Wysłany: 25-01-2005, 20:56 Taktyczny Folder - w jakim miejscu?
Czołem.
Niewielki nóż - folder lub inny - jest częstym wyposażeniem dodatkowym oddziałów AT.
Amerykanie często instalują folder w okolicach kabury - natomiast z tego co zauważyłem Rosjanie preferują nosić dodatkowe ostrze na kolanie - za ochraniaczem. Czy to jest dobre miejsce na folder?
Generalnie to kazdy operator powinien doczepiac sobie sprzęt osobisty tam gdzie mu pasuje aby go pewnie i szybko uzyc
A z tym nozykiem za ochraniaczem to bym sie sprzeczal to im moze pomuc jezeli zostana pojmani ale generalnie AT-manow sie nieporywa
wiec moze se go wsadzic glebiej. bo podczas gdy go bedzie musial uzyc odrazu to go nawet niezdazy wyjac
Przyznaje że to bardzo ciekawy temat / problem. Sam to przerabiam.
Miałem nóż na udzie za kaburą udową - przeszkadzał mi w szybkim wyjęciu pistoletu. Czesem trafiłem na rękojeść. Czyli miejsce dla mnie odpada.
Potem testowałem zapięcie go na pasie po prawej. Był za daleko z tyłu i przez to ciężko go było szybko wyjąć.
Poleciał na lewą strone. Porażka na maxa.
Musze spróbować okolice ochraniacza na kolanach Może to być dobre.
Nie mam możliwości przypięcia go na lewym ramieniu, rękojeścią w dół. Podejżewam że by mi to odpowiadało.
Może to chore ale jeden w pracy na kamizelce taktycznej (WZ-98) po lewej stronie klinga skierowaną na dół.Czasami mniejszy nóż taki bardziej poręczny w kieszeni od portek (w cywilu) i kiedyś ukryty z tyłu na pasku który sie hmm "zużył".Myslałem o nim w kategoriach:"... gdyby mi związano ręce z tyłu" no cóż przydał sie do czegoś innego
Pomógł: 9 razy Dołączył: 21 Gru 2004 Posty: 250 Skąd: Południe
Wysłany: 30-01-2005, 23:56
Witam
Sposob noszenia noza zalezy od tego, do czego zamierzamy go glownie uzywac (bo wiadomo, ze nie wszystko da sie przewidziec). W miescie najlepiej nosic przy kieszeni lub na pasku z tylu ( mozna w poziomie). Jesli poswiecamy skrytosc noszenia celem szybkosci dostepu to moim zdaniem optimum jest na umieszczenie go na kamizelce (ostatnio widzialem ciekawy sposob- thx Andrzej).
Dobrym sposobem noszenia noza jest na rekojescia w dol- na szelkach ( patrz text o plecaku Kangura) lub kamizelce. Przypinanie noza do ramienia to nie jest dobry pomysl z wielu powodow.
Generalnie ja preferuje noszenie w terenie noza (stala klinga) na lewym boku na pasie- jest to wygodne i zapewnia w miare przyzwoity czas dostepu.
Jesli chce sie nosic noz w jakis akurat wymyslony konkretny sposob to polecam zrobienie odpowiadajacej wymaganiom pochwy do niego.
Pozdrawiam
GĘBUŚ [Usunięty]
Wysłany: 31-01-2005, 01:51 NOZ...
PO CO W AT, NOZ? DO WALKI? (ODPADA-MAM BRON PALNA, BATONA), STANOWI DODATKOWY PROBLEM, GDY PRZY KUCIU "KRUKA" BEDZIE W ZASIEGU JEGO REKI... JESLI MA BYC TO NOZ DO PRZECiECIA CZEGOS, EW WYSKROBANIA LUB NAWIERCENIA, TO JEGO GABARYTY NIE MUSZA BYC CHYBA TAKIE, ZEBY NOSIC GO NA WIERZCHU. CZESTOSC JEGO UZYWANIA TEZ ODGRYWA TU DUZA ROLE. JA UZWAM TOOL VICTORINOXA PRZEROBILEM LEKKO PKROWIEC, ZE JEST NA ZATRZASKACH I PASUJE PRAKTYCZNIE DO KAZDEGO MIEJSCA NA KAMIZELCE NIE KREPUJAC RUCHOW...
SERDECZNIE POZDROWIENIA DLA STROZOW PRAWA...
Zgadzam się z Tobą Gębuś, że taka bojowa kosa do AT z regóły się nie przydaje. Dlatego mój najczęściej leży w domu. Jednak są sytuacje kiedy by mi się przydał i wtedy żałuje że go nie mam.
Choćby na świerzo, przykład z wczoraj. Trzeba były podważyć płyte zakrywającą prześwit. Była uszczelniona grubą warstwą stwardniałej pianki. Na szczęście kolo miał coś większego niż scyzoryk i poszło sprawnie
Ja osobiscie do AT też nieuzywam noza ale jak go jusz mam to podtroczony sobie jest na przedniej częsci kamizelki taktycznej po lewej stronie obok kielni na radiostacje rękojeścią do dolu.
Czy Wy naprawde myślićie że post odnosił się do WALKI nożem? No przecież od razu zapytał bym się o rodzaj KATANY jaką stosujecie. :-)
Nóż ma zastosowanie czysto narzędziowe / podręczne - podwarzyć, przyciąćetc. Przecież akcja AT nie trwa 35 sekund i nie zaczyna się od odpalenia ładunków na drzwiach.
Do meritum: Osobiście staram sie mieć dwa noże. Jeden wielki - typu KS / Glock a drógi mały typu folder w innym miejscu.
Tak żeby nawet po utracie kamizelki miec na sobie jakieś ostrze.
A co do walki: noże mają to do siebie że amunicja się do nich nie kończy. (tym samym zapewne rozpoczołem wątek na 452342 postów: "walka nożem"). JEżeli się taki wątek pojawi - kasuje bez ostrzeżenia - od tego jest bardzo dobry Vortal budo. Polecam :-)
Hej Chris
Ja podwazam wszystko palka typu "baton". Wytrzyma wiecej niz noz...
Hej Perszing
Ja mam w "czarnej kamizelce" 3 opatrunki osobiste nowego typu, mowie o polskich, sa wieksze i bandaz sie nie strzepi. W szkole mowiaono mi: "Jednym opatrunkiem osobistym to sobie mozna zatamowac krwawienie z obfitej miesiaczki..."
bardzo ciekawe rozwiazanie, choc ja sam osobiscie preferuje noz szturmowy na kamizelce ostrzem w dol, jak to sie mowi na czarna godzine zawsze trzeba wziac pod uwage walke wrecz. plus na pasie glownym mam mulitoola ma wiele ciekawych funkcji i jusz nie raz bardzo sie przydal.
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 09-09-2005, 02:30
zwróćcie też Panowie i Panie uwagę na fakt iż poziomo ułożony nóż na plecach albo jest piekielnie cienki i elastytczny albo szlag was trafia za każdym razem jak trzeba usiaść za kierownicę. no chyba że do ucisku w kręgosłup można sie przywyczaić.... mi sie nie udało....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum