany do bólu w kilku wątkach tego forum dot. naboru do jednostek specjalnych WP. Poczytaj, a wszystkiego się dowiesz.
BTW - wśród ludzi dopytujących się o nabór do jednostek specjalnych zauważyłem optymistyczne przekonanie, że oficerem WP zostaje się na zasadach zbliżonych do naboru do Wyższej Szkoły Czegoś i Czegoś w statystycznej stolicy powiatu...
Cytat:
czyli najlepiej na szeregowego do BDSz?? Z tym że tam też biora tylko po odbytej Z-ce.
Wszędzie piszą, że biorą tylko po zetce, bo ludziom, którzy prowadzą te strony nie wpadło jeszcze do głowy, że od kiku lat istnieją inne sposoby odbycia przeszkolenia wojskowego. O czym już kilka postów wyżej pisałem.
(...)Sprawa szkół podoficerskich: w ostatnim czasie zawieszono (i dobrze) nabór kandydatów z cywila. Na chwilę obecną w/w szkoły szkolą kandydatów na podoficerów, wytypowanych w jednostkach, spośród szeregowych zawodowych. I z przecieków do prasy wynika, że tak ma już zostać.
W przypadku Wojsk Specjalnych będzie pewnie podobnie (tyle wynika z zacytowanego przez Ciebie tekstu), z tym że większa część szkolenia będzie realizowana w jednostkach, a tylko jego epizod w wyznaczonej szkole podoficerskiej.
(...)
I wygląda na to, że sprawa będzie podobnie wyglądała w wypadku SO w WSOWL. Przynajmniej to sugeruje najnowsze rozporzadzenie ministra Klicha (tego dużego 8)) w kwesti naboru do szkół oficerskich.
No i do PSK nie idzie się "z buta" czy "z ryja". Najpierw w "firmie" trzeba być. A potem i tak pokazane zostanie żeś jest nikim i budować będą na nowo człowieka.
_________________ "Zresztą nieważne. Jest jak jest lepiej nie będzie. Potrenujemy."
Sierżant T. Tomczak
Panowie jeszcze jedno pytanie. Jak to jest z kursami zrobionymi w cywilu. czy jezeli odbyłem kurs wspinaczki wysokogórskiej mam na to poświadczenie w postaci certyfikatu. mam równiez ukaczoną "szkołe przetrwania" czyli kurs survivalu równiez potwierdzony certyfikatem to te kursy będą brane pod uwagę w wojsku i czy takie kursy moga zwiększyć szanse na służbe w 1 PSK w przypadku gdy będę mógł juz przystapić do rekrutacji??
Jasne, że zwiększają, jak najbardziej, a dlaczego nie.
O 2-3%, ale zawsze.
Bardziej bym poszedł w stronę takiego myślenia, że wiedza i umiejętności z takich kursów pomogą ci w radzeniu sobie na wojskowych szkoleniach tego typu.
Ale przypominam, że bez wyniku w drążku, przysiadach, grzbietach, brzuchach to najlepsze szkolenia nic nie dadzą.
Oczywiście takie zwiększenie szans działa TYLKO I WYŁĄCZNIE w wypadku gdy masz odbytą zasadniczą służbę, do tego doświadczenie w wojsku, albo nawet lepiej - ukończoną szkołę wojskową i doświadczenie w wojsku. (w razie wątpliwości: KLIK!).
Facet, generalnie to jedna uwaga - było pisane w różnych wątkach na forum, ale z pewnością ci to umkło - jednostki DWS to nie jest wycieczka do Czeczenii dla młodych, przebojowych dwudziestoletnich Rosjan ufundowana przez biuro podróży "Specnaz". To na trochę później (trójka z przodu) i choćbyś się zesrał to głową muru nie przebijesz.
Nie ma co kombinować i latać po różnych szkołach przetrwania jak Żyd po pustym sklepie - trza zacisnąć zęby, i żapiełdalać czeba. Nie ma rady na to. Dostać się do najlepszych, odsłużyć swoje w jakimś terenowym oddziale muzeum Wojska polskiego w szeroko pojętej Polsce - od Słupska, poprzez Szczecin kończąc na malowniczym Bielsku - i wtedy kombinować żeby przejść do Wojsk Specjalnych.
Inaczej się nie da.
_________________ Co się tu dzieje, na Litość BOSKĄ!
Wreszcie ktos napisał prostymi męskimi słowami jak sprawa się ma. czyli radzisz najpierw dostać się do jednostki potem charówa przez kilka lat w doskonaleniu samego siebie i po kilku latach odsłuzonych w "zwykłej" jednostce mozna sie starać??
NOSZ, KU*WA PRZECIEŻ JUŻ CI NAPISALI CHŁOPIE WYŻEJ ABSOLUTNIE WSZYSTKO CO POTRZEBA WIEDZIEĆ!
Podsumowując:
Po primo: dobre studia.
Po secundo: ciężki, żmudny i przede wszystkim skuteczny trening fizyczny.
Po tertio: dostać się do szkoły podoficerskiej/oficerskiej.
Po quatro: odsłużyć jakiś czas (w tym pozałatwiać sobie wyjazdy na misje).
I po quinto: wtedy dopiero próbować się dostać.
Tak po krótce by wyglądało twoje życie przez 10 lat stąd.
Karzdy chce do komandosuh a robidź to ni ma komu.
PS: ja widzę, że nikt nie miał ci tu serca tego napisać chyba, ale tak po prawdzie to chyba nie zdarzyło się żeby jakikolwiek z kandydatów na komandosów pytający o wszystko, absolutne podstawy na jakimś forum w internecie w takiej formule jak tutaj kiedykolwiek dostał się gdziekolwiek...
No ale próbuj, co sie będziesz - jak na razie możesz tylko zyskać.
_________________ Co się tu dzieje, na Litość BOSKĄ!
I jeszcze jedna sprawa. Jakie jednostki w polsce mają w takim razie nijbliższy schemat szkolenia do 1 PSK?? 16 BPD 25 BKPow. Gdzie nie żałuje się kasy na strzelanie, skoki i obozy??
Jakie jednostki w polsce mają w takim razie nijbliższy schemat szkolenia do 1 PSK
Ty, albo weź sobie może lepiej jednak odpuść to wojsko co...? Bo taka elitarna 18 Brygada Desantowo Szturrrmowa komandosów to nie jest do końca takie "Dołącz do najlepszych" jak na plakatach.
_________________ Co się tu dzieje, na Litość BOSKĄ!
Catch a to nie był podoficer??
Ale Andrzej to lepiej dba o swojego BWP niż o żonę.
Saga napisał/a:
PS: ja widzę, że nikt nie miał ci tu serca tego napisać chyba, ale tak po prawdzie to chyba nie zdarzyło się żeby jakikolwiek z kandydatów na komandosów pytający o wszystko, absolutne podstawy na jakimś forum w internecie w takiej formule jak tutaj kiedykolwiek dostał się gdziekolwiek...
No ale próbuj, co sie będziesz - jak na razie możesz tylko zyskać.
A ja jednak radze aby chłopak absolutnie nie próbował. Zwichruje sobie życie tylko i zmarnuje kasę swoją i naszą. Lepiej zostałby nauczycielem.
_________________ "Zresztą nieważne. Jest jak jest lepiej nie będzie. Potrenujemy."
Sierżant T. Tomczak
Wysłany: 20-12-2010, 21:28 mam do Ciebie pytanie Maciek13
Skąd pomysł z 1 PSK?
Czy chodzi o odległość od obecnego miejsca zamieszkania?
Zastanawiam się również nad jednym szczegółem, skąd obowiązek odbycia zasadniczej służby wojskowej?
Z tego co wiem, a wiem raczej z dobrze poinformowanego źródła, to nie ma takiego obowiązku.
Czy mi się zdaje, czy też 1 PSK ma takie tłumy chętnych, że ma w kim wybierać?
Uniwersalna formuła: "ze względu na potrzeby/interes Sił Zbrojnych nadal obowiązuje.
Przykładem może być Formoza, gdzie w korpusie szeregowych zawodowych można powołać cywila rozkazem Szefa Sztabu Gen/Dyrektora Departamentu Kadr.
Wystarczy zaliczyć selekcję/weryfikację; dostać zaświadczenie o wolnym etacie.
Teczkę Akt Personalnych kompletuje macierzyste WKU i śle gdzie trzeba.
W tym samym czasie wszczynane jest postępowanie sprawdzające związane z dostępem do informacji niejawnych stanowiących tajemnicę państwową.
Wysłany: 21-12-2010, 14:41 Re: mam do Ciebie pytanie Maciek13
Figofago napisał/a:
Przykładem może być Formoza, gdzie w korpusie szeregowych zawodowych można powołać cywila rozkazem Szefa Sztabu Gen/Dyrektora Departamentu Kadr.
Pytanie: na jaki stopień? Bo korpus ten obecnie obejmuje dwa stopnie; szeregowym mozna zostać z "ulicy". Starszym szeregowym nie, więc pojawia się pytanie, jak zaszeregowane są stanowiska w tym korpusie w obydwu jednostkach. Wg mojej wiedzy w 1PSK nie ma stanowisk dla szeregowych; są tylko dla starszych.
Każdy żołnierz rezerwy ma stopień szeregowego.
Z chwilą powołania do służby jest mianowany na stopień starszego szeregowego.
[ Dodano: 23-12-2010, 19:15 ]
Faktem jest na dzień dzisiejszy to, że Formoza w swojej historii nie wzięła w swoje szeregi nikogo prosto z przysłowiowej ulicy.
Tylko, że już w niedługim czasie takie działanie mogą wymusić limity przyjęć szeregowych zawodowych nadane przez DWS. Z dobrze poinformowanego źródła wiem, że JW. 4026 dopiero zmierzy się z korpusem szeregowych w znacznej ilości.
Oczywiście wymogiem jest przejście selekcji bądź weryfikacji – wszystko zależy od prognozowanego stanowiska służbowego.
W kwestii formalnej, każdy żołnierz rezerwy, również szeregowy, będący zdolnym do zawodowej służby wojskowej oraz mający orzeczenie o służbie w charakterze nurka i skoczka, może zostać powołany do zawodowej służby wojskowej pełnionej jako służba kontraktowa z zastosowaniem I (pierwszego) , 18-miesięcznego kontraktu na pełnienie służby terminowej. Z chwilą powołania jest mianowany na stopień st. szeregowego/st. marynarz.
Taki czas I kontraktu pozwoli mu na odbycie szkolenia bazowego.
Po ukończeniu szkolenia bazowego następuje opiniowanie. Jednostka już będzie wiedziała, czy zrobi z niego żołnierza czy nie. Jeśli "nie" to rezerwa kadrowa, jeśli "tak" to żołnierz może zostać skierowany do któregoś z centrów szkolenia, które „produkują” podoficerów.
Po zasięgnięciu języka w JW. 4026 wiem, że jednego kaprala w ten sposób już się dorobili.
I proszę się nie śmiać. Gdyby zmienić przepisy, pozwalające jedynie na szkolenie na podoficerów w centrach szkolenia, to mieliby ich znacznie więcej.
Tak na marginesie, to żadne z centrów szkoleniowych nie jest w stanie zaoferować takiej mocy atrakcji jak szkolenie bazowe w Formozie.
Wracając do tematu 1 PSK, tam najwidoczniej jest inna polityka kadrowa, stąd wymóg formalny odbycia zasadniczej służby wojskowej.
1 PSK to Pułk, Formoza to Formoza. Mam na myśli liczebność jak również mentalność.
Lubliniec zawsze będzie miał nawyki Wojsk Lądowych, a Formoza Marynarki Wojennej.
Każdy żołnierz rezerwy ma stopień szeregowego.
Z chwilą powołania do służby jest mianowany na stopień starszego szeregowego.
Cóż, pewnie masz rację. W przeciwnym razie nie byloby np. kobiet w stopniu st.szer, które na odbycie ZSW nie miały szans, a w korpusie szeregowych zaowodowych ich nie brakuje.
Cytat:
Z dobrze poinformowanego źródła wiem, że JW. 4026 dopiero zmierzy się z korpusem szeregowych w znacznej ilości.
Oczywiście wymogiem jest przejście selekcji bądź weryfikacji – wszystko zależy od prognozowanego stanowiska służbowego.
Mam w związku z tym pytanie: orientujesz się, czy w w/w JW przewidziano miejsca dla żołnierzy tego korpusu na etatach stricte bojowych?
Cytat:
Po ukończeniu szkolenia bazowego następuje opiniowanie. Jednostka już będzie wiedziała, czy zrobi z niego żołnierza czy nie. Jeśli "nie" to rezerwa kadrowa, jeśli "tak" to żołnierz może zostać skierowany do któregoś z centrów szkolenia, które „produkują” podoficerów.
Po zasięgnięciu języka w JW. 4026 wiem, że jednego kaprala w ten sposób już się dorobili.
Wg mojej wiedzy taki system funkcjonuje w 1PSK już od kilku lat; starsi szeregowi, którzy ukończyli kurs podstawowy i spełniają kryteria (wykształcenie, opinie przełożonych) są kierowani na krótkie przeszkolenie do jednej z SPWL. Po jego ukończeniu i wyznaczeniu na stanowisko przeznaczone dla podoficera w stopniu kaprala, są mianowani na ten stopień. I wg mojej wiedzy w tej chwili lwia część (jeżeli nie wszyscy) kaprali w tej jednostce to właśnie "absolwenci" takiej drogi.
Cytat:
Tak na marginesie, to żadne z centrów szkoleniowych nie jest w stanie zaoferować takiej mocy atrakcji jak szkolenie bazowe w Formozie.
Na pewno. Z drugiej strony, szkolenie, o którym piszesz nie jest za pewne zorientowane na wykształcenie ogólnych umiejętności niezbędnych podoficerowi, czy oficerowi WP. Mam tu na myśli pewne ogólne treści związane z metodyką szkolenia, dowodzenia itd. Bez względu na rolę, jaKą podoficerowie, zwłaszcza młodsi, pełnią w jednostkach specjalnych WP, stopień wojskowy zobowiązuje.
Cytat:
Wracając do tematu 1 PSK, tam najwidoczniej jest inna polityka kadrowa, stąd wymóg formalny odbycia zasadniczej służby wojskowej.
1 PSK to Pułk, Formoza to Formoza. Mam na myśli liczebność jak również mentalność.
Lubliniec zawsze będzie miał nawyki Wojsk Lądowych, a Formoza Marynarki Wojennej.
Może po prostu decydenci z 1PSK doszli do wniosku, że jednostka specjalne nie jest miejscem na szkolenie żołnierza w abolutnych podstawach rzemiosła, które obejmuje szkolenie unitarne, a ich znajomość - bez względu na możliwość uniknięcia tej procedury, co udowodniłeś - jest jednak żołnierzowi, nawet jednostki specjalnej, niezbędna?
Wysłany: 24-12-2010, 12:34 małe OFF TOPIC nt 1 PSK
Z dobrze poinformowanego źródła wiem, że JW. 4026 obsadza etaty szeregowych zawodowych w szturmie.
Co do Twojej wypowiedzi nt. szkolenia unitarnego to jestem zdania, że JW. 4026 załatwiłaby ten "problem" w 10 dni roboczych. Ten, kto był w Z-tce dobrze chyba pamięta, na czy skupiało się szkolenie podstawowe: czwórki w prawo zwrot. do przysięgi, grupa szybkiego reagowania - grabienie liści i akcja zmywak. No może jeszcze budowa kbk AK, prawo użycia broni.
W obecnej sytuacji 10 dni roboczych, od poniedziałku do piątku, ukierunkowanych jedynie na regulamin i przepisy dyscyplinarne jak również ustawy wystarczy by przetłumaczyć cywilowi, o co chodzi w tym całym wojsku. Rzemiosła nauczy się od starszych kolegów, instruktorów.
Na PW Gdynia spotkałem się z opinią jednego z fantastycznych oficerów z Formozy, bardzo ambitnego, inteligentnego młodego człowieka.
Oznajmił on, że z każdego, kto ma oczywiście predyspozycje ku temu, jest w stanie zrobić komandosa w ciągu 40 dni. Cały patent opiera się na sprawdzonych pomysłach naszych przyjaciół z USA. Kandydat będzie tyrany od świtu do zmierzchu i albo będzie z niego żołnierz albo padnie, zrezygnuje.
Swojego czasu ogłaszałem na forum informację nt. korpusu szeregowych zawodowych w JW. 4026.
Z tego co wiem, to akcja trwa nadal. Jeśli dla kogoś nie jest przeszkodą mieszkać w internacie wojskowym, z dala od spódnicy mamy, chce się czegoś ciekawego nauczyć, łączyć to z pasją, robić to co lubi, to moim zdaniem warto starać się o przyjęcie właśnie tam. Lubliniec, Warszawa, Kraków może być kolejnym etapem w karierze żołnierza.
Wysłany: 24-12-2010, 14:33 Re: małe OFF TOPIC nt 1 PSK
Figofago napisał/a:
Z dobrze poinformowanego źródła wiem, że JW. 4026 obsadza etaty szeregowych zawodowych w szturmie.
A zatem jest to ważna informacja dla potencjalnych kandydatów z tego korpusu. Wg mojej wiedzy w 1PSK i GROMie nie jest to możliwe.
Cytat:
Co do Twojej wypowiedzi nt. szkolenia unitarnego to jestem zdania, że JW. 4026 załatwiłaby ten "problem" w 10 dni roboczych. Ten, kto był w Z-tce dobrze chyba pamięta, na czy skupiało się szkolenie podstawowe: czwórki w prawo zwrot. do przysięgi, grupa szybkiego reagowania - grabienie liści i akcja zmywak. No może jeszcze budowa kbk AK, prawo użycia broni.
W obecnej sytuacji 10 dni roboczych, od poniedziałku do piątku, ukierunkowanych jedynie na regulamin i przepisy dyscyplinarne jak również ustawy wystarczy by przetłumaczyć cywilowi, o co chodzi w tym całym wojsku. Rzemiosła nauczy się od starszych kolegów, instruktorów.
Trudno się z Tobą nie zgodzić. Problem w tym, czy nie regulują tego odpowiednie przepisy, które do niedawna dość precyzyjnie określały czas i program szkolenia unitarnego (czy jak się ono w tej chwili nazywa), spójny i jednolity dla całego WP, niezależnie od rodzaju SZ. Pytanie, czy ograniczenie to wciąż funkcjonuje.
Cytat:
Na PW Gdynia spotkałem się z opinią jednego z fantastycznych oficerów z Formozy, bardzo ambitnego, inteligentnego młodego człowieka.
Oznajmił on, że z każdego, kto ma oczywiście predyspozycje ku temu, jest w stanie zrobić komandosa w ciągu 40 dni. Cały patent opiera się na sprawdzonych pomysłach naszych przyjaciół z USA. Kandydat będzie tyrany od świtu do zmierzchu i albo będzie z niego żołnierz albo padnie, zrezygnuje.
Pozwolę sobie nie zgodzić się z tą opinią. 40 dni wystarczy w zupełności, by ocenić kandydata. Na jego wyszkolenie to stanowczo za mało. A przyjaciele zza oceanu, na których się powoływał, również szkolą swoich specjalsów znacznie dłużej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum